Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Purpurowy

Czuję się psychicznie źle z tym że wczoraj znowu pochlałem. Namówiłem znajomego spod sklepu na detoks, a sam nie wytrzymałem roku po detoksie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Godzinę temu, avesen napisał(a):

 

Może roku nie wytrzymałeś, ale dobrych kilka miesięcy tak, a to już coś, każdy dzień był małym sukcesem, nawet jeśli teraz wyzerował się licznik. To tylko chwile słabości, nic się nie stało, ja też poległam w swoich postanowieniach, ale trudno, po prostu zaczniemy liczyć od nowa. Nie łam się.

Dwa dni wcześniej też pochlałem. Wczoraj do odciny. Niby tylko dwa razy, ale o dwa razy za dużo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, Purpurowy napisał(a):

Dwa dni wcześniej też pochlałem. Wczoraj do odciny. Niby tylko dwa razy, ale o dwa razy za dużo.

Purpurowy nie poddawaj się chłopie, jesteś silnym facetem. Dzisiaj wytrzymasz bez picia?

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Godzinę temu, bei napisał(a):

Purpurowy nie poddawaj się chłopie, jesteś silnym facetem. Dzisiaj wytrzymasz bez picia?

Muszę. Jestem znowu u siebie na wsi, najbliższy CPN około 10km w jedną stronę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Purpurowy napisał(a):

Muszę. Jestem znowu u siebie na wsi, najbliższy CPN około 10km w jedną stronę.

Trzymam kciuki. Napisz jutro, jak ci idzie.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Druga noc nieprzespana. Tzn. zasnęłam nad ranem na jakieś 2,5 godziny. Jak to wszystko potrafi sie zmienić, wcześniej nie miałam problemów z zaśnięciem i teraz bum.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyjechałem. Wynająłem dom dla siebie i siedzę pośrodku niczego. 

Czy to pomoże w czymś?  Z dala od wszystkiego ale w głowie smutek. Jutro wyjdę gdzieś. Po co ja to robię właściwie?  

Chyba wrócę do pracy.  Nic innego nie mam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, podekscytowana, zmartwiona, mieszają sie we mnie różne uczucia.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, Purpurowy napisał(a):

Źle. Zrobiłem coś bardzo złego. Zgłosiłem się na ochotnika i teraz bardzo żałuję. 

Chcesz napisać, o co chodzi?

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy

A ciul, nie będę kłamał. Nie zgłosiłem się na ochotnika. To była moja inicjatywa. Chciałem się zemścić i się zemściłem. Za wszelką cenę... Tylko utwierdziłem się w przekonaniu, jak bardzo chory jestem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
26 minut temu, bei napisał(a):

@Purpurowy zemsta nie da ci ukojenia, chyba że krótkotrwałe. 

W ogóle nie dała. Wręcz przeciwnie. Tylko wyrzuty sumienia. Chciałem ukarać kogoś za to, że nie odwzajemnia moich uczuć. Wiem, chore...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Purpurowy, wspominałeś wcześniej, że myślisz o terapii. Znajdź kogoś silnego, kogoś, kto udźwignie to co w tobie jest razem z tobą. Ja teraz mam takiego terapeutę, któremu mogę mu powiedzieć wszystko. Nawet jeśli tego nie zrobię, to wiem, byłby gotowy to przyjąć. Powiedział mi, że jakaś osoba opowiedziała mu o czymś, co było nie do opowiedzenia, że przez 20 lat nie była w stanie wcześniej nikomu tego powiedzieć. Znajdź taką osobę.

Nie musisz wierzyć w to, że będzie super. Ja od razu powiedziałam, że nie wierzę, że z tego kiedykolwiek wyjdę. Terapeuta zapytał, to po co przychodzę i powiedziałam, że chcę, żeby było lepiej, że jakakolwiek zmiana na plus będzie ok.

 

Po detoksie dałeś radę prawie rok nie pić, już wiesz, że to potrafisz. Ostatnio się złamałeś, ale to nie znaczy, że wszystko stracone. To, co się już nauczyłeś, masz w sobie, możesz to wykorzystać, bo już w wiesz, że się da.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Teraz, bei napisał(a):

@Purpurowy, wspominałeś wcześniej, że myślisz o terapii. Znajdź kogoś silnego, kogoś, kto udźwignie to co w tobie jest razem z tobą. Ja teraz mam takiego terapeutę, któremu mogę mu powiedzieć wszystko. Nawet jeśli tego nie zrobię, to wiem, byłby gotowy to przyjąć. Powiedział mi, że jakaś osoba opowiedziała mu o czymś, co było nie do opowiedzenia, że przez 20 lat nie była w stanie wcześniej nikomu tego powiedzieć. Znajdź taką osobę.

Nie musisz wierzyć w to, że będzie super. Ja od razu powiedziałam, że nie wierzę, że z tego kiedykolwiek wyjdę. Terapeuta zapytał, to po co przychodzę i powiedziałam, że chcę, żeby było lepiej, że jakakolwiek zmiana na plus będzie ok.

 

Po detoksie dałeś radę prawie rok nie pić, już wiesz, że to potrafisz. Ostatnio się złamałeś, ale to nie znaczy, że wszystko stracone. To, co się już nauczyłeś, masz w sobie, możesz to wykorzystać, bo już w wiesz, że się da.

Jestem zapisany na terapię, ale na NFZ, czyli jeszcze duuuuuuuużo czekania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Purpurowy napisał(a):

Jestem zapisany na terapię, ale na NFZ, czyli jeszcze duuuuuuuużo czekania.

Z tym jest różnie, czasami zwalnia się jakieś miejsce, a ludziom nie pasuje, bo np. nie są dostępni o danej godzinie. Ja też czekałam na terapię na NFZ i chyba właśnie z jednego terminu musiałam zrezygnować, bo mi nie pasowała godzina.

Możesz też się ustawić w kolejce dodatkowo w innym miejscu.

Edytowane przez bei

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Catriona napisał(a):

Na to musi mieć osobne skierowanie. 

Tak, nie powinno być z tym problemu. Ja wyszłam kiedyś od psychiatry z dwoma skierowaniami.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy

Już mi wyrzuty sumienia minęły. Żeby z moim zagłuszonym sumieniem mieć wyrzuty przez cały wieczór, to naprawdę musiałem się postarać...

8 godzin temu, Maat napisał(a):

To jest kur...chory system.

@Purpurowy,sam widzisz, że jesteś chory.

I co z tego?

Gówno.

Bo jesteś pozostawiony sam sobie.

Przecież ty nie masz kompletnie żadnego wsparcia! Chodzisz do lekarzy i nic z tego nie wynika!

Ale co ja się nakręcam.

Liczy się tylko kasa.Człowiek jest pionkiem.

No niestety. Ale co poradzę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
42 minuty temu, Catriona napisał(a):

Nie do końca się zgodzę. Purpurowy niewiele robi, żeby tę pomoc dostać.
Akurat w woj. mazowieckim idzie się dość szybko dostać na terapię, nawet na NFZ, czy finansowaną z funduszy UE (zresztą w wielu województwach).
Ale pójście w jedno miejsce i zostawienie tam skierowania to nie jest szukanie pomocy ;) 
kto chce, znajdzie sposób, kto nie chce, znajdzie powód. Samo nie przyjdzie.

Mieszkam w Lubelskim, powiat Lubartowski. W moim zasięgu finansowym (koszty dojazdu) jest tylko Kock i Lubartów.

Edytowane przez Purpurowy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, Purpurowy napisał(a):

Mieszkam w Lubelskim

Właśnie teraz siedzę w jednym z Lubelskich lasów. Od 30 km nikogo nie widziałem. Nie wiem czy dojdę do rana gdziekolwiek. 

Przedzieram się tak juz od rana.  Może dopadnie mnie stado wilków.... chociaż wątpię. Ludzi nie widać.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Teraz, Fuji napisał(a):

Właśnie teraz siedzę w jednym z Lubelskich lasów. Od 30 km nikogo nie widziałem. Nie wiem czy dojdę do rana gdziekolwiek. 

Przedzieram się tak juz od rana.  Może dopadnie mnie stado wilków.... chociaż wątpię. Ludzi nie widać.  

Gdzieś tam prędzej czy później dojdziesz. Które okolice ten las?

1 minutę temu, Maat napisał(a):

Rozumiem.

Ale i tak nie rozumiem.

No ja też nie rozumiem. W Lubartowie z tego co wiem to terapia na NFZ tylko w szpitalu, w Kocku nigdzie. Chyba że jeszcze gdzieś w Lubartowie jest, to chętnie się dowiem i tam wpiszę w kolejkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×