Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Priscilla_126

Brak otwarcia się przez partnera

Rekomendowane odpowiedzi

Mam pewien problem w związku. Mój chłopak nie chce się przede mną otworzyć. Gdy spytałam się go, dlaczego, odpowiedział, że nie chce, bo i tak go nie zrozumiem. A ja bym zrobiła wiele, żeby go zrozumieć i wesprzeć. Jestem bardzo empatyczną osobą. Chciałam mu zapewnić poczucie bezpieczeństwa i luzu, żeby się poczuł na tyle dobrze, żeby się otworzył. Ale nie wiem, czy to cokolwiek da.

 

Dodam, że póki co, tylko piszemy, bo mieszkamy w innych miastach. Raz rozmawialiśmy przez telefon.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak długo w ogóle trwa ta znajomość i na ile mieliście do tej pory ze sobą kontaktu w "prawdziwym" świecie? Czy jego zamknięcie w sobie to na dobrą sprawę jedyny problem w Waszej relacji [innymi słowy, jak dobrze ogólnie się dogadujecie - ile macie wspólnych tematów do rozmów (niekoniecznie związanych bezpośrednio z Wami) oraz czy również w ich przypadku musisz go ciągnąć za język, w jakim stopniu jest między Wami "chemia" / przepływ pozytywnych fluidów itp.]?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znamy się od kwietnia.

 

W realu nie spotkaliśmy się jeszcze, bo on mieszka w innym mieście. Ale ogólnie planujemy się spotkać, tylko jeszcze nie teraz.

 

Dogadujemy się bardzo dobrze. Rozmawia nam się bardzo fajnie, zazwyczaj rozmawiamy o lekkich rzeczach.

 

Chemia jest duża. Jest wspaniały 😍

 

To jest jeden z dwóch problemów, to jego zamknięcie się w sobie. Ogólnie jest nieśmiały. Ma fobię społeczną i depresję, ale nie chodzi do psychologa, bo uważa, że sam musi sobie dać z tym radę. Tu jest właśnie problem, bo ja uważam, że sam tego nie udzwignie, bo nikt by tego nie udzwignal sam. On ma takie przekonanie, żeby nie użalać się nad sobą, tylko się utwardzic. Ale robi to wbrew sobie. Wyznał mi, że on siebie nie akceptuje. I to jego przekonanie jest właśnie moim zdaniem tego efektem. Gdyby był dla siebie bardziej wyrozumiały, to by siebie zaakceptował. Ja go bardzo wsparlam w tym, ale nie wiem, jak mu bardziej pomóc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 30.07.2021 o 01:27, Priscilla_126 napisał:

Mam pewien problem w związku. Mój chłopak nie chce się przede mną otworzyć. Gdy spytałam się go, dlaczego, odpowiedział, że nie chce, bo i tak go nie zrozumiem. A ja bym zrobiła wiele, żeby go zrozumieć i wesprzeć.

Podejrzewam że nie da się nikogo  szybko zrozumieć.

Niektórym nie udaje się to przez całe życie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Priscilla_126 napisał:

To jest jeden z dwóch problemów, to jego zamknięcie się w sobie. Ogólnie jest nieśmiały. Ma fobię społeczną i depresję, ale nie chodzi do psychologa, bo uważa, że sam musi sobie dać z tym radę. Tu jest właśnie problem, bo ja uważam, że sam tego nie udzwignie, bo nikt by tego nie udzwignal sam. On ma takie przekonanie, żeby nie użalać się nad sobą, tylko się utwardzic. Ale robi to wbrew sobie. Wyznał mi, że on siebie nie akceptuje. I to jego przekonanie jest właśnie moim zdaniem tego efektem. Gdyby był dla siebie bardziej wyrozumiały, to by siebie zaakceptował. Ja go bardzo wsparlam w tym, ale nie wiem, jak mu bardziej pomóc.

 

Myślę, że jeśli rzeczywiście ofiarowałaś mu ze swej strony pełnię wsparcia [nie naciskając również na niego przesadnie i dając mu wystarczająco dużo przestrzeni] to raczej niewiele więcej możesz zrobić - on sam musi podjąć decyzję kiedy i na ile wpuści Cię bardziej do swojego świata [jak również kiedy i czy w ogóle sięgnie po pomoc profesjonalisty... skądinąd ten aspekt wydaje mi się znacznie ważniejszy]. Często pragniemy wykonać za drugą stronę niezbędną pracę i wziąć na swoje ramiona cały związany z nią ciężar, ale smutna prawda jest taka, że tylko ona sama ma możliwość zmienić swoje życie... postarałabym się mu to w ostatniej rozmowie na ten temat uświadomić [łagodnie czy nieco bardziej dobitnie - Twoja decyzja], zapewniła, że zawsze może się do mnie zwrócić oraz liczyć na moje wsparcie i nie wracała już więcej do tego.

 

Odnośnie tego, jak pomóc komuś obniżyć własne standardy i zaakceptować siebie takiego, jakim jest - nie mam pojęcia, sama chciałabym wiedzieć.

 

4 godziny temu, Priscilla_126 napisał:

W realu nie spotkaliśmy się jeszcze, bo on mieszka w innym mieście. Ale ogólnie planujemy się spotkać, tylko jeszcze nie teraz.

 

Zróbcie to możliwie najszybciej - rozumiem, że osoba z nieśmiałością / fobią społeczną i na dokładkę depresją nie będzie raczej palić się do szybkiego przeniesienia znajomości w realny świat [w dużym stopniu jest to zresztą zrozumiałe / uzasadnione], Ty również być może chciałabyś poprzestać jak najdłużej na samym pisaniu, jednak na ten moment jesteś zauroczona w dużej mierze jedynie swoim wyobrażeniem i nie wiesz tak naprawdę, na ile pokrywa się ono z rzeczywistością [tym bardziej, że nie mieliście jeszcze ze sobą kontaktu video, a tylko odbyliście pojedynczą rozmowę telefoniczną]. To nie jest jeszcze związek, wybacz mi szczerość - przynajmniej żaden zdrowy. Ale kto wie, może być wstępem do niego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×