Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy jest się czym martwić?


Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Mam problem ze zrozumieniem swojego chłopaka. To fajny facet, ale ma niestety sporo z maminsynka. Jestem za utrzymywaniem dobrych relacji z mamą, ale denerwują mnie tematy dotyczące zdrowia. Mama mojego chłopaka wiecznie narzeka, że jest chora, a wszystkie swoje dolegliwości tłumaczy nerwami. Igor z każdą bolączką dzwoni do mamy (nawet jak go komar ugryzie) i wymyślają różnorodne przyczyny i sposoby leczenia. Oczywiście wizyta u lekarza odpada na wstępie.

Teraz wmawia mu, że on też ma problemy z powodu nerwów - bóle głowy, huśtawki nastroju, bezsenność. On oczywiście uznał, że to ma sens i już się zaopatrzył w jakieś specyfiki.

Gdzie jest granica i co z tym zrobić? Wiem, że nerwica i depresja różnie się objawia, ale wydaje mi się, że w tym przypadku to bardziej urojone choroby i stany niż prawdziwe choroby.

Czy jest jakieś określenie na tego typu stany? Mam coraz częściej wrażenie, że zamiast budować fajny związek, wplątałam się w wychowywanie dziecka. A może to ja mam problem i tego nie akceptuję, że ktoś, kto nie ma żadnych powodów do zmartwień nagle ma depresję i nerwicę?????

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie ciężko tu coś zaradzić, bo w innych kwestiach jest ok, teściowa nam nie doradza, nie narzuca się, i ogólnie fajna babka. Igora da się znieść, tylko ta jedna kwestia doprowadza mnie do szału, bo jak daje mu do zrozumienia, że on i mama mają ten sam problem z głową, to wychodzi na to, że nie można na mnie liczyć i że jego zdrowie nie ma dla mnie znaczenia. Oni wierzą w swoją nerwicę i depresję, choć żaden lekarz tego nie stwierdził. Tak jakby sami sobie podświadomie wmawiali te dolegliwości albo szukali objawów, które ogólnie da się do objawów nerwicy czy depresji dopasować, ale są też inne powody, np. niedoleczenie jakiejś choroby, złe odżywianie, brak ruchu. Ale oni twardo obstają przy swoim - nerwy, nerwy, nerwy.....!!!!!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×