Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Lilith
1 minutę temu, antylopa napisał:

Boję się tego płaczu. Przeraża mnie

I jeszcze muszę pracować. Przecież to tak jakbyś sama sobie strzeliła w kolano

Ja też pracowałam. Zagryzałam zęby i pracowałam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Lilith napisał:

Ja też pracowałam. Zagryzałam zęby i pracowałam. 

 

Czyli jednak da się to przejść. Podejrzewam, że T i tak będzie ciągnęła temat i nie pozwoli mi to zakończyć. Więc i mnie to czeka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith
1 minutę temu, antylopa napisał:

Czyli jednak da się to przejść. Podejrzewam, że T i tak będzie ciągnęła temat i nie pozwoli mi to zakończyć. Więc i mnie to czeka

Wiele rzeczy da się przejść także nos do góry ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Lilith napisał:

Wiele rzeczy da się przejść także nos do góry ;) 

 

Nos już nie bo i tak mam mocno zadarty do gory😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith
2 minuty temu, antylopa napisał:

Nos już nie bo i tak mam mocno zadarty do gory😁

To na szczęście :D

 

Kiedy masz następną terapię?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Lilith napisał:

To na szczęście :D

 

Kiedy masz następną terapię?

 

Dzisiaj!🙈 i już nie mogę spac. 

Ale.mam trochę tematów do obgadania.  Tylko pytanie czy wogole o nich powiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith
W dniu 5.08.2020 o 03:32, antylopa napisał:

Dzisiaj!🙈 i już nie mogę spac. 

Ale.mam trochę tematów do obgadania.  Tylko pytanie czy wogole o nich powiem

I jak?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Lilith napisał:

I jak?

Zagadalam ja. Nawet się mnie zapytała od kiedy mam taki dobry humor. Czyżby myślała, że idę w górę?

I oczywiście nic nie poruszyłam z listy.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith
4 minuty temu, antylopa napisał:

Zagadalam ja. Nawet się mnie zapytała od kiedy mam taki dobry humor. Czyżby myślała, że idę w górę?

I oczywiście nic nie poruszyłam z listy.

Ona doskonale wie, że ta sesja była podszyta ogromnym lękiem przed poruszeniem czegoś trudnego. Włączył ci się mechanizm obronny...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Lilith napisał:

Ona doskonale wie, że ta sesja była podszyta ogromnym lękiem przed poruszeniem czegoś trudnego. Włączył ci się mechanizm obronny...

Ale powiem Ci że nawet nie wiem kiedy włączyłam ten mechanizm. On nagle się pojawił i poszedł sobie jak skończyłysmy rozmawiać. A potem żal, że nie powiedziałam nic z listy.

A na sam koniec powiedziała mi, ze ciężko będzie coś ruszyć jeżeli czegoś nie chce zobaczyć. Porównała to do podnoszenia kamieni Ja i ona będziemy podnosić kamienie A te karaluchy czyli moja przeszłość, mocne i źle emocje, doświadczenia trzeba będzie je mocno oswietlic i popracować nad oczyszczeniem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith
W dniu 7.08.2020 o 11:39, antylopa napisał:

A na sam koniec powiedziała mi, ze ciężko będzie coś ruszyć jeżeli czegoś nie chce zobaczyć. Porównała to do podnoszenia kamieni Ja i ona będziemy podnosić kamienie A te karaluchy czyli moja przeszłość, mocne i źle emocje, doświadczenia trzeba będzie je mocno oswietlic i popracować nad oczyszczeniem

No tak to mniej więcej wygląda. Pod kamieniem jest niestety syf i trzeba coś z tym zrobić, bo się rozłazi na inne sfery zycia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wracam do tych chwil, często nieświadomie. Robię to głównie w mojej głowie, jeszcze nie umiem o tym mówić. Ogromny wstyd mnie przed tym powstrzymuje. Dlaczego to ja się wstydzę? Przecież to nie moja wina. Jednak teoria nie przekłada się na praktykę. Czuję się winna i brudna. Mam wrażenie, że każdy kto na mnie patrzy, wie o tym co się stało. Jakbym miała to wypisane na twarzy. Może rzeczywiście mam to wypisane? Staram się uśmiechać, udawać że wszystko jest dobrze, jednak co raz gorzej mi to wychodzi. Przestaję mieć na to siły. Czuję jak wciąga mnie to i dusi. Czuję zapach, dotyk i paraliżujący strach. Jedna, nic nie znacząca wiadomość potrafi rozwalić wszystko co udało mi się poskładać. Coś w środku mnie się buntuje, nie chce do tego wracać. Upokorzenie, ból.. nawet nie wiedziałam ile jestem w stanie znieść. Wszystko ma jednak swoją granicę. Moja przesuwana jest od tylu lat, przez wiele osób. Dlaczego ludzie tak krzywdzą innych?  Kiedy będzie koniec? Ile czasu minie zanim się podniosę? Czy dam sobie z tym radę? Muszę, bo mam dla kogo... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith

@Illi wiem Słońce...rozumiem. Ten wstyd jest bardzo toksyczny. Rujnuje Cię od środka, zabiera każdą dobrą myśl o własnej samoocenie. Wiem, że łatwo jest mówić, ale to właśnie nad wstydem trzeba najbardziej pracować. Wiem, że to boli...wiem, że wstyd odejmuje mowę...ale to jest jeden z etapów - trzeba go niestety przejść...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lilith co będzie jak nie dam rady tego pokonać? to jest tak silne, że czuje jak mnie paraliżuje. Poza wstydem jest poczucie zrzucania swoich problemów na kogoś innego. Zawsze starałam się dawać, niekoniecznie brać.. Mam w sobie tylko sprzeczności, czasami sama nie wiem gdzie w tym wszystkim jestem prawdziwa ja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith

@Illi przychodzi taki moment, że jest Ci wszystko jedno i mówisz po prostu jak leci, ponieważ czujesz, że nie masz już nic więcej do stracenia. Wszelkie dylematy szlag trafia, wstyd się ulatnia, zostają łzy i poczucie dna, złamania oraz ogromna potrzeba bliskści drugiego człowieka - niezależnie od tego czy jest to bliskość słowna czy fizyczna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×