Skocz do zawartości
Nerwica.com

Co sądzicie o Woodstocku? Byliscie?


Lucy32

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 9.02.2026 o 18:18, brum.brum napisał(a):

Rozumiem i szanuje Twoją opinie. Po tylu latach terapii masz pełne prawo do tego. Ja się jednak nie zgodze z Tobą w tym temacie. Nie raz się przekonałem ( codziennie się w pracy przekonuje ), że mierzenie się z tym co nas przeraża ma jednak pozytywny wydźwięk. Nie jest to łatwe, wręcz przeciwnie. Pisząc konkretnie: w pracy mam osobę która wywołuje sama obecnością u mnie paraliż, odrętwienie, zamrożenie. Sposób w jaki mówi do pracownikow jak dla mnie jest na granicy mobbingu. No ale wiem, że to mój lęk i doświadczenia w poprzednich pracach z osobą o podobnym stylu zarządzania ludźmi, tak na mnie działa. Konfrontuje się z tym. Jest to zajebiscie trudne. Ja nawet przestałem chodzić na przerwę, byle unikać tej osoby. A i tak ciągle zmuszony jestem do interakcji poprzez obowiązki. „Strach ma wielkie oczy” i to prawda. Mam nadzieję, że za jakiś czas napisze Wam, że jest znaczna poprawa i już mnie to tak bardzo nie przeraża 

Wydaje mi się, że taka praca i udowadnianie sobie, że dam radę nie zawsze się sprawdza to jak walka z wiatrakami... Co możesz dla siebie ugrać w takiej sytuacji (?) jeśli praca wyniszcza psychicznie to ciężko żebyś w takich warunkach odzyskał energię... 

Już kiedyś widziałam ten wpis, ale wtedy nie skomentowałam. Byłam w takiej sytuacji, że praca ściągała na dno, źle wpływała na psychikę, ale zrezygnowałam i jakiś czas później spotkałam znajoma z tej pracy, która sama zauważyłaś i mnie korzystną poprawę czyli było widać... że nie jest ok. 

Edytowane przez marra

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×