Skocz do zawartości
Nerwica.com

Witam


manila

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Od prawie 6 lat leczyłam się na depresję, głównie farmakologicznie a przez ostatnie 2 lata próbowałam terapii indywidualnej u psychologa jednak było to zaledwie kilkanaście spotkań z dużą przerwą. Początkowo leczenie farmokologiczne przyniosło efekty ale z powodu natłoku wielu problemów z którymi nie dawałam i nadal nie daję sobię rady zaczęło mi się powoli znowu pogarszać. Kilka miesięcy temu zdecydowałam się na pobyt na oddziale dziennym. Nigdy nie uczestniczyłam w terapii grupowej i nie wiedziałam jak to wygląda. Przez moją chorobę mam ogromne trudności w nawiązywaniu relacji społecznych więc gdym wiedziała wcześniej na czym taka terapia polega na pewno bym się tam nie wybrała. Bardzo długo paraliżował mnie lęk przez co nie mogłam się odezwać i wiele straciłam. W moim przypadku pobyt tam powienien trwać przynajmniej dwa razy dłużej a nie tylko 12 tyg. Jednak mimo wszytko terapia grupowa dużo mi dała a przede wszystkim po raz pierwszy przekonałam się że są ludzie, którzy mają podobne problemy i mnie rozumieją. Na wypisie widnieje rozpoznanie : dekompensacja depresyjna na podłożu osobowości mieszane i nawet nie wiem co to dokładnie oznacza. Niestety raczej mi się nie poprawiło, przebywając tam poprostu zatrzymałam się w miejscu a teraz 3 miesiące później znowu powoli czuję się coraz gorzej i odechciewa mi się żyć.

Od roku nie mogę znaleźć pracy, ciągle tyję i coraz bardziej się izoluję od świata. Nie mam praktycznie żadnych przyjaciół - znajomych bo straciłam wszystkich jak rozstałam się po wielu latach z partnerem no i z powodu choroby się od pozostałych odsunęłam oraz na rodzinę też nie mam co liczyć bo jej nie mam, rodzice w dzieciństwie sprawili mi wiele bólu i do dziś mnie gnębią tylko. Obecnie jestem na łasce partnera, który okazał się uzależniony od marihuany. Mi brakuję kasy na wszystko, nawet na lekarstwa a jego stać na worek dziennie. Ale gdy nie on nie wiem gdzie bym się nawet podziała. Eh czuję się taka bezsilna i zbędna.. Zastanwaiam się czy w takiej sytuacji mam w ogóle szanse poczuć się lepiej..

Jestem z Bydgoszczy i leczę się na Sułkowskiego ale nie wiem czy to dobra przychodnia skoro tak długo mnie nie uzdrowili. Ponadto z psychiatrą widzę się raz na 2 miesiące i wypisuje mi on tylko kolejne leki a z psychologiem 2 razy w miesiącu, jak wizyta nie przepadnie. Ostatnio wizyty mi przepadły bo pani wzięła opiekę więc miałam 1 wizytę w okresie 3 miesięcy, a kolejną mam dopiero za miesiąc. Czy wszędzię tak jest na NFZ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj zorzynek,

Ponoć szanse są zawsze na wszystko choćby minimalne, niby wiem i sama sobie to na siłę powtarzam ale jakoś nie mogę w to nigdy uwierzyć. W takim razie źle sformuowalam pytanie, powinno chyba być czy w takiej beznadziejnej sytuacji jak moja ktoś dobrze się czuje zupełnie sam ze sobą, bez żadnego wsparcia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×