matka alkoholiczka

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

matka alkoholiczka

przez lika21 28 kwi 2009, 17:55
Mam problem ze swoja matką.... Nie jest mi łatwo o tym pisać,ale nie mam już siły sama ciągle się z tym męczyć, dlatego pomyślałam ze może ktoś z was forumowiczów mi coś poradzi.... Moja matka pije odkąd pamiętam a mam 21 lat.to znaczy są takie dni kiedy potrafi być trzeźwa nawet tygodnie, ale rzadko się to zdarza szczerze mówiąc. Wiem że inni maja gorzej bo maja ojców alkoholików którzy się awanturują, bija itp albo matki które pija codzień albo oboje rodziców alkoholików. Zawsze sobie to powtarzam ale to i tak nie zmienia faktu ze ja również nie mam wesoło.... Chodzi o to że moja matka jak już wpadnie w rytm picia to nie może z niego wyjść i pije każdego dnia od samego rana do samego wieczora. Ja rozumiem ze jak się wypije to można mieć następnego dnia kaca tylko ze ona kiedy ma takiego kaca to "leczy się " piwem i to nie jednym i to wszystko powoduje że po kilku godzinach "leczenia piwami kaca" znów jest kompletnie pijana i następnego dnia jest to samo... ten sam schemat: wstaje rano, idzie do sklepu po piwa i tak do samego wieczora aż się narąbie... To wszystko potrafi trwać nawet czasem ponad tydzień a ja nie mogę na nią patrzeć i kiedy wracam z pracy i znów widzę że jest pijana kloce się z nią (wiem że nie potrzebnie bo to i tak nic nie da, ale jak na nią pokrzyczę to się wyładowuje trochę)... I nie tylko ja się denerwuje bo i mój tata który tez nie może tego wytrzymać i na nią krzyczy... moja młodsza siostra ma więcej szczęścia bo wyjechała do Anglii i jest tam pół roku i nie musi tego wszystkiego znosić choć wcześniej jak była to także musiała i nie raz była o to wojna między nią a mama.Oczywiście mama nie przyznaje się do tego ze jest alkoholiczka ale ja wiem ze tak jest. Ona nie potrafi normalnie pic, nie zna umiaru. Nie raz trzeba było ja prowadzić do domu bo była tak zalana...nie raz musiałam się przez nią wstydzić przed znajomymi kiedy widzieli ja jak szła narąbana albo ja prowadzono... Boję się nawet zapraszać kogokolwiek do domu bo nie wiem czy akurat tego dnia moja matka będzie trzeźwa i nie będę musiała się za nią wstydzić... To wszystko jest nie do zniesienia... Nie ma pracy, siedzi w domu a jak już się nadarzy okazja żeby wypić to od razu korzysta, praktycznie zawsze i później znów przez kilka dni z rzędu jest narąbana. Nawet kiedy miała prace to do każdej w jakiej pracowała zdarzało się że przychodziła wstawiona. Raz nawet została wyrzucona z tego powodu bo koleżanka ja podkablowała przed szefem że znów chyba jest "słaba". Swoim piciem robi sobie kłopoty wszędzie i wstyd nie tylko sobie ale i nam. Po pijanemu powoduje czasem tez szkody w mieszkaniu( rozbiła umywalkę ,spaliła okap bo zapomniała ze postawiła olej).Nie raz nie ma nikogo w domu i nigdy nie wiadomo co jeszcze zrobi... Nie wiem jak mam jej wytłumaczyć ze strasznie mnie rani tym że pije, ona tego nie rozumie, zawsze pyta czy czegoś mi brakuje i co ona mi takiego robi, ze tylko sobie pije... A ja chciałabym w końcu nie musieć myśleć czy mogę zaprosić znajomych do siebie, nie musieć sie z nia kłócić, nie musieć martwic się czy w domu wszystko ok... chciałabym mieć tylko trzeźwa matkę...Nie raz mam ochotę jej to wszystko powiedzieć ale nie potrafię kiedy jest trzeźwa... Wtedy wydaje mi się ze to inna kobieta i ze to nie ona tak pije... Jakoś nie potrafię sie przełamać... To wszystko strasznie mnie dołuje, czasem mam ochotę wyjść z tego domu i nie wrócić....Dodam jeszcze ze problem alkoholu jest w mojej rodzinie popularny gdyż pije też siostra mojej mamy,moi wujkowie dziadek... a ja jestem już bezsilna patrząc na to wszystko...Czy ja w ogóle cokolwiek mogę zrobić???Moja mama nigdy nie zgodzi się pójść na terapie bo tego trzeba chcieć a ona nie chce i nie uważa ze ma problem... wszyscy to widza prócz niej... Dobrze że chociaż jest ze mną chłopak i do niego czasem mogę uciec i nie musieć na nią patrzeć... Sorki ze tak dużo pisze ale nie chciałam niczego przeoczyć, a to i tak nie jest wszystko....Czy ktoś z Was ma podobny problem?? co zrobić żeby zrozumiała że rani wszystkich swoim piciem i jak jej pomóc???
Ostatnio edytowano 28 kwi 2009, 17:56 przez linka, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Nie ten dział - przenoszę.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
28 kwi 2009, 16:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: matka alkoholiczka

Avatar użytkownika
przez linka 28 kwi 2009, 18:02
lika21, byłoby fajnie gdybyś się wybrała do psychologa - napewno on/ona lepiej wytłumaczy ci na czym polegają mechanizmy alkoholizmu i co zrobić, żeby namówić matkę do leczenia, ale przede wszystkim co zrobić żeby umieć sobie radzić z takimi emocjami. To nie jest łatwa sprawa (sama jestem DDA) i wiem, że wiele wysiłku kosztuje zebranie się na odwagę żeby w ogóle zacząć z tym walczyć.
Możesz też znaleźć grupę wsparcia AA w swoim mieście i tam się zgłosic - tam napewno jest psycholog który specjalizuje się w uzaleznieniach tego typu.

Rozmawiałaś o tym problemie z mamą gdy była trzeźwa?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
11436
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: matka alkoholiczka

przez lika21 28 kwi 2009, 18:07
Tak na poważnie to nigdy z nia o tym na trzezwo nie rozmawialam szczerze mowiac bo jak juz pisalam jest mi jakos glupio podejsc i to zaczac kiedy widze ze juz jest trzezwa, emocje mi juz opadaja i tak do nastepnego razu.... :( Cos mnie blokuje.... Tak w ogóle to czasem zastanawiam się czy ja naprawde jestem DDA, przeciez inni maja naprawdę gorzej i moga powiedziec ze są DDa ale czy ja tez ??? ....
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
28 kwi 2009, 16:49

Re: matka alkoholiczka

Avatar użytkownika
przez linka 28 kwi 2009, 18:11
lika21, czy twoja matka jest alkoholiczką? Czy pije od kiedy pamiętasz?
Żeby być DDA nie trzeba mieć awanturującego się wiecznie narąbanego ojcca albo meliny w domu...zaręczam ci, mój ojciec awantur nei robi, przemocy w domu nie mam a jednak jestem wpełni świadoma, że jestem DDA.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
11436
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: matka alkoholiczka

przez lika21 28 kwi 2009, 18:15
No pewnie masz rację.... w sumie to co się dzieje w moim domu na pewno nie jest zdrowe, matka jest alkoholiczka i nie radzi sobie z alkoholem.... a awantury czasem tez bywały kiedy byłam młodsza i to nie raz.... Masz racje... I dziekuje za rade.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
28 kwi 2009, 16:49

Re: matka alkoholiczka

Avatar użytkownika
przez linka 28 kwi 2009, 18:20
lika21 napisał(a):Tak na poważnie to nigdy z nia o tym na trzezwo nie rozmawialam szczerze mowiac bo jak juz pisalam jest mi jakos glupio podejsc i to zaczac kiedy widze ze juz jest trzezwa, emocje mi juz opadaja i tak do nastepnego razu...

Eh klasyka, mam to samo.....dostałam zadanie domowe od mojej pani psycholog...mam porozmawiać z ojcem jak będzie trzeźwy...i tak mija sobie już kilka miesięcy..i nic......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
11436
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: matka alkoholiczka

przez lika21 28 kwi 2009, 18:24
No niestety to takie trudne kiedy jest trzeźwa i zawsze sobie powtarzałam ze jak wytrzeźwieje to jej powiem i nic ... tyle lat a ja nic nie zrobilam ... masakra...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
28 kwi 2009, 16:49

Re: matka alkoholiczka

Avatar użytkownika
przez linka 28 kwi 2009, 18:26
lika21, w sumie możemy łapkę sobie podać.......ja jestem tylko kilka lat od ciebie starsza, moja siostra też już z nami nie mieszka...i też tak sobie to znoszę , gdy jest trzeźwy jest wszystko ok...w gruncie rzeczy to dobry człowiek....ale jak pije agresja mi wzrasta tak bardzo, że mam ochotę go uderzyć...no niestety.
Naprawdę polecam ci wizytę u psychologa - ja się wiele na terapi nauczyłam.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
11436
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: matka alkoholiczka

przez lika21 28 kwi 2009, 18:30
No moja mama kiedy jest trzeźwa to tez jest naprawdę fajna i lubię z nia rozmawiac i ma dobre serce ale kiedy wypije wszystko niszczy i tez mam ochote ja uderzyc nie raz... np dzisiaj o mało tego nie zrobiłam... chyba rzecywiscie bede musiała skorzystac z pomocy psychologa.... śmieszne bo studiuje pedagogike resocjalizacyjna i rozmawialismy o alkoholizmie nie raz a ja nie potrafie sobie poradzic z wlasna matka....
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
28 kwi 2009, 16:49

Re: matka alkoholiczka

Avatar użytkownika
przez linka 28 kwi 2009, 18:43
lika21, bo wszystko ładnie, pięknie w teorii a w życiu różnie bywa....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
11436
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: matka alkoholiczka

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 28 kwi 2009, 20:02
lika21, no tak co tu dużo gadać mam identycznie taką sama sytuację jak ty, matka alkoholiczka, wstyd, smród, pilnowanie, przyprowadzanie,przebieranie,sprzątanie po niej, jakbyś dosłownie dokładnie opisała to co ja mam w domu :? Po pierwsze to nie jest twój wstyd, wiem że jest ciężko to przyjąć bo to twoja mama, ale to nie ty pijesz tylko ona. Po drugie idż do poradni AA dla współuzależnionych tam powinni ci pomóc ;) . To ona powinna się za siebie wstydzić a nie ty za nią. Jest dorosłą kobietą i sama powinna za siebie odpowiadać. Widzę że już chciałaś ją uderzyć :? wstyd mi się przyznać ale ja kiedyś w przypływie złości właśnie to zrobiłam i mam wyrzuty sumienia do dziś :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: matka alkoholiczka

przez lika21 28 kwi 2009, 21:55
No jeszcze tego nie zrobilam ale naprawde malo brakowalo... czasem mam ochote jej cos zrobic naprawde... Wiem ze nie powinnam sie za nia wstydzic ale to samo tak automatycznie przychodzi kiedy inni ja widza taka pijana...Nie potrafie zrozumiec jej postepowania. Dzisiaj stwierdzila ze pije poniewaz nie ma pracy a jak juz ma to beznadziejna, ze wszyscy wychodza z domu a ona tylko pranie, sprzatanie, gotowanie i siedzi sama w domu i ona uwaza to za powod do picia !!!!! bo nie ma pracy dobrej. A najgorsze jest to że mój chłopak (który o wszystkim wie) załatwil jej prace dodatkowa poprzez swojego szefa raz w tygodniu..., I juz za drugim razem kiedy miala tam isc nie poszla bo sie narabala... Za trzecim tez byla wstawiona ale ja zmusilam ze ma isc bo inaczej mój chłopak wyjdzie na debila ze kogo to on polecil... Bałam sie że wlasnie tak bedzie ale wierzylam ze moze nie zrobi chociaz jemu wstydu bo bedzie jej glupio przed nim... Ale ona musiała. Na szczescie szef sie nie zorientowal i nadal moze pracowac ale jak dlugo to jeszcze potrwa i czy nie bedzie nastepnym razem gorzej.... Dobrze że moj chłopak wie ze ona ma taki problem takze przynajmniej przed nim nie musze tego ukrywac i sie wstydzic .... Ale jest jeszcze gorsza sprawa bo rodzice mojego chlopaka rozkrecaja interes i chca aby moja mama pracowala w jednym miejscu bo szukaja zaufanej osoby... Tylko ze oni nie wiedza ze ona pije tak ... Mama sie cieszy ale ja nie wiem czy to dobry pomysl, jeszcze przed nimi zrobi mi mi wstyd albo co gorsze jakies problemy im narobi.... Powiedzialam jej ostatnio w nerwach ze nie pojdzie tam pracowac bo nie mam zamiaru jeszcze przed tesciami sie za nia wstydzic a ona na to zebym tak nie mowila bo ona jak bedzie miala dobra prace to w ogole nie bedzie pic bo ona potrzebuje motywacji... Nie potrafie w to jakos uwierzyc ... I co zrobic??? zaufac jej??
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
28 kwi 2009, 16:49

Re: matka alkoholiczka

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 29 kwi 2009, 07:17
lika21, też bałam się jak mama podjęła nową pracę bo oczywiście wywalili ją z poprzedniej :oops: a tym bardziej że w nowej pracy miała dostęp do wypłat innych pracowników i nie raz musiałam sama wypłacać tym ludziom wypłaty jak przychodzili do nas do domu po pieniądze :shock: Ale to jest bardzo dobry pomysł żeby podjęła się tego, może ją to zmobilizuje i przestanie pić. Bardzo dobrze, że jej powiedziałaś o tym jak się wstydzisz przed swoimi teściami przez nią, powinno ją to trochę otrzezwić. Tak samo ja robiłam i pomagało ;) Jeśli będzie miała zajęcie to nie będzie miała tyle wolnego czasu i picie powinno przejść na inny tor, no tak mi się wydaje bo wiem jak u mnie jest ;) I nie przejmuj się że w złości tak jej nagadałaś nawet częściej jej to powtarzaj że się boisz o to żeby nie narobiła ci przykrości przed teściami ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: matka alkoholiczka

przez lika21 29 kwi 2009, 15:46
Dzieki wielkie za wsparcie. W głebi duszy tez uwazam że może ta praca rzecywiscie jej pomoze tylko po prostu te obawy mnie przytlaczaja.Ale to co napisalas pomoglo mi podjac decyzje- dam jej szanse w razie czego i sie przekonam. Tylko jeszcze nie wiadomo czy ta praca w ogole wypali... Mam nadzieje ze tak i ze sie zmieni i nie bedzie wtedy tyle pic. Jeszcze raz wielkie dzieki :* :)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
28 kwi 2009, 16:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do