Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szalone precle z pieprzem i ziemniakami


Krejzi1

Rekomendowane odpowiedzi

11 minut temu, Pokraka napisał(a):

Hejka, Żabciaku

 

Nie wiem jak jest ale z moich obserwacji wynika podobne. 

Na ostatnim w sezonie grillu braciszek tak mnie z siostrą zaskoczył, bo powiedział, że mu się w życiu nie powiodło bo nic od rodziców nie dostał przy czym to nic to kawalerka w bloku. Nam się powiodło bo więcej dostałyśmy, sis to parsknęła śmiechem i mu wypaliła, że tak my to odziedziczyłyśmy rodzinne firmy tylko jemu zabrakło.  🙄 

A Wy co dostalyscie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

29 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

A Wy co dostalyscie?

No dostałyśmy nie będę kłamać, że nie. Ja dostałam działkę z domem w stanie surowym otwartym, czyli tylko wymurowane i dach,  wszystko było trzeba zrobić, a sis dom rodziców tylko z rodzicami na dochowanie.  Jednak studiów za nas nie skończyli, pracy nam nie załatwili, ba nawet nam za te studia nie płacili, a on studiował 5 lat na 4 letnich studiach zaocznie gdzie rodzice mu płacili czesne i za wielokrotne poprawki i powtarzanie lat a nawet tego nie skończył i długi jego tez spłacali, naszych nie.  3 razy dawali mu na remont mieszkania, którego nie wyremontował. Jak 20 lat temu tato zrobił mu tak jest. Nie wiem co się dziwić, że rodzice powiedzieli dość. 

Edytowane przez Pokraka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to nie koniec jego pasm sukcesów. Kiedyś siostry chłopak go zatrudnił to po 2 tygodniach rzucił.  Jego dziewczyna załatwiła mi dotację na podjęcie działalności gospodarczej, załatwiła wszystkie dokumenty, kupił te maszyny, sis dała mu miejsce na prowadzenie tej działalności. Myślisz, że on przyjeżdżał tam i pracował w tej swojej firmie? Dobrze, że utrzymał te 2 lata i nie zakończył działalności przed czasem, bo by trzeba było zwracać kasę. 

Nasza wspólna znajoma która prowadzi działalność kompatybilną w jakimś stopniu do tego co miał, zaproponowała mu żeby, zaczął z nią współpracować bo ona mam mnóstwo zamówień ledwo wyrabia. Zgadnij co? Nic nawet się do niej nie odezwał, bo ona dużo pracuje no i on tez by musiał. 

Tak, że ten ciężko się czegoś dorobić gdy nikt ci nie pomaga  

Edytowane przez Pokraka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Pokraka napisał(a):

No dostałyśmy nie będę kłamać, że nie. Ja dostałam działkę z domem w stanie surowym otwartym, czyli tylko wymurowane i dach,  wszystko było trzeba zrobić, a sis dom rodziców tylko z rodzicami na dochowanie.  Jednak studiów za nas nie skończyli, pracy nam nie załatwili, ba nawet nam za te studia nie płacili, a on studiował 5 lat na 4 letnich studiach zaocznie gdzie rodzice mu płacili czesne i za wielokrotne poprawki i powtarzanie lat a nawet tego nie skończył i długi jego tez spłacali, naszych nie.  3 razy dawali mu na remont mieszkania, którego nie wyremontował. Jak 20 lat temu tato zrobił mu tak jest. Nie wiem co się dziwić, że rodzice powiedzieli dość. 

No to wszyscy cos dostaliscie, fajnie, nie kazdy ma tyle szczescia.

Zycia za niego nikt nie przezyje, kazdy ostatecznie jest odpowiedzialny za swoj dobrostan, czy to materialny, czy psychiczny.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Pokraka napisał(a):

A to nie koniec jego pasm sukcesów. Kiedyś siostry chłopak go zatrudnił to po 2 tygodniach rzucił.  Jego dziewczyna załatwiła mi dotację na podjęcie działalności gospodarczej, załatwiła wszystkie dokumenty, kupił te maszyny, sis dała mu miejsce na prowadzenie tej działalności. Myślisz, że on przyjeżdżał tam i pracował w tej swojej firmie? Dobrze, że utrzymał te 2 lata i nie zakończył działalności przed czasem, bo by trzeba było zwracać kasę. 

Nasza wspólna znajoma która prowadzi działalność kompatybilną w jakimś stopniu do tego co miał, zaproponowała mu żeby, zaczął z nią współpracować bo ona mam mnóstwo zamówień ledwo wyrabia. Zgadnij co? Nic nawet się do niej nie odezwał, bo ona dużo pracuje no i on tez by musiał. 

Tak, że ten ciężko się czegoś dorobić gdy nikt ci nie pomaga  

Znam ten typ, niestety ludzie pomagajac mu tylko utrzymuja go w roszczeniowej postawie. Przede wszystkim trzeba samemu chciec, nie ma innej rady.

Znam tez takie kobiety, moja ciocia i jej corka, cale zycie sie obijaly, ale zawsze pretensje do wszystkich, ze sa biedne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Żaba Monika napisał(a):

No to wszyscy cos dostaliscie, fajnie, nie kazdy ma tyle szczescia.

Zycia za niego nikt nie przezyje, kazdy ostatecznie jest odpowiedzialny za swoj dobrostan, czy to materialny, czy psychiczny.

Dokładnie, każdy dostał coś na start, ale do końca życia nas nie ustawili. Ból dupy ma bo jeszcze rodzicom trochę ziemi zostało, wiec już mamie, która i tak mam po kokardę psuje nerwy. Totalnie bez serca, bo choćby mu chciała oddać wszystko do ostatniej koszuli to nie może, bo mają wspólnotę z tatą, a tato nie jest zdolny do czynności prawnych i nie jest też ubezwłasnowolniony. Taka chujowa sytuacja. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Znam ten typ, niestety ludzie pomagajac mu tylko utrzymuja go w roszczeniowej postawie. Przede wszystkim trzeba samemu chciec, nie ma innej rady.

Znam tez takie kobiety, moja ciocia i jej corka, cale zycie sie obijaly, ale zawsze pretensje do wszystkich, ze sa biedne.

Tak, teraz chce znów więcej kasy na przepierdolenie, bo tato mu już nie chciał nic dawać, a teraz już nie może się sprzeciwiać. Mama zawsze mu ulegała więc jej truje. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Pokraka napisał(a):

Dokładnie, każdy dostał coś na start, ale do końca życia nas nie ustawili. Ból dupy ma bo jeszcze rodzicom trochę ziemi zostało, wiec już mamie, która i tak mam po kokardę psuje nerwy. Totalnie bez serca, bo choćby mu chciała oddać wszystko do ostatniej koszuli to nie może, bo mają wspólnotę z tatą, a tato nie jest zdolny do czynności prawnych i nie jest też ubezwłasnowolniony. Taka chujowa sytuacja. 

Lepiej niech nic nie oddaja nawet gdyby mogli, i tak bedzie narzekal, a sami zostana z niczym. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Żaba Monika napisał(a):

Lepiej niech nic nie oddaja nawet gdyby mogli, i tak bedzie narzekal, a sami zostana z niczym. 

Do śmierci taty nic nie wskóra, a potem będzie musiał się sis zmierzyć 😂 Ja bym była się skłonna z nim podzielić i niech bierze jeszcze części i spada mi z oczu, ale ona ma mniej ugodowy charakter. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Pokraka napisał(a):

Do śmierci taty nic nie wskóra, a potem będzie musiał się sis zmierzyć 😂 Ja bym była się skłonna z nim podzielić i niech bierze jeszcze części i spada mi z oczu, ale ona ma mniej ugodowy charakter. 

To dobrze, ze chociaz ktos pilnuje rodzinnych interesow :D

U mnie na szczescie nie ma takich problemow, mam 1 siostre i zyjemy w zgodzie, moja siostra nie jest chytra osoba i predzej mi cos da niz zabierze.

Ja zreszta tez nic bym od niej nie wziela, a nawet dalam jej kase gdy musiala splacic meza. Tzn. pozyczylam, ale wiedzialam, ze tej kasy nigdy juz nie zobacze, bo to za duza suma, zeby byla w stanie oddac. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

To dobrze, ze chociaz ktos pilnuje rodzinnych interesow :D

U mnie na szczescie nie ma takich problemow, mam 1 siostre i zyjemy w zgodzie, moja siostra nie jest chytra osoba i predzej mi cos da niz zabierze.

Ja zreszta tez nic bym od niej nie wziela, a nawet dalam jej kase gdy musiala splacic meza. Tzn. pozyczylam, ale wiedzialam, ze tej kasy nigdy juz nie zobacze, bo to za duza suma, zeby byla w stanie oddac. 

Wiesz, może jak ludzie nic od rodziców nie dostają to nie maja się o co kłócić.  

8 minut temu, shadow_no napisał(a):

I czemu tak mało :D 

Masz rację, następnym razem powiem, że mi się należy więcej bo mam bombelki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest, już tuż... Wochenende! 😉

 

Biorę na premierę (26 lutego). Zaskakująco przystępne wymagania jak na Capcom

...............

Co tam u was, jak leci? 

...............

 

 

Edytowane przez eRCe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, eRCe napisał(a):

Co tam u was, jak leci? 

Doznałam ciężkiego szoku, ponieważ przyjechała do mnie do domu pielęgniarka POZ wręczyć mi skierowanie na badania krwi i moczu. Ankietę z rządowego programu przez aplikację mojeIKP wypełniłam tak dawno temu, że nawet nie pamiętam kiedy to było. Stwierdziłam, że u nas na wsi występuje jakieś zapóźnienie informatyczne i że w życiu się nie doczekam realizacji. Nie miałam świadomości, że poza lekarką pielęgniarka może się tym zająć. Ale będę się cieszyć dopiero jak w punkcie pobrań przyjmą to skierowanie bez zastrzeżeń.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Doznałam ciężkiego szoku, ponieważ przyjechała do mnie do domu pielęgniarka POZ wręczyć mi skierowanie na badania krwi i moczu. Ankietę z rządowego programu przez aplikację mojeIKP wypełniłam tak dawno temu, że nawet nie pamiętam kiedy to było.

 

Babcia jak żyła to bodaj 2-3 lata czekała na protezę i też zapomniała, że nawet składała wniosek 😆 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Pokraka napisał(a):

to nie może, bo mają wspólnotę z tatą, a tato nie jest zdolny do czynności prawnych i nie jest też ubezwłasnowolniony.

jest kilka możliwosci, mozna ustanowic kuratora i jak wyda zgode to mozna sprzedac to transakcja w rodzinie nie powinno byc problemu

 

mozna znalezc notariusza ktory taki akt wystawi co do zasady on bedzie wazny dopoki ktos nie podniesie tego faktu ze ktos nie byl zdolny do czynnosci prawnych i go nie uniewazni co jest latwe ale znowu to transakcja w rodzinie jak notariusz nie odmowi albo nie zauwazy to mozna podpisac bo jedynymi stronami ktore moga dozyc do uniewaznienia to albo rodzina albo prokurator a prokuratorowi nic do tego wiec zostaje rodzina

 

jak jest tylko czesciowo niezdolny do czynnosci prawnych to wydaje mi sie ze sad opiekunczy moze wyrazic zgode to jak z maloletnim niby rodzice sa jego przedstawicielami ale nie moga sprzedac nieruchomosci czy nawety drozszego roweru :D bo mogliby dzialac na jego szkoda wiec taka umowa wymaga tylko zgody sadu opiekunczego byc moze tu bedzie tak samo. 

 

no chyba ze wy nie chcecie zeby to dostal to co innego poza tym jakby matka mu dala to i tak taka darowizne mozecie domagac sie do zaliczenia na poczet spadku i domagac zachowku. gorzej jak matka mu sprzeda wtedy lipa. 

 

sa notariusze ktorzy podpisywali akty notarialne na parkingu z osobami w demencji wiec nie powinno byc trudno znalezc :D

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Doznałam ciężkiego szoku, ponieważ przyjechała do mnie do domu pielęgniarka POZ wręczyć mi skierowanie na badania krwi i moczu. Ankietę z rządowego programu przez aplikację mojeIKP wypełniłam tak dawno temu, że nawet nie pamiętam kiedy to było. Stwierdziłam, że u nas na wsi występuje jakieś zapóźnienie informatyczne i że w życiu się nie doczekam realizacji. Nie miałam świadomości, że poza lekarką pielęgniarka może się tym zająć. Ale będę się cieszyć dopiero jak w punkcie pobrań przyjmą to skierowanie bez zastrzeżeń.

widzisz jaka obsluga klienta za tuska :D do domu przyjezdzaja :D 

 

ja dostalem skierowanie na jakies badania z moje zdorwie i stwierdzilem ze juz czas sie klasc do trumny bo tam jakies psa bylo zbadane :D no ale na razie siurek sprawny wg badan :D wg tabeli 5 lat bede zyl bo nastepne najwczesniej za 5 :D 

 

no widzisz jednak nie jest tak zle nie najechali nas islamisci ani niemcy :D a pielegniarka do domu przyjezdza :D 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Pokraka napisał(a):

A mnie wzięłaś za faceta  😂 coś nie masz szczęścia w zgadywankach.  

Tak? Hahah to wina autystycznych kojarzeń mózgu XD

Ale ty masz mroczny avek, co to za malunek jakos Beksiński?

Jakis*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

30 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Doznałam ciężkiego szoku, ponieważ przyjechała do mnie do domu pielęgniarka POZ wręczyć mi skierowanie na badania krwi i moczu. Ankietę z rządowego programu przez aplikację mojeIKP wypełniłam tak dawno temu, że nawet nie pamiętam kiedy to było. Stwierdziłam, że u nas na wsi występuje jakieś zapóźnienie informatyczne i że w życiu się nie doczekam realizacji. Nie miałam świadomości, że poza lekarką pielęgniarka może się tym zająć. Ale będę się cieszyć dopiero jak w punkcie pobrań przyjmą to skierowanie bez zastrzeżeń.

Hej, a co to za program?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Tak? Hahah to wina autystycznych kojarzeń mózgu XD

Ale ty masz mroczny avek, co to za malunek jakos Beksiński?

Jakis*

ty wszystko bierzesz na opak mnie wzielas za babe a pokraje za chlopa :D 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Hej, a co to za program?

Program Moje Zdrowie | Pacjent https://share.google/UURXQvJml7mlPHoAl

28 minut temu, libed napisał(a):

widzisz jaka obsluga klienta za tuska :D do domu przyjezdzaja :D 

Akurat ta babka to zawsze dość aktywna była i jej kumpela połóżna ze spółki.

Zawstydziła Hołownię 😄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

47 minut temu, libed napisał(a):

jest kilka możliwosci, mozna ustanowic kuratora i jak wyda zgode to mozna sprzedac to transakcja w rodzinie nie powinno byc problemu

 

mozna znalezc notariusza ktory taki akt wystawi co do zasady on bedzie wazny dopoki ktos nie podniesie tego faktu ze ktos nie byl zdolny do czynnosci prawnych i go nie uniewazni co jest latwe ale znowu to transakcja w rodzinie jak notariusz nie odmowi albo nie zauwazy to mozna podpisac bo jedynymi stronami ktore moga dozyc do uniewaznienia to albo rodzina albo prokurator a prokuratorowi nic do tego wiec zostaje rodzina

 

jak jest tylko czesciowo niezdolny do czynnosci prawnych to wydaje mi sie ze sad opiekunczy moze wyrazic zgode to jak z maloletnim niby rodzice sa jego przedstawicielami ale nie moga sprzedac nieruchomosci czy nawety drozszego roweru :D bo mogliby dzialac na jego szkoda wiec taka umowa wymaga tylko zgody sadu opiekunczego byc moze tu bedzie tak samo. 

 

no chyba ze wy nie chcecie zeby to dostal to co innego poza tym jakby matka mu dala to i tak taka darowizne mozecie domagac sie do zaliczenia na poczet spadku i domagac zachowku. gorzej jak matka mu sprzeda wtedy lipa. 

 

sa notariusze ktorzy podpisywali akty notarialne na parkingu z osobami w demencji wiec nie powinno byc trudno znalezc :D

 

Oczywiście, że można by ubezwłasnowolnić i zostać opiekunem ale mi na tym nie zależny. Nie potrzebuję też przepisywać niczego teraz. Mi to do niczego nie jest potrzebne a jeszcze na głowę nie upadłam aby to załatwiać, żeby mój brat miał kasę na przepierdolenie. 

39 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Tak? Hahah to wina autystycznych kojarzeń mózgu XD

Ale ty masz mroczny avek, co to za malunek jakos Beksiński?

Jakis*

Spoko, ja to dopiero jestem autystyczna. 😁

Edytowane przez Pokraka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Program Moje Zdrowie | Pacjent https://share.google/UURXQvJml7mlPHoAl

Akurat ta babka to zawsze dość aktywna była i jej kumpela połóżna ze spółki.

Zawstydziła Hołownię 😄

Fajnie, dzieki, wyslalam mamie i siostrze, niech tez sie zapisza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

36 minut temu, Pokraka napisał(a):

Oczywiście, że można by ubezwłasnowolnić i zostać opiekunem ale mi na tym nie zależny. Nie potrzebuję też przepisywać niczego teraz

nie zrozumiałaś ja włąsnie nie o tym pisałem. to moze dlugo trwac i ma mase skutków ubocznych osoba ubezwlasnowolniona calkowicie nie moze o niczym decydowac nie moze glosowac w wyborach, pracowac tzn. moze ale nie moze podpisac umowy o prace  etc. ogolnie ma prawa jak 5 letnie dziecko czyli nawet do sklepu nie moze isc po papierosy. 

 

mozna ustanowic kuratora albo zgode sadu do tej jednej transakcji  bez ubezwlasnowolnienia gdyby to byla sprzedaz. testament moze spisac zawsze bo nie ma ograniczonych praw, dopoki nikt nie podwazy bedzie wazny. podwazenie nie jest proste czyli ogolnie wszystkim na reke powinno byc jednak uregulowanie tego ubezwlasnowolnienia bo jak osoba umrze to bedzie problem udowodnic czy byla swiadoma czy nie jak cos sprzeda albo zapisze a sa konflikty w rodzinie. 

 

poza tym w tym roku juz nie bedzie ubezwlasnowolnienia calkowitego wiec tym bardziej bedzie wiekszy problem. maja to zastapic kilkoma roznymi zgodami np. na leczenie itd. 

 

 

 

 

Edytowane przez libed

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×