Skocz do zawartości
Nerwica.com

Bonżur, witajcie!


Gość barikello

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, mam 21 lat, założyłem tu konto, bo chciałbym nauczyć się czegoś od mądrych ludzi, znających życie trochę lepiej ode mnie. Może znajdę tu jakieś wskazówki do rozwiązania swoich problemów :D

 

Poza tym myślę o pójściu do psychologa, tylko boję się zrobić ten pierwszy krok.Myślę, że tu mogę się dowiedzieć, czego się spodziewać po takiej wizycie i czy w ogóle warto :smile:

 

A poza tym chętnie z czasem bym kogoś poznał, do rozmów itd. Narzekam na brak fajnych, wartościowych znajomości, niestety. Co prawda zacząłem się udzielać na kilku forach, ale mam nadzieję, że i tu trochę "pogadam" :smile: Siemka :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witamy,do psychologa też zbierałem się (jeszcze nie przesądzone) - kupe czasu,więc spoko...

Jakiego rodzaju problemy cię "nękają"?

 

 

Ja też się zbieram i zbieraml, najgorsze jest to, że mogę trafić na jakiegoś niezbyt dobrego psychologa... to mnie chyba najbardziej zniechęca. Poza tym wiadomo - jakiś stres przed tym pierwszym pójściem :roll: Ale potrzebuję się wygadać.

 

Moje problemy to głównie dość częste stany depresyjne (aż nie chce się żyć), brak motywacji do zmieniania czegoś, syndrom "wypalenia" się (chociaż ten ostatni jakby trochę "ucichł" i troszkę zaczynam przynajmniej pozytywnie myśleć - choć może na siłę, oszukując przy okazji samego siebie :roll: ). Poza tym niska samoocena, brak wiary we własne możliwości, kompleksy (niższości, na punkcie wyglądu)... to na razie wszystko co mi przychodzi do głowy.Aha, i tzw. prokrastynacja Mało? :P

 

Salut ziom,fajny nick-kojarzy mi się z kierowcą formuły 1

 

Salut, salut :mrgreen: Ino od niego sobie wziąłem ten nick, tak myślałem jaką sobie nazwę dać i tak mi jakoś się nasunęło do głowy 'barikello' :P

 

Cześć Monar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam w "moim świecie",miewam podobne/identyczne problemy i stany.

 

Cóż za niespodzianka, nie myślałem, że ktoś może mieć podobnie :P Żartuję, oczywiście, wiem że dużo ludzi z takimi dolegliwościami, jeśli tak to można nazwać :D . Ja jeszcze dodam coś o czym zapomniałem - jakaś odmiana fobii społecznej i oczywiście nieśmiałość (nawet się włóczę po forach o tej tematyce :smile: )

 

 

Btw,avatar to culpeo fox?

 

Taaak, w rzeczy samej :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Saiga, wiem że to w dużej mierze przez samoocenę. Dlatego właśnie myślę, że może psycholog, a może i jakaś psychoterapia by mi mogła pomóc. Ciągle się tylko zadręczam jakimiś negatywnymi myślami, rzadko myślę pozytywnie. Czas ucieka, trzeba działać. W życiu bym chciał jeszcze się nacieszyć i coś osiągnąć i na pewno nie chcę spędzić tego życia użalając się nad sobą. Koniec z tym! :D

 

 

monk.2000, ja mam kotkę, z którą śpię :P tylko czasami mnie zdradza z sąsiadką, do której chodzi w niektóre noce :mrgreen: Ale zwierzak czasami pomaga, serio :D komp mi się waaali, muszę coś zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

barikello, Wiele razy mówiłem sobie,myślałem podobnie - z miernym efektem...nadal mam wiele wątpliwości,myślę że "ot tak" się nie da,zapewne wymaga czasu...ale życzę ci tego...Bo ile czasu się zmarnowało,marnuje i będzie pewnie marnować na pesymistyczne myślenie...

Za ten czas by można było tyle osiągnąć...

Co do psychologa - nie wiem,idę po raz pierwszy, nie jestem pewien czy pójdę,czy to ma sens...ale może tam zobacze coś czego nie dostrzegam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż, w takim razie też Ci życzę Saiga, żebyś znalazł jakieś rozwiązanie... nawet jeśli nie będzie to psycholog :D Ale warto chociaż spróbować, przekonać się jak to wygląda. U mnie to już chyba tylko kwestia rozglądnięcia się za jakimś dobrym fachowcem. Jestem już w takim wieku, że powinienem brać się na poważnie za siebie. Życie ma się tylko jedno i nie chciałbym całkiem zmarnować swojego, przesiedzieć w domu. Młodsi ode mnie osiągają sukcesy w takich walkach, więc wstyd by było się do nich nie dostosować :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bążur. Też mam kota, ale taką relację to o kant d... rozbić. Jak to w życiu, jak czegoś chce, to przyłazi, a tak? To już z pająkiem na ścianie mam lepszy kontakt.

 

A tak poważnie, wybierz się w końcu do psychologa, czas leci, a nuż miałbyś już część problemu za sobą;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mara_ wiadomo, że kot to nie to samo co człowiek :P

Poza tym posprzątaj lepiej pokój, jak masz pająka na ścianie :mrgreen:

 

Jasne, że się wybiorę. Będę tylko jeszcze musiał znaleźć pracę; przynajmniej będę miał jakiś pretekst i nie będę się musiał tłumaczyć gdzie znikam, kiedy to wychodziłbym na ewentualną 'wizytę'. Wolałbym utrzymywać w tajemnicy to, że korzystam z pomocy psychologa.

 

Saiga, damy radę. Ludzie nie z takimi problemami sobie poradzili :D Grunt to mieć pozytywne nastawienie, bo bez tego nic się nie da zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mara_ to fajnych gości masz :P Wpadnę kiedyś z pająkami ze swojej piwnicy, zrobimy jaką pajęczą imprezę :D

 

Jak się rzadko wychodzi, to dziwne by było, jakbym nagle zaczął gdzieś wyłazić. Już samo spojrzenie kogoś z rodzinki by mi mówiło, że ktoś coś może podejrzewać. Chociaż tak naprawdę nie wiem z jaką częstotliwością odbywają się takie wizyty u psychologa :roll: Raz na miesiąc? Czy to od czegoś zależy?

 

Kelly Bundy, lubię Świat Według Bundych :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

barikello, Jak ja wychodzę zawsze mnie podejrzewają o coś co przyprawia mnie o atak śmiechu - że mam jakąś dziewczyne "na boku" i się nie przyznaje :lol::lol::lol:

 

 

Czy damy radę....

Musimy,dla w sumie nie wiem czego,by choć raz w życiu udowodnić sobie że nie jest się chodzącym gównem ? (mówię tu o sobie - nie znam twojej sytuacji tak dokładnie)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

barikello, ale olej to czy będą patrzeć czy nie, czy będą coś gadać czy nie, po prostu wyjdź gdzie musisz i tyle.

 

A terminy wizyt, to chyba kwestia indywidualna, ja kiedyś chodziłam raz na miesiąc.

 

 

Spoko, tak zrobię jeśli się w końcu udam do tego psychologa ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×