Fobia szkolna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 04 mar 2008, 02:44
Darek czemu nie zrobisz czegoś dla siebie czemu nie pójdziesz do dobrego fryzjera nie ubierzesz się fajnie i nie wkroczysz z pewną minął powitać tych wszystkich "fajnych" znajomych....
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 mar 2008, 03:02
Właśnie moim problemem najgorszym jeżeli chodzi o pojawienie sięna spotkaniu jest to że odbędzie sięono w godzinach wieczornych.....<a wiadomo żę mnie rodzice nie wypuszcza...kurde pisząc to czuje się jak male dziecko :cry: > .aco do wyglądu to u mnie nie wystarczy pójście do fryzjera dobrego,zresztą z moją fryzurą nic się nie da zrobić porządnego bo mam taki kształt glowy że po prostu tylko pasuje do mnie zwyklą fryzura którą mam na codzień....
Kurcze pisząc te odpowiedż uświadomilem sobie mój glowny problem:ja po prostu nie potrafie żyć.Nie potrafie oderwać sie od rodziców,przeciwstawić się im,co w moim wieku jużpowinno nastąpić,nie potrafie,boje sie podjąć pracy,nie potrafie zrobić prawa jazdy,nie potrafie,boje się usamodzielnić.....mój problem wyglądu to przy tym jest niczym
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 04 mar 2008, 13:50
moim zdaniem wyglad nie ma znaczenia(moze tylko w minimalnym stopniu),co z tego ze mowia ze jestem ładna,skoro to wszystko siedzi u mnie w głowie,nie pomoze mi to bo ja nie potrafie zmienic swojego nastawienia do swiata,charakteru.pisze to po kolejnej kłotni z matka i nauczycielka i wiem ze ja popelniam blad ale ja nie potrafie byc inna ,moze poprostu mi pasuje bycie takim zasranym indywidulum do konca zycia ,wiem ze to ze mna jest nie tak ale ja na to nic nie poradze :cry: :cry: :cry: nie umiem :cry:
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez pan zolpidem 04 mar 2008, 17:30
damian - matura 1:0

a jak tam pozostała ekipa maturzystów?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
09 gru 2007, 01:33
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez xCarmen 04 mar 2008, 17:35
noo ja dzis wpadlam xD caly czas okłamywalam moje kolezanki ze zdaje mature ... no a dzis byly probne ( dzis czy nie wiem kiedy bo niby skad mam wiedziec) no i kolezanka sie zapyala jakie byly tematy :D hehe przemilczalam to,mam nadzieje ze jak najdluzej uda mi sie zachowac ta tajemnice ... bo nie chce zeby sasiedzi mnie wytykali palcami..
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 05 mar 2008, 02:56
bo nie chce zeby sasiedzi mnie wytykali palcami..

Jezeli będa wytykali to na wrzeszcz na nich,może wtedy przestaną sie czepiać.A tak w ogole to co ich obchodzi twoja matura niech się lepiej sobą interesują a nie sprawami innych ludzi
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 05 mar 2008, 10:49
człowiek nerwica napisał(a):zresztą z moją fryzurą nic się nie da zrobić porządnego bo mam taki kształt glowy że po prostu tylko pasuje do mnie zwyklą fryzura którą mam na codzień....

To idź do fryzjera i niech ci on/ona doradzi, lepiej żeby to spec od fryzur zweryfikował a nie od razu się poddajesz.
człowiek nerwica napisał(a):ja po prostu nie potrafie żyć.Nie potrafie oderwać sie od rodziców,przeciwstawić się im,co w moim wieku jużpowinno nastąpić,nie potrafie,boje sie podjąć pracy,nie potrafie zrobić prawa jazdy,nie potrafie,boje się usamodzielnić.....mój problem wyglądu to przy tym jest niczym

Potrafisz, możesz, ale nie wiem czemu nie chcesz. Może szamoczesz się sam ze sobą nie chcąc się sprzeciwiać rodzicom ale z tym kiedyś trzeba skończyć. Bo to zdrowe nie jest, co powinni zrozumieć przede wszystkim twoi rodzice, ale jeśli oni tego nie potrafią to musisz to zrobić za siebie i za nich.
ALEKS*OLO napisał(a):moze poprostu mi pasuje bycie takim zasranym indywidulum do konca zycia

A od kiedy posiadanie własnego zdania to bycie zasranym indywiduum? Nawet jeśli nie miałaś racji to miałaś swoje zdanie i to jest normalne...
xCarmen napisał(a):hehe przemilczalam to,mam nadzieje ze jak najdluzej uda mi sie zachowac ta tajemnice ... bo nie chce zeby sasiedzi mnie wytykali palcami..

A co ci po sąsiadach.... Lepiej nie interesuj się ludźmi nawet jeśli oni interesują się tobą. Istnieje jakiś taki magnes że wszystkich przyciąga do tego co chcesz usilnie zachować w tajemnicy. A wtedy i dla ludzi będzie lepsza atrakcja a Ciebie to gorzej zaboli. Ja bym tu zmienił podejście - im mniej dla Ciebie ta kwestia szkoły będzie intymną sprawą tym mniejsze wzbudzi zainteresowanie a i po tobie wtedy obgadywanie spłynie jak po kaczce ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez xCarmen 05 mar 2008, 11:18
IceMan napisał(a):A co ci po sąsiadach.... Lepiej nie interesuj się ludźmi nawet jeśli oni interesują się tobą. Istnieje jakiś taki magnes że wszystkich przyciąga do tego co chcesz usilnie zachować w tajemnicy. A wtedy i dla ludzi będzie lepsza atrakcja a Ciebie to gorzej zaboli. Ja bym tu zmienił podejście - im mniej dla Ciebie ta kwestia szkoły będzie intymną sprawą tym mniejsze wzbudzi zainteresowanie a i po tobie wtedy obgadywanie spłynie jak po kaczce



IceManludzie na wsi maja inna mentalnosc i jesli jest cos o czym moga pogadac, z czgo moga sie posmiac to sie tym interesuja bez wzgledu czy to po mnie splywa jak po kaczce czy nie. A taka sytuacja jak moja to jest w ogole dobra pozywka dla plotkarek, ktore pozniej drecza moja babke i mame zadajac glupie pytania na ulicy.

to nic ze chodzialabym z podniesiona glowa, i tak wszyscy wytykaliby mnie palcami. A wytlumaczyc im co to jest depresja i nerwica jest bardzo trudne... wtedy zapewne jeszcze nardziej by mi dokuczali " taka mądra, taka ulożona no i popatrzcie co sie z nia stalo..." beda mowic jakbym stoczyla sie na dno ... bo pewnie tak jest....

Nawet nie wiem czy ukoncze to glupie liceum bo nie wiem do jakiej szkoly mam isc, nie mam pewnosci ze mnie tam przymia i boje sie, bardzo sie boje...
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

przez Martini007 05 mar 2008, 13:07
xCarmen ma racje, malomiasteczkowosc to okropna cecha. Wiem co mowie, bo sama przechodzilam dokladnie to samo. Ludzie sa straszni czasem. Jest takie poeiwdzenie "nic tak nie cieszy jak cudze nieszczescie" i wedlug mnie to prawda. Ja przestalam wychodzic z domu, ale Tobie dziewczyno tego nie radze. Ja nie moglam sie przezwyciezyc, mieszkam kolo szkoly, nie bylo szansy, zeby nie natknac sie na klase lub nauczycieli. Ludzie dobrze wiedzieli, ze rzucilam szkole a mimo to pytali, gdzie ide na studia, jak matura. Liczyli chyba na to, ze bede sie tlumaczyc i dowiedza sie bezposrednio ode mnie powodow mojej decyzji. Rozumiem xCarmen, moja rodzina tez musiala uzerac sie z pytaniami na moj temat. Ja jestem tez ambitna, choc ludzie mnie postrzegaja jako lenia. Do tej pory nie przepracowalam tego problemu i wstyd mi, ze nie skonczylam szkoly w normalnym trybie. Innych ludzi potrafie wytlumaczyc, zrozumiec, nie widze w tym nic dziwnego. Ale nie siebie.
Czlowieku Nerwica wiem o czym piszesz, mnie tez chyba czasem bardziej od tej choroby zalamuje niepewnosc czy i jak w ogole dam sobie rade w zyciu? Czy bede w stanie? Mam wiele marzen, ktorych nawet nie staram sie realizowac, zeby nie sprawiac klopotu, w tym sensie, ze znow zaczne cos i bede musiala przerwac w polowie. Moja mama mnie nie ogranicza, wierzy we mnie. To ja stanowie glowny problem dla siebie, nie potrafie sie przemoc. Straszne jest patrzec z boku jak ktos inny zyje Twoimi marzeniami...
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
27 lis 2007, 21:13

Avatar użytkownika
przez IceMan 05 mar 2008, 15:25
To tylko współczuć w takiej sytuacji mogę. Na szczęście mnie to ominęło po przeprowadzce... Tylko wytrwałości życzę i oby do studiów!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez ulala 06 mar 2008, 23:15
:arrow: juz po maturach probnych nie bylo tak strasznie , nie bałam sie braku swojej wiedzy lecz tego ze dostane jakies neirwicowych wkretow i bede musiała wychodzic z sali a wiadomo ze na maturze to z tym ciezko :roll:
:arrow: Xcarmen dlaczego nei piszesz matury!!!!!!!!!! :shock: przeciez nikt ci potem neikarze isc na studia jelsi nie czujesz sie zdrowotnie na silach ale ta mature mialabys juz za soba , jestes na bierzaco , potem bedzie ci bardzi ciezko zeby znowu sie do niej przygotowac , naparwde nie dalabys rady?? :(
człowiek jest kowalem swojego losu tylko gówno plynie z pradem ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
23 sty 2008, 19:27

Avatar użytkownika
przez xCarmen 06 mar 2008, 23:23
ulala napisał(a):Xcarmen dlaczego nei piszesz matury!!!!!!!!!! przeciez nikt ci potem neikarze isc na studia jelsi nie czujesz sie zdrowotnie na silach ale ta mature mialabys juz za soba , jestes na bierzaco , potem bedzie ci bardzi ciezko zeby znowu sie do niej przygotowac , naparwde nie dalabys rady??


teraz troche za pozno bo nie podpisalam deklaracji , pozatym na 100 % nauczyciele by mnie nie dopuscili do niej bo w tej szkole liczy sie zdawalnosc.. :roll: no i nie mam zaliczonej 3 klasy, pozatym chyba sie nie czuje na silach. Pogodzilam sie juz czesciowo ze jestem matolem i nie napisze tego w terminie...
Oczywiscie nowa szkola i powtarzanie roku tez niosa ze soba wiele niepewnosci .
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Avatar użytkownika
przez ulala 06 mar 2008, 23:32
Xcarmen starsznei cio wspolczuje
mam w kalasie dziewczyne ktora ma bulimie i bardzo duzo opuszcza i taki chłopak tez, nie ma ich w szkole praktycznie a mimo to jakos potem przychdza i zaliczaja i nauczyciele ida im na reke , jest tez cos takeigo jak indywidualny tok nauczania
nauczuciele wiedza o twojej chorobie? gdyby wiedzieli ... zreszta teraz po ptokach ja zyje tylko do matury zeby jakos poszło ......... a potem dlugie wakacje .............................
człowiek jest kowalem swojego losu tylko gówno plynie z pradem ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
23 sty 2008, 19:27

Avatar użytkownika
przez xCarmen 06 mar 2008, 23:38
ulala napisał(a):Xcarmen starsznei cio wspolczuje
mam w kalasie dziewczyne ktora ma bulimie i bardzo duzo opuszcza i taki chłopak tez, nie ma ich w szkole praktycznie a mimo to jakos potem przychdza i zaliczaja i nauczyciele ida im na reke , jest tez cos takeigo jak indywidualny tok nauczania


Poradze sobie , w koncu to moja wina. Sama sobie nawarzylam piwa to teraz musze je wypic. Przeciez to przez moje urojenia stworzylam sobie fobie szkolna... coz musze z tym zyc ... moje ambicje mnie zniszczyly ...
Zazdroszcze tym ktorzy moga zdawac mature w terminie. Kiedys myslalam ze powtarzanie klasy mnie nie dotyczy a teraz to jest dla mnei wielka tragedia ;/ nie wiem jak sie w tym odnajde ...

W kazdymbadz razie zycze wszystkim maturzystom dobrych wynikow i polamania piór;)
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do