Skocz do zawartości
Nerwica.com

PAROKSETYNA (Arketis, ParoGen, Paroxetine Aurovitas, Paroxinor, Paxtin, Rexetin, Seroxat, Xetanor)


Ania

Rekomendowane odpowiedzi

1 godzinę temu, acherontia styx napisał:

A ja właśnie Wellbutrin tolerowałam super, nic mi na nim nie było, ale musiałam odstawić ze względu na to, że lekarz stwierdził, że jestem przestymulowana. Z leków noradrenalinowych brałam reboksetynę, to ona mnie pozamiatała, wytrzymałam na niej tydzień i więcej tego g*wna nie chce nawet na oczy widzieć.

No ja rebo też próbowałem edronax czy jakoś tak, ciężko ze snem, dwa mały skurczony do mikro, trzy nawet jakby było czym to i tak nie ma się ochoty na sex. Taka oziębłość, może nie anchedonia, ale co najmniej apatia emocjonalna, a mimo tego wewnętrzne napięcie.  Na pewno do niej nie wrócę. Spróbuje kabergoliny, ale też tak na paluszkach, bo powoduje w większych dawkach zwłóknienie zastawek, a mi i tak się jedna nie domyka, więc na siłe do grobu nie będę się pchał:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Jestem nowy na forum.

Od miesiąca biorę seroxat 20 mg po dwoch tygodniach była poprawa lecz parę dni temu leki wróciły Miałem 4 miesięczna przerwę w braniu paro byłem na 40mg Pamiętam że dlugo mi się paro wkrecalo ale bardzo pomogło w dawce 40mg.

Mam wizytę u psychiatry za miesiąc Jak myślicie powinienem zwiększyć dawke czy poczekać jeszcze. 

Pozdrawiam 

Lukasz 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 15.04.2022 o 10:06, Szałwia napisał:

Byłam dwa miesiące na dawce 10mg, niestety w związku z paroma stresującymi sytuacjami zaczęły mi wracać lęki. Uzgodniłam więc z lekarką powrót do 20mg i jestem na tej dawce 2 tygodnie. Niby lepiej, ale od paru dni znowu zjazd. Zastanawiam się nad podwyższeniem do 30mg. Dołuję się, że nie dałam rady na niższej :( 

Witam

Mam ten sam problem.Czy zwiększyłam dawkę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

38 minut temu, Lukaszroz napisał:

Witam

Jestem nowy na forum.

Od miesiąca biorę seroxat 20 mg po dwoch tygodniach była poprawa lecz parę dni temu leki wróciły Miałem 4 miesięczna przerwę w braniu paro byłem na 40mg Pamiętam że dlugo mi się paro wkrecalo ale bardzo pomogło w dawce 40mg.

Mam wizytę u psychiatry za miesiąc Jak myślicie powinienem zwiększyć dawke czy poczekać jeszcze. 

Pozdrawiam 

Lukasz 

Hej. Mi lekarz zalecił przez 5 dni po pół tabletki paroxinoru (10mg), po 5 dniach cała czyli 20 mg, wiadomo początek było piekłem dla mnie nie funkcjonowałam normalnie. Miałam wrócić do lekarz za 4 tyg, po 2 tyg zaczęło mi się robić lepiej. Poszłam do niego po 3 tyg bo później nie miała bym jak jechać tam. Na wizycie powiedział że zwiększamy dawkę na 30, jedna tabletka rano pół w porze obiadowej i znowu zaczęłam czuć się gorzej 😤 już zwątpiłam co robić dalej. Lekarz powiedział że jeśli nie zauważe poprawy po tyg/półtora to mam wrócić do 20 mg. Od 4 sierpnia biorę te 30 i dopiero wczoraj poczułam się trochę lepiej, dzisiaj też jest lepiej ale nie wiem czy to przez zmianę pogody czy przez lek🤨 jedynie mam uboki ze strony układu pokarmowego ( nudności, czuję głód ale muszę się zmusić do jedzenia, boli mnie żołądek), no i poty jesooo to jest chyba najgorsze mimo wszystko. Ja jeszcze poczekam, może potrzebuje więcej czasu żeby się rozwinąć. Czytałam gdzieś że u osób które już kiedyś brały ten lek często potrzeba więcej czasu by zaczął działać.

Edytowane przez Szczebiotka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Szczebiotka napisał:

Hej. Mi lekarz zalecił przez 5 dni po tabletki paroxinoru (10mg), po 5 dniach cała czyli 20 mg, wiadomo początek było piekło dla mnie nie funkcjonowałam normalnie. Miałam wrócić do lekarz za 4 tyg, po 2 tyg zaczęło mi się robić lepiej. Poszłam do niego po 3 tyg bo później nie miała bym jak jechać tam. Na wizycie powiedział że zwiększamy dawkę na 30, jedna tabletka rano pół w porze obiadowej i znowu zaczęłam czuć się gorzej 😤 już zwątpiłam co robić dalej. Lekarz powiedział że jeśli nie zauważe poprawy po tyg/półtora to mam wrócić do 20 mg. Od 4 sierpnia biorę te 30 i dopiero wczoraj poczułam się trochę lepiej, dzisiaj też jest lepiej ale nie wiem czy to przez zmianę pogody czy przez lek🤨 jedynie mam uboki ze strony układu pokarmowego ( nudności, czuję głód ale muszę się zmusić do jedzenia, boli mnie żołądek), no i poty jesooo to jest chyba najgorsze mimo wszystko. Ja jeszcze poczekam, może potrzebuje więcej czasu żeby się rozwinąć. Czytałam gdzieś że u osób które już kiedyś brały ten lek często potrzeba więcej czasu by zaczął działać.

Ja teraz przez pierwsze 5dni myślałem że umrę Mój lekarz nie dał mi nawet żadnego leku na skutki uboczne Miałem taki atak że zabrała mnie karetka.Moge powiedzieć że czuję się lepiej ale do ideału jeszcze daleko.

Tak jak pisałem że za pierwszym razem byłem na 40 mg i było idealnie ale dllllugo czekałem na efekty.

Mam nadzieję że poczujemy się lepiej😄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

29 minut temu, Lukaszroz napisał:

Ja teraz przez pierwsze 5dni myślałem że umrę Mój lekarz nie dał mi nawet żadnego leku na skutki uboczne Miałem taki atak że zabrała mnie karetka.Moge powiedzieć że czuję się lepiej ale do ideału jeszcze daleko.

Tak jak pisałem że za pierwszym razem byłem na 40 mg i było idealnie ale dllllugo czekałem na efekty.

Mam nadzieję że poczujemy się lepiej😄

No ja przez pierwsze półtora tygodnia, w sumie najgorsze były pierwsze dni myślałam że umrę. Dusiłam się, trzęsłam, umierałam🙈 kazałam wzywać pogotowie, koszmar. Chciałam wynieść śmieci do kosza koło domu, otworzyłam drzwi i uciekłam szybko do domu, bałam się zrobić krok ze schodów. Wcześniej tak nie miałam. Mój lekarz dał mi sympramol doraźnie. Wzięłam kilka razy. Ratuje się też melisą,i biorę magnez. Nie pamiętam czy kiedyś miałam aż takie jazdy jak teraz🤨 nie pamiętam ale wydaje mi się że aż tak nie było. Ja to przy okazji też mam tysiące " chorób" co mnie zaboli itp to od razu " mam" raka, zawał itp itd i przez to od razu czuję się jeszcze gorzej🙈 wiem głupie to ale jest to silniejsze ode mnie. Dziwię się tylko że tak długo teraz trawa to wszystko. Poprzednim razem było trochę szybciej. Mój lekarz mówił mi że on używa u pacjentów max 40 mg paro, bo uważa że jeśli 40 nie pomoże to więcej też nie da rady. Ten lekarz ma niezłe opinie dlatego do niego poszłam, przyjmuje prywatnie ale naprawdę nie żałuję. Wszystko mi tłumaczy od a do z, wychodzę z gabinetu uśmiechnięta z dobrym humorem, jak trzeba to siedzę tam nawet 40-50 minut😅 więc w sumie będę go słuchać bo widać że facet zna się na rzeczy a nie tylko recepta i do domu zanim dał mi leki zrobił ze mną taki wywiad ze na NFZ nigdy tak nie miałam, a że choruje trochę i biorę inne leki musiał kombinować co by mi dać żeby nie zaszkodzić. Na szczęście paro brałam kilka lat temu i było ok. Czekam aż teraz zaskoczy. Liczę na to, bo nie chce wegetować w domu, chce żyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

41 minut temu, Lukaszroz napisał:

Tak jak pisałem że za pierwszym razem byłem na 40 mg i było idealnie ale dllllugo czekałem na efekty.

Po jakim czasie było ok?

 

41 minut temu, Lukaszroz napisał:

Mam nadzieję że poczujemy się lepiej😄

Ja też. Tego nam życzę 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

56 minut temu, Szczebiotka napisał:

No ja przez pierwsze półtora tygodnia, w sumie najgorsze były pierwsze dni myślałam że umrę. Dusiłam się, trzęsłam, umierałam🙈 kazałam wzywać pogotowie, koszmar. Chciałam wynieść śmieci do kosza koło domu, otworzyłam drzwi i uciekłam szybko do domu, bałam się zrobić krok ze schodów. Wcześniej tak nie miałam. Mój lekarz dał mi sympramol doraźnie. Wzięłam kilka razy. Ratuje się też melisą,i biorę magnez. Nie pamiętam czy kiedyś miałam aż takie jazdy jak teraz🤨 nie pamiętam ale wydaje mi się że aż tak nie było. Ja to przy okazji też mam tysiące " chorób" co mnie zaboli itp to od razu " mam" raka, zawał itp itd i przez to od razu czuję się jeszcze gorzej🙈 wiem głupie to ale jest to silniejsze ode mnie. Dziwię się tylko że tak długo teraz trawa to wszystko. Poprzednim razem było trochę szybciej. Mój lekarz mówił mi że on używa u pacjentów max 40 mg paro, bo uważa że jeśli 40 nie pomoże to więcej też nie da rady. Ten lekarz ma niezłe opinie dlatego do niego poszłam, przyjmuje prywatnie ale naprawdę nie żałuję. Wszystko mi tłumaczy od a do z, wychodzę z gabinetu uśmiechnięta z dobrym humorem, jak trzeba to siedzę tam nawet 40-50 minut😅 więc w sumie będę go słuchać bo widać że facet zna się na rzeczy a nie tylko recepta i do domu zanim dał mi leki zrobił ze mną taki wywiad ze na NFZ nigdy tak nie miałam, a że choruje trochę i biorę inne leki musiał kombinować co by mi dać żeby nie zaszkodzić. Na szczęście paro brałam kilka lat temu i było ok. Czekam aż teraz zaskoczy. Liczę na to, bo nie chce wegetować w domu, chce żyć.

Trzymam za Ciebie kciuki Tak jak pisałem że poczatki to jest koszmar ale wierzę że będzie dobrze.Z dnia na dzień coraz lepiej.

Nie jesteśmy sami bo wiele osób boryka się z takimi problemami.Najwazniejsze to przetrwać ten początkowy okres

Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę duuuzo zdrowia Jak coś to pisz jak U Ciebie samopoczucie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, ProstyUser napisał:

Książkowo wszystkie SSRI działają po podobnym czasie. Pierwsze efekty od 2 do 6 tygodni. Pełne działanie w 12 tygodni.

Ok dzięki 

Już jest lepiej ale jak pisałem do perfekcji dużo brakuje.

Więc czekam nadal na pełny efekt.

Pozdrawiam serdecznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Lukaszroz napisał:

Ok dzięki 

Już jest lepiej ale jak pisałem do perfekcji dużo brakuje.

Więc czekam nadal na pełny efekt.

Pozdrawiam serdecznie

Nie wiem jakie zaburzenie ale przy lękach lub depresji rekomendowana jest psychoterapia po ustawieniu leków a nawet już w trakcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, ProstyUser napisał:

Nie wiem jakie zaburzenie ale przy lękach lub depresji rekomendowana jest psychoterapia po ustawieniu leków a nawet już w trakcie.

Biorę seroxat na leki Tak jak pisałem już wcześniej ponad rok byłem na seroxacie 40mg i myślałem że już jest ok.Zszedlem powoli do 0 ale po 3 miesiącach wszystko wróciło.Chce zacząć terapię jak leki zaczną działać żeby mieć trzeźwe spojrzenie na tą chorobe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Lukaszroz napisał:

Biorę seroxat na leki Tak jak pisałem już wcześniej ponad rok byłem na seroxacie 40mg i myślałem że już jest ok.Zszedlem powoli do 0 ale po 3 miesiącach wszystko wróciło.Chce zacząć terapię jak leki zaczną działać żeby mieć trzeźwe spojrzenie na tą chorobe

To na lęki warto! Radzę już się zapisać bo terminy na NFZ to rok czasu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, acherontia styx napisał:

Moja lekarka miała pacjentkę, która brała 80 mg i to działało, każda próba zmniejszenia dawki kończyła się katastrofą. Także wyższe dawki działają. Dla mnie 60mg powodowało już za dużą sedację i odstawiłam paro, ale na 40mg byłam ponad 2 lata.

Witam a pamietasz jak dlugo wchodzilas na

40mg i po jakim czasie zaczął lek działać 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, acherontia styx napisał:

Ja ogólnie źle znosiłam wejście na paroksetynę i moja lekarka bardzo szybko zdecydowała o podniesieniu dawki do 40mg (mniej więcej po tygodniu brania 20mg). Po jakichś 3 tyg. od momentu wzięcia pierwszej tabletki już było lepiej.  

To dość szybko A paro brałaś na leki ?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, acherontia styx napisał:

Tak, z tym, że ja nie miałam lęków, które uniemożliwiałyby mi wyjście z domu (w czasie wchodzenia na paro tylko miałam takie nasilenie, że wyjście do sklepu stawało się problemem, ale do pokonania i trwało to kilka dni). Ataki paniki też na palcach jednej ręki mogę policzyć. Odstawiłam paro jakieś pół roku temu, bo aż tak silne działanie p/lękowe nie było mi już potrzebne.

Ja też nie mam aż takich silnych leków Tylko początek brania paro był bardzo ciężki. 

Więc cierpliwie czekam na wyniki😄

Dużo zdrowia życzę 

Pozdrawiam 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej. To znowu ja. Wczoraj znowu zaczęłam się czuć gorzej 😥 ciągle czułam jakiś lęk, wieczorem złapało mnie tak że myślałam że znowu umieram. Zawroty głowy, drżenie ciała, słabość, uczucie duszenia się😥 wypiłam melisę ale mało mi to dało więc wzięłam sympramol i niedługo po tym zasnęłam. Obudziłam się na bezdechu w nocy ( bardzo tego nie lubię bo mam wrażenie że umieram) ale na szczęście zasnęłam znowu. Ogólnie ciężko sypiam, jestem ciągle zmęczona, często się budzę w nocy. Od rana jestem znowu rozstrzesiona, denerwuje się sama nie wiem czym, czuję się słabo i najchętniej poszła bym spać ale nie mogę. Wzięłam paro rano zmuszając się do zjedzenia chociaż kawałka chleba ( ciężko mi idzie jedzenie, muszę się zmuszać jak nigdy). Leżę, nie mam sił na nic. Niby chce coś zrobić ale nie chce mi się, wiecie o co mi chodzi? Oczywiście tysiące myśli o tym że to na pewno nie nerwica tylko coś innego np rak 😫 dlaczego mój mózg nie chce się pozbierać? Dlaczego ciągle muszę mieć jakieś jazdy? Brakuje mi sił. Ciągle mnie wszystko męczy, nie umiem się zebrać by zrobić najprostsze rzeczy w domu. Niedługo dzieci wracają do szkoły a ja jestem wrakiem. Co robicie żeby nie myśleć o tym co się dzieje? Macie jakieś sposoby na to? Ciężko mi wyjść z domu bo od razu czuję się gorzej. Siedząc w domu ciągle wsłu/cenzura/e się w moje ciało i każdy ból, a nawet normalne oddychanie biorę za coś poważnego😱 chyba wariuje 🥺 dlaczego paro jeszcze mi nie pomaga? Biorę od lipca. Było dobrze przez kilka dni i znowu mam jazdy. Dodam że niestety w domu mam toksyczne życie i dodawanie mi ciągle dodatkowego stresu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

49 minut temu, Szczebiotka napisał:

Hej. To znowu ja. Wczoraj znowu zaczęłam się czuć gorzej 😥 ciągle czułam jakiś lęk, wieczorem złapało mnie tak że myślałam że znowu umieram. Zawroty głowy, drżenie ciała, słabość, uczucie duszenia się😥 wypiłam melisę ale mało mi to dało więc wzięłam sympramol i niedługo po tym zasnęłam. Obudziłam się na bezdechu w nocy ( bardzo tego nie lubię bo mam wrażenie że umieram) ale na szczęście zasnęłam znowu. Ogólnie ciężko sypiam, jestem ciągle zmęczona, często się budzę w nocy. Od rana jestem znowu rozstrzesiona, denerwuje się sama nie wiem czym, czuję się słabo i najchętniej poszła bym spać ale nie mogę. Wzięłam paro rano zmuszając się do zjedzenia chociaż kawałka chleba ( ciężko mi idzie jedzenie, muszę się zmuszać jak nigdy). Leżę, nie mam sił na nic. Niby chce coś zrobić ale nie chce mi się, wiecie o co mi chodzi? Oczywiście tysiące myśli o tym że to na pewno nie nerwica tylko coś innego np rak 😫 dlaczego mój mózg nie chce się pozbierać? Dlaczego ciągle muszę mieć jakieś jazdy? Brakuje mi sił. Ciągle mnie wszystko męczy, nie umiem się zebrać by zrobić najprostsze rzeczy w domu. Niedługo dzieci wracają do szkoły a ja jestem wrakiem. Co robicie żeby nie myśleć o tym co się dzieje? Macie jakieś sposoby na to? Ciężko mi wyjść z domu bo od razu czuję się gorzej. Siedząc w domu ciągle wsłu/cenzura/e się w moje ciało i każdy ból, a nawet normalne oddychanie biorę za coś poważnego😱 chyba wariuje 🥺 dlaczego paro jeszcze mi nie pomaga? Biorę od lipca. Było dobrze przez kilka dni i znowu mam jazdy. Dodam że niestety w domu mam toksyczne życie i dodawanie mi ciągle dodatkowego stresu.

Musisz moze jeszcze poczekac az lek zacznie działać To moze potrwac nawet do 16 tygodni.Niedawno zwiekszylas dawke wiec skutki uboczne moga sie nasilić Poproś lekarza o jakieś leki na skutki uboczne.Idz do lekarza i porozmawiaj z nim, może musisz zmienić leki na inne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

35 minut temu, Lukaszroz napisał:

Musisz moze jeszcze poczekac az lek zacznie działać To moze potrwac nawet do 16 tygodni.Niedawno zwiekszylas dawke wiec skutki uboczne moga sie nasilić Poproś lekarza o jakieś leki na skutki uboczne.Idz do lekarza i porozmawiaj z nim, może musisz zmienić leki na inne.

Nie no 16 tygodni to trochę przesada. Po dwóch, trzech tygodniach na jednej dawce to już powinno słoneczko się przecierać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, DEPERS napisał:

Nie no 16 tygodni to trochę przesada. Po dwóch, trzech tygodniach na jednej dawce to już powinno słoneczko się przecierać

Oczywiście po 2 lub 3 tygodniach powinno być lepiejMialem na myśli że do 16 tygodni paro zaczyna działać w pełni.

Mi się też dlugo rozkręca ale efekty są już po paru tygodniach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Lukaszroz napisał:

Musisz moze jeszcze poczekac az lek zacznie działać To moze potrwac nawet do 16 tygodni.Niedawno zwiekszylas dawke wiec skutki uboczne moga sie nasilić Poproś lekarza o jakieś leki na skutki uboczne.Idz do lekarza i porozmawiaj z nim, może musisz zmienić leki na inne.

Z tym lekarzem nie jest tak łatwo. Mieszkam na wsi więc muszę jechać do miasta a sama myśl o tym mnie przeraża 😱 do tego prywatnie więc trochę lipa. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, DEPERS napisał:

Nie no 16 tygodni to trochę przesada. Po dwóch, trzech tygodniach na jednej dawce to już powinno słoneczko się przecierać

Było mi przez chwilę lepiej dopóki nie zwiększyłam na 30mg. Są dni gdzie naprawdę czuję się lepiej, uśmiecham się, przytulam dzieci częściej, bawię się z nimi itp. Ale są też takie momenty że łapie mnie nie wiadomo skąd panika, albo czuję się do bani krótko mówiąc. Wyszłam już trzy razy z domu, dwa razy do gminy coś załatwić, raz na pocztę i tam dostałam ataku paniki😤. No i do lekarza też dwa razy jechałam. Po dwóch trzech tyg zaczęłam wychodzić częściej z domu chociażby na spacer z dziećmi, dawno tego nie robiłam. A teraz jestem taka jakaś nie wiem sama, słaba. Bardziej senna i osłabiona 😥 nic mi się nie chce i ciągle tylko " nasłu/cenzura/e" swojego ciała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, acherontia styx napisał:

@Szczebiotka w Twoim przypadku podstawą powinna być psychoterapia, bo co Ci po paro skoro z tego co sama opisujesz sama nakręcasz swoje myśli i siebie? Na większość pojawiających się myśli nie mamy wpływu, wpływ mamy na to co z nimi zrobimy i jak na nie zareagujemy, ale tego sama paroksetyna nie zmieni.

Niestety wiem. Chodziłam już kilka lat temu na psychoterapie i skończyłam po kilku sesjach😤 wkurzała mnie baba strasznie🤪 poszukałam kogoś innego ale też nie było łatwiej. Nie lubię grzebać i rozdrapywać swojej przeszłości bo przez to czuję się jeszcze gorzej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×