Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Kaska22

Potrzebuję słowa otuchy od Was Kochani

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Dawno mnie tu nie było,ostatni raz pisałam na początku marca,po przebytych badaniach,kiedy okazało się że jestem fizycznie zdrowa,stwierdziłam że daruję sobie nakręcanie się i rozpisywanie wszem i wobec jaka to jestem biedna,chora itd. itp. Łatwo nie było,ale nie miałam też za wiele czasu na myślenie,przede mną był ślub-mój własny i to całe zamieszanie z nim związane więc za bardzo mnie przywiązywałam uwagi do o moich "głowowych" objawów, później cudowna podróż poślubna w nasze piękne Tatry,czułam się po prostu znakomicie.Można powiedzieć że na chwilę znowu byłam zdrowa,jednak do czasu.Teraz wszystko wróciło ze zdwojona siłą.Ciągle czuję się nie tak jak powinnam.Moje objawy ulokowane przede wszystkim w głowie może nie dają o sobie znać tak bardzo intensywnie ale jednak ciągle czuję lekki ból głowy,do tego delikatnie kręci mi się w głowie,coś mnie łupie to tu to tam. Mam to od wielu lat i nie potrafię się z tym badziewiem uporać,jednak ostatnio najbardziej nasila mi się objaw lęku,boję się że jestem chora, że mam guza mózgu,niesamowity lęk przeszywa mnie na wylot,budzę się rano z kołaczącym sercem,widać przerażenie w moich oczach,kładę się spać też z potwornym lękiem. Ta sytuacja mnie powoli wykańcza,mój strach jest coraz bardziej uciążliwy,objawy również powracają jak bumerang,a nawet jeśli czuję się dobrze,to myślę że zaraz wszystko powróci i powraca.Czuję że jestem na skraju wytrzymałości psychicznej,że nie długo wyląduje w psychiatryku,żal mi mojego męża,tego że musi wysłuchiwać mojego narzekania,patrzeć na mój strach i łzy.

Nie wiem już co mam robić,jak sobie to wszystko wytłumaczyć ale tak żeby zrozumieć,przyjąć do wiadomości i choć trochę się uspokoić.Proszę Was o wsparcie w tych krytycznych dla mnie chwilach.

 

Pozdrawiam wszystkich

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakbym czytała o sobie: taki lekki ból głowy, takie lekkie zawroty głowy itd... Naprawdę, nie bój się, wycisz, spróbuj całkowicie uspokoić, czasami już to pomaga, spróbuj nie myśleć o tym bólu, powiedzieć sobie, że jest urojony(choć jesteś pewna, że jest on objawem czegoś poważnego). Sama mówisz, że zawsze ci to po jakims czasie mija, już to znasz, więc czego się boisz? Sama sobie zadaj te pytania.

Ja jeszcze się uczę, przed rokiem szkolnym też miałam coś takiego (nie pierwszy raz), musiałam wrócić do moich lekarstw i na razie jest naprawdę dobrze, więc jeśli sama nie umiesz sobie pomóc, to może spróbuj leczenia. Powodzenia! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochana wybierz się dp psychologa- porozmawiasz z nim, on pomoze tobie zaczac pozytywnie myslec. Skoro fizycznie jestes zdrowa to niestety ale problem tkwi w umysle i nie mozna go lecewazyc bo jak widzisz to predzej czy pozniej wroci ze zdwojona sila!

 

 

Buziaki!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Do psychologa chodzę od czasu do czasu,jak czuję że jest naprawdę źle to idę się wygadać,ale moje przekonanie o chorobie jest tak silne że gadka o relaksacji i o tym co robiłam przez czas od poprzedniej wizyty nie pomagają.|Ostatnio do objawówó głowowych dołączyły mdłości,co oczywiście bardzo mnie martwi gdyż przy guzie mózgu występują mdłości i wymioty.Takie sytuacje są non stop,bywa lepiej ale nawet wtedy myślę czy rzeczywiście czuję się lepiej czy tylko tak mi się wydaje.Popadła w błędne koło z którego nie mogę się wydostać,trwa to prawie 8 lat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Kasia! Zacznę od tego , że mam tak samo.Bol , i mdłości.Boli mnie głowa tydzien , potem kilka dni przerwy , i wraca.jestem wtedy blada, i senna.Naprawdę , uważam , że powinnaś spróbować leków wyciszających.Nie musi to być nic , co zwala z nog.Mnie osobiście leki nie pomagają , więc narazie nie biorę.Tak samo jak Ty mam pietra , że mam guza.Nie martw się , tylko idż do neurologa , i zrob sobie badania.Po co martwić się czymś , o czym nie wiesz czy istnieje?Pozdrawiam cieplo.Działaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Porobiłam już wszystkie badania,w tym także tomografię i rezonans mózgu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ehh mam tak samo, do tego w takim stanie mam mdłości, i tak jak Ty głupie myśli, że albo to rak mózgu (mój dziadek i brat taty zmarli przez ta chorobę), albo że jestem w ciąży. a radzę sobie chyba tylko dzięki temu, że studiuję kierunek medyczny i wiele rzeczy potrafię sobie racjolanie wytłumaczyć:) może po prostu poszukaj dokładnych objawów chorób, które podejrzewasz u siebie i prawdopodobnie nie będą pasować do twojego stanu. dodam, że od stycznia do sierpnia leczono mnie na wrzody żołądka (mimo że ich nie miałam), a przy silnych napadach bólu głowy, zawrotach i mdłościach nawet bardzo silne leki przeciwbólowe mi nie pomagały(ketanol forte, febrofen i inne)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze: systematyczność. Nie ma 'od czasu do czasu'. To brzmi tak, jakbyś chciała funkcjonować tak jak kiedyś, ale od czasu do czasu. Dobra psychoterapia to klucz do sukcesu no i przede wszystkim odpowiednie nastawienie do życia, z dystansem i optymistyczne. Zadbaj o odpowiednią ilość "małych przyjemności" każdego dnia. Mam wrażenie, że za bardzo przejmujesz się normalnym życiem. Nie myśl o swojej chorobie. WRÓĆ, przecież Ty nie jesteś chora! Nie wyobrażaj sobie co to może być, żadnych guzów, nowotworów, pękających żył, etc, etc. Nie myśl o objawach, koncentruj się głównie na czynnościach jakie wykonujesz. Wiem, że to tylko wszystko słowa, ale myślę, że taki jest klucz do sukcesu. Cudowna była podróż poślubna? Spraw, aby każdy dzień następny był równie cudowny. Wszystko w Twoich rękach! trzymam kciuki!

 

Pozdrawiam serdecznie,

Abradab.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja miałem podobnie, tylko że u mnie sprawa dotyczyła serca i płuc. Okrutne bóle w okolicach mostka, pociłem się jak nie wiem co, drętwiała mi lewa ręka itp itd, cały czas myślałem, że lada moment będe mieć zawał. miałem trudności z oddychaniem, co chwila kaszlałem itp. itd. do tego dochodziła bladość twarzy - moja diagnoza: nowotwór płuc.

 

Pewnej nocy poszedłem na izbę przyjęć - okropny ból w klatce - zrobili mi wszystkie badania jakie tylko mogli zrobić. Co się dowiedziałem: "Pan jest zdrów jak ryba, pana serce mocne jak dzwon, a bóle są wynikiem skurczy mięśni pod wpływem stresu" od tego momentu żadnych problemów, wszystko ustąpiło.

 

Tobie też radzę iść do lekarza dla świętego spokoju. Bardzo się cieszę, że poszedłem - żyje mi się o wiele wiele lepiej.

 

Pozdrawiam serdecznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

kidowski---> byłam u wielu lekarzy,neurolog,kardiolog,okulista,alergolog.Przeszłam wszystkie badania na głowę:eeg, rezonans magnetyczny i tomografię,krew badam systematycznie co 6 miesięcy,wszystkie okulistyczne badania również wyszły ok. Tak więc widzisz że jestem przebadana. Sytuacja wygląda tak że po każdym badaniu na kilka dni czuję ulgę,jednak później wszystko powraca i ból i lęk. Właśnie to najbardziej mnie zastanawia że większość ludzi z nerwicą po badaniach czuje ulgę,na długo bądź całkowicie,ewentualnie objawy przenoszą się na inny organ,a u mnie żadne badania nie pomagają,dlatego boję się że może u mnie to nie nerwica,choć została już zdiagnozowana przez wielu lekarzy m.in przez neurologa i psychiatrę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
może po prostu poszukaj dokładnych objawów chorób, które podejrzewasz u siebie i prawdopodobnie nie będą pasować do twojego stanu.

Absolutnie sie nie zgadzam. Jak zacznie szukac, to organizm sam zacznie sobie przypisywac te objawy.

 

a przy silnych napadach bólu głowy, zawrotach i mdłościach nawet bardzo silne leki przeciwbólowe mi nie pomagały(ketanol forte, febrofen i inne)

Na mnie to nigdy nie dzialalo :)

 

Kaska22, z czasem nauczysz sie z tym zyc. Serio. Znasz objawy, wiesz, ze to nerwica i wiesz, ze to sie zieje w Twojej glowie. Po prostu powtarzaj sobie: to tylko glupia nerwica, znow sie do mnie przyplatala, a niech spada, gonic ja, ide robic swoje, dam rade...

Kiedy czujesz sie gorzej, wez glebszy oddech, zamknij oczy, wyobraz sobie pilke, ktora lapiesz albo cos innego co przyniesie Ci ulge w danej chwili i po prostu zwolnij. Odopcznij przez chwilke. Powtorz/zaspiewaj sobie cicho pod nosem jakas wesola mantre (na mnie dziala "I feel good, nananana" :P ). Bedzie lepiej :)

Widzisz, mnie rakiem straszyl okulista od lipca, bo sie okazalo, ze moge dostac w jednym oku. Mam spore odstepstwa od normy przy nerwie wzrokowym i jesli to sie edzie powiekszac, to mi musza znamie, ktore sie na nim znajduje, wyciac. Ale nie panikuje. Jeszcze :P

Leki bierzesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja również nie zgadzam się aby w moim przypadku czytanie dokładnych objawów byłoby wskazane,bo nawet nie mając ich w danej chwili,góra następnego dnia objawy by się pojawiły,zawsze tak mam.

A propo leków,nie biorę żadnych leków przeciwbólowych na bóle głowy,ponieważ one mi nie pomagają, a nie chcę dodatkowo niszczyć sobie żołądka.

 

agaska obawiam się że nigdy nie nauczę się żyć z tą chorobą,trwa to już 8 lat i w większości tego czasu jest gorzej niż lepiej. Niby znam objawy i wiem że może to być nerwicowe,ale trudno mi to ogarnąć swoim małym rozumkiem,bo jak możliwe zeby byc zdrowym a czuć sie jak wrak człowieka.Widzisz,ja jestem tym bardziej przerażona,ponieważ u mnie objawy nie zmieniają się,są tylko i wyłącznie ulokowane w głowie,a to napędza myśl że to nie nerwica a jakaś poważna choroba układu nerwowego.

Jeśli chodzi o Ciebie to bardzo Cię podziwiam,jednocześnie jest mi wstyd że mając dobre wyniki badań trzęsę się o własne zdrowie a inni mają poważne problemy i potrafią podejść do tego z dystansem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie trzese sie, bo nie ma po co. Mam dobrego lekarza, ktoremu ufam, ktorego bardzo lubie i jesli mam sie klasc pod noz to tylko jemu. Kontroluje mi te oczy, od dziecka mam z nimi problem, jestem zagrozona jaskra i zacma, teraz takze czerniakiem jak sie okazalo, ale to moze tez byc taki moj urok, bo to oko jest inne niz normalne :P Mam to od urodzenia, wiec sie z lekka przyzwyczailam. Chcieli mi to kiedys usuwac sobie wyobraz. Ale to inny okulista.

 

Nie chodzi mi o leki przeciwbolowe, takich to i ja nie biore. Ale przeciwlekowe i antydepresanty. Popij melisy z miodem, miod dodatkowo odpreza. Niech Cie maz pomasuje, rozluzni Ci te miesnie, masz sie na kim oprzec i komu w ramie wyplakac. Mnie nikt nie rozumie, sama jestem skazana na te walke z lekiem niestety. Idz do psychologa, podejmij terapie, to wiele daje. Ja po pierwszej sesji poczulam ulge. Choc glowa to mi pekala w szwach i zmeczona bylam przeokropnie :)

 

Atakow paniki nie mialam od maja (odpukac w niemalowane). Czesto jestem blisko takiego ataku, widze nomalnie jak mi obraz ucieka sprzed oczu, czuje zawirowanie w glowie, ale stane sobie albo usiade, zamkne oczy, pooddycham, zwizualizuje sobie cos, odganiam zle mysli i przechodzi.

 

Wczoraj przykladowo okropnie mnie meczylo. Mialam wrazenie, ze upadne. Lazilam caly dzien bez okularow na nosie (moj blad) a mam nierowna wade wzroku, wiec jest takie dziwne wrazenie jak patrzysz w dal. Poza tym, jestem po okresie, ktory mnie wymeczyl fizycznie, bo nie moglam spac. Wiec powolutku znow dochodze znow do siebie. A jeszcze musze dzis polatac to tu, to tam, hehe.

 

Po prostu uwierz, ze Ci sie uda. Nauczysz sie z tym zyc. Niektorym to zajmuje mniej, innym wiecej, ale kazdemu sie udaje. moja znajoma siedzi z nerwica i depresja na wyspach. Bierze leki, z terapii zrezygnowala, ale daje sobie rade, wiec jak sie chce, to mozna. Z takich ludz trzeba brac przyklad i uwierzyc, ze i nam sie uda dojsc osiagnac taki poziom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem Cię doskonale, badania nic nie wykazały, ale jednak boisz się - lęk jest wywołany zaburzeniem psychicznym i jest tak silny, że nie potrafi do Ciebie dopuścić myśli, że z Tobą jest wszystko ok.

 

Ja mam podobnie w innej kwestii, cały czas mi się wydaje, że ktoś za mną stoi - pomimo tego, że jestem czasami świadomy, że tam nikogo nie ma - non stop rozglądam się, bo to czucie jest tak silne, że nie dopuszcza normalnego myślenia.

 

Wizyta u specjalisty wskazana, mi trochę pomogło, czasami przestaję bać się ciemności i nie rozglądam się tak często jak kiedyś.

 

mam nadzieje, że uda się Tobie z tego wyjść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kaska....po pierwsze myśl RACJONALNIE-zostałaś przebadana bardzo dokłądnie,zarówno rezonans jak i tomograf wykryłby Ci guza mózgu.

PO drugie- guz mozgu daje potworne bole głowe i mdłosci jak jest juz mega zaawansowany i uciska na inne tkanki,,oprócz bolu dchodzi rowniez falowanie obrazu,rozmywanie się,traci się np ostrosc wzroku,są zaniki pamięci iinne sensacjie a bol pfrzychodzi juz chyba w zaawansowanym stadium tak wiec u ciebie jest to NIEMOŻLIWE abyś miala guza mozgu bo przy tych objawach co Ty masz byłby on w 100% widzialny zarowno na tomografie i rezonansie tak więc kaska daj sobie spokoj ,twoja głowa jest ok,jestes zdrowa ,masz typowe objawy nerwicy i nic wiecej,zajmij sie męzem bo on długo nie wytrzyma jak bedzie tak na to patrzył.Niestety meżczyżni nie mają w sobie tyle wspłólczucia co kobiety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Staram się myśleć racjonalnie i niby to wszystko rozumiem,niby wiem jaki jest mechanizm działania nerwicy,wiem że miałam zrobione bardzo dobre badania na głowę,że innych lepszych już nie ma,wiem że poza tym tym po 8 latach złego samopoczucia i posiadania raka dawno byłabym już martwa ale wiem to wszystko tylko tak jakby powierzchownie,a głębiej w sercu nadal kołacze się myśl że może badania były źle przeprowadzone albo że do tej pory coś mi wyrosło itd itp, mam takie myśli o każdej porze dnia i nocy.Tak więc w moim przypadku racjonalne myślenie zostało już dawno zepchnięte na dalszy plan.

cleo piszesz o innych objawach guza mózgu poza bólem i tu zaczyna się problem bo ja poza tymi bolami głowy posiadam inne objawy,właśnie jeśli chodzi o oczy to czasami widzę za mgłą,dopiero jak mrugnę powiekami to przechodzi, mam wrażenie zaburzeń mowy,mówię tak jakbym sepleniła,mylą mi się wyrazy,poza tym mam wrażenie chwiania się podczas chodzenia,piski i szumy w uszach,choć oczy i uszy mam przebadane, poza tym mdłości i jeszcze kilka innych objawów by się znalazło. Problem tkwi w tym że jak już się pogubiłam i nie wiem czy te objawy są realne,rzeczywiste czy już się do tego przyzwyczaiłam i mam wrażenie że dzieje się ze mną tak a nie inaczej

Sama już nie wiem co o tym wszystkim myśleć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

KAska to nerwica i nic więcej,te wszystkie objawy ,ktore opisujesz ten obraz za mgłą,JA TEZ TO MAM,tez czasem brakuje mi słow jak chce coś powiedziec....newrica swietnie nasladuje inne choroby ,ale to TYLKO nerwica.Ty masz te objawy,nie wymyslasz ich sobie,ale one nie pochodza od jakies konkretnej choroby w Twoim organizmie ,tylko są generowane przez nasz umysł.Nasz umysł potrafi z nami robic takie rzeczy i wprowadzic takie jazdy,ze klękajcie narody....tak wiec kaska głowa do góry przez 8 lat gdyb cokolwiek miala w tej swoje głowie to dawno bys juz martwa była:-((((((

 

 

A jakie masz cisnienie?

CZy masz prosty kręgosłup szyjny?

Niektore z objawow ktore masz moga byc powodowane przez niedocisnienie badz ucisk kregosłupa na tetnice szyjną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Problem tkwi w tym że jak już się pogubiłam i nie wiem czy te objawy są realne,rzeczywiste czy już się do tego przyzwyczaiłam i mam wrażenie że dzieje się ze mną tak a nie inaczej

Sama już nie wiem co o tym wszystkim myśleć.

 

Mam identycznie. Czasami wydaje mi się, że tych wszystkich objawów po prostu nie ma, ze one sa moim wymyslem, i potrafie całe dnie spędzać nad myśleniem dlaczego ja to wymyslam, skad to sie bierze... az dochodze do wniosków, że to nie istnieje, ze zycie to iluzja, ze wszystko to tylko moje urojone przedstawienie... to sa takie dziwne, glupie mysli ktorych nie potrafie oddać słowami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nerwica, jak nic. Proszę, nie piszcie tej biednej dziewczynie :smile: tych wszystkich objawów (do cleo31). To tylko prowadzi do tego, że nerwicowcy wszystkie je u siebie widzą, a jeśli nawet jeszcze nie, to za chwile będą je miały. Ja np. miałam tak: kiedy poszłam do psychiatry z moimi podejrzeniami. Spytała się m.in czy nie występują u mnie wymioty. Po przyjściu do domu ewidentnie mnie mdliło, normalnie jeść nie chciałam przez kilka dni. Jednak po przekonywaniach babci (która też miała nerwicę) zjadłam posiłek bez problemu. Ale to nie pomagało na długo - przed kolejnym znowu musiałam wysłuchać zapewnień. I tak przez kilka dni. Taki właśnie jest mechanizm u nerwicowców - objawy zasłyszane stają się "realne".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pomocy,czuję się od wczoraj wyjątkowo fatalnie,wczoraj dostałam okres i nie wiem czy to dlatego,czy może jestem na cos chora,nigdy nie było aż tak źle podczas okresu,jest mi słabo,kręci się w głowie i do tego ten lęk.Ja chyba zwariuje albo już oszalałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odczuwasz lęk? Widzisz sama sobie odpowiedziałaś... To nerwica lękowa.Każdy lekarz ci to powie , że podczas miesiączki , objawy wszystkich chorob (w tym nerwicy) nasilają się.No i pewnie masz jeszcze dodatkowo zespól napięcia przedmiesiączkowego.Trzymaj się:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wczoraj wieczorem trochę się uspokoiło,obejrzałam w spokoju film,położyłam się spać,a a rano tóż to usłyszeniu budzika-przerażający,przeszywający na wylot lęk,sama nie wiem o co, a za chwile doszły objawy,mdłości i lekki ból głowy,cała się telepie.Tak bardzo szkoda mi mojego cudownego męża,ciągle musi wysłuchiwać mojego marudzenia,czuję że nie daje już ze mną sobie rady,pociesza mnie,ale widzę że jest zmęczony.

Nie wiem co mam z tym i ze sobą zrobić.Boję się!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Kaśka.

Ja Cię doskonale rozumiem. Nie mam, żadnych podstaw aby podejrzewać u siebie jakąś poważną chorobę guz mózgu lub tętniak mózgu (zauważcie my zawsze wkręcamy sobie te najgorsze i najpoważniejsze choroby) jednak ogromny lęk powoduje występowanie objawów o których mówisz, kiedy boli Cię głowa "normalna osoba" bierze tabletki na ból głowy i macha na to ręką, my nawet nie pomyślimy że to może być chwilowy ból głowy spowodowany złą dyspozycją, przemęczeniem czy czymkolwiek innym. MY NERWICOWCY HIPO mamy odrazu guza mózgu, tętniaka, udar, SR lub jeszcze inne poważne choroby. Zrobiłem rezonans magnetyczny nie będę cytował opisu wnioski bz. Po jakimś czasie nie pamiętam dokładnie po jakim przenosiłem szafę z kolegą i troszkę jak to przy przenoszeniu mebli bywa musiałem włożyć wysiłku. praca została wykonana, meble przeniesione. A ja za dwa dni zacząłem się zastanawiać czy od dźwigania mebli ie wzrosło mi ciśnienie i czy nie spowodowało to powstania tętniaka w mózgu. Mam naprawdę dość tego wszystkiego chwilami nie daję rady. Praca, dom, kochana córeczka, żona wszystko ok. A ja czuje się jak bym umierał i wiecznie miewam dolegliwości, o których pisałem na początku.

 

Kaśka 3maj się jestem z Tobą !!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

No ja właśnie też wiecznie czuje swoje objawy i to mnie bardzo niepokoi,nawet jak mnie trochę puszcza to za chwilę wraca z podwójną siłą.Jedyne co mnie pociesza to to, że np."sytuacja z przed godziny- wyszłam do koleżanki,przez całą godzinę kiedy u niej byłam czułam się dobrze,praktycznie zero objawów,teraz wróciłam do siebie i znowu się zaczyna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×