Skocz do zawartości
Nerwica.com

28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności


Hurricaner27

Rekomendowane odpowiedzi

8 minut temu, Hurricaner27 napisał(a):

Ja tak mówiłem i teraz tego żałuję i już tego nie odkręcę bo nikt ze mną już nie chce chodzic na imprezy, nie mam z kim iść na podryw bo mam przyklejąną łatkę asa zresztą zawsze byłem nieśmiały, nieprzebojowy, smutny więc i tak by to nic nie dało. Żałuję tylko straconej młodości. To se ne vrati. 

to że kiedyś mówiłeś „jestem aseksualny” nie jest tatuażem na czole. Ta „łatka” działa tylko dlatego, że sam w nią uwierzyłeś i zacząłeś się wycofywać – mniej wychodzenia, więcej smutku, więcej lęku – i potem masz „dowód”, że się nie da. To jest samonapędzający się schemat, nie wyrok.

„Stracona młodość”? Masz 33 lata. To jest wiek, w którym mnóstwo ludzi dopiero zaczyna żyć normalniej: zmienia pracę, otoczenie, wychodzi z depresji, zaczyna randkować, tworzy relacje. Jasne, do tego co było w wieku 18–20 nie cofniesz. Ale wiek 30+ naprawdę nie oznacza końca gry, tylko „nie cofam czasu, buduję dalej”. Nie dla każdego relacje z płcią przeciwną i seks są takie ważne, jeśli dla Ciebie to ważne - po prostu zrób coś ku temu.

I nie, do poznania kogoś nie potrzebujesz paczki i „imprez na podryw”. To mit. Ludzie poznają się normalnie: przez zajęcia, sport, kursy, wspólne aktywności, miejsca, gdzie bywasz regularnie, Internet. Czasem zupełnie przypadkowo, na przystanku autobusowym. 

I jeszcze jedna rzecz, bo mam wrażenie, że tu się mieszają dwa cele.

Paczka i „podryw” to zwykle klimat pod jednorazową akcję. Ciebie to w ogóle kręci? Szukasz seksu „dla seksu”, czy bliskości, bycia ważnym dla kogoś i relacji, w której nie musisz udawać twardziela?

Bo jeśli myślisz głównie o seksie, to naturalnie rośnie lęk i wstyd: „a co będzie, jak dojdzie do seksu”. W normalnej relacji to wygląda inaczej. Na początku jest poznawanie się, zaufanie, poczucie bezpieczeństwa. Raczej nie idzie się do łóżka na pierwszej randce i to jest zupełnie normalne. Kiedy pojawia się uczucie i więź, ten wstyd naprawdę słabnie, bo przestajesz być „facetem do oceny”, a stajesz się kimś konkretnym, kogo druga osoba lubi czy kocha.

Dlatego warto sobie odpowiedzieć uczciwie: Ty chcesz „zaliczyć”, czy chcesz być z kimś? Bo od tego zależy, w którą stronę iść i jak o tym myśleć dalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, Dryagan napisał(a):

to że kiedyś mówiłeś „jestem aseksualny” nie jest tatuażem na czole. Ta „łatka” działa tylko dlatego, że sam w nią uwierzyłeś i zacząłeś się wycofywać – mniej wychodzenia, więcej smutku, więcej lęku – i potem masz „dowód”, że się nie da. To jest samonapędzający się schemat, nie wyrok.

„Stracona młodość”? Masz 33 lata. To jest wiek, w którym mnóstwo ludzi dopiero zaczyna żyć normalniej: zmienia pracę, otoczenie, wychodzi z depresji, zaczyna randkować, tworzy relacje. Jasne, do tego co było w wieku 18–20 nie cofniesz. Ale wiek 30+ naprawdę nie oznacza końca gry, tylko „nie cofam czasu, buduję dalej”. Nie dla każdego relacje z płcią przeciwną i seks są takie ważne, jeśli dla Ciebie to ważne - po prostu zrób coś ku temu.

I nie, do poznania kogoś nie potrzebujesz paczki i „imprez na podryw”. To mit. Ludzie poznają się normalnie: przez zajęcia, sport, kursy, wspólne aktywności, miejsca, gdzie bywasz regularnie, Internet. Czasem zupełnie przypadkowo, na przystanku autobusowym. 

I jeszcze jedna rzecz, bo mam wrażenie, że tu się mieszają dwa cele.

Paczka i „podryw” to zwykle klimat pod jednorazową akcję. Ciebie to w ogóle kręci? Szukasz seksu „dla seksu”, czy bliskości, bycia ważnym dla kogoś i relacji, w której nie musisz udawać twardziela?

Bo jeśli myślisz głównie o seksie, to naturalnie rośnie lęk i wstyd: „a co będzie, jak dojdzie do seksu”. W normalnej relacji to wygląda inaczej. Na początku jest poznawanie się, zaufanie, poczucie bezpieczeństwa. Raczej nie idzie się do łóżka na pierwszej randce i to jest zupełnie normalne. Kiedy pojawia się uczucie i więź, ten wstyd naprawdę słabnie, bo przestajesz być „facetem do oceny”, a stajesz się kimś konkretnym, kogo druga osoba lubi czy kocha.

Dlatego warto sobie odpowiedzieć uczciwie: Ty chcesz „zaliczyć”, czy chcesz być z kimś? Bo od tego zależy, w którą stronę iść i jak o tym myśleć dalej.

Czasami to jest tak że bym chciał zaliczyć ale wiem że na przygodny seks nie mam szans, z drugiej strony do związku też za bardzo nie mam czym zaimponować kobiecie. Czuję się bardzo mało męski, sprawczy, nie jestem pewny siebie i przebjowy. Przystojny też nie jestem, wyglądam już prawie na 40 lat. Mam siwe włosy, zmarszczki, zakola. Jak widzę młodych, przystojnych, przebojowych pełnych pomysłów chce mi się wyć i czuję sie jak gówno 🥹

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Hurricaner27 napisał(a):

Czasami to jest tak że bym chciał zaliczyć ale wiem że na przygodny seks nie mam szans, z drugiej strony do związku też za bardzo nie mam czym zaimponować kobiecie. Czuję się bardzo mało męski, sprawczy, nie jestem pewny siebie i przebjowy. Przystojny też nie jestem, wyglądam już prawie na 40 lat. Mam siwe włosy, zmarszczki, zakola. Jak widzę młodych, przystojnych, przebojowych pełnych pomysłów chce mi się wyć i czuję sie jak gówno 🥹

My o chlebie Ty o niebie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Hurricaner27 napisał(a):

Czasami to jest tak że bym chciał zaliczyć ale wiem że na przygodny seks nie mam szans, z drugiej strony do związku też za bardzo nie mam czym zaimponować kobiecie. Czuję się bardzo mało męski, sprawczy, nie jestem pewny siebie i przebjowy. Przystojny też nie jestem, wyglądam już prawie na 40 lat. Mam siwe włosy, zmarszczki, zakola. Jak widzę młodych, przystojnych, przebojowych pełnych pomysłów chce mi się wyć i czuję sie jak gówno 🥹

Szukaj możliwości a nie przeszkód. Zbuduj poczucie własnej wartości, pobaw się modą jak chcesz. Siwy włos niczego nie przekreśla 😃 Kurna ile jest facetów atrakcyjnych nie pierwszej młodości...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Hurricaner27 napisał(a):

A miałaś przyjemność z seksu wtedy ?? 

A miałaś przyjemność z seksu wtedy ?? 

No tak bez różnicy w sensie było normalnie, może wiedział jak to zrobić znal się dobrze, nie wiem. Chłopak ogólnie mocno pewny siebie. Innym razem już nie wspominam dobrze typa ale do niczego nie doszło, tylko ściągnął gacie i zaczal walić konia jak byłam z nim na środku jeziora (!) na rowerku wodnym. To było za mocne nawet dla mnie. On mnie znalazł chyba na fejsie i nie znałam to wczesniej.

Wracając do tematu to to jest tyle rzeczy i sposób w jakie możesz zaspokajać partnerkę, wystarczy trochę wiedzy poszukac

Niektórzy mają nabyta impotencje i też muszą sobie jakos radzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 27.01.2026 o 18:36, Hurricaner27 napisał(a):

mam bardzo małego penisa 9 cm we wzwodzie

Po co w ogóle mierzysz sobie siusiaka? W jakim celu?

W dniu 27.01.2026 o 18:41, brum.brum napisał(a):

„mały, ale wariat”?

Co innego mały wariat, a co innego mały należący do wariata. :P

W dniu 28.01.2026 o 06:59, Verinia napisał(a):

do Ciebie coś wgl dociera?

Zadałem sobie to samo pytanie, gdy czytałem jego posty.

20 godzin temu, Hurricaner27 napisał(a):

nie mam z kim iść na podryw

Zrozumiałeś cokolwiek z tego, co napisałem na temat okazji do poznania kobiety? Bo wygląda na to, że nie.

Wypisujesz bzdury mimo wszystkich sprostowań, które tu otrzymałeś.

19 godzin temu, Hurricaner27 napisał(a):

Przystojny też nie jestem, wyglądam już prawie na 40 lat. Mam siwe włosy, zmarszczki, zakola.

A czy w ogóle dbasz o siebie? Bo jeśli np. palisz, pijesz, niezdrowo się odżywiasz, to nic dziwnego, że wyglądasz starzej niż jesteś. Etanol, dym papierosowy i cukier to czynniki niszczące kolagen w skórze i powodujące powstawanie zmarszczek. Takich czynników jest więcej.

A ci, którzy nie piją, nie palą i zdrowo się odżywiają, wyglądają młodziej i zdrowiej.

Część moich rówieśników wygląda na mających o kilkanaście lat więcej ode mnie, właśnie przez palenie, chlanie itd.

Na kondycję włosów też ma wpływ to, co wprowadzamy do swojego organizmu. Dym papierosowy, niedobór witaminy D i cynku powoduje wypadanie włosów i ich osłabienie.

Jeśli nie jesteś dla siebie dobry, to nic dziwnego, że wyglądasz źle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozmiar siusiaka chyba jednak ma znaczenie w relacji z kobietą. To jeden z czynników, który mnie blokuje w kontaktach z kobietami. Nie palę papierosów, piję okazyjnie raz na jakiś czas więc też bardzo rzadko. Mam takie geny. Mój ojciec i dziadek też się szybko zestarzeli i też tak wyglądali w wieku 30 kilku lat 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, Hurricaner27 napisał(a):

Rozmiar siusiaka chyba jednak ma znaczenie w relacji z kobietą. To jeden z czynników, który mnie blokuje w kontaktach z kobietami. Nie palę papierosów, piję okazyjnie raz na jakiś czas więc też bardzo rzadko. Mam takie geny. Mój ojciec i dziadek też się szybko zestarzeli i też tak wyglądali w wieku 30 kilku lat 

maruda roku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Hurricaner27 napisał(a):

Rozmiar siusiaka chyba jednak ma znaczenie w relacji z kobietą.

Sto razy większe znaczenie ma charakter, nastawienie, poczucie humoru, odpowiedzialność, dojrzałość emocjonalna itd. A co do przyrodzenia, to i tak grubość jest ważniejsza od długości.

Twoimi głównymi problemami są: niedojrzałość emocjonalna, zawiść, kompleksy, zablokowanie na argumenty i zafiksowanie na błędnych oraz mało znaczących kwestiach.

Kobieta nie chce zakompleksionego, zawistnego nienawistnika jako partnera. Niezależnie od wielkości przyrodzenia. To znaczy: owszem, jeśli szukasz nimfomanki zmieniającej partnerów jak rękawiczki i szukającej przygody na jedną noc, to pewnie to miałoby znaczenie - ale jeśli nie, to raczej nie ma.

Godzinę temu, Hurricaner27 napisał(a):

Mam takie geny. Mój ojciec i dziadek też się szybko zestarzeli i też tak wyglądali w wieku 30 kilku lat 

Zwalanie na geny to częsty błąd.

Kluczowe jest to, co wprowadzamy do swojego organizmu, a czego nie.

Niedobór witamin: A, C, D i E oraz cynku, żelaza, magnezu i niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (w tym Omega-3) ma bardzo duży wpływ na przyśpieszone tempo starzenia się skóry i na wygląd cery. Ma na to wpływ także jedzenie przetworzonych i smażonych rzeczy - za sprawą zaawansowanych produktów glikacji. Jak ktoś chce długo wyglądać młodo i zdrowo, to powinien unikać wędlin oraz chipsów, frytek, burgerów i smażenia oraz cukru i słodzonych napojów. A za to jeść dużo świeżych warzyw, pełnoziarnistych zbóż, owoców i znaleźć stałe miejsce w diecie dla roślin strączkowych, orzechów, oliwy z oliwek, oleju lnianego, oleju z wiesiołka, czarnej czekolady itd.

Ogólnie, to, co wprowadzamy i czego nie wprowadzamy do organizmu, ma zasadniczy wpływ na cerę i to, czy wyglądamy staro, czy młodo.

Twój dziadek i ojciec nie wiem, czym się odżywiali, ale zgaduję, że nie stosowali diety podobnej do np. mojej.

Nawet jeśli geny mają jakieś tam znaczenie, to nie jest ono decydujące, tylko raczej dokładają kolejną cegiełkę do reszty.

No ale to już w sumie osobny temat.

Godzinę temu, Verinia napisał(a):

maruda roku

"Maruda, maruda, tak każdy na mnie woła", jak śpiewały Fasolki.

Godzinę temu, Verinia napisał(a):

do ciebie pasuje manga typ

A do mnie to już nie? ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 28.01.2026 o 12:35, Chongyun napisał(a):

Ja też nie mam maczugi Herkulesa ale ja autentycznie nie udaję as. Takie mam podejście do seksu i już ale może to też jest jakiś mechanizm obronny, lecz nie rozumiem przed czym.

Może niska samoocena, jakaś trauma nie świadoma? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

No tak bez różnicy w sensie było normalnie, może wiedział jak to zrobić znal się dobrze, nie wiem.

Przecież rozmiar nie jest, aż tak ważny ( dla normalnych, wyrozumiałych, empatycznych Kobiet ). Swoją drogą fajne masz podejście - takie właśnie normalne 🤗

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, brum.brum napisał(a):

Może niska samoocena, jakaś trauma nie świadoma? 

Niską samoocenę mam ale nieświadomą traumę to nie wiem, bo nieświadoma :P U mnie jednak rozchodzi się o to, że ja nie mam frustracji i smutku, że nie uprawiam xxx, w przeciwieństwie do Huragana.

Edytowane przez Chongyun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 26.01.2026 o 14:32, Hurricaner27 napisał(a):

Nie wiem czasami mam wrażenie że mam się cieszyć z sukcesów innych, wszystkim dobrze życzyć tylko że każdy ma mnie w dupie. Wiem że każdy dba o siebie i to rozumiem ale mi jest ciężko i nie będę chodzić z uśmiechem od ucha do ucha i cieszyć się z cudzych sukcesów. Moimi nieszczęściami się nikt nie przejmuje. Wiem że powtarzam setny raz to samo ja naprawdę byłem dobrym człowiek i prędzej bym pomógł komuś innemu niż sobie tak było dawniej ale po prostu coś we mnie pękło bo byłem takim pożytecznym idiotą i teraz nie potrafię myśleć inaczej o ludziach i o świecie. Depresja to kara za to że się było dobrym i grzecznym. Zawsze byłem takim grzecznym chłopczykiem, nikogo nie chciałem urazić z każdym chciałem żyć dobrze, byłem spokojny, cichy myślałem że ktoś dostrzeże moją dobroć i może jakoś poprowadzi i trochę pociągnie do świata ale to wszystko pękło bo zostałem z tym wszystkim sam. 

Bardzo dobrze Cię rozumiem.

Miałem kiedyś dokładnie tak samo. 

Nie daj sobie wmówić, że jakiekolwiek Twoje uczucia są czymś złym. Nie są, dopiero działania mogą być oceniane pod względem etycznym. 

Tak więc nie musisz się cieszyć z sukcesów innych. Nikt się nie powinien zmuszać do radości. Taka udawana radość jest nic nie warta, ale niestety powszechna. Ludzie są niestety zakłamani. Na zewnątrz będą się cieszyć, a w środku zupełnej co innego - często nie mają odwagi by pokazać prawdę, boją się reakcji grupy czy też społeczeństwa. Co więcej wiele z tych osób będzie okłamywać samych siebie. 

To że masz takie rozkminki już świadczy o tym, że nie jesteś jakimś tam egoistą czy też socjopatą. 

 

Pisałem Ci już wcześniej, zamiast pisać tutaj, idź do specjalisty. Tutaj jest sporo osób o różnych zaburzeniach, skrzywdzonych itp i ich gadanie może Ci bardziej zaszkodzić niż pomóc. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wyglądam na kilka lat młodziej niż mam, zdarzało mi się że jeszcze po 25 roku życia pytali mnie o dowód w sklepie. Dziś w wieku 34 lat nie mam jakichś wyraźnych zakoli czy zmarszczek, mimo tego nie pomogło mi to jakoś szczególnie w relacjach z kobietami. Nawet mogło przeszkodzić, bo ciągle mam wyraz twarzy takiego gówniarza, przez co ludzie nie traktują mnie poważnie. Dużo bliżej mi do takiego sweet boya niż twardziela, nie mówię że nie ma na takich facetów amatorek, ale jednak to mniejszość. Także nie martw się, moim zdaniem przez poważniejszy wygląd wiele nie tracisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

43 minuty temu, Chongyun napisał(a):

U mnie jednak rozchodzi się o to, że ja nie mam frustracji i smutku, że nie uprawiam xxx, w przeciwieństwie do Huragana.

Huragan albo trolluje albo się mega użala nad sobą. Tyle osób mu pisze życzliwie, a on jak zdarta płyta - dalej swoje . Od rozmiaru ważniejsza jest technika i odpowiednie podejście do partnerki w łóżku. Zresztą, seks jest przereklamowany. Super jak jest ale na pewno nie jest najważniejszy w życiu. Kropka

Edytowane przez brum.brum

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×