Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

czy są leki na depresję/nerwicę które jednocześnie obniżają ciśnienie?

lub leki na naciśnięcie które powodują poprawę nastroju i/lub brak lęku?

i skąd wiadomo czy nadciśnienie jest wynikiem nerwicy czy nerwica wynikiem wysokiego ciśnienia? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość BiologicznaCórkaDziewicy
Cytat

czy są leki na depresję/nerwicę które jednocześnie obniżają ciśnienie? 

 

Jeżeli skutkiem lęków jest nadciśnienie, to pomocne mogą okazać się benzodiazepiny, hydroksyzyna, niektore neuroleptyki, niektore antydepresanty, chociaż przy tych glownie chodzi o to, że niwelują lęki, ktore przyczyniają się do wzrostu ciśnienia. Również niskie ciśnienie może wystapić jako skutek uboczny wielu leków.

 

Cytat

lub leki na naciśnięcie które powodują poprawę nastroju i/lub brak lęku?

 

Tutaj pomocne przy atakach paniki są m.in. beta blokery, np propranolol. Hamując działanie adrenaliny i noradrenaliny na serce - zmniejsza tętno i ciśnienie, łagodzi objawy somatyczne nerwicy, w tym drżenie.

 

Cytat

i skąd wiadomo czy nadciśnienie jest wynikiem nerwicy czy nerwica wynikiem wysokiego ciśnienia?  

 

U czlowieka narażonego na przewlekły stres, może dojść do „utrwalenia” podwyższonego ciśnienia - wtedy nerwica jest przyczyną nadciśnienia. Odwrotnie jest kiedy czlowiek zaobserwuje u sobie podwyższone cisnienie, ktore wcale nie musi oznaczać nadciśnienia, jako choroby samej w sobie (np. zwiększone tętno i ciśnienie po aktywności fizycznej jest normalne) - i uzna je za coś złego, co może wywołać np. wylew. Wtedy nerwica jest skutkiem, wynikiem obawy przed nadciśnieniem i powikłaniami z nim związanymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 12.06.2020 o 20:38, BiologicznaCórkaDziewicy napisał:

 

Jeżeli skutkiem lęków jest nadciśnienie, to pomocne mogą okazać się benzodiazepiny, hydroksyzyna, niektore neuroleptyki, niektore antydepresanty, chociaż przy tych glownie chodzi o to, że niwelują lęki, ktore przyczyniają się do wzrostu ciśnienia. Również niskie ciśnienie może wystapić jako skutek uboczny wielu leków.

 

 

Tutaj pomocne przy atakach paniki są m.in. beta blokery, np propranolol. Hamując działanie adrenaliny i noradrenaliny na serce - zmniejsza tętno i ciśnienie, łagodzi objawy somatyczne nerwicy, w tym drżenie.

 

 

U czlowieka narażonego na przewlekły stres, może dojść do „utrwalenia” podwyższonego ciśnienia - wtedy nerwica jest przyczyną nadciśnienia. Odwrotnie jest kiedy czlowiek zaobserwuje u sobie podwyższone cisnienie, ktore wcale nie musi oznaczać nadciśnienia, jako choroby samej w sobie (np. zwiększone tętno i ciśnienie po aktywności fizycznej jest normalne) - i uzna je za coś złego, co może wywołać np. wylew. Wtedy nerwica jest skutkiem, wynikiem obawy przed nadciśnieniem i powikłaniami z nim związanymi.

Dzięki 

a czy są jakieś konkretne ssri które powodują obniżenie ciśnienia (lub inne ale nie benzodiazepiny) w sensie czy któreś szczególnie mogą to ciśnienie obniżać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość BiologicznaCórkaDziewicy

Myślę, że to bardziej pytanie do lekarza, on mając doświadczenie mógłby precyzyjniej dobrać lek do konkretnej osoby. Chociaż to też nie daje gwarancji, że pierwszy lek - będzie lekiem trafionym na daną dolegliwość. Trzeba po prostu na sobie sprawdzić, czy jakiś lek, np. z grupy ssri będzie obniżał ciśnienie, nie będzie działał w ogóle albo będzie powodował jeszcze większe napięcie. Należy wziąć też pod uwagę, że ssri wcale mogą nie obniżać tego ciśnienia u kogoś, bo ta grupa leków może w ogole na dana osobę nie działać jak się zakładało albo jeśli nadciśnienie nie wynika z nerwicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć. To mój pierwszy post na tym forum. Temat mnie jakiś czas temu męczył. W sumie u mnie lęki powodowały wzrost ciśnienia, a w końcu te podwyższone wartości się utrwaliły.

Jakiś miesiąc temu miałem kolejne jazdy, bo ciśnienie skakało w górę do wartości 160/105 i raz skończyło się to u mnie potwornym atakiem paniki podczas jazdy autem w korku  może nawet pod 180/110 poedeszło. Zdążyłem wrócić do domu, SOR w związku z epidemią wolałem ominąć.

Lekarka pierwszego kontaktu postanowiła, bym brał Ramizek 10+10, czyli w sumie końska dawka dwóch substancji: ramprilu i amlodypiny. Niestety wartości ciśnienia się utrzymywały. Następnie telefonicznie z kardiologiem zmieniłem leczenie na nebiowolol i olmesartan - miałem sam dobrać dawki stosownie do wartości ciśnienia. Zacząłem od 2,5 mg nebiwololu i 20 mg olmersartanu.

Po włączeniu trazodonu przez psychiatrę ciśnienie na początku stosowania nawet minimalnie wzrastało do ok 140-145/95-100. Po 3 tygodniach się ustabilizowało na poziomie ok. 115/75 - zmniejszyłem przy tym dawkę nebiwoliolu do 1,25 mg i olmersartanu do 10 mg na dobę. Biorę do tego trazodon 75 mg na noc i 25 mg na dzień. Lęki też powoli, ale mijają. Do tego dużo jeżdżę codziennie na rowerze - minimum godzinę.

Ale pewnie każdy przypadek jest inny. Są jednak psychotropy, które mają potencjał obniżania ciśnienia i takie, które podwyższają. Trzeba uważać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×