Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nerwica reaktywacja


Makcia

Rekomendowane odpowiedzi

Witam Was wszystkich serdecznie.

 

Dawno nie pisalam na forum, wydawało mi się nawet że to już nie będzie konieczne. Poznałam tu mnóstwo fantastycznych osób z którymi utrzymuje kontakt ale mialam nadzieje że nerwica została gdzieś poza mną.

Od pewnego czasu znowu wróciłam do "dawnego życia" pełnego obaw i rozterek. Zastanawiam się nad tym czy nic mi nie jest i czy te badania które robiłam jakiś czas temu na pewno są aktualne. Nakręcam się coraz bardziej a czym dłużej się nad tym zastanawiam tym gorzej czuje się sama ze sobą.

Moim nowym "wynalazkiem" są oczy. Tego jeszcze nie przerabiałam. Nie wiem nawet czy to na pewno nerwica ale..skoro okulista stwierdził że jest ok a 3 lata temu mialam robione badanie tomografii komputerowej mózgu i też było ok...chyba powinnam sobie wytłumaczyć że to tylko ja sama wpędzam się w ten stan totalnej paniki.

Boje się że jestem chora..za każdym razem żegnam się ze wszystkimi jakby to faktycznie był koniec świata. Nic mnie nie cieszy i wszystko przygnębia. Jeszcze kilka miesięcy temu podniosłam się na tyle "wysoko" aby zapomnieć o tym co mnie boli i przeraża.

Napiszcie prosze jak wrócic do dawnej formy i jak zapomnieć o starchu. Wszyscy mamy ten sam problem ale może ktos wie..jak pomóc wrócić do normalnego życia i przestać bać się śmierci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja tez sie boje smierci, mysle ze najlepszym sposobem na to jest ja w koncu zaakceptowac, wtedy sie nie bedzie o niej myslalo ale jak to zrobic hmm. ludzie o smierci wogole nie mowia, to jest problem. nie mowi sie w tv jak przezyc smierc kogos, jak nie bac sie ogolnie smierci itd. jest to jakby temat tabu ale jednak wszystkich dotyczy i przeraza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po co bać się tego co i tak cię nie minie, zastanów się nad swoją wiarą jaka ona jest co możesz w tym kierunku zrobioć dla siebie, może słowo bąc się brzmi tu niewłaściwie bo każdy się tego boi ale w takim razie po co się zadręczać sytuacją która kiedyś nastąpi, ja bynajmniej tak do tego podszedłem wyszedłem wręcz temu na przeciw

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×