Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

1 godzinę temu, Dalja napisał(a):

Młode pokolenie używa yt, discorda, x, ig, threads, hyperreal😏, no i nie wiem czy wykop się dalej nie kręci. 

Gdybym ja miała znajomych normalnie to raczej też bym tu nie pisała. Czekaj, czy ja jestem młode pokolenie czy już nie.. hm xd

Średnie. Ale jeszcze z w miarę dobrych czasów. Twoje wczesne dzieciństwo  było w sumie analogowe, nie dostałaś tabletu na trzecie urodziny i nie miałaś konta na Facebooku  w wieku 10 lat. Jeszcze pewnie pamiętasz Gadu Gadu i Windows XP.

 

25 minut temu, mienta napisał(a):

moja córeczka 😍

Swoją drogą, ledwo się przeniosłam z odtwarzacza mp3 do słuchania mp3 z telefonu, a tu wprowadzili spotify.

A ja do tej pory używam Winampa a do znajdowania muzy mam YT, tam też są takie niszowe perełki, gdzie pewnie na spotify by się nie pojawiły.

Edytowane przez Grouchy Smurf

Chicken-hearted

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Raccoon napisał(a):

 

Powodzenia!

 

9 godzin temu, mienta napisał(a):

@bei powodzenia

 

8 godzin temu, Illi napisał(a):

Trzymam kciuki.

Dzięki. Pracodawca az zabardzo chetny do zatrudnienia mnie. Powiedzial że jakby szef sie nie zgodzil na skrucenie okresu wypowiedzenia to zebym poprostu przestala chodzic do pracy to mnie zwolnia dyscyplinarnie. Nie wiadomo, czy sie śmiać czy płakać.

 

10 godzin temu, mienta napisał(a):

A czy ktoś z Was boi się jeździć samochodem? Mam prawko ponad rok i nadal się boję. Może to przez traumy, bo parę razy otarłam się o śmierć.

Bałam sie na początku. Miałam wrażenie że wszyscy na mnie jadą. A dużo jeździsz? Może jeszcze się nie przyzwyczaiłaś. Ja kiedyś przedachowam, i wpadłam w taki niebezpieczny poślizg z dwa razy, ale to po prostu nauczyło mnie ostrożności.

8 godzin temu, Raccoon napisał(a):

@Grouchy Smurf Co oznacza "człowiek lodówka" w twoim podpisie?

Gdzie ten podpis, ja nie widzę?

5 godzin temu, Liber8 napisał(a):

Forumek umiera? 😞 zaledwie kilkanaście osób pisze w miarę regularnie 🥺 

Może jeszcze odżyje, coraz wiecej osób ma problemy psychiczne.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, mienta napisał(a):

moja córeczka 😍

Swoją drogą, ledwo się przeniosłam z odtwarzacza mp3 do słuchania mp3 z telefonu, a tu wprowadzili spotify.

Mp3 jest darmowe i hakerskie

:D

45 minut temu, Grouchy Smurf napisał(a):

Średnie. Ale jeszcze z w miarę dobrych czasów. Twoje wczesne dzieciństwo  było w sumie analogowe, nie dostałaś tabletu na trzecie urodziny i nie miałaś konta na Facebooku  w wieku 10 lat. Jeszcze pewnie pamiętasz Gadu Gadu i Windows XP.

 

A ja do tej pory używam Winampa a do znajdowania muzy mam YT, tam też są takie niszowe perełki, gdzie pewnie na spotify by się nie pojawiły.

W wieku 13 lat. Winamp miał kiedyś taka fajna skórkę. Zapomniałam o tiktoku, niektórzy jeszcze snap

Ja nie tyle pamiętam XP ile mam jeszcze taki komputer 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Raccoon??

@Dalja Ja mam laptopa z XP z 2008 roku, niestety układ graficzny nie wspiera współczesnych formatów filmowych w necie i nawet za bardzo YouTube nie można oglądać bo wykorzystanie procesora dochodzi do 100%. Ale jest, trzymam, zbyt duży sentyment bo kupiony za stypendium na studiach 😛

Chicken-hearted

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

35 minut temu, Catriona napisał(a):

Najlepszy system ❤️ XP wymiatało

XP był najlepszy. Miałem go obcykanego konkretnie. Wszystko na nim ogarniałem. Wiedziałem jak przyspieszyć maksymalnie. Potrafiłem go tak ustawić,że chodził jak żyleta.

Winamp też był super. Jakoś ta cyfryzacji wtedy była fajniejsza? A może już człowiek nie ogarnia? 

Teraz te netflixy i inne a człowiek nie ma co obejrzeć.

Zauważcie, że musimy ciągle z czegoś rezygnować. 

Czas w pracy kosztem kasy. Czas snu kosztem chwili dla siebie. Ciągle rezygnujemy z czegoś żeby mieć na coś czas. 

Dawniej to tak nie było. I niech nikt nie mówi,  że to kwestia postrzegania. 

Było inaczej. Ludzie mieli więcej czasu.

Teraz nie wiem co się dzieje.....

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przypadkowo włączyłam tryb komputerowy na telefonie i nie wiem jak zmienić. Podpowie ktoś?

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Catriona napisał(a):

No nie. Ja akurat w porównaniu do reszty osób pracujących, pracuje mało. Nie siedzę po godzinach, bo nikt mi za to nie płaci i nie chcę. Mam ciekawsze rzeczy do roboty niż siedzenie w pracy. A dzisiaj po podwyżkach lipcowych usłyszałam, że jestem za drogim pracownikiem (w sensie za dużo kosztuje pracodawcę) xD 

No jak nie płacą za nadgo to się nie zostaje.  To się mija z celem. 

Oni wszyscy jęczą jak to ciężko mają  chaty wystawione,  auta za pół melona, dwa razy w roku wycieczka za granicę.

I to ci w oczy powie, że nic się nie drobił w życiu!  

Mało tego! Jeszcze płaczą i mówią, że dokładają do interesu! 

To się kiedyś zapytałem,  gdzie chodzi dorabiać po 15 żeby do interesu dokładać.

No gdzieś musi pozyskiwać hajs żeby dokładać.

No i wieczny kryzys.... to już standard. 

Ciężkie czasy....

Albo tekst, że on nam płaci ZUS!  To już hit!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 29.07.2025 o 10:46, Maat napisał(a):

Bez prawa jazdy jak bez ręki.

 

Prawo jazdy jest bardzo ważne, moja trójka rodzeństwa ma prawo jazdy, tylko ja nie mam. Mama byłaby bardzo zadowolona jakbym miała prawo jazdy, bo wtedy bym podwoziła ją do sklepu na duże zakupy.

Sometimes I pretend to be normal but it gets boring so I go back to being me

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 godzin temu, Catriona napisał(a):

 A dzisiaj po podwyżkach lipcowych usłyszałam, że jestem za drogim pracownikiem (w sensie za dużo kosztuje pracodawcę) xD 

A kto ci tak powiedział?

 

Ja ostatnio na terapi opowiadalam o rozmowie kwalifikacyjnej i mówiłam też o zarobkach w mojej branży. Są naprawdę niskie w porównaniu np. do tego że studia nie są łatwe. Przyznaje troche branży medycznej ze u nich minimalna jest ustalona przepisami. Nawet terapeuta powiedzial że u nich stawiki okreslaja przepisy i teraz są nawet nieźłe.

Jakis czas temu bylam na rozmowie i koles powiedział ze jak oferuje absolwentów minimalna krajową to sie i tak cieszą ze w ogole ich przyjmnie. Mi jako ze mialam 6 lat doświadczenia w branzy( nie dokladnie w tym czym bym sie zajmowała w nowej pracy zaproponował minimalna +300 zł. Jeszcze cos wspomniał ze na umowie nnie bedzie tyle. Szkoda gadać. 

O ostatnio facet bez negocjacji powiedział mi, ze da mi tyle ile.powiedzialwm i sobie myslalam ze moglam powiedziec wiecej. Tyle,że i tak nie przyjme tej oferty. Mialam ochote ja przyjąć bo i kasa mialabyc lepsza i nauczylabym sie czegoś nowego, ale bylo za dużo red 🚩.  Mialam wrażenie ze facet mnie oklamuje i terapeuta zapytal czy chce pracowac u kłamcy. Terapeuta powiedział ze dla niego ten facet byłby nie wiarygodny po tym jak choćby powiedział ze moge po prostu przestac chodzić do obecnej pracy to mnie zwolnia dyscyplinarnie. Podkreślił, że na chorobowe nie moge pójść bo na chorobowym pracowac nie wolno. Ehh. Niby szukam tej nowej pracy, a zawsze coś. Moze przesadzam, po prostu boje sie zaryzykowac i przez to jak ktoś mnie chce (powiedzieli że jak bedzie trzeba to zaczekaja na mnie 3 miesiace) to wyszukuje co jest nie tak.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Co myślicie o wyslaniu cv do tego samego pracodawcy na dwa rozne stanowiska. Wysłałam aplikacje do bardzo dużej firmy i w sumie mogłabym wysłać jeszcze na drugie stanowisko. Czy to zostanie źle odebrane, na zasadzie, że sama nie wiem czego chcę?

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

46 minut temu, Maat napisał(a):

@bei,daruj mi szczerość, ale Ty naprawdę nie wiesz,czego chcesz.

Szukasz innej pracy ale tak, żeby jej nie znaleźć.

Może tak być. Po prostu szukam lepszej pracy niż mam, nie chce zmieniać na gorszą. Jest coś takiego jak przeczucie i ja mam tak że ono mi mówi,ze coś nie gra, że przyjecie danej oferty może nie być dobrą opcją.

Edytowane przez bei

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Catriona napisał(a):

Szefowa xD 

U powiało chłodem. Ale ona i tak potrzebuje kogoś do pracy wiec nie bardzo ma wybor, co nie 😉.

9 minut temu, Catriona napisał(a):

A tu się zgodzę. Zmiana pracy zawsze wiąże się z ryzykiem, że trafi się z deszczu pod rynnę, a pracodawcy niezdecydowanych kandydatów nie lubią, bo to mi kiedyś jedna rekruterka powiedziała przy okazji rozmowy. 
U mnie zawsze decyzja czy biorę daną pracę czy nie i wybór oddziału była podejmowana od razu, ale ja wiem po co idę na rozmowę i czego oczekuje od pracodawcy.

Mi sie wydaje ze podjecie od razu decyzji nie jest zawsze takie oczywiste. Ja tak naprawde nie wiem co zastane na miejscu, ani jak bedzie wyglądać firma ani stanowisko pracy, warunki itd. Po prostu zwykle jak ktoś mnie chce to mowie, że chcę to przemyśleć i dam odp. za dwa dni. Nie przetrzymuje kogos niewiadomo ile, nie mowie że może tak może nie, myślę że to fair.

Chciałam przyjąć tą ostatnią oferte. Chciałam zaryzykować ale terapeuta mnie zbił z tropu.  W sensie ja mu powiedzialam że czułam że facet nie jest do konca szczery, np. jak zapytalam czy mają dużą rotacje to powiedzial, że nie a firma była prawie pusta. 3 miejsca zajete i 5 pustych. Mają wystawione 2 ogłoszenia w jednym szukaja 3 osób,  a w drugim 2. Powiedział że jakaś kobieta co poszla teraz na chorobowe pracuje od 20 lat. To dziwne, bo firma zostala zalozona 10 lat temu według KRS. Innego przykładu nie podał. Może jestem przewrażliwiona, ale raz już wyczułam od razu że coś jest nie tak. Zapytalam  pracownika w innej firmie czy wszystko jest ok i on sie zestresował. Potem w internecie znalazlam ze ta firma miala problemy i bronila sie przed upadłością. Może przez to teraz na każdą firme patrzę tak podejrzliwie.

 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Catrionano to napislam że i tak potrzebuje kogoś do pracy. Teraz jak rośnie minimalna to pracodawcy sie sprzeciwiaja i może tak być że w niektórych miejscach pracy faktycznie zwolnią ludzi bo koszty utrzymania pracownika będą za duże. 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, Catriona napisał(a):

Ale przy obecnych kosztach prowadzenia działalności teraz każda mniejsza czy tam nawet średnia firma prywatna broni się przed upadłością. Może nie ogłaszają restrukturyzacji, ale prowadzenie interesów w Polsce się nie opłaca.

Może i tak ale raczej każdy chce pracować w miare stabilnej firmie, a nie myśleć o tym czy firma przetrwa kolejny miesiac.

 

Napisałaś, że ty prace znajdziesz w tydzień, ale na pewno zdajesz sobie sprawe z tego że nie każdy tak ma. Ja kiedyś nie miałam takiego odzemu, nie wiem może poprawilam cv i teraz faktycznie wiecej osób odpowiada. Ja wyslalam chyba w ciągu 10 miesięcy 34 cv i w sumie 3 razy mnie chcieli. Wiadomo że tutaj też okres wypowiedzenia może grać role i gdybym była dostepna od razu może ktos by jescze chciał, ale wątpię żebym znalazła pracę w tydzień.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

54 minuty temu, Catriona napisał(a):

Wolę ciut niższe zarobki, za to więcej wolnego, bo pracuję żeby żyć, a nie żyję żeby pracować.

To jest wlasnie m.in powód dla którego chce zmienić prace. Czasami pracuje dużo godzin, a nadgodziny nie mam płatnych zgodnie z kodeksem tylko jak zwykła roboczo godzina. Sobota nie jest płatna dodatkowo tylko liczona jak zwykly dzień. Nie wiem jak do końca byłoby gdzies indziej bo pytanie o to czy płacą zgodnie z przepisami wydaj mi się dziwnym pytaniem i raczej jak ktoś nie mówi,  że jest inaczej to przyjmuje że tak.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie no nie jest tak  że jak pracuje w sobote to mi za to nie płacą. Myślałam że sobota powinna byc płatna wiecej, a u nas nie jest, ale można odebrać dzień wolny na tygodniu. Nadgodziny są platne jak zwykłe godziny. Wiem, że się daje wykorzystywac. I tak jest teraz lepiej niż na poczatku. Wtedy nieważne czy pracowałam po 8 czy po 12 godzin miałam taka sama wypłatę co miesiąc. W ogóle to muszę sobie kodeks pracy poczytać, bo kiedyś czytałam, ale już niektorych rzeczy nie pamiętam. Ogólnie u nas w branży to często jest tak że cześć wypłaty jest wypłacana jako premia. Na przed ostatniej rozmowie od razu mi powiedzieli ze na konto będzie wpływać tyle na ile sie umowimy, ale na umowie tyle nie będzie. Powiedzieli,  że wszyscy w firmie tak mają. Na tej odtatniej rozmowie facet powiedzisl ze dziewczyna przyszla do pracy w niedzielę, a potem wziela sobie dwa dni wolnego. Nie wiem, dla mnie to dziwne żeby pracujac pn-pt przyjsc w niedziele.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@bei W Kodeksie pracy jest 5 dniowy tydzień pracy, czyli dniem wolnym nie musi być sobota, a każdy inny dzień tygodnia. Tylko jeśli tego wolnego dnia nie dostaniesz, to sobota powinna być płatna tak jak nadgodziny. Nie ma w tej chwili czegoś takiego jak "wolne soboty" (chyba już od 2004 r.). Niedziela to już inna sprawa – to dzień ustawowo wolny od pracy. Jeśli ktoś pracuje w niedzielę, to należy mu się dzień wolny w zamian albo wynagrodzenie z dodatkiem 100%. Praca w niedzielę przy standardowym grafiku pn–pt może być niezgodna z przepisami, jeśli nie ma uzasadnienia.

Jeśli chodzi o pensję – to, że część jest wypłacana jako „premia” albo „pod stołem”, to niestety częsta, ale nielegalna praktyka. Dlaczego to jest niekorzystne dla Ciebie, chociaż w teorii dostajesz na rękę tyle na ile się umówiłaś? Dlatego, że liczy się tylko to, co masz zapisane w umowie. Od tego naliczane są urlop, zwolnienie lekarskie, emerytura, a jak coś się stanie (np. ciąża, choroba, wypadek), to ZUS będzie brał pod uwagę tylko oficjalną kwotę. Takie ustalenia mogą się też łatwo zmienić na niekorzyść pracownika.

Warto znać swoje prawa, żeby się nie dawać wykorzystywać – dlatego lektura Kodeksu Pracy to podstawa.

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Catriona Twoja sytuacja jest bardzo charakterystyczna dla pracy w szkolnictwie – i dobrze, że o niej wspomniałaś. W placówkach oświatowych obowiązuje ściśle określona organizacja czasu pracy, dostosowana do rytmu roku szkolnego czy akademickiego. Stąd np. ograniczenia dotyczące urlopów w trakcie roku (wrzesień–czerwiec, październik-czerwiec), ale też konkretne godziny pracy wynikające z planu zajęć i funkcjonowania szkoły. Żadnych nadgodzin bez zgody, żadnego "kazania" przyjścia w sobotę, jeśli nie wynika to z umowy czy grafiku. Praca w soboty czy niedziele w takim środowisku to rzadkość i musi wynikać z wyjątkowych okoliczności – nie da się jej po prostu „zlecić”, bo „trzeba”.

W wielu branżach niestety jest inaczej. Pracownicy słyszą, że "wszyscy tak mają", że "trzeba być elastycznym", że "firma działa w ten sposób" – i zaczynają traktować nielegalne praktyki jak coś normalnego. A tymczasem Kodeks pracy jasno określa nie tylko długość czasu pracy, ale też zasady jego organizowania. Pracodawca nie może np. ot tak zmieniać godzin pracy, przesuwać ich na inne dni, czy wymagać pracy w niedzielę czy święto bez podstawy prawnej. Oczywiście są branże, gdzie praca zmianowa czy w weekendy jest wpisana w charakter zawodu – ale nawet wtedy obowiązują konkretne zasady i rekompensaty. Jeśli ktoś pracuje na etacie poniedziałek–piątek i nagle słyszy, że ma przyjść w niedzielę albo sobotę, to już powinna zapalić się lampka ostrzegawcza.

40 minut temu, Raccoon napisał(a):

Jak pracowałem w korporacji to mnie to denerwowało, sobota w pracy = wolny dzień na tygodniu. I nie tylko mnie. Ludzie chcieli zarobić więcej a tu dupa 😆 40h tygodniowo i koniec.

To jest akurat zgodne z Kodeksem pracy. Ponad 40 h = nadgodziny

Za nadgodziny trzeba dodatkowo zapłacić.

 

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Catriona wszystko, co opisujesz, jest zgodne z Kodeksem pracy. Masz jasno określone godziny pracy, nie ma nacisków na nadgodziny czy weekendy, a Twoja sytuacja – choć nietypowa, bo pracujesz w szkole, ale nie podlegasz oświacie – jest prawidłowo uregulowana. 

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Dryagan napisał(a):

 

Jeśli chodzi o pensję – to, że część jest wypłacana jako „premia” albo „pod stołem”, to niestety częsta, ale nielegalna praktyka. Dlaczego to jest niekorzystne dla Ciebie, chociaż w teorii dostajesz na rękę tyle na ile się umówiłaś? Dlatego, że liczy się tylko to, co masz zapisane w umowie. Od tego naliczane są urlop, zwolnienie lekarskie, emerytura, a jak coś się stanie (np. ciąża, choroba, wypadek), to ZUS będzie brał pod uwagę tylko oficjalną kwotę. Takie ustalenia mogą się też łatwo zmienić na niekorzyść pracownika.

 

Ja wiem że to jest niekorzystne, ale zgodziłam sie na to. Na początku to była moja pierwsza praca w wyuczonym zawodzie. Cieszylam sie ze moge wejdc w branże, że nie na darmo robilam te studia ... kasa byla wyzsza od tej ktora mialam w poprzedniej pracy (zarówno na umowie jak i do ręki). Potem przez chwile bylo normalnie i kwota netto odpowiadala brutto. Potem zmienilam stanowisko i szef powiedzial , że wszyscy na tym stanowisku mają wypłacaną cześć wypłaty w formie premii i tak zostało do teraz.

 

4 godziny temu, Catriona napisał(a):

Jeśli idziesz do pracy dodatkowo w sobotę, to za to musisz mieć dzień wolny. Jeśli w umowie nie ma nic o możliwej pracy w sobotę? Albo płaci wynagrodzenie jak należy za sobotę, albo dzień wolny

U mnie za sobote jest dzień wolny. Nadgodziny sa płacone w takiej samej wysokosci jak pozostale godziny, a normalnie chyba powinny być 50%wiecej, prawda?

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×