Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

Z siostrzeńcami nie umiem się bawić bo co mówię to oni chcą inaczej to też nie zachęca do gry ma być po ich słownie nie moim też. Rządzą się mówią co mam robić to nie jest normalne. Jak mam się bawić jak siostrzeniec/na narzuca coś a może ja chcę inaczej mogli by czasem przystać na moje pomysły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, coma napisał(a):

Smutek, pustka. Nie wiem co chcę od życia... Nie potrafię zadbać o siebie i o swoje sprawy. Żyję z dnia na dzień. Jestem tym wszystkim zmęczona. Nie potrafię żyć. 

Też tak mam ja się czuję jak dziecko zaklęte w ciele dorosłego mega frustrujące a chcą mnie traktować jak dorosła 😥ja nie umiem nią już być. Też nie wiem co chce od życia i w życiu robić nic mnie nigdy nie interesowało, patrzyłam obojętne na różne zawody itd raczej się cieszyłam z czyiś sukcesów niż własnych bo nie miałam same porażki jak wyżej pisałam 

Edytowane przez kabe1789

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, coma napisał(a):

 

Smutek, pustka. Nie wiem co chcę od życia... Nie potrafię zadbać o siebie i o swoje sprawy. Żyję z dnia na dzień. Jestem tym wszystkim zmęczona. Nie potrafię żyć. 

 

Ostatnio też tak mam ale uczę się nie robić sobie wyrzutów z tego powodu , wracam z pracy i czuję smutek , trochę w nim pobędę i mija , żyję jak potrafię 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

29 minut temu, Robinmario napisał(a):

Ostatnio też tak mam ale uczę się nie robić sobie wyrzutów z tego powodu , wracam z pracy i czuję smutek , trochę w nim pobędę i mija , żyję jak potrafię 

Każdy z nas żyje jak umie, stara się choć jest ciężko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Dziewięćdziesiąt Cztery
18 godzin temu, kabe1789 napisał(a):

Zawsze byłam ta zła, żałuję że nie zabiłam się podczas tej ciężkiej depresji.

 

Uważaj z takimi tekstami, bo zaraz ktoś cię zgłosi i wbije ci policja na chatę.

Edytowane przez Dziewięćdziesiąt Cztery

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, zarr napisał(a):

@kabe1789 a ty się wyspałaś?

Tak przy rodzince wczoraj czułam złość, niechęć do niczego ni mogłam sobie znaleźć miejsca, czy gadać z kuzynka ( w sumie ona nawijała) czy bawić się z siostrzeńcem w piłkę, czy przy stole siedzieć. Masakra

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytam książkę o byłej schizofreniczce i mega mi dziwnie bo jakbym miała de ja vu że już pewna treść czytałam kilka stron wcześniej, rany.... Ale odjazd. Aż dziw bierze że coś kumam z tego. 

Ja cukrzycy też nie mam tata zachorował wyszło mu. Ja mam za to Hashimoto(tarczyca)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Dziewięćdziesiąt Cztery
13 minut temu, kabe1789 napisał(a):

Czytam książkę o byłej schizofreniczce i mega mi dziwnie bo jakbym miała de ja vu że już pewna treść czytałam kilka stron wcześniej, rany.... Ale odjazd. Aż dziw bierze że coś kumam z tego. 

Ja cukrzycy też nie mam tata zachorował wyszło mu. Ja mam za to Hashimoto(tarczyca)

 

Hashimoto też nie mam, za to mam rozwalony układ pokarmowy od problemów z głową, biegunki, zaparcia, bóle. Myślałem już swojego czasu że mam raka jelita grubego, robiłem badania krwi, kału i nic nie wyszło, w końcu mi się udało wybłagać skierowanie na kolonoskopię, też nic nie wyszło. Dodatkowo jestem uzależniony od loparemidu i jem kilka tabletek tygodniowo. Wstyd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, Dziewięćdziesiąt Cztery napisał(a):

 

Hashimoto też nie mam, za to mam rozwalony układ pokarmowy od problemów z głową, biegunki, zaparcia, bóle. Myślałem już swojego czasu że mam raka jelita grubego, robiłem badania krwi, kału i nic nie wyszło, w końcu mi się udało wybłagać skierowanie na kolonoskopię, też nic nie wyszło. Dodatkowo jestem uzależniony od loparemidu i jem kilka tabletek tygodniowo. Wstyd.

 

Ja kiedyś dużo jadłam pyralginy w SP na ból kobiecy co miesiąc niemal bo nie mogłam wytrzymać. Ktoś mógłby to podpiąć pod uzależnienie ale już nie biorę raczej mam lekkie bóle i znoszę je. Teraz biorę to co w opisie i Wit D oraz osobno komplex witamin na dzień.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cały dzień czytam książkę z przerwami na różne drobiazgi. Badania podstawowe zlecona od lekarza rodzinnego zadowalające. Rozmowa z nią o wiele lepsza ost była lekko wkurzona że zapomniałam zrobić badań. Dziś była wyrozumiałą jak znów ją przeprosiłam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

52 minuty temu, zarr napisał(a):

Aż czuję taką pustkę która boli. Teraz gdy  własciwie mam spokojne życie, prace, to czuje że coraz gorzej ze mną. Wizyta u psycholog raz na miesiąc.  Echhh...

Dziwne bo powinni ludzie się dobrze czuć wśród innych jesteśmy spoleczni. To chyba upada czyżby lepiej nam samemu? Tyle rozwodów albo osób żyjących samotnie bez partnera. 🤔Też utożsamiam życie z pracą, domem itd ale widzę że mi lepiej gdy nie mam pracy i żyje z rodzicami. Czy to normalne? 😩W pracy jak byłam czułam się źle choć fajnie było mieć kasę na swoje potrzeby, jedyny plus.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 godzin temu, kabe1789 napisał(a):

Dziwne bo powinni ludzie się dobrze czuć wśród innych jesteśmy spoleczni. To chyba upada czyżby lepiej nam samemu? Tyle rozwodów albo osób żyjących samotnie bez partnera

Kryzys relacji. Coraz więcej osób nie potrafi nawiązywać prawidłowych, zdrowych relacji. A gdy pojawią się problemy to jest ucieczka, a nie próby rozwiązania problemów. Zależy też jakimi ludźmi się otaczamy. Nie ze wszystkimi musimy czuć się dobrze, towarzystwa niektórych unikamy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Barbecue napisał(a):

Kryzys relacji. Coraz więcej osób nie potrafi nawiązywać prawidłowych, zdrowych relacji. A gdy pojawią się problemy to jest ucieczka, a nie próby rozwiązania problemów. Zależy też jakimi ludźmi się otaczamy. Nie ze wszystkimi musimy czuć się dobrze, towarzystwa niektórych unikamy. 

Dokładnie, ale czy czasy się nie zmieniły, na gorsze? Kiedyś ludzie sobie mówili dzień dobry itd coś zagadywali a teraz obojętni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×