Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nadwrażliwość na dopaminę dopamine supersensitivity hypersensitivity


PuzzleheadedZone6190

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć,

Poszukuję pomocy w niestandardowej sprawie, którą opisuję poniżej.

Na zaburzenia depresyjne biorę bupropion 150 mg dzienne. W pewnym momencie w celu stabilizacji został do bupropionu dodany arypiprazol w dawce 5 mg dziennie. Według mojej wiedzy bupropion spowalnia metabolizowanie arypiprazolu, więc stężenie arypiprazolu w organizmie było znacznie większe niż byłoby przy dawce 5 mg zażywanej solo, bez bupropionu.

Poczułem się po tej mieszance lepiej, lecz po 3 miesiącach zacząłem znowu czuć się gorzej i postanowiłem odstawić arypirazol. Zamiast powoli zmniejszać dawkę arypiprazolu, zrobiłem to praktycznie z dnia na dzień, podchodząc do sprawy na zasadzie: przemęczę się z objawami odstawiennymi, ale szybciej będę czysty i pójdę do przodu. Nie zdawałem sobie sprawy z możliwych konsekwencji odstawienia takiego leku z dnia na dzień. Kiedy po około 4 tygodniach od odstawienia arypiprazolu ataki lęku i paniki zaczęły ustępować, pojawiły się dwa nowe objawy, tj. pisk w uszach (tinnitus) i swoiste natręctwo w postaci permanentnego, mimowolnego odtwarzania (nucenia) muzyki w głowie (tzw. earworm, syndrom zaklinowanej melodii) – każdy czasem ma tak, że przyklei się do niego jakaś zasłyszana piosenka i mimowolnie odtwarza ją w głowie, lecz u mnie przybrało to postać wynaturzoną, nad którą nie mam kontroli i która jest bardzo uciążliwa i męcząca.

Powyższe objawy – pisk w uszach i earworm, trwają nieprzerwanie już od ponad 7,5 miesiąca od odstawienia arypiprazolu. Zrobiłem komplet badań laryngologiczno-audiologicznych oraz neurologicznych (w tym rezonans, tomografię) i nie wykazały one żadnych nieprawidłowości, lekarze tych specjalności twierdzą, że moje objawy to kwestia stricte psychiatryczna.

Jakiś czas temu zacząłem przyjmować węglan litu (2 x 250 mg dziennie) i po ok. 1,5 miesiącu jego przyjmowania lit spacyfikował mi trochę earworm, tzn. zmniejszył częstotliwość odtwarzania muzyki w głowie – rzadziej włącza się ona samoistnie, natomiast nadal „przykleja się” na dłużej, jeśli tylko usłyszę jakąś melodię, np. w radiu.

Googlowałem problem i nasunął mi się syndrom nadwrażliwości na dopaminę - Dopamine Supersensitivity Syndrome. Jest to przypuszczenie, niemniej to, że moje objawy mają charakter powikłania dopaminergicznego, zdają się potwierdzać dwie okoliczności: 1) wprowadzenie litu, który zmniejsza wrażliwość receptorów dopaminowych, zmniejszyło objawy earworm, 2) czasowe odstawienie bupropionu, który działa m.in. na dopaminę, trochę zmniejszyło oba objawy (nie eliminując ich), natomiast niestety nie mogę odstawić bupropionu, bo szybko reaguję nawrotem objawów podstawowej choroby, w tym bezsennością.

Zapoznając się z treściami na forum widzę, że niektórzy użytkownicy mają dużą wiedzę specjalistyczną (jak działają receptory, neuroprzekaźniki etc.) i mogliby spróbować mi pomóc, np. zasugerować, co może mi dolegać, jak można próbować to leczyć lub też mogliby polecić psychiatrę, który podszedłby do sprawy przez pryzmat tego, jak działa arypiprazol w połączeniu z bupropionem, co dzieje się w organizmie, gdy nagle odstawi się arypiprazol i jak można próbować leczyć negatywne skutki takiego leczenia/odstawienia?

Opisane objawy są dla mnie bardzo dolegliwe i nieustępliwe, jestem wobec nich bezsilny. Bardzo proszę o pomoc, będę wdzięczny za wszelkie spostrzeżenia, doświadczenia, sugestie etc. (jestem zdesperowany w znalezieniu rozwiązania).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, PuzzleheadedZone6190 napisał(a):

Cześć,

Poszukuję pomocy w niestandardowej sprawie, którą opisuję poniżej.

Na zaburzenia depresyjne biorę bupropion 150 mg dzienne. W pewnym momencie w celu stabilizacji został do bupropionu dodany arypiprazol w dawce 5 mg dziennie. Według mojej wiedzy bupropion spowalnia metabolizowanie arypiprazolu, więc stężenie arypiprazolu w organizmie było znacznie większe niż byłoby przy dawce 5 mg zażywanej solo, bez bupropionu.

Poczułem się po tej mieszance lepiej, lecz po 3 miesiącach zacząłem znowu czuć się gorzej i postanowiłem odstawić arypirazol. Zamiast powoli zmniejszać dawkę arypiprazolu, zrobiłem to praktycznie z dnia na dzień, podchodząc do sprawy na zasadzie: przemęczę się z objawami odstawiennymi, ale szybciej będę czysty i pójdę do przodu. Nie zdawałem sobie sprawy z możliwych konsekwencji odstawienia takiego leku z dnia na dzień. Kiedy po około 4 tygodniach od odstawienia arypiprazolu ataki lęku i paniki zaczęły ustępować, pojawiły się dwa nowe objawy, tj. pisk w uszach (tinnitus) i swoiste natręctwo w postaci permanentnego, mimowolnego odtwarzania (nucenia) muzyki w głowie (tzw. earworm, syndrom zaklinowanej melodii) – każdy czasem ma tak, że przyklei się do niego jakaś zasłyszana piosenka i mimowolnie odtwarza ją w głowie, lecz u mnie przybrało to postać wynaturzoną, nad którą nie mam kontroli i która jest bardzo uciążliwa i męcząca.

Powyższe objawy – pisk w uszach i earworm, trwają nieprzerwanie już od ponad 7,5 miesiąca od odstawienia arypiprazolu. Zrobiłem komplet badań laryngologiczno-audiologicznych oraz neurologicznych (w tym rezonans, tomografię) i nie wykazały one żadnych nieprawidłowości, lekarze tych specjalności twierdzą, że moje objawy to kwestia stricte psychiatryczna.

Jakiś czas temu zacząłem przyjmować węglan litu (2 x 250 mg dziennie) i po ok. 1,5 miesiącu jego przyjmowania lit spacyfikował mi trochę earworm, tzn. zmniejszył częstotliwość odtwarzania muzyki w głowie – rzadziej włącza się ona samoistnie, natomiast nadal „przykleja się” na dłużej, jeśli tylko usłyszę jakąś melodię, np. w radiu.

Googlowałem problem i nasunął mi się syndrom nadwrażliwości na dopaminę - Dopamine Supersensitivity Syndrome. Jest to przypuszczenie, niemniej to, że moje objawy mają charakter powikłania dopaminergicznego, zdają się potwierdzać dwie okoliczności: 1) wprowadzenie litu, który zmniejsza wrażliwość receptorów dopaminowych, zmniejszyło objawy earworm, 2) czasowe odstawienie bupropionu, który działa m.in. na dopaminę, trochę zmniejszyło oba objawy (nie eliminując ich), natomiast niestety nie mogę odstawić bupropionu, bo szybko reaguję nawrotem objawów podstawowej choroby, w tym bezsennością.

Zapoznając się z treściami na forum widzę, że niektórzy użytkownicy mają dużą wiedzę specjalistyczną (jak działają receptory, neuroprzekaźniki etc.) i mogliby spróbować mi pomóc, np. zasugerować, co może mi dolegać, jak można próbować to leczyć lub też mogliby polecić psychiatrę, który podszedłby do sprawy przez pryzmat tego, jak działa arypiprazol w połączeniu z bupropionem, co dzieje się w organizmie, gdy nagle odstawi się arypiprazol i jak można próbować leczyć negatywne skutki takiego leczenia/odstawienia?

Opisane objawy są dla mnie bardzo dolegliwe i nieustępliwe, jestem wobec nich bezsilny. Bardzo proszę o pomoc, będę wdzięczny za wszelkie spostrzeżenia, doświadczenia, sugestie etc. (jestem zdesperowany w znalezieniu rozwiązania).

Trochę zmajstrowałeś z tym nagłym odstawieniem. Ale skoro już czasu się nie cofnie to ja sugeruje jednak próbowanie z różnymi psychiatrami aż znajdziesz takiego, który wzbudzi Twoje zaufanie. Bo co my tu możemy sensownego doradzić... Leków Ci sami nie wypiszemy natomiast sugerować też tu nic nie wypada bo jest to jednak bardzo delikatny temat. Ja na Twoim miejscu zrobiłbym rozeznanie w lekarzach z doświadczeniem. O ile w psychiatrii lubię młodych i odważnych medyków to tutaj jednak chyba warto skonsultować się z lekarzami, którzy już dużo widzieli 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, shadow_no napisał(a):

Trochę zmajstrowałeś z tym nagłym odstawieniem. Ale skoro już czasu się nie cofnie to ja sugeruje jednak próbowanie z różnymi psychiatrami aż znajdziesz takiego, który wzbudzi Twoje zaufanie. Bo co my tu możemy sensownego doradzić... Leków Ci sami nie wypiszemy natomiast sugerować też tu nic nie wypada bo jest to jednak bardzo delikatny temat. Ja na Twoim miejscu zrobiłbym rozeznanie w lekarzach z doświadczeniem. O ile w psychiatrii lubię młodych i odważnych medyków to tutaj jednak chyba warto skonsultować się z lekarzami, którzy już dużo widzieli 

 

Bardzo dziękuję za radę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lit bierze @Verinia, arypiprazol i wiele innych bral kiedyś taki Paweł co ma piłkę nożną w avku, nie otaguje bo nie pamiętam cyfr. Może by coś doradzili. A na lekach się zna dużo @Noire Panthere?;) 

 

Ogólnie nie czaję czemu ludzie z dnia na dzień odstawiaja. Do tego osoby z poważnymi zaburzeniami i mocnymi objawami. Przecież takie neuroleptyki chociażby to tak mocne rzeczy i może to zrobić krzywdę...

 

Ogólnie stabilizatory, wyciszajace jakieś leki sedujace no to by może miało sens, tak jak ten lit ci już trochę pomógł... Do jakiego lekarza trafisz to mu zasugeruj też co Ty o tym myślisz bo widać że masz jakąś wiedzę. Mogę przywołać swoich lekarzy ale czy to sens ma jak np jestem z drugiego końca Polski? No a szpital nikt nie proponował ci żebyś został i żeby Ci tam dobrali coś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I też co mnie ciekawi, nadwrażliwość na dopamine ujawniła się dopiero przy jakimś dużym stężeniu a przecież brałeś wcześniej leki działające na dopamine, to czy one już też nie powinny wywołać jakiejś nietolerancji? ?

Chociaż może nie koniecznie, ja ostatnio czytałam o podatności na hipomanie u niektórych i wplywajacych na to wenli i metylo, to też przyjmuje wszystko git, duże dawki normalnie, A tylko parę razy w życiu spowodowały taki że tak powiem wyrzut że reakcja była nienaturalna. Tutaj nie wiem 

Ale dobrze wiedzieć że w ogóle jest coś takiego jak ten syndrom jak twój:)

@Paweł i coś tam cyferki , może ktoś kojarzy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brałam i lit (1500mg) i arypiprazol (15-30mg).

 

Zarówno jedno, jak i drugie bierzesz/brałeś w bardzo małej dawce. Myślę, że nawet w wypadku zwiększenia stężenia, nie urosło ono do stężenia osiąganego przy minimalnej zalecanej dawce początkowej, tj. 10mg. Także nie powinno mieć to aż takiego efektu. Zwłaszcza, że chyba 5mg już bardziej nie da się zmniejszyć. Ja skakałam z dawkowaniem co 15mg i nie miałam żadnych skutków ubocznych. Więc obstawiałabym, że to kwestia podstawowej choroby, a nie odstawienia leku.

 

Ale tak, jak napisał @shadow_no- najlepiej znaleźć dobrego psychiatrę, który odpowiednio poprowadzi Twoją farmakoterapię.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×