Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kozlatko

Czy ktoś tu ma nerwice wogule?

Rekomendowane odpowiedzi

Przeciez tu nikt nerwicy niema jaka nerwica...,to tylko wytwór naszej wyobrazni ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

kozlatko, nie ma ludzi zdrowych - są tylko nie zdiagnozowani :lol: A co to nerwica gorsza od anginy :?:;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie ja to bym nawet powiedzial ze angina dużo gorsza jest mozna po niej np.grypy dostac potem zapalenia płuc,gruzlicy,odmy a nie mówiąc już o najgorszym. ;)

 

pozdro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zgadzam sie ze stwierdzeniem ze nerwica to WYTWOR wyobrazni.To reakcja emocjonalna organizmu ,ktora miala pelne prawo wystąpic ,jesli zyjemy niezgodnie z sobą.

Nie jest to zaden wytwór ,wytworem moze byc nieprawdziwe wyobrazenie sobie czegos...

Nerwica niestety jest prawdziwa i jest chorobą a nie czyms wymyslonym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aldara.35, nerwica z tego co mi wiadomo to nie choroba tylko zaburzenie ;). Hmm a nerwica od anginy różni się tylko tym że trwa zazwyczaj o wiele dłużej, za to przez nią nie zachorujemy na coś poważnego ;). Wasze podejscie mi sie podoba :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Oczywiście, że nie jest błahostką i nie jest łatwo z nią żyć. Jestem pewna, że kozlatko, nie to miała na myśli - często mam tak wszystkiego dość, tak daje mi w tyłek, że jedynie śmiech pozostaje - bo łez już brak. Dobrze jest spojrzeć czasem na to wszystko z dystansem - to pomaga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od anginy rozni sie przyczyna jej powstania,objawami,dlugoscia trwania,sposobem leczenia i w ogole po co porownywac jedno do drugiego . Kazda choroba czy zaburzenie ma przeciez inna etiologie.

Najwazniejsze to poznac jej przyczyne i leczyc.

;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie jest to choroba (zaburzenie)ktorej przyczyną są emocje.Czyli ladnie powiedziawszy-choroba duszy.Ale chodzi w tym stwierdzeniu raczej o to ze przyczyny są w umysle(w sferze emocji) a nie zewnetrzne jak zarazki ,bakterie czy wirusy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ludzie wy sie nakrecacie a ona was podpuszcza i sie nabija :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
ludzie wy sie nakrecacie a ona was podpuszcza i sie nabija :D

Ona to On i sie chyba nie nabija ale ja kładę się ze śmiechu na te wasze porównania ,dobrze bo śmiech to zdrowie :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kto - chyba nerwica :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Temat "śmiecho-geny" dementuje opinie że to Ona :!::mrgreen: "kozlatko" jest mężczyzną :!:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

to smiej sie w koncu to forum ludzi szczesliwych i usmiechajacych sie codziennie!! :D hahahhahahahhah............

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja o mało nie straciłam przez te napadowe lęki pracy, potem znalazłam mądrego lekarza, psychiatrę a w dodatku ordynatora, który mnie nie wyleczył, bo tego nie da się farmakologicznie wyleczyć, ale pomógł mi złagodzić objawy. Czasem, gdy już nie mogę wytrzymać, to dzwonię do niego i kiedy usłyszę jego głos - to już mi lepiej. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pstryk dokładne oto mi chodziło w tym poście ;) ,zeby już tak nie myśleć o tym wszystkim i choć na chwile oderwac sie od tego ze tak powiem cholerstwa i po prostu śmiać sie z tego olewać starać sie zapomnieć choć na moment,bo sa chwile w których łzy i nerwy niestety nie pomagaja a w takich sytuacjach najlepszy jest dystans i optymizm,choć to nie łatwe naprawde pomaga ;)

 

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×