Skocz do zawartości
Nerwica.com

Problemy w nawiązywaniu i utrzymywaniu znajomości.


Rekomendowane odpowiedzi

Cześć. Czuje sie bezsilność w relacjach międzyludzkich. 

 

W podstawówce nie miałam żadnych problemów w zawieraniu znajomości. Miałam swoje przyjaciółki, co chwilę gdzieś wychodziłam. Nie czułam się samotna czy odrzucona. 

Problem pojawił się w gimnazjum, bo zamknęłam się w sobie, wycofałam się. Miałam bardzo niska samoocenę. Na wakacje szukałam jakiegoś towarzystwa i spotkałam się z koleżanką z gimnazjum i jej paczka. Niestety dziewczyna z tej paczki mnie nie polubiła i koleżanka przekazała mi, że nie mogę z nimi już wychodzić. Zrobiło mi się przykro. Uznały że jestem dziwna, bo głośno gadam i coś im tam jeszcze nie pasowało. Ogólnie to też nie imprezowałam, nie paliłam więc nie integrowałam się z rowieniskami. Chyba wydawałam im się nudna. No i też te moje zamknięcie w sobie nie pomagało. Żyłam w swoim świecie cierpienia i samotności. 

 

W technikum poznałam przez neta starszego ode mnie faceta. Okłamał mnie ze nie ma dziecka. Jednak miał. No i po czasie widzę że mną manipulował i wykorzystywał. Potem poznawałam chłopaków przez neta, ale nie były to zdrowe relację. Też z mojej strony. Miałam problemy z emocjami I stabilnością. Ciągle niemalże miałam doła. 

W klasie miałam jedna koleżankę która ze mną trzymała. Też miałam chłopaka takiego na poważnie. Na 18 urodziny ich obydwoje zaprosiłam ale byłam zazdrosna że więcej ze sobą gadają i obraziłam się na niego i na nią. Nasze koleżeństwo po tym się zmieniło. Ona zaczęła mnie unikać i znalazła sobie nowych przyjaciół. Po 2 latach dobrego koleżeństwa zaczęła się odsuwać. A ja po zerwaniu z chłopakiem znowu wpadłam w dołek. Staralam się z nią zakolegowac znowu. Zapraszałam nawet do siebie. Ona mnie też zaprosiła do siebie ale musiałam się w sumie upomnieć. Dużo pisaliśmy przez messenger ale spotykała się z innymi koleżankami czy kolegami. Mnie nigdy nie zapraszała do towarzystwa. Przy mnie obgadywała taka jedna dziewczynę w klasie z tą swoją grupka. Nieźle po niej jechali. A udawała przed nią że ja lubi. To było dla mnie za dużo. Uznałam że jest fałszywa i nie mogę jej ufać. Bo co jeśli mnie też tak obgaduje?. 

Zakolegowalam się z tą dręczona koleżanka przez nią i tą grupkę. Jak to zobaczyła to przestała do mnie pisać, odzywać się. No i nasze koleżeństwo się totalnie zakończyło. 

 

Od technikum minęło 2 lata już. Pracuje aktualnie. Staram się nie żyć przeszłością. Zamknąć ja i stać się osoba która nie ma już problemu z relacjami. No ale w sumie nic nie za bardzo nie zmienia. Opisałam te sytuacje abyście mieli obraz jak to u mnie wyglądało. Spotkałam się z odrzuceniem, nie akceptacja bo nikt mnie nigdy nie wolał na imprezy. W klasie nikt ze mną nie gadał oprócz jednej koleżanki. No wycofana dziewczyna która nic nie mówi taka miałam łatkę.  Wkroczyłam teraz w dorosłość i chciałabym to odmienić. Mieć stałych znajomych.

 

Do pracy przyjęła się dziewczyna w moim wieku. Widać że chciala się ze mną zakolegowac. Zaproponowała mi nawet wyjście na naleśniki i wspólny wyjazd. Miałyśmy dość sporo planów. Ona mi proponowała dużo wyjść. Po wycieczce nagle przestała się odzywać. Zaczęła mnie powoli odrzucać, nie gadać ze mną w pracy. Po pracy również nie pisała. Miałyśmy razem lecieć gdzieś na wakacje ale ona nic nie pisała. Ja się odezwałam to coś mi odpisała ale nie ciągnęła rozmowy, nie wróciła do tego że może byśmy się gdzieś wybrali a dawałam jej aluzje przez wiadomości. Ona spędziła wakacje w Warszawie u kuzynki i już jej nie byłam potrzebna albo coś jej sie we mnie nie spodobało, ale dziwne żeby tak na.poczatku być otwartym a po jednym wyjeździe już zmiana o 180 stopni. Aktualnie nie gadamy. Unika mojego towarzystwa.  Woli gadać z chłopakami ( mamy w pracy dużo kolesi). Następna sytuacja która jest w sumie aktualna to integrację. Mam takiego Alexa w pracy to obcokrajowiec. Jest jeszcze taki jeden za którym nie przepadam. I taka dziewczyna mega otwarta i wydaje się fajna. No i ta dziewczyna to typowa ekstrawertyczka. Ostatnio dopiero zaczęłyśmy więcej rozmawiać. No ale wracając to w czwartek rzucila że chciałaby wyjść na jakieś piwo z nami kiedy gadałam z Alexem. No i my w sumie nic nie odpowiedzieliśmy jej na to. Na następny dzień przy mnie mówi do Alexa żeby wyskoczył z nią i Bartkiem na piwo.  A ja zostałam pomineta. No i jeszcze on nie był przekonany a ona go zaczęła namawiać aby przyszedł że będzie fajna. A ja obok stoję jak głupia i słucham. Totalnie mnie olała. Potem do mnie gadała w ciągu pracy. Nawet pytała się jakie mam plany na weekend ale ostatecznie nie zaproponowała mi. Ona i Bartek nie umieją angielskiego. Więc czemu chcą zapraszać Alexa który komunikuje się tylko po angielsku. Nie czaje tego. On z nimi prawie wgl nie gada. Coś się tam śmieją na migi i tyle. To bezsensu. Ja lubię Alexa, biję od niego dobra energia ale nie mogłabym go zaprosić przez barierę językowa. Co innego jakbym.umiala angielski. Ja z nią jakoś bardzo nie gadam. Ostatnio jedynie bardziej ale i tak tą sytuacją mnie zniechecila. Teraz się boję że będą się właśnie przy mnie zapraszać a ja będę ciągle pomijana. I jeszcze ta moja przeszłość. Nie wiem już co mam poradzić na to. 

 

Myślę że może tam nie pasuje, że mam bardzo ambitne plany. A oni ciągle tylko kluby, imprezy ale w sumie w wieku 20 paru lat to normalne. Byłam w szoku jak mi powiedziała że woli zostać na magazynie niż szukać pracy jakieś fajnej po studiach bo ludzie są dla niej spoko. Ja nie mam zamiaru zostać na magazynie. Ta praca nie ma głębszego sensu. Ja chce czuć że moja praca ma sens. Męczę się w niej. Bartek też taki prosty chłopak bardzo. Mało robi, dużo gada. Drażni mnie niemilosniernie. Alex jest naprawdę fajny i ona też. Tylko właśnie nie umiem sie integrowac. Może powinnam rzucić też bym poszła na piwo. Po prostu nie chciałam się wpieprzać szczególnie że mówiła to przy mnie i mogła mnie zaprosić. 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może uznała ze wcześniej nie wyraziłaś zainteresowania kiedy mowila do ciebie i Alexa który nie kuma języka. Nie powiedzialas nic, to powtórzyła prośbę do niego. Lub od początku do niego zarywa czy coś, nie wiadomo. Ale jak ty masz na siłę chodzić na miasto pić i się męczyć, to Ci nic nie da, bo znajomości i tak się urwą jak nie będziecie mieć jednego vibe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Imprezy i picie to nie jedyna forma integracji... a odnoszę po twoim poście, jakby to było czymś najważniejszym. Ja gdy skończyłam 20 lat nawet nie myślałam o imprezowaniu. Każdy ma swoje priorytety, a ty, wydaje mi się, na siłę próbujesz szukać znajomych. Nie na tym to polega. Możesz mieć problemy z integracją, ale też skoro ludzie tak reagują na twoją osobę, to coś jest jednak nie tak. Zmień coś w sobie, bo to będzie szybsze działanie niż zmienianie innych dookoła.

Nie myślałaś nad jakąś terapią, która by cię jakoś nakierowała, co jak i gdzie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 4.09.2023 o 17:17, cynthia napisał(a):

Imprezy i picie to nie jedyna forma integracji... a odnoszę po twoim poście, jakby to było czymś najważniejszym. Ja gdy skończyłam 20 lat nawet nie myślałam o imprezowaniu. Każdy ma swoje priorytety, a ty, wydaje mi się, na siłę próbujesz szukać znajomych. Nie na tym to polega. Możesz mieć problemy z integracją, ale też skoro ludzie tak reagują na twoją osobę, to coś jest jednak nie tak. Zmień coś w sobie, bo to będzie szybsze działanie niż zmienianie innych dookoła.

Nie myślałaś nad jakąś terapią, która by cię jakoś nakierowała, co jak i gdzie?

 

Wiesz co całe życie myślałam co jest ze mnie nie tak. Już mam tego dość. Chodziłam na psychoterapię nie raz i nawet przegadywałam to z psychologami i żaden nie wie o co chodzi. 

 

Poza tym jak reagują? Nic takiego tej dziewczynie nie zrobiłam na tej wycieczce aby tak miała reagować. Jestem jaka jestem. Nie krzywdzę nikogo. Mam swoje wartości. Chce pomagać innym i iść na psychologię. To ludziom nie odpowiadam a nic takiego złego nie robię. Widocznie jestem skazana na samotność. Nie wiem już w czym tkwi problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 4.09.2023 o 17:17, cynthia napisał(a):

Imprezy i picie to nie jedyna forma integracji... a odnoszę po twoim poście, jakby to było czymś najważniejszym. Ja gdy skończyłam 20 lat nawet nie myślałam o imprezowaniu. Każdy ma swoje priorytety, a ty, wydaje mi się, na siłę próbujesz szukać znajomych. Nie na tym to polega. Możesz mieć problemy z integracją, ale też skoro ludzie tak reagują na twoją osobę, to coś jest jednak nie tak. Zmień coś w sobie, bo to będzie szybsze działanie niż zmienianie innych dookoła.

Nie myślałaś nad jakąś terapią, która by cię jakoś nakierowała, co jak i gdzie?

Dla mnie to nie jest coś najważniejszego ale dla innych tak. Jestem już /cenzura/ zmęczona życiem w społeczeństwie. Ciągle poczucie odrzucenia za nic. Bo żyje. Bo nie jestem głośna czy /cenzura/ wie co.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Karo02 napisał(a):

Dla mnie to nie jest coś najważniejszego ale dla innych tak. Jestem już /cenzura/ zmęczona życiem w społeczeństwie. Ciągle poczucie odrzucenia za nic. Bo żyje. Bo nie jestem głośna czy /cenzura/ wie co.

Żałuję że założyłam tu temat. Żeby się na forum takim dowiedzieć że ze mną jest coś nie tak?. Dzięki za wsparcie?. Lepiej jakbyś się nie udziała skoro takie komentarze dajesz. Zegnam. Ostatni post na tym forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Karo02 napisał(a):

Dla mnie to nie jest coś najważniejszego ale dla innych tak. Jestem już /cenzura/ zmęczona życiem w społeczeństwie. Ciągle poczucie odrzucenia za nic. Bo żyje. Bo nie jestem głośna czy /cenzura/ wie co.

Żałuję że założyłam tu temat. Żeby się na forum takim dowiedzieć że ze mną jest coś nie tak?. Dzięki za wsparcie?. Lepiej jakbyś się nie udziała skoro takie komentarze dajesz. Zegnam. Ostatni post na tym forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Karo02 napisał(a):

Żałuję że założyłam tu temat. Żeby się na forum takim dowiedzieć że ze mną jest coś nie tak?. Dzięki za wsparcie?. Lepiej jakbyś się nie udziała skoro takie komentarze dajesz. Zegnam. Ostatni post na tym forum.

Nie żałuj. Tutaj jest wiele osób które mają problemy z nawiązywaniem kontaktów. Może ktoś napisz jak sobie z tym radzi i Ci pomoże 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, DEPERS napisał(a):

Nie żałuj. Tutaj jest wiele osób które mają problemy z nawiązywaniem kontaktów. Może ktoś napisz jak sobie z tym radzi i Ci pomoże 

Na to właśnie liczę. Aby nie snuć teori co ze mną nie tak, bo to obniża samoocenę. Poza tym serio jest sens zastanawia czemu inni tak się zachowują? Jesli nie jest tak że kogoś krzywdzę czy obrażam czy coś w tym stylu. 

Liczę na zwykle rady a nie coś musi być z tobą nie tak. A tyle się mówi aby sobie tego nie wmawiać. Ty to piszesz takie coś na forum? Psycholog ani żaden terapeuta tak nie mówi. Nie używa się takiego sforumowania jak ktoś jest w dołku lub ma problem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Karo02 napisał(a):

Na to właśnie liczę. Aby nie snuć teori co ze mną nie tak, bo to obniża samoocenę. Poza tym serio jest sens zastanawia czemu inni tak się zachowują? Jesli nie jest tak że kogoś krzywdzę czy obrażam czy coś w tym stylu. 

Liczę na zwykle rady a nie coś musi być z tobą nie tak. A tyle się mówi aby sobie tego nie wmawiać. Ty to piszesz takie coś na forum? Psycholog ani żaden terapeuta tak nie mówi. Nie używa się takiego sforumowania jak ktoś jest w dołku lub ma problem. 

Toteż nie ma sobie co ich brać tak do serca, wybieraj to co potrzebne, a co zbędne to do kosza:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, Karo02 napisał(a):

Lepiej jakbyś się nie udziała skoro takie komentarze dajesz.

I po co się zaraz unosisz? Napisałam to, co wywnioskowałam z twojego postu. Może się mylę, może nie. Ale prawda też boli. Skoro wszyscy dookoła się od Ciebie odsuwają to jest coś na rzeczy. Najlepiej szukać problemu w innych, a nie w sobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, cynthia napisał(a):

I po co się zaraz unosisz? Napisałam to, co wywnioskowałam z twojego postu. Może się mylę, może nie. Ale prawda też boli. Skoro wszyscy dookoła się od Ciebie odsuwają to jest coś na rzeczy. Najlepiej szukać problemu w innych, a nie w sobie.

 

Dziewczyno ty mi napisałaś, że coś musi być ze mną nie tak nie znając mnie. Po drugie nawet jakbyś mnie znała to takich słów nie pisze się komuś w dołku. Jest to forum dla osób z problemami, psychologiczne jak mniemam a ty takie coś wypisujesz obcym ludziom z neta. Weź ty się zastanów co piszesz.

 

I przepraszam bardzo jaka prawda?. TY mnie nie znasz. Poza tym twój post gówno daje. Tylko jak zwykle kopiuj wklej idź na terapię. No znawczyni. Zero konstruktywnych rad jak zawierać znajomości, co można zrobić. 

 

A czy ja napisałam, że problem jest w innych?. Akurat z koleżanką z pracy nic się takiego nie zadziało na wycieczce. Sama się ode mnie odsunęła. Wgl jej teorię też było takie że dziewczyny są dla niej agresywne i obrażalskie. Ona sobie to wmawia, bo byłam dla niej miła. Po wycieczce podchodziłam. Zagadywałam to wolała gadać z kims innym xd. Coś ja zabolało może. Nie jestem idealna ale to niech powie co a nie się obraża. Bo ja naprawdę nie jestem w stanie zobaczyć co ja mogło urazić bo na wycieczce nie pokłóciłyśmy się i w drodze powrotnej gadałyśmy. Ona wgl przestała gadać z wszystkimi dziewczynami. Nie tylko ze mną. Może ma jakiś uraz. Ale widzisz teraz znasz większą perspektywę a oceniłaś że pewnie coś ze mną jest nie tak. Może faktycznie nie umiem sie integrowac czy coś tam mam swoje humory czy coś innego ale żeby komuś napisać że coś z nim nie tak na forum psychologicznym?. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Dalja napisał(a):

Wspomniałaś że lubisz pomagać to zapisuj się na wolontariaty itd tam spotkasz osoby ze swojej bajki albo chociaż 1 taką osobę;) 

Właśnie kochana chce, bardzo. Tylko problem polega na tym, że u mnie jest wolontariat w hospicjum i głównie pomaga się osobom które już mają odejść z tego świata. To jest dla mnie za ciężkie. Najbardziej chciałabym pomagać dzieciom takim np z domów dziecka czy biednym, chorym. Myślę, że bym się w tym odnalazła, bo dzieci lubię i też zainspirowałam się pewnym reportażem o dzieciach z aspergenem i autyzmem, ADHD. Chciałam się zapisać do projektu który jest genialny, bo dostaje się dziecko do opieki co tygodniowej i się go wspiera aby uwierzyło w siebie. No ale niestety nie w moim mieście. W miastach obok do którego nie mam dostępu. Brak prawo jazd i busy nie jeżdżą. Praca też nie pozwala bo pracuje w 3 zmianach. Chce ja zmienić za rok aby mieć możliwości zapisania w przyszłym roku. Oby była znowu rekrutacja :). Więc u mnie w mieście tylko te hospicjum. Jeszcze mam jedną możliwość. Moja kuzynka ma przyjaciółkę która jest psychologiem w domach dziecka i domach zastępczych. Ona zajmuje się właśnie takimi trudnymi sprawami. Może dałaby możliwość abym mogła pomóc jakiemuś z dzieci np biednej rodziny. Choćby przynieść coś, pobawić się, nauczyć, bo takie dzieci pewnie czują się mega samotne i niechciane. Też widzę zalety po swojej stronie, bo mogłabym pomagać i dałoby mi to zyciowa satysfakcję ( szukam celu w zyciu) I doświadczenie z dziećmi a jest mi to potrzebne do studiów psychologicznych bo chce zostać psychologiem dziecięcym i młodzieży. Właśnie taka psychologia mnie najbardziej interesuje. Mogłabym w trakcie studiów już należeć do projektu, pomagać, obyć się z dziećmi bo to ważne żeby je dobrze rozumieć. A nie mam papierek i mam pracować, bo ja też pewnie będę musiała się tego nauczyć jak pracować z dzieckiem np które ma jakieś trudności i pewnie to nie jest jakieś super łatwe, bo jeszcze z zdrowym dzieckiem okej ale z takim zaburzonym to nie lada wyzwanie. Trzeba mieć dużo cierpliwości. No więc takie mam marzenia. Mam nadzieję że uda mi się je zrealizować, ale to też może za bardzo kombinuje, ale najpierw chce zrobić studia licencjackie z administracji aby pracować w kancelarii bądź biurze jako administrator czy sekretarka. I po tym zacząć psychologię. Wiem, że zaczęłaby w wieku 24 lat, ale myślę, że na dobre wyjdzie, będę dojrzalsza, rozwiąże swoje problemy. Skończę studia w wieku 29 lat, ale to jak pisze nawet może lepiej. Poza tym życie się dopiero rozkręca po 30 moim zdaniem. I to mega młody wiek. No i myślałam żeby mieć 2 pracę. Jedna to w tym biurze czy gdzieś coś związanego z administracja a druga praca to jako psycholog dziecięcy np w jakimś ośrodku i 3 razy w tygodniu pracować popołudniu. Nwm czy takie coś by przeszło, ale pisze o swoich marzeniach. Żebym była takim psychologiem z pasji i była to taka dodatkowa praca. Albo po prostu rzuciłabym lrace w biurze i oddała się pracy jako psycholog. Nwm ale wolę 2 kierunki robić bo ta psychologia to głównie z pasji. A ten pierwszy kierunek aby znaleźć robotę w biurze bo mi się też podoba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Faktycznie brak prawa jazdy często jest hamulcem.... jak ktos nie mieszka w duzym miescie;// niestety. Masz super cele i pomysly, oby ci sie wiekszosc powiodla:) Ale prawo jazdy tez bys mogla zrobic. Albo w internecie moga byc jakies grupy na fejsie, moze poszukaj czy jest jakas z twojej okolicy. Wtedy tam poscik zrob ze chesz dolaczyc i ze potrzeba ci sie z kims zabierac. No moze akurat ktos z miejscowosci oddalonych o kilka km by cie zabieral po drodze. Na pewno sa grupy ze "szlachetnej paczki", to jest popularne i wszedzie ludzie w tym dzialają. No a do miasta powiatowego to bys chyba autobusem jakos dotarla

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Karo02 napisał(a):

Właśnie kochana chce, bardzo. Tylko problem polega na tym, że u mnie jest wolontariat w hospicjum i głównie pomaga się osobom które już mają odejść z tego świata. To jest dla mnie za ciężkie. Najbardziej chciałabym pomagać dzieciom takim np z domów dziecka czy biednym, chorym. Myślę, że bym się w tym odnalazła, bo dzieci lubię i też zainspirowałam się pewnym reportażem o dzieciach z aspergenem i autyzmem, ADHD. Chciałam się zapisać do projektu który jest genialny, bo dostaje się dziecko do opieki co tygodniowej i się go wspiera aby uwierzyło w siebie. No ale niestety nie w moim mieście. W miastach obok do którego nie mam dostępu. Brak prawo jazd i busy nie jeżdżą. Praca też nie pozwala bo pracuje w 3 zmianach. Chce ja zmienić za rok aby mieć możliwości zapisania w przyszłym roku. Oby była znowu rekrutacja :). Więc u mnie w mieście tylko te hospicjum. Jeszcze mam jedną możliwość. Moja kuzynka ma przyjaciółkę która jest psychologiem w domach dziecka i domach zastępczych. Ona zajmuje się właśnie takimi trudnymi sprawami. Może dałaby możliwość abym mogła pomóc jakiemuś z dzieci np biednej rodziny. Choćby przynieść coś, pobawić się, nauczyć, bo takie dzieci pewnie czują się mega samotne i niechciane. Też widzę zalety po swojej stronie, bo mogłabym pomagać i dałoby mi to zyciowa satysfakcję ( szukam celu w zyciu) I doświadczenie z dziećmi a jest mi to potrzebne do studiów psychologicznych bo chce zostać psychologiem dziecięcym i młodzieży. Właśnie taka psychologia mnie najbardziej interesuje. Mogłabym w trakcie studiów już należeć do projektu, pomagać, obyć się z dziećmi bo to ważne żeby je dobrze rozumieć. A nie mam papierek i mam pracować, bo ja też pewnie będę musiała się tego nauczyć jak pracować z dzieckiem np które ma jakieś trudności i pewnie to nie jest jakieś super łatwe, bo jeszcze z zdrowym dzieckiem okej ale z takim zaburzonym to nie lada wyzwanie. Trzeba mieć dużo cierpliwości. No więc takie mam marzenia. Mam nadzieję że uda mi się je zrealizować, ale to też może za bardzo kombinuje, ale najpierw chce zrobić studia licencjackie z administracji aby pracować w kancelarii bądź biurze jako administrator czy sekretarka. I po tym zacząć psychologię. Wiem, że zaczęłaby w wieku 24 lat, ale myślę, że na dobre wyjdzie, będę dojrzalsza, rozwiąże swoje problemy. Skończę studia w wieku 29 lat, ale to jak pisze nawet może lepiej. Poza tym życie się dopiero rozkręca po 30 moim zdaniem. I to mega młody wiek. No i myślałam żeby mieć 2 pracę. Jedna to w tym biurze czy gdzieś coś związanego z administracja a druga praca to jako psycholog dziecięcy np w jakimś ośrodku i 3 razy w tygodniu pracować popołudniu. Nwm czy takie coś by przeszło, ale pisze o swoich marzeniach. Żebym była takim psychologiem z pasji i była to taka dodatkowa praca. Albo po prostu rzuciłabym lrace w biurze i oddała się pracy jako psycholog. Nwm ale wolę 2 kierunki robić bo ta psychologia to głównie z pasji. A ten pierwszy kierunek aby znaleźć robotę w biurze bo mi się też podoba.

Są jeszcze schroniska dla zwierząt i tam możesz się dowiedzieć czy możesz jakoś wesprzeć. Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie są takie spotkania młodzieży z niepełnosprawnością, przeróżną, mają zajęcia z malowania , spacery , może w takim ośrodku byś mogła pomóc. Możesz się zapisać też do PCK i zbierać pieniądze do puszki. No coś na pewno by się znalazło gdzie byś mogła się spełniać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

48 minut temu, DEPERS napisał(a):

Są jeszcze schroniska dla zwierząt i tam możesz się dowiedzieć czy możesz jakoś wesprzeć. Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie są takie spotkania młodzieży z niepełnosprawnością, przeróżną, mają zajęcia z malowania , spacery , może w takim ośrodku byś mogła pomóc. Możesz się zapisać też do PCK i zbierać pieniądze do puszki. No coś na pewno by się znalazło gdzie byś mogła się spełniać

 

U mnie w Żorach jedynie jest te hospicjum. Szkoda, że nie mieszkam w Katowicach :/. W dużych miastach jest zawsze więcej opcji. Muszę zrobić te prawo jazdy. Nie mam wyjścia, bo nawet pracę jakbym chciała zmienić to będę bardziej mobilna. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Karo02 chyba jednak pomyliłaś miejsca. Forum nie służy do głaskania po głowie i mówienia jakim sie jest biednym. Ludzie się od Ciebie odsuwają, nawet jeśli z początku byli zainteresowani głębsza znajomością. Nie zapala Ci to czerwonej lampki, że jednak jakieś Twoje zachowanie ich do tego nakłania? Oceniasz innych, że są prości, że nie mają ambintych planów, są nieszczerzy. Nie znam Cie, ale bardzo łatwo przychodzi Ci w postach opinia na temat znajomych, natomiast jakakolwiek refleksja nad sama sobą to dla Ciebie kopiuj wklej gadki o terapii. I tak, terapia to najlepsze co możesz dla siebie zrobić. Przyjrzeć się swoim zachowaniom i powielanym schematom, spróbować coś zmienić. 

Ponad to, zwracam uwagę na sposób Twojej wypowiedzi- przekleństw nie są akceptowalne na tym forum, następnym razem dostaniesz osta za taki ton.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Illi napisał(a):

@Karo02 chyba jednak pomyliłaś miejsca. Forum nie służy do głaskania po głowie i mówienia jakim sie jest biednym. Ludzie się od Ciebie odsuwają, nawet jeśli z początku byli zainteresowani głębsza znajomością. Nie zapala Ci to czerwonej lampki, że jednak jakieś Twoje zachowanie ich do tego nakłania? Oceniasz innych, że są prości, że nie mają ambintych planów, są nieszczerzy. Nie znam Cie, ale bardzo łatwo przychodzi Ci w postach opinia na temat znajomych, natomiast jakakolwiek refleksja nad sama sobą to dla Ciebie kopiuj wklej gadki o terapii. I tak, terapia to najlepsze co możesz dla siebie zrobić. Przyjrzeć się swoim zachowaniom i powielanym schematom, spróbować coś zmienić. 

Ponad to, zwracam uwagę na sposób Twojej wypowiedzi- przekleństw nie są akceptowalne na tym forum, następnym razem dostaniesz osta za taki ton.

Otóż to. Napiasłaś wszystko, co ja chciałam powiedzieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Illi napisał(a):

@Karo02 chyba jednak pomyliłaś miejsca. Forum nie służy do głaskania po głowie i mówienia jakim sie jest biednym. Ludzie się od Ciebie odsuwają, nawet jeśli z początku byli zainteresowani głębsza znajomością. Nie zapala Ci to czerwonej lampki, że jednak jakieś Twoje zachowanie ich do tego nakłania? Oceniasz innych, że są prości, że nie mają ambintych planów, są nieszczerzy. Nie znam Cie, ale bardzo łatwo przychodzi Ci w postach opinia na temat znajomych, natomiast jakakolwiek refleksja nad sama sobą to dla Ciebie kopiuj wklej gadki o terapii. I tak, terapia to najlepsze co możesz dla siebie zrobić. Przyjrzeć się swoim zachowaniom i powielanym schematom, spróbować coś zmienić. 

Ponad to, zwracam uwagę na sposób Twojej wypowiedzi- przekleństw nie są akceptowalne na tym forum, następnym razem dostaniesz osta za taki ton.

Bez komentarza. 

A co mam się biczować, że coś ze mną nie tak? Oto wam chodzi?. 

 

Byłam na 3 i pracowała już nad tym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Dalja napisał(a):

Żory to średniej wielkości miasto, szlachetna paczkę to tam robią na 10000%

Jest tylko hospicjum. Wykminiłam już i tak dojazd do innego miasta w którym jest dom dziecka co poszukują wolontariuszy tylko problem taki, że nie jestem wolontariuszem. I nwm co teraz. Muszę chyba napisać e-maila i się dowiedzieć co i jak. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, cynthia napisał(a):

No cóż... prawda boli. Już się nie wypowiadam, bo to nie ma sensu. Widzisz we wszystkim problem tylko nie w sobie.

 

Widzę. Tylko mnie obraziłaś, że coś ze mną nie tak. To tak mam twoim zdaniem myśleć?. Czemu ty nie rozumiesz, że takie sforumowania bolą?. Zero konstruktywnej rady. Tylko polecenie terapii. A ja już byłam na 3 i przepracowywalam problem. Moja psycholog też nie wie czemu się zraziła. Opowiadałam jej jak wyglądała wycieczka że się nie pokłóciłyśmy, że gadałysmy w busie i nagle jej odwaliło. Poza tym napisałam że ona do żadnej kobiety z pracy się nie odzywa. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×