Skocz do zawartości
Nerwica.com

Benzodiazepiny w leczeniu długotrwałym


reus

Rekomendowane odpowiedzi

Biore benzo od 18 roku życia a teraz mam 45 lat więc sobie policzcie... Najpierw brałem tranxene potem na zmiane lorafen i afobam. Obecnie biore 1 mg lorafenu na stałe. Oczywiście nie działa on na mnie już. Jestem po prostu uzależniony. Chce to odstawić. Dawniej brałem bo miałem napady paniki teraz już nie mam. Ale miałem próbe w zeszłym roku tuż przed świętem wszystkich zmarłych. Odstawiłem 0,25 mg lorafenu(kroiłem). Wytrzymałem dwa tygodnie. I co dziwne nie miałem jak byłem w domu lęków. Dopiero jak pojechałem na cmentarz z kumplem i pamiętam wsiadło do autobusu trzech żuli to pamiętam bardzo silny lęk. I to nie jechałem sam tylko z kumplem. A co gorsza dostałem silnych urojeń że ludzi wyzywają mnie od k... i takie tam. Nie dałem wtedy rady i wróciłem do tego 1 mg.

Teraz chce ponownie spróbować. Dzisiaj odstawiłem 0,5 mg lorafenu. Już wiem czego moge się spodziewać więc troszke może być łatwiej. Zobaczymy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Ryś powodzenia. Oby tym razem się udało.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Ryś napisał(a):

Biore benzo od 18 roku życia a teraz mam 45 lat więc sobie policzcie... Najpierw brałem tranxene potem na zmiane lorafen i afobam. Obecnie biore 1 mg lorafenu na stałe. Oczywiście nie działa on na mnie już. Jestem po prostu uzależniony. Chce to odstawić. Dawniej brałem bo miałem napady paniki teraz już nie mam. Ale miałem próbe w zeszłym roku tuż przed świętem wszystkich zmarłych. Odstawiłem 0,25 mg lorafenu(kroiłem). Wytrzymałem dwa tygodnie. I co dziwne nie miałem jak byłem w domu lęków. Dopiero jak pojechałem na cmentarz z kumplem i pamiętam wsiadło do autobusu trzech żuli to pamiętam bardzo silny lęk. I to nie jechałem sam tylko z kumplem. A co gorsza dostałem silnych urojeń że ludzi wyzywają mnie od k... i takie tam. Nie dałem wtedy rady i wróciłem do tego 1 mg.

Teraz chce ponownie spróbować. Dzisiaj odstawiłem 0,5 mg lorafenu. Już wiem czego moge się spodziewać więc troszke może być łatwiej. Zobaczymy.

Z Lorafenu bezpośrednio bardzo ciężko będzie zejść. Trzeba się przerzucić na benzo o długim czasie działania, np. Klonazepam i schodzić powoli z Klonazepamu. 

Czas płynie szybko, chwile cierpienia się dłużą.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przymierzam się cały czas do odstawiania tego lorafenu  dzisiaj nie wziąłem tego 1 mg w ogóle. Odczuwam taką ulge, taki spokój wręcz fizycznie w mózgu taką ulge. Postanowiłem że w miare możliwości nie będe brał tego lorafenu tzn. jak się będe czuł żle to wezme te 0,5 mg ale jak będzie ok to nie biore. Chce w ten sposób odzwyczaić organizm. To będzie długi proces. Tak to chce ugryżć. Dodam że nie boje się lęków czy niepokojów tylko tego jak ludzie się patrzą tzn. wrogo albo że mają złe zamiary.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niewiem, będe próbował... Kiedyś brałem 3 albo 4 mg lorafenu i udało mi się zejść do tego 1mg. Co mi z tego czy to krótko działa czy długo, ważne żebym ja nie miał tych urojeń wzrokowych, że ludzie się patrzą wrogo złośliwie. Bo to jest dla mnie największy problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z samego lorafenu pod względem lęków i niepokojów jest łatwo zejść tylko te urojenia wzrokowe mnie męczą.

I te komentarze słyszałem że o ten to k... albo p... ,nie wiem z czego to wynika ale tak miałem że widziałem i słyszałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Ryś a myślałeś o pójściu na detoks/odwyk, żeby Ci pomogli z tego zejść w warunkach kontrolowanych?

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Ryś napisał(a):

Myślałem o oddziale dziennym ale nie wiem czy dam tam rade z tymi ludzmi. Ja jestem troche aspołeczny, taki odludek, i nie wiem czy tam bym się odnalazł.

Myślę, że spróbować warto. Zawsze możesz zrezygnować, tj. wypisać się na żądanie. A do ludzi można się przyzwyczaić 🤷‍♀️

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja już rozdział benzodiazepinowy mam za sobą. Setki zł miesięcznie wydane na recepty, potem przećpany rok i zima w psychiatryku. Mi już wystarczy.

Jak nie macie padaczki to się tego nie tykajcie.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Ryś napisał(a):

Myślałem o oddziale dziennym ale nie wiem czy dam tam rade z tymi ludzmi. Ja jestem troche aspołeczny, taki odludek, i nie wiem czy tam bym się odnalazł.

Również myślę że to byłby dobry krok czyli detox. Samemu możesz nie dać rady zejść z benzo po tylu latach używania. Po czasie wrócisz jeśli nie będziesz na sztywno się trzymał zejścia 

8 godzin temu, Ryś napisał(a):

Najgorsze w tym że nie mam żadnego wsparcia. Tata i mama nie żyją a to oni mnie wspierali. No mam tą pania dr i mam asystentke taką opiekunke z fundacji ale to nie jest to samo...

Współczuję. Wiem co to strata rodziców 😔

32 minuty temu, Diux napisał(a):

Ja już rozdział benzodiazepinowy mam za sobą. Setki zł miesięcznie wydane na recepty, potem przećpany rok i zima w psychiatryku. Mi już wystarczy.

Jak nie macie padaczki to się tego nie tykajcie.  

A samemu dałbyś radę zejść? Jak teraz po czasie uważasz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×