Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

@Raccoon właśnie dlatego w Twoim przypadku nie chodzi o to, żeby łagodzić same objawy – bo to trochę jak wyłaczanie alarmu przeciwpożarowego, zamiast zająć się ogniem. Loperamid pomoże doraźnie, ale jeśli żołądek reaguje skurczami nawet na drobiazgi, to znaczy, że problem jest głębiej – w psychice.

To nie jest „reakcja żołądka” – tylko reakcja układu nerwowego, który działa tak, jakby nieustannie był zagrożony. I dopóki nie zacznie się leczyć samego źródła – czyli nerwicy – nic się nie zmieni. Tu potrzeba psychoterapii (najlepiej z kimś, kto zna się na zaburzeniach lękowych) i najpewniej też leków, które obniżą ogólne napięcie i pomogą wyregulować układ nerwowy. Innej drogi po prostu nie ma, jeśli chcesz naprawdę poczuć ulgę, a nie tylko łatać skutki. Objawy somatyczne to tylko komunikat: „coś jest nie tak”. Ale nie ze strony układu pokarmowego – tylko psychiki. I trzeba tego słuchać.

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Raccoon ostatnio brałam udział w takim tygodniu edukacji o OCD i tam kobieta powiedziała,że zazwyczaj objawy somatyczne są zablokowanymi emocjami. Myślisz że tak może być? Myślałeś kiedyś o tym?

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

32 minuty temu, Raccoon napisał(a):

 

Moje emocje są niestety aż za bardzo odblokowane, bo jak się zdenerwuję to potrafię w złości coś rozwalić, popłakać się, krzyczeć 

Wiesz ja generalnie nie mam problemu z płakaniem, a kiedyś jak się wkurzyłam i zaczęłam walić ręką w biurko to nie dość, że sobie siniaka zrobiłam to trochę uszkodziłam skórę.  Z tym, że ja mam trochę inne podejście od ciebie, bo do mnie to przemawia, że może tych emocji tam jest dużo więcej, może gromadziły się od zawsze i w pewnym momencie po prostu organizm nie wytrzymał i zaczęło się OCD. To, że od zawsze np. miałam tendencje do płakania na smutnym filmie nie jest dla mnie tożsamym z tym, że moje emocje były zaopiekowanie i mogłam je swobodnie wyrażać. 

Nie wiem jak było u ciebie. Nie znam cię na tyle ani twojej historii, po prostu chciałam się podzielić tym co się dowiedziałam. 

 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mega smutno mi samej 😟

 

Jeśli chcecie się zaprzyjaźnić, piszcie na priv.

Albo znajdziesz drogę, albo ją zbudujesz

Pamiętaj, zawsze znajdzie się ktoś, kto Ci kibicuje

Naucz się doceniać to, co masz, zanim czas sprawi, że docenisz to, co miałeś

Pamiętaj, że po każdej burzy kiedyś wyjdzie słońce. Ale tylko od Ciebie zależy, czy będziesz chciał je dostrzec

Myśl to, co prawdziwe, czuj to, co piękne, kochaj to, co dobre

W wielu rzeczach są plusy, których nie dostrzegamy

Czasem przyczyna jest ważniejsza, niż efekt

Bardzo późno zdobywamy się na odwagę wiedzenia tego, co wiemy

Myśląc pozytywnie przyciągasz pozytywne zdarzenia

Pierwszym warunkiem szczęścia jest rozsądek

Postrzegasz rzeczy i osoby nie takimi, jakimi one naprawdę są, ale takimi, jakimi Ty je uczyniłeś

Rozwój i zmiany bywają bolesne, ale nic nie jest tak bolesne, jak tkwienie w miejscu, w którym Ci bardzo źle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Raccoon napisał(a):

Co to znaczy?

Ze mnie żadna ekspertka 😉.

Może  zaopiekować emocje to przyjąć je takie jakie są, zaakceptować.

 

Godzinę temu, Raccoon napisał(a):

U mnie w domu zawsze mówili "nie trzymaj emocji w sobie" i teraz jest jak jest, trudno mi się opanować

Mówili żebyś nie trzymał emocji w sobie i co dalej? Pomogli ci coś z nimi zrobić czy miałeś sam jako dziecko sobie ogarnąć co i jak?

 

4 godziny temu, Raccoon napisał(a):

 

Mam tak od 20 roku życia z mniejszym lub większym natężeniem, teraz mam 31 lat

Skąd takie problemy u jedenastolatka?

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Catriona napisał(a):

Ja z tego zrozumiałam, że od 20 r.ż. a nie od 11. Jedenaście lat już się z tym buja.

Masz racje, źle przeczytałam.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość katrin123

Wypiłam 2 melisy na noc i świetnie spalam ,takim mocnym zdrowym snem 

.Nawet lekka głowa. 

Bo wczoraj dziwnie źle się czułam bez wyraźnego  powodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak sobie, dziś mi humor dopisywał trochę się pośmiałam, ale już się zaczyna.. 

 

Bolą mnie stopy do tego trochę kilometrów dziś narobiłam od sklepu do sklepu i mam pozdzierane bardzo palce, choć skarpetki założyłam.

 

 

 

Edytowane przez You know nothing, Jon Snow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy

Fatalnie. Ketrel sretler... Kiedyś przesypiałem po nim całą noc. Teraz nic z tego... Byłem u lekarki, zmodyfikowała leczenie i dodała ten nieszczęsny ketrel...

Jeszcze sugerowała szpital. No zobaczymy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 godzin temu, Purpurowy napisał(a):

Fatalnie. Ketrel sretler... Kiedyś przesypiałem po nim całą noc. Teraz nic z tego... Byłem u lekarki, zmodyfikowała leczenie i dodała ten nieszczęsny ketrel...

Jeszcze sugerowała szpital. No zobaczymy...

Ustalileś z lekarzem co zrobić jak lek nie zadziała? Co do szpitala to w sumie wcześniej chciałeś, co nie?

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×