Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy facet ze spektrum autyzmu ma szansę na związek?


Rekomendowane odpowiedzi

48 minut temu, Prince of darkness napisał(a):

Ooo nie bawię się 😁już miałem nadzieję, że mam mniejszą szansę na zapomnienie jak się nazywam. A tak dostaję za to perspektywę doniesienia kubka z herbatą. Tylko co z tego skoro nie będę pamiętał po co ją zrobiłem, gdzie jestem i, że to nadaję się do picia 😂

Haha właśnie to pamiętaj herbatę pij bez cytryny xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

59 minut temu, Prince of darkness napisał(a):

Ooo nie bawię się 😁już miałem nadzieję, że mam mniejszą szansę na zapomnienie jak się nazywam. A tak dostaję za to perspektywę doniesienia kubka z herbatą. Tylko co z tego skoro nie będę pamiętał po co ją zrobiłem, gdzie jestem i, że to nadaję się do picia 😂

Tomasz mawiał, że najgorzej mieć alzheimera i biegunkę. Biegniesz, ale po co? Gdzie jesteśmy, dokąd zmierzamy?

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 1.03.2026 o 18:42, MiśDuży napisał(a):

Jak myślicie czy mając lekki zespół Aspergera można zostać mężem, a nawet ojcem? 

Tak. Mam zespol Aspergera. Nie wiem czy lekki. Ostatnio potwierdzono u mnie wysoki poziom aleksytymii(slepota emocjonalna) Mam dziewczyne.

Wydaje mi sie ze wiele zalezy od pokierowania (nauczenia, wypracowania schematow i przygotowania), wsparcia finansowego i materialnego.

 

Pozdrawiam zycze milego dnia,

Johnn

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, johnn napisał(a):

Tak. Mam zespol Aspergera. Nie wiem czy lekki. Ostatnio potwierdzono u mnie wysoki poziom aleksytymii(slepota emocjonalna) Mam dziewczyne.

Wydaje mi sie ze wiele zalezy od pokierowania (nauczenia, wypracowania schematow i przygotowania), wsparcia finansowego i materialnego.

 

Pozdrawiam zycze milego dnia,

Johnn

W jaki sposób ją poznałeś mając ZA? Czy ona jest jest w spektrum?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 godzin temu, MiśDuży napisał(a):

W jaki sposób ją poznałeś mając ZA? Czy ona jest jest w spektrum?

Szukalem znajomosci (kobiet) w internecie  w pokojach czatowych. Po rozmowie w internecie tego samego dnia  zadzwonila do mnie. Niestety mi odmowila ale podala mi telefon kolezanki (lub to kolezanka do mnie zadzwonila). Poczatkowo wiele rozmawialismy przez telefon. W koncu zdecydowalismy sie spotkac na zywo. Dziewczyna nie ma spektrum. Wtedy nie mialem diagnozy zespolu Aspergera. Moja sytuacja wowczas byla lepsza niz obecna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, johnn napisał(a):

Szukalem znajomosci (kobiet) w internecie  w pokojach czatowych. Po rozmowie w internecie tego samego dnia  zadzwonila do mnie. Niestety mi odmowila ale podala mi telefon kolezanki (lub to kolezanka do mnie zadzwonila). Poczatkowo wiele rozmawialismy przez telefon. W koncu zdecydowalismy sie spotkac na zywo. Dziewczyna nie ma spektrum. Wtedy nie mialem diagnozy zespolu Aspergera. Moja sytuacja wowczas byla lepsza niz obecna.

A ze mną do te pory nie pogadałeś przez telefon ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Połowa Krzemowej Doliny - lekko licząc to milionerzy ze spektrum autyzmu... Jeden z nich - były pracownik MS ma fajny tech kanał na YT i też opowiadał o swoim życiu w tym spektrum ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, eRCe napisał(a):

Połowa Krzemowej Doliny - lekko licząc to milionerzy ze spektrum autyzmu... Jeden z nich - były pracownik MS ma fajny tech kanał na YT i też opowiadał o swoim życiu w tym spektrum ;)

A wygląda na to, że będzie coraz więcej osób z różnego rodzaju zaburzeniami w tym ze spektrum. I nadal nie mam przekonania czy łączenie się w pary dwóch zaburzonych osób to na pewno przepis na szczęśliwy związek. Byłem w takich i kończyło się to różnie. "Ciekawie jest" jak zaburzenia są różne. Ale z tymi samymi raczej jest ciężko.

Tylko kto racjonalnie myśli z motylami w brzuchu

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Spektrum nie powinno się nazywać zaburzeniami psychicznymi bo nie są nimi

A w sumie to nie wiem, jak to jest dokładnie. Mówisz, że oficjalnie się tak też nie mówi czy raczej takie jest oczekiwanie by tak nie mówić? Bo serio nie wiem

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, shadow_no napisał(a):

A w sumie to nie wiem, jak to jest dokładnie. Mówisz, że oficjalnie się tak też nie mówi czy raczej takie jest oczekiwanie by tak nie mówić? Bo serio nie wiem

Nie zaburzenie psychiczne tylko neurorozwojowe. Ale i tak jest oczekiwanie by nie mówić no bo wlasciwie to nie jest "wada" tylko nieco inne jakby czule punkty w naszym mózgu... no i to ze 70 proc ma typowo w mozgu a 30 proc ma nieco przesuniete granice to jeszcze nie powinno uprawniac do nazywania tej mniejszosci zaburzonymi! :D dyskryminacja! :D (tak sobie strzelilam te dane liczbowe nie wiem ile jest szacunkowo niedodiagnozowanych i zdiagnozowanych osob). Wlasciwie ktos kto funkcjonuje totalnie zle a tez moze od autyzmu badz nie tylko od niego, to powinien miec calosciowe zab rozwoju czy cos zeby to jakos rozroznic wg mnie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Spektrum nie powinno się nazywać zaburzeniami psychicznymi bo nie są nimi

Na temat pojęcia spektrum to ostatnio w pracy mieliśmy dyskusję. Spektrum to jest wielki wór do którego można wrzucić wszystkich ludzi jak się uprzeć, bo każdy będzie miał jakieś cechy spektrum jak poszuka. To akurat była najgłupsza zmiana jeśli chodzi o klasyfikację tych zaburzeń. 

"Twój mózg jest wystarczająco potężny, by tworzyć strach.
Wyobraź sobie, co potrafi, gdy zaczyna tworzyć nadzieję."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Catriona napisał(a):

Na temat pojęcia spektrum to ostatnio w pracy mieliśmy dyskusję. Spektrum to jest wielki wór do którego można wrzucić wszystkich ludzi jak się uprzeć, bo każdy będzie miał jakieś cechy spektrum jak poszuka. To akurat była najgłupsza zmiana jeśli chodzi o klasyfikację tych zaburzeń. 

No oczywiście że tak każdy ma cechy adhd czy spektrum ale tu chodzi o nasilenie - jak nie jest wystarczające to dlatego być może nie każdemu wychodzi diagnoza w tych testach. Musi być taki mix tych cech i tak muszą wpływać że cię spunktuja wystarczająco tak ja to rozumiem. Inna sprawa że pytania są tendencyjne i kłamiąc można ją zdobyć:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pociąg i płuciowość to indokrynacja medialna. nie jest naturalnym odruchem nie wyuczonym wspomniany pociąg czy płuciowość. ;) 

Niebo jeszcze tak daleko. ;)

 

schizofrenia czy nie schizofrenia oto jest pytanie.

 

Nie

Jak już nie będzie rzekomej beki to będzie BAN

Jakby że mną wytrzymywali to nie byłoby tyle hospitalizacji 

:D

 

Ostatni wpis o tym że debilizm nas pokonał uważam za nieaktualny.
Wystarczy użyć algorytmu np. solved problem@ albo fixed it@ albo fixed problem's@
I już. Żyjemy w lepszym świecie. Nie tylko w internecie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam stopień niepełnosprawności na całościowe zaburzenia rozwoju (12-C) i choroby psychiczne (02-P), nie na "spektrum autyzmu". Nie funkcjonuję zawodowo i nie umiem nawet na samego siebie zarobić. Mam "hiperfascynację", "ograniczone" czy "stereotypowe" zainteresowania, nigdy nie miałem bliskiego przyjaciela. Tym bardziej nie byłem w związku romantycznym i jestem bezżenny, mimo tego, że zdarzało mi się odczuwać silny pociąg do płci przeciwnej. 

F21, F42.2, F84.5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, conditioner napisał(a):

Prawda. Ale z brakami też ma szanse, jeśli będzie próbował do skutku

Właśnie,ale musi jakoś próbować,a nie czekać że z nieba spadnie.

Jeśli ktoś jest wycofany,unika kontaktu i rozmów z ludźmi,nigdzie nie wychodzi,nie potrafi sie nawet uśmiechnąć czy zagadać do kogoś,tylko siedzi w domu i marzy o fajnej/fajnym partnerze,to niestety,nawet uroda i kasa chyba nie pomoże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Lucy32 napisał(a):

Właśnie,ale musi jakoś próbować,a nie czekać że z nieba spadnie.

Jeśli ktoś jest wycofany,unika kontaktu i rozmów z ludźmi,nigdzie nie wychodzi,nie potrafi sie nawet uśmiechnąć czy zagadać do kogoś,tylko siedzi w domu i marzy o fajnej/fajnym partnerze,to niestety,nawet uroda i kasa chyba nie pomoże.

No, warto przede wszystkim zadbać o umiejętności społeczne. No tak, to lipa, Nawet jak jesteś piękny i bogaty, ale nie potrafisz rozmawiać, to jak chcesz kogoś do siebie zachęcić? Jestem trochę sapioseksualna, i to co człowiek reprezentuje, głównie wnętrze i umiejętność gadki, jest dla mnie najważniejsze. Potem idą inne rzeczy, które też mają znaczenie. I ogólnie całokształt. Myślę, że nawet te dziewki, dla których ważny jest majątek i piękna twarz, to też muszą czuć się dobrze w czyimś towarzystwie i mieć kogoś ciekawego do rozmowy obok siebie.

 

Umiejętność bycia w towarzystwie, czucie się w nim swobodnie, chęć dania coś z siebie (jakieś rady, żart, czy spostrzeżenia) to  mega ważne! Jak tego nie umiesz, albo masz lęk społeczny, to jest to pierwsza rzecz nad którą należy popracować. Terapia, albo jakieś ćwiczenia, zadania, motywowanie się do wyjścia, przełamywanie barier. Kiedyś robiłam takie zadania. Były dziwne (np. śpiewałam piosenki, jak szłam że słuchawkami), ale mega skuteczne. No ale to może potrwać, aż poczujemy pewność siebie i zaczniemy w końcu dostrzegać u siebie progres. Zawsze warto budować siebie na różnych płaszczyznach. Wszystko się liczy 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Morvena napisał(a):

No, warto przede wszystkim zadbać o umiejętności społeczne. No tak, to lipa, Nawet jak jesteś piękny i bogaty, ale nie potrafisz rozmawiać, to jak chcesz kogoś do siebie zachęcić? Jestem trochę sapioseksualna, i to co człowiek reprezentuje, głównie wnętrze i umiejętność gadki, jest dla mnie najważniejsze. Potem idą inne rzeczy, które też mają znaczenie. I ogólnie całokształt. Myślę, że nawet te dziewki, dla których ważny jest majątek i piękna twarz, to też muszą czuć się dobrze w czyimś towarzystwie i mieć kogoś ciekawego do rozmowy obok siebie.

 

Umiejętność bycia w towarzystwie, czucie się w nim swobodnie, chęć dania coś z siebie (jakieś rady, żart, czy spostrzeżenia) to  mega ważne! Jak tego nie umiesz, albo masz lęk społeczny, to jest to pierwsza rzecz nad którą należy popracować. Terapia, albo jakieś ćwiczenia, zadania, motywowanie się do wyjścia, przełamywanie barier. Kiedyś robiłam takie zadania. Były dziwne (np. śpiewałam piosenki, jak szłam że słuchawkami), ale mega skuteczne. No ale to może potrwać, aż poczujemy pewność siebie i zaczniemy w końcu dostrzegać u siebie progres. Zawsze warto budować siebie na różnych płaszczyznach. Wszystko się liczy 🙂 

Dokladnie tak , współczuję jednak tym ktorzy przez swoje psychiczne zaburzenia nawet nie usiłują się starać.A jednak trzeba cos dać z siebie, żeby przyciągnąć drugiego czlowieka.Jakies słowo czy  choćby uśmiech.

A nie siedzieć zamknietym w swoim świecie i tylko marzyć.Milosc i szczęście ciągną jednak do otwartych ludzi,ktorzy nie czekają na nie w napięciu,to troche krzywdzace dla reszty.Ale i oni mają swoją szanse ,tylko musza sie troche bardziej postarać,niz ci pierwsi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, Lucy32 napisał(a):

Właśnie,ale musi jakoś próbować,a nie czekać że z nieba spadnie.

Jeśli ktoś jest wycofany,unika kontaktu i rozmów z ludźmi,nigdzie nie wychodzi,nie potrafi sie nawet uśmiechnąć czy zagadać do kogoś,tylko siedzi w domu i marzy o fajnej/fajnym partnerze,to niestety,nawet uroda i kasa chyba nie pomoże.

Pomoże

 

Z tym próbowaniem to też rozumiem że ktoś może w ogole tego nawet nie chcieć robić. No bo pomyśl, jeśli nic się komuś nie klei tak samo z siebie, nawet jeśli uda mu się na siłę kogoś znaleźć, to co to będzie za relacja? Jakiś sztuczny twór który go kosztował ogromny wysiłek, nie wyobrażam sobie tego. Nie wyobrażam sobie jak można by się czymś takim zadowolić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, conditioner napisał(a):

Pomoże

 

Z tym próbowaniem to też rozumiem że ktoś może w ogole tego nawet nie chcieć robić. No bo pomyśl, jeśli nic się komuś nie klei tak samo z siebie, nawet jeśli uda mu się na siłę kogoś znaleźć, to co to będzie za relacja? Jakiś sztuczny twór który go kosztował ogromny wysiłek, nie wyobrażam sobie tego. Nie wyobrażam sobie jak można by się czymś takim zadowolić

Wiem o czym mówisz,taki zwiazek z braku laku.Bo cos sie trafiło.Ale jesli wystarany w sensie, że mu zależało (lub jej)to wcale nie musi byc sztuczny.Wrecz przeciwnie,bo duzo włożył w te starania wiec dla niego wiecej znaczy. Żeby tyle samo znaczyl tez dla tej drugiej strony,co jej mniej zależało 

Nie kazdy ma to "coś"w sobie co przyciaga ludzi.I wcale nie kasa.Znam parę która się poznała gdy on nie mial nic,ale mial jakąś charyzmę w sobie ktora przyciągała dziewczyny i sobie przebieral.Az wkoncu znalazl tę jedyną.

Tym ktorzy nie maja ani kasy ani urody ani tej charyzmy,zawsze będzie najtrudniej.Ale i oni maja jakies szanse.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Lucy32 napisał(a):

Właśnie,ale musi jakoś próbować,a nie czekać że z nieba spadnie.

Jeśli ktoś jest wycofany,unika kontaktu i rozmów z ludźmi,nigdzie nie wychodzi,nie potrafi sie nawet uśmiechnąć czy zagadać do kogoś,tylko siedzi w domu i marzy o fajnej/fajnym partnerze,to niestety,nawet uroda i kasa chyba nie pomoże.

Opisałaś dokładnie to co robię, aby poznać partnerkę xD Kończy się tak, że 30 lat na karku i nigdy nawet za rękę nie trzymałem. I nawet nie mam spektrum autyzmu, i bez tego jestem upośledzony społecznie. Kiedyś nawet próbowałem wyjść do ludzi. Kończyło się zawsze tak samo, że siedziałem gdzieś na uboczu cicho jak debil i tylko gorzej po takich wyjściach się czułem, więc przestałem nawet to robić. Ogólnie twierdzenia jakie padają w kontekście dlaczego nie ma się partnerki zależą od tego czego danej osobie akurat brakuje. I wydaje im się, że jakby tylko mieli kasę i byli ładniejsi to mieliby partnerkę. A to jest gówno prawda. Jedynie mieliby na to trochę większą szansę. Bo co z tego, że mam kasę jak najpierw to trzeba wyjść do ludzi i z nimi rozmawiać. A ja nie wiem o czym z nimi rozmawiać. I jak czytam jak to osoby ze spektrum są w związkach to tylko bardziej mnie to dobija, bo jakim śmieciem muszę być, że mi nigdy nie będzie to dane

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×