Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
lulu-/--/-

niezorientowana. moglibyscie mi pomoc?

Rekomendowane odpowiedzi

nie wiem od czego zaczac to moze zaczne od poczatku. w te wakacje zaczely dopadac mnie okropne obsesyjne mysli. minelo juz z 5-6 miesiecy. myslalam, ze sobie sama z tym poradze jednak mimo, ze mialam jakis czas spokoju nerwica powrocila. do tej pory towarzyszyly mi tylko mysli, a teraz doszlo to, ze jesli wylacze terewizor to pojde do pikekla. chyba od 3 dni nie wylaczylam telewizora hehe oprocz jednego razu, kiedy bylam zamyslona, ale zdalam sobie z tego sprawe okropnie sie przestraszylam. wiem, ze to glupie, ale na prawde sie boje. prawdemowiac nie wiem gdzie powinnam sie udac. do psychiatry, psychologa czy psychoterapeuty? jestemw 99% pewna, ze to nerwica bo troche sie juz naczytalam. chyba od wczoraj zaczelam sobie wkrecac, ze jesli nawet zglosze sie do specjalisty to on mi nie pomoze bo ja nie chce sie wyleczyc i wiele innych o podobnym temacie... czy to nie utrudni sprawy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj

powinnaś udać się do psychiatry :!:

Z takim nastawieniem,że Ci nikt nie pomoże nie dasz rady :!:

Jak nie chcesz sie wyleczyć to po co te pytania :?::?:

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale nie chodzi o to, ze ja nie chce sie leczyc. chce bardzo, poniewaz od dluzszego czasu sie mecze. tylko to sa te cholerne natrety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Więc na co czekasz :?::?:

Do psychiatry i na terapie raz dwa;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

psychiatra,leki ,terapia;)

da sie ztego wyjsc ja wyszlam

a narazie dla zabawy rob przecwiwniestwa twoim myslom

wylaczaj telewiozr i inne pierodly mimo leku;) wkou on minie bo nie bedze mial podstaw

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak do psychiatry, koniecznie

 

Aha, w piekle zawsze lepsze towarzystwo :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hehe Alexandra, czasami mam takie dni, ze mi wogole nie jest do smiechu. Coz sa postepy.wylaczam telewizor na timera :D prawdemowiac nie wiem czy zglosze sie do psychiatry. Zaczyna mi przechodzic, chociaz ja tak mam od wakacji. tydzien natretnych mysli i przerwa. kiedys ktos mi powiedzial na tym forum, ze jest to spowodowane tym, ze jestem jeszcze bardzo mloda i ta choroba sie dopiero u mnie rozwija. za jakis czas moge nie miec ani dnia wytchnienia. czy to moze byc prawda?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moze

natrety majamto do siebie ze wracaja jelsi sie ich nie wykleczy wiec lepiej idz do psychiatry

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzieki za odpowiedzi :) mam jeszcze jedno pytanie. czy jest ktos moze z okolic wroclawia i z na dobrego psychiatre? znalazlam juz w internecie kilka propozycji, ale czulabym sie "bezpieczniej" majac juz wyprobowanego lekarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie leczona nerwica może doprowadzić do momentu kiedy się nie ma dnia wytchnienia. Dla mnie był taki sierpień i wrzesień - koszmar. Nie wiem czemu ta choroba jest taka głupia, że boimy się rzeczy, które tak naprawdę wiemy że nie mogą się wydarzyć a mimo to ich się boimy. Miałam kiedyś taką sytuację, że pracowałam przy telefonach, dzwoniłam w różne miejsca. ta praca polegała na tym aby wykonać jaknajwięcej efektywnych telefonów. I wtedy pojawiały się głupie myśli, że jak teraz wykręcę numer i się ktoś zgłosi to umrę, albo że komuś innenu stanie się coś złego. I zaczynałam unikać wykonywania telefonów, a kiedy się z kimś już połączyłam to przeżywałam straszne strasy i lęki próbując tą wcześniejszą myśl jakoś "odczarować". Albo miałam głupie myśli, że niechcący, wbrew własnej woli wyrzeknę się Boga i umrę (pójdę do piekła itp.). Czym bardziej się tego bałam tym więcej pojawiało się we mnie myśli i słów właśnie o wyrzekaniu się.

Lepiej idź do psychiatry jak najszybciej póki to nie jest aż tak rozwinięte. Bardzo czasochłonne jest leczenie i wymaga cierpliwości i determinacji ze strony pacjęta. Ja na początku próbowałam z natręctwami przez pierwszy rok choroby sama sobie z tym poradzić ale się nie udało. Sama silna wola i świadomość że to choroba nie pomagają. Tu trzeba specjalisty, leków i terapii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×