Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Semir

Schizofrenia a WWO ???

Rekomendowane odpowiedzi

Witam . Już sam nie wiem co mam o tym myśleć. Postanowiłem rozwiązać parę testów dla osób WWO (wysoko wrażliwe osoby) i za każdym razem wynik nie spadał poniżej 80% zgodności. Moja dziewczyna podsunęła mi ten temat mówiąc że mój charakter bardzo pasuje do profilu takich osób. Tym bardziej że moja Schizofrenia objawia się tylko objawami negatywnymi(obniżony nastrój, depresje, obniżona koncentracja, problemy w egzystowaniu w hałaśliwych i naświetlonych miejscach itd). Niestety pokrywa się to z charakterystyką WWO co nie wyklucza obecności jednego i drugiego w moim ciele ale jednak wolę wiedzieć czy do swojego leczenia nie powinienem "dorzucić" także terapii dla wysoko wrażliwych osób. Rozmawiałem o tym z psychologiem ale nie dostałem jasnej odpowiedzi na moje pytania. Często pisane jest że osoby WWO popadają w choroby psychiczne z powodu złego prowadzenia w dzieciństwie (ja akurat miałem to nieszczęście mieć ojca alkoholika i jestem typowym DDA co także nie wyklucza wysokiej wrażliwości) Wręcz przeciwnie skrajne DDA pobudza wysoką wrażliwość w stronę jej negatywnych skutków. Dlatego wolę wiedzieć co mi do diabła jest by wiedzieć co może mi pomóc. Jak ktoś pięknie to opisał "Wysoka wrażliwość to żyzna ziemia ale to co z niej wyrośnie zależy od tego kto co na niej posadzi" Mowa tu o naszych rodzicach w głównej mierze. W każdym razie nie znalazłem żadnego wpisu o WWO na tym forum dlatego wpisuję to w dziale z najbliższą mi chorobą. Chyba że można stworzyć odrębny dział WWO ponieważ wiąże się on z chorobami psychicznymi na które częściej i bardziej takie osoby są narażone. Naprawdę się zakołowałem w tym temacie i podejrzewam u Siebie WWO zaraz obok schizofrenii i rzeczywiście jesli tak jest to prawdopodobnie leczę się na objawy które są mi że tak to ujmę "zbędne". A Wy co o tym myślicie dajcie znać bo myślę że to temat warty napoczęcia. Nie pytajcie mnie o te testy jest ich sporo na portalach psychologicznych każdy/a znajdzie 🙂 . Pytania są podobne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 25.04.2021 o 12:52, Semir napisał:

Witam . Już sam nie wiem co mam o tym myśleć. Postanowiłem rozwiązać parę testów dla osób WWO (wysoko wrażliwe osoby) i za każdym razem wynik nie spadał poniżej 80% zgodności. Moja dziewczyna podsunęła mi ten temat mówiąc że mój charakter bardzo pasuje do profilu takich osób. Tym bardziej że moja Schizofrenia objawia się tylko objawami negatywnymi(obniżony nastrój, depresje, obniżona koncentracja, problemy w egzystowaniu w hałaśliwych i naświetlonych miejscach itd). Niestety pokrywa się to z charakterystyką WWO co nie wyklucza obecności jednego i drugiego w moim ciele ale jednak wolę wiedzieć czy do swojego leczenia nie powinienem "dorzucić" także terapii dla wysoko wrażliwych osób. Rozmawiałem o tym z psychologiem ale nie dostałem jasnej odpowiedzi na moje pytania. Często pisane jest że osoby WWO popadają w choroby psychiczne z powodu złego prowadzenia w dzieciństwie (ja akurat miałem to nieszczęście mieć ojca alkoholika i jestem typowym DDA co także nie wyklucza wysokiej wrażliwości) Wręcz przeciwnie skrajne DDA pobudza wysoką wrażliwość w stronę jej negatywnych skutków. Dlatego wolę wiedzieć co mi do diabła jest by wiedzieć co może mi pomóc. Jak ktoś pięknie to opisał "Wysoka wrażliwość to żyzna ziemia ale to co z niej wyrośnie zależy od tego kto co na niej posadzi" Mowa tu o naszych rodzicach w głównej mierze. W każdym razie nie znalazłem żadnego wpisu o WWO na tym forum dlatego wpisuję to w dziale z najbliższą mi chorobą. Chyba że można stworzyć odrębny dział WWO ponieważ wiąże się on z chorobami psychicznymi na które częściej i bardziej takie osoby są narażone. Naprawdę się zakołowałem w tym temacie i podejrzewam u Siebie WWO zaraz obok schizofrenii i rzeczywiście jesli tak jest to prawdopodobnie leczę się na objawy które są mi że tak to ujmę "zbędne". A Wy co o tym myślicie dajcie znać bo myślę że to temat warty napoczęcia. Nie pytajcie mnie o te testy jest ich sporo na portalach psychologicznych każdy/a znajdzie 🙂 . Pytania są podobne.

Możesz tu wkleić linki do tych testów?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

https://www.idrlabs.com/pl/wysoce-wrazliwa-osobe/test.php

https://www.pawlinska.com/test-wysoka-wrazliwosc/

https://streskiler.pl/test-na-wysoka-wrazliwosc-test-wwo/

 

Wypełniłem te 3 testy i za każdym razem nie spadało poniżej 80% zgodności. Jeśli nikt tego nie zablokuje z Administracji to są właśnie te testy u mnie za każdym razem są zgodne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Semir napisał:

https://www.idrlabs.com/pl/wysoce-wrazliwa-osobe/test.php

https://www.pawlinska.com/test-wysoka-wrazliwosc/

https://streskiler.pl/test-na-wysoka-wrazliwosc-test-wwo/

 

Wypełniłem te 3 testy i za każdym razem nie spadało poniżej 80% zgodności. Jeśli nikt tego nie zablokuje z Administracji to są właśnie te testy u mnie za każdym razem są zgodne.

Dlaczego mieliby blokować? To niezgodne z regulaminem dzielić się wiedzą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To dobre pytanie. Podobno nadwrażliwość emocjonalna predysponuje do schizofrenii... do tego jeszcze taka osoba może być ekscentryczna, interesować się innymi rzeczami niż większość ludzi i ogółem być wycofana i emocjonalnie niedostępna jakby... często też takie osoby są bardzo uzdolnione plastycznie, muzycznie albo piszą wiersze, są mocno religijni takie rzeczy

 

Sam taki byłem za dziecka i nastolatka i mocno mnie to bolało, że jestem inny... obecnie mam nadzieję, że z tego wyrastam, bo chyba się wyrasta z nadwrażliwości niektórzy potrafią co nie? Jak myślicie?

Edytowane przez MarekWawka01

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale chcesz się leczyć z bycia WWO? Rozumiem i doświadczam tego, że "nadwrażliwość" może przeszkadzać, ale jakoś nie wyobrażam sobie, żeby w jakiś sposób głębię wrażliwości dało się spiłować. To cecha osobowości, nie zaburzenie. Można się nauczyć zarządzania tą zdolnością w dobry sposób a ograniczać negatywny wpływ. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 19.05.2021 o 18:31, MarekWawka01 napisał:

Sam taki byłem za dziecka i nastolatka i mocno mnie to bolało, że jestem inny... obecnie mam nadzieję, że z tego wyrastam, bo chyba się wyrasta z nadwrażliwości niektórzy potrafią co nie? Jak myślicie?

 

Nie sądzę, żeby to było możliwe - można co najwyżej nabrać mniejszego lub większego dystansu do świata [dzięki np. zrozumieniu mechanizmów rządzących nim oraz ludźmi / społeczeństwem / historią...] i skutkiem tego nie przejmować się aż tak bardzo pewnymi rzeczami, ale sama wysoka wrażliwość pozostaje już na zawsze.

 

10 godzin temu, ehempatia napisał:

jakoś nie wyobrażam sobie, żeby w jakiś sposób głębię wrażliwości dało się spiłować

 

... a jeśli się da, to w żaden zdrowy sposób.

 

Co nie zmienia faktu, że wspomniana cecha istotnie wiąże się moim zdaniem ze znacznie większym ryzykiem nabawienia się różnego rodzaju zaburzeń psychicznych - nie tylko schizofrenii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wysoka wrażliwość wynika z budowy mózgu. Nie da się zmienić.

Ja uczę się z tym żyć. Przez długi czas katowałem się wydarzeniami, bo lubię wiedzieć, interesuję się życiem, światem i czytałem dużo newsów, które nie oszukujmy się są w głównej mierze negatywne. Odcinka zupełna na kilka miesięcy a potem sporadyczne zaglądanie w newsy bardzo pomaga. Zauważam, że to co kiedyś mnie triggerowało i podnosiło ciśnienie teraz nie wywołuje już emocji, bo nabrałem dystansu. Obserwuje to stojąc odrobinę obok problemu, nawet kiedy mnie dotyczy. Mówię też innym, żeby mi nic nie mówili, a kiedy jest za dużo to przypominam. Trudno się wczuć we mnie i zrozumieć, że czymś się denerwuje co jest z pozoru "zwykłe" i "normalne". Ktoś trochę ponarzeka i po nim spływa, a ja mną trzęsie i nie mogę niczym się zająć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko jest ok, do momentu aż jakaś cecha zaczyna przynosić bardziej szkody niż korzyści. Każda cecha w nadmiarze staje się udręką i może prowadzić do zaburzeń psychicznych czy nawet somatycznych. Moja mama uważała się za WWO, choć wszystko w sobie cały czas tłumiła, nadużywała alkoholu, zawsze była niedostępna, co bardzo przełożyło się na mnie. W pewnym momencie tak odcięła się od świata, ogółem znajomych, pracy, mój tata wszystko musiał jej załatwiać, bo gdyby nie on, to moja mama pod mostem by wylądowała. Lekarze jej tłumaczyli, że nie pożyje długo, jak będzie tak robić. W końcu zmarła nagle w wieku 50 lat, ponieważ paliła dużo papierosów i nie wychodziła w ogóle na powietrze, jak już to na 15-20 minut po zakupy, na dodatek bałaganiła wokół siebie, kapcie i łachy walały się kątach, na kanapie opakowania z krakersami. Nawet nie wiecie, jakie to ma silne przełożenie na mnie, co się w mojej głowie czasem dzieje. Mój tata nawet tego nie zauważał, że była egoistką, że sama sobie szkodziła. W moim domu nie było miejsca na szczere rozmowy, rozwiązywanie problemów, wyrażanie uczuć, każdy ze wszystkim sam sobie radził, wszystko załagadzane, spychane, mówienie "przejdzie ci" albo "ty po prostu dorastasz", "każdy tak ma". KOSZMAR! A raczej K O M S Z A R!!!

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×