Skocz do zawartości
Nerwica.com

Ilość waszych koleżanek/kolegów


alone05

Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Dzięki

Nie ma za co... ale to był żart zaczepny...xd

 

31 minut temu, Grouchy napisał(a):

Przecież masz 0 znajomych, to nikt Cię nie obroni.

Ma ma tylko ich olewa.

A obronić ją ma kto. O to się nie martw xd.

 

45 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Chciałabym żeby mnie ktoś obronił, że nie jestem potworem jakimś. Ale skoro nikt nie broni, jesteś socjopatka 

Nikt wśród tych co mnie znaja*

Ja Cię bronię.... Fuji knight warior team xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Mic43 napisał(a):

Oj, no może @Dalila_nie chce mieć znajomych aktualnie. Pamiętam, że kiedyś pisała, że jej bardzo brakuje. To bardzo zmienna w swych pragnieniach i humorach osoba. Zapewne nie robi tego specjalnie. 

Już kiedyś wyjasnialam pod tamtym tematem, że mówiłam o osobach podobnych do mnie, że mi ich brakuje. Nie jest fajnie na siłę wyciągać osoby do jakichś aktywności. Do tego pisałam też że osoby przepływają przez moje życie, na nie-płytki poziom niewielu dopuszczam (chyba). Chyba pisałam o tym w temacie o ramieniu ludzi, ewentualnie socjopatach. Tak wgl Verinia zawsze ciekawe tematy dodaje, to jak zachorowała to na forum nicość XD

A humory - pewnje, jak depra złapie to koniec xd A potem sobie pójdzie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 godziny temu, little angel napisał(a):

 tu potrzeba wyrozumiałości na zniknięcia, a nie każdy taką wyrozumiałość posiada

dobrze więc, że istnieją jeszcze fora 

Ja tak mam że nie lubię pisać bez potrzeby, a forum mnie jakoś nie przebodzcowuje. Jak ktoś jest nowy to mi strzela dopamina której mam braki, a potem mi mija, tu zaś nie ma tej presji na kontakt. Usłyszałam od kilku osób co tego nie mogą zrozumieć, że tu pisze a im nie odpisuje i jak to tak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Już kiedyś wyjasnialam pod tamtym tematem, że mówiłam o osobach podobnych do mnie, że mi ich brakuje. Nie jest fajnie na siłę wyciągać osoby do jakichś aktywności. Do tego pisałam też że osoby przepływają przez moje życie, na nie-płytki poziom niewielu dopuszczam (chyba). Chyba pisałam o tym w temacie o ramieniu ludzi, ewentualnie socjopatach. Tak wgl Verinia zawsze ciekawe tematy dodaje, to jak zachorowała to na forum nicość XD

A humory - pewnje, jak depra złapie to koniec xd A potem sobie pójdzie 

Pisałaś mi kiedyś na priv, że bardzo Ci brakuje koleżeńskich kontaktów, tak żeby z kimś wyjść na piwo i pogadać o życiu. Do takich aktywiści chyba sporo byś znalazła. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Mic43 napisał(a):

Pisałaś mi kiedyś na priv, że bardzo Ci brakuje koleżeńskich kontaktów, tak żeby z kimś wyjść na piwo i pogadać o życiu. Do takich aktywiści chyba sporo byś znalazła. 

Chyba że mieszkasz na prowincji bez autobusów 😅

Naturalne bez aj waj i kalendarza kontakty są najlepsze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W szpitalu poznałam wiele fajnych osób, w internecie również.

W szkołach artystycznych też tych kolegów czy koleżanek trochę miałam.

 

Szybko i łatwo nawiązuje znajomości, ale jestem samotnikiem z natury. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, You know nothing, Jon Snow napisał(a):

W szpitalu poznałam wiele fajnych osób, w internecie również.

W szkołach artystycznych też tych kolegów czy koleżanek trochę miałam.

 

Szybko i łatwo nawiązuje znajomości, ale jestem samotnikiem z natury. 

No ja podobnie. Łatwo mi z kimś np. obcym porozmawiać. W szpitalu wszyscy ze mną gadali. A potem wszystko się urwało, bo nie odbierałam itd.

 

Mając koleżanki też ich unikałam, bo wolałam swoją dziuplę xD

 

@Dalila_ nigdzie się nie wybieram 😘

5 godzin temu, Prince of darkness napisał(a):

Odpowiadając krótko 0. Wrogów setki.

Uuuu. To się chwali 😸

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Verinia napisał(a):

No ja podobnie. Łatwo mi z kimś np. obcym porozmawiać. W szpitalu wszyscy ze mną gadali

Hehe to ja chyba odwrotnie mam. Obcy ludzie wywołują u mnie złość i obrzydzenie xd Jak mam kiepski humor, to nie mogę znieść ludzi którzy zbliżają się do mnie w markecie na bliżej niż parę metrów, nie mogę znieść ich głosów, dzięków, które wydają, nawet zapachu perfum, szczególnie jak jakiś typo wyjebie na siebie pół fiołki i wali od niego tym alkoholem na kilka metrów. Rzyg. 

 

Z dwojga złego Ty chyba masz jednak lepiej, bo masz większą jakby kontrolę nad tym. Jakbyś chciała, to byś miała więcej relacji. Ja chcę, ale zbyt negatywnie jestem do ludzi nastawiony żeby się przemóc. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

43 minuty temu, Mic43 napisał(a):

Obcy ludzie wywołują u mnie złość i obrzydzenie xd Jak mam kiepski humor, to nie mogę znieść ludzi którzy zbliżają się do mnie w markecie na bliżej niż parę metrów,

Ja tak mam przez bakteriofobie. Nie lubię czuć,  że ktoś jest tak blisko że możemy się przypadkowo dotknąć, albo gdy czuję kogoś oddech na sobie, nie mówiąc już o dotykaniu mnie wózkiem, koszykiem czy dotykaniu zakupów które trzymam. Zawsze zaluje jak jest tlum w sklepie,  że musiałam akurat o tej porze wpaść na pomysł, żeby do niego wejść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

50 minut temu, Mic43 napisał(a):

Hehe to ja chyba odwrotnie mam. Obcy ludzie wywołują u mnie złość i obrzydzenie xd Jak mam kiepski humor, to nie mogę znieść ludzi którzy zbliżają się do mnie w markecie na bliżej niż parę metrów, nie mogę znieść ich głosów, dzięków, które wydają, nawet zapachu perfum, szczególnie jak jakiś typo wyjebie na siebie pół fiołki i wali od niego tym alkoholem na kilka metrów. Rzyg. 

 

Z dwojga złego Ty chyba masz jednak lepiej, bo masz większą jakby kontrolę nad tym. Jakbyś chciała, to byś miała więcej relacji. Ja chcę, ale zbyt negatywnie jestem do ludzi nastawiony żeby się przemóc. 

 

Tak

 Jakbym chciała, to bym miała jakieś znajomości, a teraz nie wchodzę na fejsa i mess. Z nikim nie gadam. Ostatni pobyt w szpitalu mnie wymęczył i na razie.mam dość ludzi xD

 

Ale wiem, że to też minie, bo z czasem znowu zabraknie mi kumpli

Edytowane przez Verinia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

52 minuty temu, bei napisał(a):

 Zawsze zaluje jak jest tlum w sklepie,  że musiałam akurat o tej porze wpaść na pomysł, żeby do niego wejść.

O to to. Nie mam bakteriofobii, ale ludzie w markecie czy na przejsciach jak jest szczyt to każdego wkurwiaja. Dlatego ja najchętniej bym mogła wychodzić tylko wieczorem i w nocy 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No co ja poradzę? Nic już chyba, bo raczej się nie zmienię. Trochę to moja zasługa, a trochę ludzi. No nic widocznie moją empatię i umiejętności budowanie relacji międzyludzkich trzeba oceniać tylko w kategorii wartości ujemnych. 

Tak, Drodzy Forumowicze dziękuję za docenienie moich wyjatkowych dokonań 😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Cień latającej wiewiórki napisał(a):

No chyba muszę jakieś nagrania ogarnąć.

 

Aww :D Ale wiesz że ja na żywo nie przypominam wiewiórki, nie? Nawet latać nie umiem. Nie żebym próbował, ale tak podejrzewam.

Boziu, ja już mam styki przepalone :( nie miałam pojęcia czemu nagle o wyproznianiu. Powiem wam, że to mnie przeraża. Już kończę, chciałam się wytłumaczyć ze swojej żałości. Wiem ze teraz mam się pilnować!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 19.10.2025 o 04:14, Cień latającej wiewiórki napisał(a):

Przyjaciół niewiele, myślę że dwie osoby mogę tak nazwać, może w jakimś zakresie trzy. Choć może dwójka osób, które poszłyby za mną w ogień, i za którymi ja poszedłbym w ogień, to jest dużo.

2-3 przyjaciół to moim zdaniem dużo. Tak realnie patrząc 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ilość koleżanek czy kolegów?
Jakość się liczy!

Wolę jedną osobę, z którą przegadam weekend niż setkę znajomych. Najbardziej cenię sobie przypadkowe znajomości, które trwają chwilę. Kilka takich chwil zmieniło się w miesiące czy lata i ważne w tym jest to, że zawsze mamy dla siebie czas.

 



 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×