Skocz do zawartości
Nerwica.com

Awersja do psychoterapii. Jak się przełamać?


czarna rzodkiew

Rekomendowane odpowiedzi

Mam ochotę na kolejnego papierosa, więc rozmyślań o psychoterapeutce ciąg dalszy. W kółko się powtarza. Zdarza się jej mówić oczywistości. Średnio wraca pamięcią do poprzednich wizyt. Muszę jej przypominać. Przez chwilę myślałam, że czyta to forum i mnie rozpoznała, ale ostatnia wizyta pokazała mi, że nie. A chciałam ją pozdrowić. Nie czuję, że ruszamy z czymkolwiek naprzód. Miałam skromną nadzieję na jakieś zadania, coś, co mnie będzie motywowało i dyscyplinowało, a na razie nie otrzymuję nic w zamian. Na początku się wygadywałam, ale pierwszy raz nie miałam z czego, nie czułam takiej potrzeby, powiedziałam nawet, że "nie wiem czy chcę być zrozumiana, nie wiem czy mi już na tym zależy, czy jest co rozumieć", jakbym się rozpuściła... jakbym nie miała tożsamości. Nie zrozumiała tego.

 

Zgubiłam gdzieś wodę.

Edytowane przez czarna rzodkiew
Wody nie znalazłam, ale zieloną herbatę zrobioną 5 godzin temu już tak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Włączyłam komputer, po czym zaraz wyłączyłam. Robię tak kilka razy dziennie. Komputer kojarzy mi się z pracą. Czasem z presją. Czasem z marnowaniem czasu.

 

- Nie lubisz swojego otoczenia?

- No nie lubię, wszystko jest zepsute, klamki odpadają, grzyb i kurz wokoło, śpię z robakami, nie chce mi się ich nawet zabijać, wszędzie są jakieś graty, w których mogą się pochować. Nie mam też siły przeglądać mieszkań. A najbardziej nienawidzę dzwonić do tych ludzi i umawiać się na oglądanie.

- Och, tak, przeglądanie mieszkań jest wyczerpujące. Myślałam, że AI mi w tym pomoże, ale jest do kitu w tym zakresie! Za to dobre jest AI w... blablablablablablablabla.

 

No i tak to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i kim ja się w ogóle stałam? Moja dusza rozpadła się na drobny mak. Nie wiem jak ją z powrotem poskładać. Czy w ogóle chcę to robić... Jaki jest tego sens... Ale ciągle mi niedobrze... Po co robić w kółko coś, co nie działa? Jaką mam tu rolę do odegrania? Męczy mnie to już wszystko. Coraz bardziej ciąży. Jeszcze nigdy tak bardzo nic mi się nie chciało, jak w tym okresie życia. Zawsze jednak mogłam wylosować życie kogoś bez kończyn, ale czy na pewno zrobiłabym to sobie? 

 

Ta wizyta u psychiatry... Tak się jej teraz wstydzę. Jakie to było żenujące! Pewnie wszystko było słychać za ścianą. Patrzyli się na mnie jak na wariatkę, gdy wychodziłam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znowu papieros. Timer oznajmił mi, że minęła godzina. Powinnam iść spać. Akurat rozpadał się deszcz. Czasem boję się tego mieszkania. Wydaje straszne dźwięki. Mam ochotę ciągle palić, utrzymywać helikopter w głowie... i chyba znowu zapalę. Podwójnie klikane. Pyszności. Może zobaczę burzę. Mam na oku jedno anime do obejrzenia. Przynajmniej zapełniłabym sobie czas. Póki co wdycham deszczowe powietrze. Jeszcze jest darmowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×