Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
inny

A ja się truję powoli

Rekomendowane odpowiedzi

bo chcę. Biorę jakies tabletki, popijam alkoholem. A może coś mnie wreszcie trzasnie. A nie che juz rozmawiac z ludzmi, bo oni mi mowia ze to moja wina. Ze sie uzalam, postrzymuja mnie,a po co ja mam zyc. Tylko zeby im nie zrobic przykrosci? I co z tego ze bede zyl, przeciez to ze sie nie zabije nie rozwiaze moich problemow...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

inny, tylko to nie jest sposób... przetestowałam, czujesz się jeszcze gorzej i gorzej... zamiast skazywać swoją wątrobę na marskość za jakieś parę lat, poszukaj pomocy... bo to że się nie zabijesz, to może być najlepsza rzecz jaką zrobisz w swoim życiu - daj sobie pomóc, chociażby przez wizytę u specjalisty. co do rodziny - im jest bardzo trudno zrozumieć cokolwiek, dla nich to tylko użalanie się i lenistwo - z naszej perspektywy wygląda to nieco gorzej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bo chcę. Biorę jakies tabletki, popijam alkoholem. A może coś mnie wreszcie trzasnie. A nie che juz rozmawiac z ludzmi, bo oni mi mowia ze to moja wina. Ze sie uzalam, postrzymuja mnie,a po co ja mam zyc. Tylko zeby im nie zrobic przykrosci? I co z tego ze bede zyl, przeciez to ze sie nie zabije nie rozwiaze moich problemow...

 

Widzę, że mamy trochę wspólnego, jeśli chodzi o chęć życia. To co napisałeś pokazało mi dodatkowo, że nie warto mówić ludziom o swoich problemach, lepiej dusić to w sobie. Dzięki, że to potwierdziłeś.

Trzymaj się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam już siły by żyć ...... to już 2 raz od trzech lat, potęzny raz ... gorszy jak tamten ,depresja mnie zabija,wypalam sie od środka, biore ketrel od tygodnia i sertagen ... nic nie pomaga , jest gorzej ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę citabax, sam zgłosiłem się na terapię i do psychiatry, bo już nie wytrzymywałem. Teraz znowu to wraca, ale nie myślę już o śmierci, bo wiem, że gdy człowiek chce, to potrafi z tego wybrnąć a śmierć nie jest rozwiązaniem. Inny życzę powodzenia, kiedyś może uda nam się wygrać z depresją, a nadal będziemy żyć. Staram się w to wierzyć. Trzymam kciuki i pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

inny, trucie nie ma sensu. Potrzebna jest Ci rozmowa, wsparcie, okazanie ciepła i troski. Zajmij się czymś co Ci sprawia przyjemnośc i nie oglądaj sie za siebie. zycie płynie naprzód, musisz za nim choć trochę nadążać. Ja wierzę, że Ci sie uda, tylko wystarczą chęci. Pewnie sobie pomyślisz '' głupia baba, jakie chęci, przeciez mam depresję'' ale to właśnie taka myśl, taka chora motywacja zapędza Cie w kozi róg. Nie widzisz sensu, chcesz się od razu poddać. Śmierć to nie wyjście, to ucieczka od życia. Póki walczysz, wygrywasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×