Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kill_zone

Pomocy wazna sprawa!:(

Rekomendowane odpowiedzi

Nie wiem juz co robic, dzisiaj nie spalem calanoc i jestem calkowicie roztrzesiony nawet pisac mi trudno.

Moja dziewczyna pojechala na dni otwarte szkol no licemu itd...(mam 17 lat i prosze nie wysmiewajcie mnie ani nic bo naprawde nie moge sobie z tym poradzic a nie dawno zwlacyzlem u siebie chole rna zazdrosc). Miala pozniej sie spotkac ze mna spotkac i sie spotakala, wczesniej poszla ze swoja koleznak i jakims nowo poznanym kolega (to jest kolega tej jej kolezanki) do knajpy cos zjesc, normalka.

Chlopak zaczla sie nia interesowac, chcial zeby z nim pojechala i mnie olala. Porownywal moje glebokie i mocne uczucia (jestm z nia ponad 2lata i bardzo ja kocham) to wagonika ktory mozna odczepic, do rzepy ktora mozna odkleic itd. Moja dziewczyna zachowala sie wspaniale nie pojechala z nim i mowila ze nie ze ona tego wagonika nigdy nie odczepi itd... Poprostu zarywal do niej, zbluzgal moje uczucuia... Ale tu jest najgorsze moja dziewczyna dalej chce z nim utrzymawac znajomosc, mowi ze jest jej znjomym, i nawet chce mu odpisac na wiadomosc jaka zostawil jej na NK(taki polish kicz)... Nie moge sobie z tym poradzic ze po tym wszystkim i tym co zrobil i ze namawial ja do zdrady ona nie widzi w tym nic zlego i chce dalej utrzymywac z nim kontakty. On nie zdaje sobie sprawy z tego ze nie ma u niej zadnych szans. Ale prosze pomozcie mi bo ja juz nie moge.Czy to co ona robie ze chce utrzymywac ten kontakt jest prawidlowe? Po tym co on zrobil...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

kill_zone, skoro jest jej znajomym do czemu nie ,poradze Ci jedno nie rób z związku klatki bo jeśli zrobisz tak to tak szybko przekonasz się ,że nie warto było jeśli Ciebie kocha to czym sie martwić a jeśli będzie miało coś się stać to i tak nie zmienisz tego :!:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem ci ze mialem ta sama sytuacje. Wniosek jest jeden kobiety sa takie, jak ty bys tak zrobil to by ci mowila czy ja przeleciales, a jak koles tak zrobil to jest w porzadku(bo jej sie podoba ale jako kumpel oczywiscie). Najgorsze ze jak sie poklocimy to ona specjalnie do niego pisze aby mi zrobic na zlosc. Nie wiem czemu bo ja tak w zyciu nie zrobilem i nie zrobie nie znize sie do tego poziomu. Moim zdaniem porozmawiaj z nia o tym co cie boli i dlaczego. Kobiety nie rozumieja ze mamy taki wlasny honor ze jesli gosciu nas gnoi w jej oczach a ona sie z nim przyjazni to zanaczy w naszym srodowisku ze mu przytakuje a my jestesmy na straconej pozycji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kill_zone, jak to mówią, wróg Twojego przyjaciela jest Twoim przyjacielem .. albo odwrotnie. Nie ważne, chodzi o to, że tak jak pisze Ridllic, nic nie zmienisz. Jeśli będziesz próbował na siłę odseparować tego gościa od swojej dziewczyny, to tym bardziej będą się chcieli ze sobą spotykać. Poznaj się z nim, poznaj go, bądźcie razem. Jak się dowiesz, że coś nie tak, to będziesz miał bliżej do niego żeby mu strzelić w pysk. Nie no żart.

BTW masz jakieś fajne koleżanki? Może to w niej trzeba trochę zazdrości wywołać?

 

Tak na serio, uzależnienie może zaboleć (bardzo) gdy stracisz to od czego jesteś uzależniony. Jesteś młody, wiele przed Tobą !

 

Pozdrawiam 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To akurat prawda jak bedziesz jej zabranial itd to specjalnie bedzie chciala sie z nim spotkac a w dzisiejszych czasach zdrada na porzdku dziennym wiec jak bedzie chciala to zrobi to itd ale najwazniejsze nie rob z siebie glupka i nie okazuj ze jestes zazdrosny. Pokaz ze nie masz problemow z wlasna wartoscia i czujesz sie pewny swojej osoby bo jak zobaczy ze jestes slaby to poszuka pewnego siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, uważam, że nie masz powodu do zmartwień! Dziewczyna zachowała się bardzo ładnie, powiedziała Ci o wszystkim, wyjaśniła! Nie rób z tego wielkiego zamieszania! Jeśli tak bardzo Ci to przeszkadza to powiedz Jej o tym! Tylko nie proś, żeby zrywała kontakt, bo będzie zupełnie inaczej!!! Jeśli się Kochacie to jakiś tam kolega tego nie zmieni a jeśli coś się z tego zrodzi to chyba lepiej, że teraz a nie za 10lat! Wiem, że to nie jest pocieszające ale albo Cię Kocha i ten chłopak nie zawróci jej w głowie albo ona nie czuje tego co Ty! Mam nadzieję, że będzie po Twojej myśli! Trzymaj się :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja rada - dziewczynie odpuść, niech tego tematu między wami w ogóle nie będzie. Jak będzie coś o tym wspominała to przytakuj i zmieniaj temat, jakby cię to nie obchodziło. Może ona w ten sposób po prostu bada grunt. W każdym razie wszystkie prośby, groźby itd. osiągną skutek odwrotny do zamierzonego.

 

Osobna sprawa to ten koleś - nie wiem czy jakbym go kiedyś na twoim miejscu spotkał to czy nie strzeliłbym mu prewencyjnie w pysk. W imię zasad, za to że cię nie szanuje. Byle ona się o tym nie dowiedziała, w żaden sposób i od nikogo - to sprawa tylko między facetami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no tak ja wiem ale mi tylko chodzi o to ze on tak zrobil i szargal mnie w ten sposob a ona i tak do niego odpisze..

a co do strzelenia go w pysk to oj bardzo chetnie bym mu go rozkurw....ale 1 jest 4 lata starszy, 2 o wile wyzszy i przypakowany a 3 tam sie wszyscy znaja i jakby mnie dorwali to no kaput na miejscu a nie bede umieral za jakies chodzace gowno(ten koles)...

ja juz jej tlumaczylem ze mnie to boli ale ona swoje...ale zoabczymy jak to bedzie...

najwyzej zabije siebie, ja, tego chlopaka i jego rodzine i bedzie spox.a w piekielku znajde sobie jakas fajna cizie ;p zart.! ;p co do kolezanek to mam ich sporo i niektore chetne zebym je potraktowal tak jak sie traktuje kobiety lekkich obyczajow czyli przepie...ale ja taki nie jestem i takie rzeczy z daleka odemnie... dobrze sie czyta takie rady odrazu lepiej czlowiekowi...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

masz dopiero 17 lat.... wiesz ile związków jeszcze przed Tobą? Nie zamartwiaj sie takimi rzeczami, bez sensu - bo i tak bedzie jak ma być :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale senk w tym ze ja bardzo kocham (chociaz jestem z nia dopiero 2 lata) to czuje ze to ta dziewczyna. Z innymi bylem zwykle tydzian albo pare dni i nastepna...bedzie jak ma byc ale dziwimnie jedno dlaczego kobiety nie moga zrozumiec ze facet tez czlowiek i zamiast go wysluchac to one brna w swoje...wogole juz nawet obmyslilem pare planow jak sie zabic , masakra:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

za każdym razem kiedy się zakochujemy to jesteśmy 200% pewni, że to ta osoba - to jest zawsze w tym wszystkim najśmieszniejsze; wydaje sie nam, że bez tej osoby nie będziemy umieli żyć, a kiedy zostajemy sami to sie okazuje, że jednak umiemy. Nie możemy trzymać przy sobie drugiej osoby siłą czy dawać ograniczenia - osoby zaczynają sie zdaradzsć raczej wtedy kiedy są juz gotowe na nowy związek; związek to nie klatka, nie ma przymusu. Zabijac sie z powodu drugiej osoby tez bez sensu - nie polecam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
za każdym razem kiedy się /cenzura/ to jesteśmy 200% pewni, że to ta osoba - to jest zawsze w tym wszystkim najśmieszniejsze; wydaje sie nam, że bez tej osoby nie będziemy umieli żyć, a kiedy zostajemy sami to sie okazuje, że jednak umiemy.

 

Mało tego, potem dochodzimy do wniosku, że odejście tej osoby, to najlepsze, co nam się przytrafiło. Jestem za starym dobrym przysłowiem - nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
masz dopiero 17 lat.... wiesz ile związków jeszcze przed Tobą?

Jak mialem 17 lat też sobie tak mówiłem... :lol: ale to nie temat o mnie.

Wracając do meritum sprawy:

jak bedziesz jej zabranial itd to specjalnie bedzie chciala sie z nim spotkac a w dzisiejszych czasach zdrada na porzdku dziennym wiec jak bedzie chciala to zrobi to itd ale najwazniejsze nie rob z siebie glupka i nie okazuj ze jestes zazdrosny. Pokaz ze nie masz problemow z wlasna wartoscia i czujesz sie pewny swojej osoby bo jak zobaczy ze jestes slaby to poszuka pewnego siebie.

100% racji Rehak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co cię nie zabije to cię okrad...tzn. wzmocni... Nie mówię że takie nadmierne zainteresowanie kolesiem (tym bardziej że jak sam piszesz jest bardziej alfa od ciebie) musi oznaczać koniec, ale to może być sygnał ostrzegawczy - że czegoś jej jednak nie dajesz, czego ona oczekuje.

 

Klatki, zakazy, "wybieraj - on albo ja" absolutnie odpadają, wielu już to przed tobą sprawdziło i wielu sprawdzi. To kopanie sobie grobu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale tu nie chodzi ze on jej sie spodobalczy cos i ona jestwobec niego obojetna tylkoo to ze kurcze tak naprawde mnie zbluzgal a ona i tak mu cos tam odpisala chodzi o to upokorzenie... a co do zabicia to to jest takie ogolne co jakis czas tak mam ale nigdy jeszcze nie robilem tak ze planuje dokladnie jakbym to zrobil;( chodzi o to, szkola przemecza , ta szara polska i woogle :(. ona sie nim zbytnio nie interesuje, tylko on sie stara do niej dostawic ale ona tego nie zauwaza a ja jestem facetem i jakos potrafie wyciagac w nioski...nie wiem jak tak mysle bo jestesmy juz ponad 2 lata to jednak wiem ze z nikim innym nie byloby mi tak dobrze w zyciu jak z nia...malo tego kiedys bylem zazdrosnikiem i ona pomimo zwatpienia we mnie i tak zostala przy mnie...wierz mi ze jak chciala mnie zostawic to czulem jakbym umarl...i to chciala to zrobic bo bylem tak naprawde potworem;/ ale juz sie zmienilem...niby jest mi juz troche lepiej ale i tak czuje sie beznadziejnie;( albo np mam 17 lat chce zostac programista a umiem dopiero czesciow pg w Pascalu a jakis 7 letni gowniaz w Tokyo juz pisze programy do iPhona to jest naprawde frustrujace

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to nie wiem już o co Tobie chodzi ;) wyluzuj, każdy samiec jak stara się o samice to używa różnych opcji ;) taka natura. Ale nie martw się, potraktuj to jako nauke, życie całe przez Toba i nie raz będziesz miał dziwne sytuacje i nie raz poczujesz sie obrazony. To on i jego sposoby zarywania, byc może skuteczne - dlatego ich uzywa, kto wie ;) hehehe

Nie mozesz sie tak załamywac, że ktos Cie zbluzgał - zbluzga nie raz i nie raz zagra not fair w stosunku do Ciebie. A to, że ona mimo wszystko chce z nim utrzymywac kontakt, no cóż, pewnie rajcuje ją koleś i nic na to nie poradzisz; młoda jest i sie światem fascynuje i nowości ją kręcą, a z doświaczenia wiem, że "niegrzeczni chłopcy" potrafia zawrócic w głowie kobiecie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tylko on sie stara do niej dostawic ale ona tego nie zauwaza a ja jestem facetem i jakos potrafie wyciagac w nioski...

Dziewczyny nie są głupie - to że o czymś nie mówi nie znaczy że tego nie zauważa.

 

albo np mam 17 lat chce zostac programista a umiem dopiero czesciow pg w Pascalu a jakis 7 letni gowniaz w Tokyo juz pisze programy do iPhona to jest naprawde frustrujace

Do tego jest tylko jedna droga - pasja. Zajęcia związane z tworzeniem muszą być pasją, inaczej w ogóle można dać sobie spokój.

 

Równie ważna jest też teoria, inżynieria oprogramowania itd. Ale to temat na osobne forum...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie no taka to ona nie jest...nie jest z typu dziewczyn ktore sie czyms takim rajcuja poprostu ona nie dostrzega zagrozen jakie oni niosa ze soba...i przynjamniej jak mu juz odpisala to zrobila to w sposob zniechecajacy tak jakby ja gowno obchodzil. a co do bluzganie ja wiem tylko chodzi o to ze pomimo ze on mnie zbluzgal to ona mu odp...a co do ze nie wiesz o co chodzi no prosta sprawa odechcialo misie zyc juz totalnie...szkola, dom i jeszcze ta sprawa, i ten szary zimny kraj...i w jej glowce mysle ze nie zawrocil bo ona jest inna, z taka dziewczyna jeszcze sie nie spotkalem...ona nie pozwla sobie zeby ja ktos dotknal czy cos oprocz mnie...a jakby tak pomyslec to ona jest mloda i moze jej sie wszystko jeszcze zmienic no a mi pozostaje ufac ze jednak bedzie moja kobietka a nie dziwka i abrdzo w nia wierze...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
poprostu ona nie dostrzega zagrozen jakie oni niosa ze soba...

Może musi sama odrobić tą bolesną lekcję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ja sie boje ze ktos ja zgw albo cos;/ ale tylko ktos by ja tknal to moze byc nie wiem kim a i tak go zabije...a niestety polskie prawo daje takim kary ze smiech warte...

podsumowujac czesc mowi zebym nie robil jej klatki ale tego nie robie...

jedna twierdzi ze moze ona sie nim zafascynowala, i ze raczej przez te 2 lata nie wytworzylo sie miedzy nia a mna cos co mozna nazwac miloscia

wiec co mam robic??mysle ze pozostaje czekac i ufac...

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

albo bedzie Twoja kobietka albo dziwka? hahaha, ostry wniosek :) wyluzuj z ta chorobliwą zazdrością bo to do niczego nie prowadzi, serio. Weź zimny prychol. To normalne, że człowiek lubi próbować nowości. Nie wychodz z założenia, że ona jest inna - jest fajna dla Cie i dobrze, ale nie możesz zakładać za kogoś - a jak się rozczarujesz to co? nie możesz zakładać za kogoś, że jest taki lub taki - ona jest taka w Twoich oczach i ty sam chcesz żeby taka była. Ty sam siebie nie znasz, nie wiesz co będzie za X czasu ;) Zluzuj. Jesli jest wam dobrze to spoko; Ty zamiast siedziec tu i sobie pisac wez ja lepiej gdzies wyrwij do kina czy gdzies :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze tak czuje a o dziwo jeszcze moje uczucia mnie nigdy nie zmylily. Znam ja co prawdenie doskonale nawet nie dobrze ale znam ja czesciowo i starm sie poznawac ale chyba sie tylko uzbroju w cierpliwosc. a jak sie rozczaruje no coz... bede staral sie wszystko robic zeby o tym zapomniec i zmienic sie calkowicie ale wiem ze milosci w moim sercu juz raczej by nie bylo. a co do zazdrosci to nie jestem zazdrosny tylko tak jest jezeli dziewczyna z kims jest a potem pusci go ztorebka to wniosek nasowa sie jasny, chesz probowac to badz free, bez partnera. a co do siebie to znam sie doskonale ale jednego nie znam do konca moich emocji...kurcze az mi troce lepiej...teraz beda najwazniejsze dni ktore zawaza na tym co bedzie dalej... Ona jest teraz na angolu, a ja sie ucze...szkola wykancza;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kill_zone, rwij lachona! rwij !

Żarty na bok. Moonlightsonata ma rację. Za dużo myślisz, za mało działasz.

Mówią: Zanim mądry pomyśli, głupi zrobi.

Nie daj się temu napakowanemu wagonikowemu, rzepowemu poecie. Olać go..

 

Pozdrawiam 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lucid man jestes wieeelki, korcze nie dosc ze mnie rozbawiles tym rwij lachona to masz racje przejde do ofensywy, najpierw z nia pogadam a jak bedzie juz wszystko ok i jak sie szybko doprowadze do normalnego stanu to pokaze jej co znaczy miec mnie ;] a paker niech sobie lepiej na silke pojdzie i dorzucie jeszcze troche 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×