Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nie widzę sensu życia.


Niktita

Rekomendowane odpowiedzi

Chodzę i nic to nie daje. Leczę się od dwóch lat bezskutecznie. Nikt już nie chce leczyć takiego g... nieważne. Takiego śmiecia, jak ja. Dostaję leki, po których mam parestezje i czuję się gorzej. Żalę się tutaj, bo nie mam komu. Jestem niczym duch. Niby jestem, a mnie nie ma. Niby można podać mi dłoń, ale przeniknie przeze mnie. Niby koszmar, a jednak jawa, senna jawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak trafiasz na psychologa, który najpierw cię wysłuchuje, a potem wraca do domu i odpala Pudelka to się nie dziw. Ty potrzebujesz prawdziwego humanisty, który przekaże tobie jakieś wartości, a nie będzie karmił papką.

 

Na tym forum panuje chory kult psychologów. Kiedyś druidzi, szamani, potem kapłani a dzisiaj psychologowie. Nic się nie zmieniło.

 

Zacznij myśleć samemu, psycholog to też człowiek. Jeden z tych anonimowych postaci na koncercie Dody. Skończył studia, bo rodzice kazali.

 

Ehh.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

monk.2000,

Na tym forum panuje chory kult psychologów

Też odnoszę takie wrażenie często. Psychiatrów i terapii również. Wolę jednak nie dolewać oliwy do ognia, rozwijając ten offtop, tym bardziej, że nastrój dzisiaj mocno nie dopisuje.

 

Zacznij myśleć samemu, psycholog to też człowiek

:brawo:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

monk.2000, rotten soul, a ja mam wrażenie że większość chce żeby człowiek się uzależnił od terapeuty. Cały czas każdy ma chodzić na terapie bo to najważniejsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

socorro, chodziłem do psychologa prywatnie i sam zakończył spotkania i mówił że jak nie miałbym kasy to moge do niego dzwonić to będzie za free. Ciekawostka jest taka że na pierwszym spotkaniu powiedział żebym się od niego nie uzależnił i mam wszystko sam robić. Do psyhiatry też chodze prywatnie i widzimy się raz na 3 miesiące. Tylko recepta albo jeszcze mnie zjebie. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie. Powiem pokrótce jak wygląda moja sytuacja. Mam 20 lat, jestem jeszcze rok na rencie socjalnej. Przyznano mi ją po tym, jak przerwałem studia AGH (Informatyka, samogłoski) po dwóch miesiącach. Nie dlatego, że nie szła mi nauka, ale dlatego, że chciałem się zabić i prawie mi się to udało. Niestety mnie odratowali. Leczę się od dwóch lat bezskutecznie na depresję. Za rok kończy mi się renta a ja mam tylko wykształcenie średnie. Jestem zerem. Nic nie osiągnąłem i nie osiągnę. Teraz to, co napiszę wyda się wam zapewne trywialne, ale nie chcę opisywać jak rodzina i otoczenie wpędzili mnie w depresję. Pragnę tworzyć. Co tam tworzyć. Uczyć się robić filmy. Studiować reżyserię. Kiedyś, jak byłem w 1 klasie gimnazjum i dostałem pierwszą kamerę to się nią bawiłem i robiłem filmiki z efektami specjalnymi (walczyłem u boku Mace Windu z mieczem świetlnym. strzelałem z kątomierza, były wybuchy, itp.) Przez kilka lat w mojej głowie tworzył się scenariusz trzech filmów. "Sennej Jawy", "Kryształu Rathnivar" i "Los Illuminatos".

Problem w tym, że aby studiować w Polsce trzeba mieć pieniądze i znajomości. Wymagania są chore na reżyserkę w Łodzi. 2 scenariusze (do 100 stron maszynopisu) -ok. Praca z aktorami- ok, lecz 5-minutowa etiuda filmowa - nie ok. Kamerę dawno sprzedał ojciec na picie. Skąd ja wezmę aktorów, rekwizyty? Na dodatek tam liczą się znajomości i jest test znajomości filmów polskich. W tym na pewno bym odpadł bo nie cenię takich filmów pokroju "Kac Wawa". Wkurza mnie to, że tyle jest beznadziejnych "serialików", filmów, a nie daje się szans uczyć młodym ludziom i próbować. Może mam talent i mógłbym nakręcić jakiś dobry film? Nie dadzą szans. Zostaje mi tylko wyjechać za granicę za rok i do końca życia pracować na zmywaku w Birmingham (UK), albo Pitlochry (Szkocja) za minimalną cenę(tam mam pewne znajomości dzięki matce i praca by była). Nie chce mi się żyć(nie pragnę popełnić samobójstwa by ktoś czasem po policję nie dzwonił!!!), jest mi ciężko. Nie chcę umierać i nie pozostawiać po sobie zupełnie nic. Nie interesuje mnie rodzina, jestem aseksualny. Tak strasznie pragnę tworzyć, wątpię by ktokolwiek mnie zrozumiał. Pewnie myślicie sobie "kolejny gówniarz, który nawet nie wie czego chce". Tylko życie typu praca- bezsenność, praca - kłopoty ze spaniem, praca- spanie jest ok, ale jak daje to możliwości rozwoju. Obliczyłem, że za dokładnie 55 lat odłożę około 300 tyś złotych. Takie mam perspektywy. Co robić? Naprawdę ten świat mnie dobija.

 

Kolego, ja mam już 30 lat, miałem podobne marzenia, podobne wykształcenie i aspiracje.

Dzisiaj pieniądze w PL zdobywa się przy pomocy układów/znajomości, ciężkim egoizmem i tupetem...

Ja doskonale wiem jakie ty masz marzenia, sukces i kasa - ja się męczyłem z tym tematem wiele lat,

do dzisiaj nie mogę przestać się wkurwiać, mam średnie wykształcenie (tech. informatyk - admin/serwisant/helpdesk),

wiem doskonale co czujesz, tyle że ty masz jeszcze szanse, wiem, że to głupie ale sama kasa/sukces - showbiznes,

to dla niejednego jest ostatni gwóźdź do trumny, a uwierz co mówię - bo widziałem masę takich co uwierzyli,

że od kasy wyzdrowieją. Ja nie mam nic, poza długami, WSZYSCY UMRZEMY, ten świat nie ma sensu :))))

 

Posłuchaj sobie starego polskiego punka: Dezerter, Siekiera, Deuter, Brylewskiego...

 

Z dedykacją dla ciebie:

http://www.youtube.com/watch?v=i9r9yfWK6k4

http://www.youtube.com/watch?v=O-XTbm2Eybk

;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie. Powiem pokrótce jak wygląda moja sytuacja. Mam 20 lat, jestem jeszcze rok na rencie socjalnej. Przyznano mi ją po tym, jak przerwałem studia AGH (Informatyka, samogłoski) po dwóch miesiącach. Nie dlatego, że nie szła mi nauka, ale dlatego, że chciałem się zabić i prawie mi się to udało. Niestety mnie odratowali. Leczę się od dwóch lat bezskutecznie na depresję. Za rok kończy mi się renta a ja mam tylko wykształcenie średnie. Jestem zerem. Nic nie osiągnąłem i nie osiągnę. Teraz to, co napiszę wyda się wam zapewne trywialne, ale nie chcę opisywać jak rodzina i otoczenie wpędzili mnie w depresję. Pragnę tworzyć. Co tam tworzyć. Uczyć się robić filmy. Studiować reżyserię. Kiedyś, jak byłem w 1 klasie gimnazjum i dostałem pierwszą kamerę to się nią bawiłem i robiłem filmiki z efektami specjalnymi (walczyłem u boku Mace Windu z mieczem świetlnym. strzelałem z kątomierza, były wybuchy, itp.) Przez kilka lat w mojej głowie tworzył się scenariusz trzech filmów. "Sennej Jawy", "Kryształu Rathnivar" i "Los Illuminatos".

Problem w tym, że aby studiować w Polsce trzeba mieć pieniądze i znajomości. Wymagania są chore na reżyserkę w Łodzi. 2 scenariusze (do 100 stron maszynopisu) -ok. Praca z aktorami- ok, lecz 5-minutowa etiuda filmowa - nie ok. Kamerę dawno sprzedał ojciec na picie. Skąd ja wezmę aktorów, rekwizyty? Na dodatek tam liczą się znajomości i jest test znajomości filmów polskich. W tym na pewno bym odpadł bo nie cenię takich filmów pokroju "Kac Wawa". Wkurza mnie to, że tyle jest beznadziejnych "serialików", filmów, a nie daje się szans uczyć młodym ludziom i próbować. Może mam talent i mógłbym nakręcić jakiś dobry film? Nie dadzą szans. Zostaje mi tylko wyjechać za granicę za rok i do końca życia pracować na zmywaku w Birmingham (UK), albo Pitlochry (Szkocja) za minimalną cenę(tam mam pewne znajomości dzięki matce i praca by była). Nie chce mi się żyć(nie pragnę popełnić samobójstwa by ktoś czasem po policję nie dzwonił!!!), jest mi ciężko. Nie chcę umierać i nie pozostawiać po sobie zupełnie nic. Nie interesuje mnie rodzina, jestem aseksualny. Tak strasznie pragnę tworzyć, wątpię by ktokolwiek mnie zrozumiał. Pewnie myślicie sobie "kolejny gówniarz, który nawet nie wie czego chce". Tylko życie typu praca- bezsenność, praca - kłopoty ze spaniem, praca- spanie jest ok, ale jak daje to możliwości rozwoju. Obliczyłem, że za dokładnie 55 lat odłożę około 300 tyś złotych. Takie mam perspektywy. Co robić? Naprawdę ten świat mnie dobija.

 

Kolego, ja mam już 30 lat, miałem podobne marzenia, podobne wykształcenie i aspiracje.

Dzisiaj pieniądze w PL zdobywa się przy pomocy układów/znajomości, ciężkim egoizmem i tupetem...

Ja doskonale wiem jakie ty masz marzenia, sukces i kasa - ja się męczyłem z tym tematem wiele lat,

do dzisiaj nie mogę przestać się wkurwiać, mam średnie wykształcenie (tech. informatyk - admin/serwisant/helpdesk),

wiem doskonale co czujesz, tyle że ty masz jeszcze szanse, wiem, że to głupie ale sama kasa/sukces - showbiznes,

to dla niejednego jest ostatni gwóźdź do trumny, a uwierz co mówię - bo widziałem masę takich co uwierzyli,

że od kasy wyzdrowieją. Ja nie mam nic, poza długami, WSZYSCY UMRZEMY, ten świat nie ma sensu :))))

 

Posłuchaj sobie starego polskiego punka: Dezerter, Siekiera, Deuter, Brylewskiego...

 

Z dedykacją dla ciebie:

http://www.youtube.com/watch?v=i9r9yfWK6k4

http://www.youtube.com/watch?v=O-XTbm2Eybk

;)

 

 

Przesłuchałem, ale nie trafia to do mnie. Ja mam dla Ciebie też dedykację:

 

Dedykuję je w sumie wszystkim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro więc tak każdy wyręcza się dedykacją, to i ja pozwolę sobie zadedykować Ci głównie 2-gą zwrotkę tego utworu(

), choć może I cytat z 1-wszej "nasza wartość jest większa niż wartość wymienna, Dlatego dla nich bezużyteczna - dla nas bezcenna." wybije Ci z głowy myślenie o sztuce, jaką niewątpliwie chciałbyś tworzyć jak o towarze, z którego chciałbyś mieć Bóg-Wie-Jakie pieniądze - pisałem już o tym wcześniej. A Twój późniejszy przykład z RockAlone2K był wręcz odwzorowaniem tego, co sam kiedyś myślałem - i właściwie do dziś także sądze, że istnieją ludzie którzy harują jak woły podczas gdy wielu takich jak on gra sobie w gry zarabiając przy tym parę razy więcej niż oni(i to naprawdę nie są wysnute z palca sumy ponieważ byłem kiedyś w posiadaniu zarabiającego konta na YT), ALE, powtórze się: Niemożesz obrażać się na ludzi za to co lubią bardziej a co mniej. Sztuka zawsze była niszowa i nietrafiała do mas! Masz więc wybór; zaprzepaścić swój talent robiąc coś, co w rzeczywistości wogóle nie odwzorowywuje Twoich możliwości i niesprawia Ci uczucia "spełnienia"- ale zarabiając przy tym duże pieniądze, albo na odwrót. Wybieraj, problem w tym, że szczęście płynące z jednej z tych opcji przyjdzie tak szybko, jak szybko odejdzie.

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro więc tak każdy wyręcza się dedykacją, to i ja pozwolę sobie zadedykować Ci głównie 2-gą zwrotkę tego utworu(
), choć może I cytat z 1-wszej "nasza wartość jest większa niż wartość wymienna, Dlatego dla nich bezużyteczna - dla nas bezcenna." wybije Ci z głowy myślenie o sztuce, jaką niewątpliwie chciałbyś tworzyć jak o towarze, z którego chciałbyś mieć Bóg-Wie-Jakie pieniądze - pisałem już o tym wcześniej. A Twój późniejszy przykład z RockAlone2K był wręcz odwzorowaniem tego, co sam kiedyś myślałem - i właściwie do dziś także sądze, że istnieją ludzie którzy harują jak woły podczas gdy wielu takich jak on gra sobie w gry zarabiając przy tym parę razy więcej niż oni(i to naprawdę nie są wysnute z palca sumy ponieważ byłem kiedyś w posiadaniu zarabiającego konta na YT), ALE, powtórze się: Niemożesz obrażać się na ludzi za to co lubią bardziej a co mniej. Sztuka zawsze była niszowa i nietrafiała do mas! Masz więc wybór; zaprzepaścić swój talent robiąc coś, co w rzeczywistości wogóle nie odwzorowywuje Twoich możliwości i niesprawia Ci uczucia "spełnienia"- ale zarabiając przy tym duże pieniądze, albo na odwrót. Wybieraj, problem w tym, że szczęście płynące z jednej z tych opcji przyjdzie tak szybko, jak szybko odejdzie.

 

Pozdrawiam.

 

 

Chciałbym mieć W OGÓLE taki wybór. Problem w tym, że nie stać mnie na nic. Nikt i nic mnie już nie czeka. :silence: . Jak mogę uwierzyć osobie, która nie popełnia tyle błędów ortograficznych? Nigdy nie wypromuję się na YT, bo NIE mam czym. Jestem śmiertelnie zmęczony, choć nic w życiu nie dokonałem, muszę przystanąć w biegu, chociaż nigdzie jeszcze nie dobiegłem. Mam tego wszystkiego dość, tego świata, tego wszechświata. Tych kwarków i strun.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak mogę uwierzyć osobie, która nie popełnia tyle błędów ortograficznych?

Mógłbyś wyjaśnić jaśniej, o co Ci tutaj chodziło?

 

Myślę, że może faktycznie powinieneś na chwilę przystanąć, skoro odczuwasz taką potrzebę, ale nie po to by dołować się jeszcze bardziej muzyką typu "hymn pogrzebowy", tylko starać się znaleźć cokolwiek pozytywnego inspirującego, i najlepiej na zewnątrz. Nie wewnątrz czterech ścian które z biegiem czasu zacieśniają się by koniec końców - nie dać nam możliwości wyjścia poza nie - fobia społeczna.

 

Jeżeli TYLKO znajdziesz JAKĄKOLWIEK inspirację, postanowisz stworzyć coś swojego, wówczas zgłoś się do mnie a chętnie pomogę Ci w promocji. Możesz więc uznać mnie za pierwszego fana, Twoich nieistniejących JESZCZE prac :great: , naprawdę jestem Ciekaw pomysłów człowieka, który kiedyś był w dołku(jak np. ja, wielu innych ludzi którzy chcieli tworzyć coś takiego jak Ty, jak również prawdopodobnie większość użytkowników tego forum), jednak wkońcu udało mu się przezwyciężyć lęk wysokości(np. pieniądze) i wejść na wyżyny swoich możliwości by spełnić swój cel :).

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak mogę uwierzyć osobie, która nie popełnia tyle błędów ortograficznych?

Mógłbyś wyjaśnić jaśniej, o co Ci tutaj chodziło?

 

Myślę, że może faktycznie powinieneś na chwilę przystanąć, skoro odczuwasz taką potrzebę, ale nie po to by dołować się jeszcze bardziej muzyką typu "hymn pogrzebowy", tylko starać się znaleźć cokolwiek pozytywnego inspirującego, i najlepiej na zewnątrz. Nie wewnątrz czterech ścian które z biegiem czasu zacieśniają się by koniec końców - nie dać nam możliwości wyjścia poza nie - fobia społeczna.

 

Jeżeli TYLKO znajdziesz JAKĄKOLWIEK inspirację, postanowisz stworzyć coś swojego, wówczas zgłoś się do mnie a chętnie pomogę Ci w promocji. Możesz więc uznać mnie za pierwszego fana, Twoich nieistniejących JESZCZE prac :great: , naprawdę jestem Ciekaw pomysłów człowieka, który kiedyś był w dołku(jak np. ja, wielu innych ludzi którzy chcieli tworzyć coś takiego jak Ty, jak również prawdopodobnie większość użytkowników tego forum), jednak wkońcu udało mu się przezwyciężyć lęk wysokości(np. pieniądze) i wejść na wyżyny swoich możliwości by spełnić swój cel :).

 

Pozdrawiam.

 

Pomożesz w promocji? W jaki niby sposób?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Będziesz w każdym możliwym programie śniadaniowym, na każdym bilboardzie, może załatwię Ci także posadę Jurora w "mam talent" :great:

 

Nierozumiem, dlaczego zaczynasz od tyłu? Uważasz, że jeżeli nie masz zapewnionej dużej atencji(promocji) to niema sensu tworzyć? Jeżeli każdy by tak myślał, niemielibyśmy dzisiaj raczej wielu książek/filmów/gier itd.

Czekam na Twój pierwszy ruch ;)

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy to nie jest właśnie tak, że w czasach internetu jest łatwiej się wybić przy braku znajomości oraz pieniędzy? Pamięta ktoś krótki, amatorski film 'piątek'? Autor teraz pracuje dla to się wytnie i kontynuuje swój pomysł w formie serialu. Książka Metro 2033 została stworzona przy udziale społeczności i właśnie dzięki internetowi stała się popularna. Dlatego autor z wdzięczności udostępnił swoje dzieło za darmo do pobrania w formie ebooka. Jeśli nie stać cię na zrobienie filmu to napisz scenariusz, wrzuć fragment do neta i wysyłaj wszędzie gdzie się da. Jeśli będzie dobry to ktoś cię zauważy.

 

Co do Rocka czy Roja ich działalność jest skierowana do mało wymagającej, lecz najliczniejszej grupy w necie czyli do ludzi 12-17. Mieli tez duże szczęście bo wstrzelili się w wielki boom, teraz wybicie się jest o wiele trudniejsze. Ogólnie działalność na YT przynosi zyski dopiero po jakimś czasie tak samo jak blogi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy to nie jest właśnie tak, że w czasach internetu jest łatwiej się wybić przy braku znajomości oraz pieniędzy? Pamięta ktoś krótki, amatorski film 'piątek'? Autor teraz pracuje dla to się wytnie i kontynuuje swój pomysł w formie serialu.

:shock::shock: Nie mogę, Dakkan stworzył oryginalny piątek..., a ja pomimo, że widziałem dawno temu oryginał i gdzieś wpadłem na nową serię to nie załapałem, że to jego dzieło. OMG, do dziś mu zostało to zrzędzenie, cynizm i sarkazm na wszystko i do wszystkich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuję się beznadziejnie, jakby mnie ktoś połknął i wydalił. Jest coraz gorzej. Nie widzę przed sobą przyszłości. Nikt i nic już mnie nie czeka. Podziwiam człowieka, który podpalił się pod kancelarią premiera. Dakkan za mieszanie wszystkich i wszystkiego ze słowem na g zarabia około 40 tysięcy na miesiąc, podobnie jak postać kierownika i stanka/kostka. Przeczytałem to na wp. Jak to jest, że oni za wrzucenie kilka razy w miesiącu filmiku trwającego po 1, może 2 minuty otrzymują tyle pieniędzy, a ja nie mogę nic? Nie mam szans studiowania. Tak pięknie Tusk mówił, że uroczy socjalizm i podatki, to dzięki nim każdy ma równy start, bo studia są bezpłatne. Problem w tym, że podatki idą na studia bezpłatne, gdzie dzieci z zamożnych rodzin idą na nie, a biedne nie stać na podręczniki i mieszkanie, dlatego idą do roboty na umowę śmieciową i płacą podatki na biednych. Jak to kiedyś powiedział Urban (którego nienawidzę, ale mądrze powiedział) "Idzie kryzys, zbieram od biednych dla bogatych..."

 

-- 23 sie 2013, 00:26 --

 

Czuję się beznadziejnie, jakby mnie ktoś połknął i wydalił. Jest coraz gorzej. Nie widzę przed sobą przyszłości. Nikt i nic już mnie nie czeka. Podziwiam człowieka, który podpalił się pod kancelarią premiera. Dakkan za mieszanie wszystkich i wszystkiego ze słowem na g zarabia około 40 tysięcy na miesiąc, podobnie jak postać kierownika i stanka/kostka. Przeczytałem to na wp. Jak to jest, że oni za wrzucenie kilka razy w miesiącu filmiku trwającego po 1, może 2 minuty otrzymują tyle pieniędzy, a ja nie mogę nic? Nie mam szans studiowania. Tak pięknie Tusk mówił, że uroczy socjalizm i podatki, to dzięki nim każdy ma równy start, bo studia są bezpłatne. Problem w tym, że podatki idą na studia bezpłatne, gdzie dzieci z zamożnych rodzin idą na nie, a biedne nie stać na podręczniki i mieszkanie, dlatego idą do roboty na umowę śmieciową i płacą podatki na BOGATYCH. Jak to kiedyś powiedział Urban (którego nienawidzę, ale mądrze powiedział) "Idzie kryzys, zbieram od biednych dla bogatych..."

 

-- 23 sie 2013, 00:27 --

 

Czuję się beznadziejnie' date=' jakby mnie ktoś połknął i wydalił. Jest coraz gorzej. Nie widzę przed sobą przyszłości. Nikt i nic już mnie nie czeka. Podziwiam człowieka, który podpalił się pod kancelarią premiera. Dakkan za mieszanie wszystkich i wszystkiego ze słowem na g zarabia około 40 tysięcy na miesiąc, podobnie jak postać kierownika i stanka/kostka. Przeczytałem to na wp. Jak to jest, że oni za wrzucenie kilka razy w miesiącu filmiku trwającego po 1, może 2 minuty otrzymują tyle pieniędzy, a ja nie mogę nic? Nie mam szans studiowania. Tak pięknie Tusk mówił, że uroczy socjalizm i podatki, to dzięki nim każdy ma równy start, bo studia są bezpłatne. Problem w tym, że podatki idą na studia bezpłatne, gdzie dzieci z zamożnych rodzin idą na nie, a biedne nie stać na podręczniki i mieszkanie, dlatego idą do roboty na umowę śmieciową i płacą podatki na biednych. Jak to kiedyś powiedział Urban (którego nienawidzę, ale mądrze powiedział) "Idzie kryzys, zbieram od biednych dla bogatych..."

 

-- 23 sie 2013, 00:26 --

 

Czuję się beznadziejnie, jakby mnie ktoś połknął i wydalił. Jest coraz gorzej. Nie widzę przed sobą przyszłości. Nikt i nic już mnie nie czeka. Podziwiam człowieka, który podpalił się pod kancelarią premiera. Dakkan za mieszanie wszystkich i wszystkiego ze słowem na g zarabia około 40 tysięcy na miesiąc, podobnie jak postać kierownika i stanka/kostka. Przeczytałem to na wp. Jak to jest, że oni za wrzucenie kilka razy w miesiącu filmiku trwającego po 1, może 2 minuty otrzymują tyle pieniędzy, a ja nie mogę nic? Nie mam szans studiowania. Tak pięknie Tusk mówił, że uroczy socjalizm i podatki, to dzięki nim każdy ma równy start, bo studia są bezpłatne. Problem w tym, że podatki idą na studia bezpłatne, gdzie dzieci z zamożnych rodzin idą na nie, a biedne nie stać na podręczniki i mieszkanie, dlatego idą do roboty na umowę śmieciową i płacą podatki na BOGATYCH. Jak to kiedyś powiedział Urban (którego nienawidzę, ale mądrze powiedział) "Idzie kryzys, zbieram od biednych dla bogatych..."

 

 

POMYLIŁEM SIĘ Z NERWÓW W JEDNYM ZDANIU I NIE MOGĘ ZEDYTOWAĆ POSTA, BY TO NAPRAWIĆ, CO JEST?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×