Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój przypadek, co o tym myślicie


PIRX L

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

 

Nigdy nikomu o tym nie opowiadałem więc zacznę od początku.

 

Kiedy miałem ok 17 lat przeczytałem opowiadanie Stanisława Lema "Kompleks Ananke". Mówiło ono (w skrócie) o wynalazcy, który chcac perfekcyjnie zaprojektować swoje dzieło (bodajrze statek kosmiczny) doprowadził do katastrofy. Wynalazca cierpiał oczywiście na nerwicę natręctw, ciagle analizował, mył dłonie itp.

Wtedy właśnie zauważyłem, że mam podobne objawy: przesadnie dbam o czystość, ciagle analizuje, rozmyslanie na rozne tematy (religijne, naukowe) zajmuje mi praktycznie cały wolny czas, przeszkadza w szkole itp.

Wiedza, że to rodzaj choroby pomogła mi to troche opanować.

Skonczyłem studia, pracuje juz od 6lat (i, co nie jest łatwe z ta przypadłością, jestem inżynierm-projektatntem). Mimo to ciągle przeszkadzają mi natrętne myśli. Szczególnie, że coraz czesciej tylko absorbowanie w prace pomaga mi je pokonać. Czesto kiedy mam czas wolny, spedzam go z bliskimi, ale nie cieszy mnie to, bo zwsze znajde cos do analizy. Czasem zwyczajna banalna sprawe potrafie doglebnie "przestudiować", ale zwykle i tak wydaje mi sie ze tego nie rozumiem. Do sprawdzanie drzwi, portfela w kieszeni można się przyzwyczaic, ale inne rzeczy sa już nie do zniesienia.

 

Zazdroszcze ludziom dla ktorych życie jest proste

 

Czy ktos ma podobne doświdczenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam podobne doświadczenia, choć w moim przypadku myśli może nie są tak uporczywe. W normalnych sytuacjach życia codziennego gdy np. oglądam TV i powinnam skupić sie na filmie moje myśli krążą wokół czegoś innego, analizuję coś, jakiś problem, temat zainspirowany przez fragment filmu. Często chodze w kółko po pokoju przez parę godzin i myślę, myślę, myślę.... Jestem też bardzo spostrzegawcza i różne pierdoły przykłuwają moją uwagę. Są to głównie rzeczy nie istotne i nie zauważalne przez innych a ja skupiam się na nich i odchodze myślami od zajęcia pierwotnego. Można powiedzieć że wystarczy jedno słowo, jedna myśl a za nią w mojej głowie podąża lawina innych. Gdy wstaje myśle, gdy zasypiam tez myślę. W sumie to już się do tego przyzwyczaiłam tyle że niektóre z moich myśli to fobiczne lęki (np. przed posiadaniem cięzkich chorób) i muszę Ci powiedzieć że one są dużo większym problemem niż sama nerwica natręctw :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie lęki, o których mówisz nie dokuczają mi bardzo, ale wiem o czym mówisz. Kiedy miałem może 10-11 lat dużo mówiło się o możliwości wojny atomowej, tak sie tym przejąłem że potem ciągle w nocy myslałem o tym i nieżle się bałem. Teraz też czasami prześladuje mnie jakis lęk i zwykle dotyczy zdrowia, bezpieczeństwa bliskich itp.

 

Najdziwniejsze w tych natrętnych myślach jest dla mnie to, że zdajesz sobie sprawę z ich bezcelowości, braku sensu a mimo to wbrew sobie ciagle do nich powracam. Tak jak ze sprawdzaniem zamkniętych drzwi, wiem że je zamykałem, mówie to sobie a jakas niemal fizyczna siła kładzie moją rękę spowrotem na klamce. Pewnie jak kiedyś nie sprawdzę czy są zamknięte to akurat bedą otwartę :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×