Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Ridllic

W tej chwili znika wam Nerwica/Depresja co robicie z życiem.

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Cześć nigdy nie założyłem konstruktywnego tematu bo w sumie tylko jeden w którym się witałem z Wami ciekawi mnie bardzo jak większość z Was drodzy przeżyli by ten szok związany z nagłym wyleczeniem się można popuszczać wodzę fantazji ale z pewnym ograniczeniem do realnych rzeczy bo raczej oczywiste jest to że nikt z nas zdobywać marsa nie będzie a więc jak w temacie ??? z przyjemnością poczytam :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak się wyleczę?

 

- napiszę powitalnego posta

- rozchoruję się na nowo

 

Niekoniecznie w tej kolejności...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja bym poszła się powiesić ze szczęścia ;) żart.

 

tak serio, to pobiegłabym do kogoś, z kim chciałabym spędzić najbliższą przyszłość, choć ta osoba jeszcze tego nie wie. rzuciłabym się jej na szyję i powiedziała, że teraz wszystko będzie ok. i byłoby. a potem Chloe by się obudziła =/ bo nigdy nie jest tak, jakbyśmy chcieli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

hmmm...... sprzedaję wszystko co posiadam tutaj, przyznaję się Markowi, że jest dla mnie wszystkim, kupujemy dom gdzieś nad oceanem, on otwiera jakiś biznes, ja piszę książki, robimy sobie dużo dzieci, mamy dwa pieski goldeny i żyjemy dłuuuuuugo i szczęśliwie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak się wyleczę to pojadę SAMA 500 kilometrów gdzies przed siebie, a potem SAMA wrócę.

Będę spać do 12:00 nie bojąc się, że się źle poczuję.

I przestanę płacić ogromne rachunki telefoniczne :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poruszyłeś ciekawy temat, nawet bardzo ciekawy. Nigdy nie zastanawiałem się nad tym co będzie po..., no wiecie sami po czym. Mimo wszystko trudno będzie się otworzyć na ludzi. Zobaczyć świat oczyma "normalnych" osób mijających mnie na ulicy każdego dnia jest moim marzeniem. Tylko czy gdy to nastąpi, nie pojawi się czasem żal zmarnowanych lat i utraconych bezpowrotnie szans? Czy z jednej depresji nie wpadnie się w drugą, bardziej dołującą?

 

sorry za taki post, miało być optymistycznie,ale mam dziś wielkiego doła, większego niż zazwyczaj :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na serio - na studia bym polazł. I być może zaczął brać w ogóle pod uwagę możliwość kreacji-prokreacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chyba troche czasu by zabrało zanim udałoby nam się uwierzyć,że juz po wszystkim.Potem byłoby tylko dobrze madrze i pieknie...i oby to mi sie przytrafilo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie są różne używki - leki, alkohol - po których jest dobrze, zuo znika. Ale to prosta droga do uzależnienia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Idę do wojska i jadę do Afganistanu zabijać ludzi :smile: .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

optymistyczny temat, ojj, podoba mi się. bo każdy ma pomysł na to, jak spędziłby tą dobrą przyszłość. może jej częste wizualizacje mogłyby nam choć odrobinę pomóc? wizualizowanie sobie normalności. niesamowite.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zawsze chciałem podbić świat i

rządzić żelazną ręką jak sie spręże to

zdążę jeszcze zdążę.............................!!!!!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Idę do lekarza sprawdzić, dlaczego zniknęła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

jestem zadziwiona waszymi wypowiedziami.

wszyscy macie jakieś plany i marzenia-to cudowne.!!!! czyli naprawdę macie po co żyć!!!

Dążcie do zrealizowania tych dążeń!!!

ja nawet nie umiem myśleć o tym co zrobię jak będę zdrowa.nie mam planów ani marzeń. jestem jakby zawieszona w próżni...

dziś czuję się nieco lepiej bo leki zaczynają działać ale nie jestem w stanie niczego planować-pustka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wciacia, większość z nas chyba na co dzień nie myśli o tym, co zrobiłaby po wyzdrowieniu. często jesteśmy zbyt bierni, co jest jednocześnie powodem i skutkiem naszej choroby. z drugiej strony, tak myślę, że wizualizując tego typu myśli - najpiękniejsze z marzeń - moglibyśmy sobie pomóc. no bo dlaczego nie? wszyscy mamy cudowne marzenia, dom, rodzina, dzieci, miłość, podróże... może gdybyśmy częściej o tym myśleli, bardziej 'spieszyłoby' się nam do wolności?... do taka pocieszająca myśl, Rid, poczuj się doceniony, bo to dzięki twojemu topicowi ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eeee co wszystkim, którzy wypowiedzieli się w tym temacie, przeszkadza, żeby zrealizować te swoje plany Tu i Teraz ? Oczywiście bez tłumaczenia chorobą !

 

Ja robiłbym to samo co teraz, z tą różnicą, że rozumiałbym dlaczego to robię :D

 

Pozdrawiam 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

PROBLEM CHYBA W TYM ,ŻE NAWET JEŚLI WIEMY JAKIE MAMY PRAGNIENIA I ,MARZENIA-TO BRAKUJE NAM MOTYWACJI DO REALIZACJI TYCH PLANÓW. PRZECIEŻ NIE CHCE NAM SIĘ ŻYĆ A CO DOPIERO COŚ W TYM ŻYCIU ROBIĆ CZY OSIĄGAĆ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

naprawde fajny temat niestety ja jestem za bierna zeby walczyc i za bardzo poddaje sie losowi wydaje mi sie ze nie umiem walczyc o swoje i nie daje sobie prawa do marzen.

 

[*EDIT*]

 

tez przepraszam ze ziejacy pesymizm w optymistycznym temacie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

betty_boo, każdy ma prawo do marzeń :) a ja pozbieram wasze najfajniejsze i sklecę swoje własne ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chyba nie jest to taka znowu nagla sprawa, budzisz sie rano i nie masz depresji? chyba nie tak sie z tego wychodzi ;)

 

powolna praca, i wtedy chyba na biezaco wymysla sie, co mozna robic...

 

ja sie wyleczylam hehe, i w sumie robie to co robilam majac depresje, tylko juz bez choroby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

laguna, przecież to było w teorii ;) naprawdę zdaje sobie sprawę ,że to nie hop .... chciałem poznać i dowiedzieć się o czym marzymy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A O CZYM TY MARZYSZ RIDLLIC???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no właśnie... o czym marzysz Ridllicu:)?

 

ja wam powiem w najgłębszym sekrecie o czym marze : żeby mieć dziecko z kims kogo kocham... niestety, na razie nie zanosi sie na spelnienie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

jedno ale tak się nie spełni ;) a szkoda miał bym połowę swojego największego marzenia "posiadanie rodzinny"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a skąd wiesz ze sie nie spełni?

 

moje marzenie dzisiaj sie jeszcze bardziej oddaliło od spełnienia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×