Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Jesiennywieczór

Jestem obrzydzona swoimi "pragnieniami"

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień Dobry, 

Trochę minęło odkąd się tutaj udzielałam. Praktycznie nic się nie zmieniło, ale... Mam problem ze swoją seksualnością, przez którą moja samoocena spadła i roztrzaskała się całkowicie. 

Jestem osobą dosyć młodą (18 lat) i czuję pociąg (rzygać mi się chcę, kiedy używam tego słowa) do mężczyzn dużo starszych ode mnie. 40,50 i nawet 60-latków Większość to atrakcyjni aktorzy, nie byłoby w tym nic dziwnego, gdybym nie seksualizowała nawet... Mężczyzn w kolejce do kasy w markecie.

 

 Wiem, że to brzmi śmiesznie, ale dla mnie jest to tragedia. Jeszcze rok temu myślałam, że jestem aseksualna, co było dosyć wygodne. Jestem osobą brzydką i parszywą, więc zdobycie partnera byłoby dla mnie niemożliwe.

Świadomość tego nie bolała tak bardzo, kiedy nie czułam potrzeby bliskości z kolegami/koleżankami, ale wszystko zmieniło się kiedy zobaczyłam w TV jednego aktora, który jest po 50. Zabujałam się i odkryłam, że przeglądanie zdjęć DILFów jest dla mnie przyjemne. Wiem, to obrzydliwe, biorąc pod uwagę fakt jakim obrzydliwym i beznadziejnym typem człowieka jestem. Mdli mnie myśl, że jakikolwiek aktor/Pan na ulicy dowiedziałby się o moich fantazjach na jego temat. 

Powiecie, że siwizna i status społeczny (bycie aktorem, zadbanym i eleganckim panem) jest naturalnym magnezem na samice, jednakże ja poszłam o krok dalej. 

Zaczęłam fantazjować o jednym, dosyć biednym i z tego co wiem- lubiącym popadać w ciągi alkoholowe, mężczyźnie z miasta. 

Jest przystojny, ale na pewno nie bogaty i zaradny. Podobno ma problemy ze zdrowiem psychicznym i wspomnianym alkoholizmem.

To chyba nie gerontifilia? Najbardziej przeraża mnie fakt, że w wieku 30 lat mogę patrzeć na niewinnych staruszków jak na... Ugh 🤮

Marzę o tym by wyzbyć się tych potrzeb. Wstyd mi za fantazjowanie (często związanym z masochizmem i całkowitym zbeszczeszczeniem mojej osoby) o relacjach z prawdziwymi osobami, które najprawdopodobniej byłyby obrzydzone do granic możliwości.

Ostatnio nawet chciałam się nauczyć świadomego śnienia, żeby spotkać się z pewnym aktorem i nawiązać z nim jakaś relację, ale powstrzymałam się, bo uświadomiłam sobie w jak żałosnym położeniu jestem.

Na początku motylki w brzuchu i tzw. doki doki (japońska onomatopeja na bicie serca, używana często w romantycznych mangach dla dziewczynek), a zaraz potem całkowita odrazą do własnej osoby, chęć samokarania się i gorzka desperacja 

Wstyd mi za to, ale muszę gdzieś o tym napisać :)

Czy ktoś ma/miał podobny problem?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie każdy ma jakiś fetysz jak dla mnie. Byle nie przesadzać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, Arkare napisał:

W sumie każdy ma jakiś fetysz jak dla mnie. Byle nie przesadzać.

No właśnie dla mnie jest to straszny powód do wstydu. Zaczęłam się jeszcze nakręcać i przeraża mnie myśl, że ktoś z mojego otoczenia się o tym dowie i uzna, że jestem nieźle wypaczona. 

Poza tym, jak już wspomniałam, posiadanie jakichkolwiek przeżyć związanych z życiem seksualnym jest dla mnie źródłem niepokoju i jeszcze gorszego postrzegania własnej osoby. 

 Wiem, że to co teraz piszę może wydawać się absurdem, ale: "Seksualność i miłość jest dobra tylko u ludzi atrakcyjnych i wartościowych". Tak to postrzegam.

Wiem, że idealizuję samą ideę (to zadanie nie ma sensu) związku, jednak miejmy na uwadze fakt, że dla mnie ta sfera życia jest całkowicie niedostępna i bierze mnie na wymioty, kiedy myślę o sobie jak o istocie potrzebującej czegoś na co całkowicie nie zasługuje.

Zresztą, dziękuję za odpowiedź

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Jesiennywieczór napisał:

Seksualność i miłość jest dobra tylko u ludzi atrakcyjnych i wartościowych"

Brzydcy ludzie i niewartościowi raczej też uprawiają seks.

 

2 minuty temu, Jesiennywieczór napisał:

Wiem, że idealizuję samą ideę (to zadanie nie ma sensu) związku, jednak miejmy na uwadze fakt, że dla mnie ta sfera życia jest całkowicie niedostępna

Dlaczego niedostępna?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Arkare napisał:

Brzydcy ludzie i niewartościowi raczej też uprawiają seks.

Wiem, po prostu wtedy jest to dla mnie pokraczne. Gloryfikuję ludzi atrakcyjnych fizycznie i tak-jest to niesamowicie płytkie. 

 

4 minuty temu, Arkare napisał:

Dlaczego niedostępna?

Przez mój wygląd. Dokładniej twarz i dziwaczną budowę ciała. 

Na początku roku szkolnego, jedna koleżanka stwierdziła, że byłabym przeciętnym chłopcem, ale jako kobieta wyglądam komicznie. Nie ma innego powodu, ludzie chcą tworzyć związki z osobami atrakcyjnymi, bo są przykładem dobrego materiału genetycznego. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

1 minutę temu, Jesiennywieczór napisał:

Wiem, po prostu wtedy jest to dla mnie pokraczne. Gloryfikuję ludzi atrakcyjnych fizycznie i tak-jest to niesamowicie płytkie. 

 

Przez mój wygląd. Dokładniej twarz i dziwaczną budowę ciała. 

Na początku roku szkolnego, jedna koleżanka stwierdziła, że byłabym przeciętnym chłopcem, ale jako kobieta wyglądam komicznie. Nie ma innego powodu, ludzie chcą tworzyć związki z osobami atrakcyjnymi, bo są przykładem dobrego materiału genetycznego. 

Bądź świadoma, że wygląd to nie wszystko. Osobiście nie przekreśliłbym kogoś tylko dlatego że tak jak piszesz ma dziwny wygląd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie nic dziwnego.Ja mam 43 lata,i podobają mi się moje koleżanki z ŚDS.Ośrodka dla niepełnosprawnych.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Jesiennywieczór napisał:

Jestem osobą dosyć młodą (18 lat) i czuję pociąg (rzygać mi się chcę, kiedy używam tego słowa) do mężczyzn dużo starszych ode mnie. 40,50 i nawet 60-latków

Ja mam 40-ci a podobają mi się nastolatki i nie uważam tego za zboczenie. 40 latek marzący o 18 latce  to normalka tylko mało kto się do tego przyznaje, ale u bogaczy, celebrytów a także w domach publicznych to  nic nie normalnego. Osobiście cieszę się że niektórym młodym dziewczynom podobają się starsi i nie uważam tego za zboczenie, jest szansa że jeszcze jakąś młoda wychaczę😊, parę lat temu np zainteresowała się mną 15 lat młodsza, ja niestety zawaliłem sprawę czego trochę żałuje.   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie jestem 🤗 i nie uganuiam się za nastolatkami./Podoba mi się moja koleżanka 46 lat.Która nie umię czytać i 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, carlosbueno napisał:

Ja mam 40-ci a podobają mi się nastolatki i nie uważam tego za zboczenie. 40 latek marzący o 18 latce  to normalka tylko mało kto się do tego przyznaje, ale u bogaczy, celebrytów a także w domach publicznych to  nic nie normalnego. Osobiście cieszę się że niektórym młodym dziewczynom podobają się starsi i nie uważam tego za zboczenie, jest szansa że jeszcze jakąś młoda wychaczę😊, parę lat temu np zainteresowała się mną 15 lat młodsza, ja niestety zawaliłem sprawę czego trochę żałuje.   

 

Nastolatka nastolatce nierówna z wyglądu, jedna może wyglądać na 14 lat, inna na 20 +. Nie sugerowałabym się tym, co dzieje się w domach gwiazd, celebrytów, a tym bardziej w domach publicznych. Myślę, że jeśli dojrzały mężczyzna marzy o związku z nastolatką (nie mówię o seksie, bo może to być fantazja seksualna, nastolatka jako synonim niewinności, pewnie chodzi tu też o kwestię dominacja-uległość), to jest coś nie tak. Chyba, że kogoś kręci relacja mistrz-uczeń, bo dla 40-letniego mężczyzny nastolatka na partnera życiowego z racji niskiej dojrzałości emocjonalnej, niewielkiego doświadczenia życiowego jest dosyć ryzykownym wyborem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, bezniczego napisał:

 

Nastolatka nastolatce nierówna z wyglądu, jedna może wyglądać na 14 lat, inna na 20 +. Nie sugerowałabym się tym, co dzieje się w domach gwiazd, celebrytów, a tym bardziej w domach publicznych. Myślę, że jeśli dojrzały mężczyzna marzy o związku z nastolatką (nie mówię o seksie, bo może to być fantazja seksualna, nastolatka jako synonim niewinności, pewnie chodzi tu też o kwestię dominacja-uległość), to jest coś nie tak. Chyba, że kogoś kręci relacja mistrz-uczeń, bo dla 40-letniego mężczyzny nastolatka na partnera życiowego z racji niskiej dojrzałości emocjonalnej, niewielkiego doświadczenia życiowego jest dosyć ryzykownym wyborem.

Dokładnie, pomijam już te, które przez dojrzewanie wyglądają jak małe potworki 👽

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, bezniczego napisał:

 

Nastolatka nastolatce nierówna z wyglądu, jedna może wyglądać na 14 lat, inna na 20 +. Nie sugerowałabym się tym, co dzieje się w domach gwiazd, celebrytów, a tym bardziej w domach publicznych. Myślę, że jeśli dojrzały mężczyzna marzy o związku z nastolatką (nie mówię o seksie, bo może to być fantazja seksualna, nastolatka jako synonim niewinności, pewnie chodzi tu też o kwestię dominacja-uległość), to jest coś nie tak. Chyba, że kogoś kręci relacja mistrz-uczeń, bo dla 40-letniego mężczyzny nastolatka na partnera życiowego z racji niskiej dojrzałości emocjonalnej, niewielkiego doświadczenia życiowego jest dosyć ryzykownym wyborem.

Ja jestem bardzo niedojrzały emocjonalnie wg testów internetowych wiek umysłowy wychodzi mi nieco ponad 20, do tego moje doświadczenie seksualne i związkowe  jest pewnie mniejsze niż przeciętnego 18 latka stąd mam czasem takie myśli, ale nigdy ich nie realizowałem, choć nie ukrywam że dużo młodsze dziewczyny mnie kręcą bardziej niż te w moim wieku. Spośród moich równolatek podoba mi się może 10% a w wieku 16-20 pewnie z 70%. 2 lata temu zadurzony byłem w dziewczynie która wyglądała i zachowywała się na 16 lat,  choć naprawdę miała 26.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, carlosbueno napisał:

Ja jestem bardzo niedojrzały emocjonalnie wg testów internetowych wiek umysłowy wychodzi mi nieco ponad 20, do tego moje doświadczenie seksualne i związkowe  jest pewnie mniejsze niż przeciętnego 18 latka stąd mam czasem takie myśli, ale nigdy ich nie realizowałem, choć nie ukrywam że dużo młodsze dziewczyny mnie kręcą bardziej niż te w moim wieku. Spośród moich równolatek podoba mi się może 10% a w wieku 16-20 pewnie z 70%. 2 lata temu zadurzony byłem w dziewczynie która wyglądała i zachowywała się na 16 lat,  choć naprawdę miała 26.  

16-latki są już legalne, chyba że coś się pozmieniało, więc lepsze to niż oglądanie się za 12-letnimi nimfetkami i lolitkami.

Testy internetowe nie są raczej wiarygodnym źródłem wiedzy o swojej psyche. Ostatnio, z nudów, rozwiązałam jeden i okazało się, że mam mentalność 40-latki. 

Może mam, ale takiej upośledzonej i bez żadnego doświadczenia życiowego.

Bez przesady, sympatia do młodej i uroczej 26-latki to nic w porównaniu do ślinienia się za starym alkoholikiem, hahah.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
57 minut temu, wiejskifilozof napisał:

Dlatego,też ja marzę o znalezieniu ukojenia w ramionach 42 letniej rencistki.

Awww, nie wiem czemu, ale się rozczuliłam

Mam nadzieję, że znajdziesz taką i będziecie tworzyć udany związek. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Jesiennywieczór napisał:

Testy internetowe nie są raczej wiarygodnym źródłem wiedzy o swojej psyche.

Wiem, ale ja czuje się niedojrzały i prowadzę takie życie, w wieku 40 lat żyje z matką która mnie niańczy jakbym dalej miał naście.

 

5 minut temu, Jesiennywieczór napisał:

16-latki są już legalne, chyba że coś się pozmieniało, więc lepsze to niż oglądanie się za 12-letnimi nimfetkami i lolitkami

 Te nabierające kobiecych kształtów 13-14 latki też mi się podobają fizycznie , ale przy moim rozbudowanym superego raczej w rachubę nie wejdą😊😊.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, Jesiennywieczór napisał:

Przez mój wygląd. Dokładniej twarz i dziwaczną budowę ciała. 

Co to znaczy dziwaczna budowa ciała, masz męski typ budowy ciała czy jak, niektórym facetom mogą się takie podobać. Zresztą dla 40 latków w których celujesz prawie każda 18-tka jest atrakcyjna, nawet te uchodzące za poniżej przeciętne wśród  swoich równolatek. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, carlosbueno napisał:

Co to znaczy dziwaczna budowa ciała, masz męski typ budowy ciała czy jak, niektórym facetom mogą się takie podobać. Zresztą dla 40 latków w których celujesz prawie każda 18-tka jest atrakcyjna, nawet te uchodzące za poniżej przeciętne wśród  swoich równolatek. 

Może nie męski, ale posiadam tzw."klepsydrę". Biodra mają szerokość ramion. Poza tym nienawidzę swoich dłoni, są kańciaste i poharatane, mimo intensywnej pielęgnacji. 

Wydaję mi się, że nawet tacy 40-latkowie mają standardy ;) Poza tym i tak nie chcę bawić się w żadne związki, ja na to nie zasługuję. 

Chcę być znowu aseksualna, nie chcę patrzeć na ojców moich koleżanek w ten sposób.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Jesiennywieczór napisał:

Może nie męski, ale posiadam tzw."klepsydrę". Biodra mają szerokość ramion

To super, większość facetów w tym ja marzy o takim kształcie.😊 Mnie się podobają dziewczyny o szerokich biodrach i wcięciu w tali, a na dłonie to nie zwracam uwagi, kiedyś podobała mi się dziewczyna co miała bardzo męskie poharatane dłonie( pracowała fizycznie od dzieciństwa )  w sumie uważałem że to dobrze o niej świadczy, bo nie boi się ciężkiej pracy.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Jesiennywieczór napisał:

Powiecie, że siwizna i status społeczny (bycie aktorem, zadbanym i eleganckim panem) jest naturalnym magnezem na samice, jednakże ja poszłam o krok dalej. 

Zaczęłam fantazjować o jednym, dosyć biednym i z tego co wiem- lubiącym popadać w ciągi alkoholowe, mężczyźnie z miasta. 

Jest przystojny, ale na pewno nie bogaty i zaradny. Podobno ma problemy ze zdrowiem psychicznym i wspomnianym alkoholizmem.

Może dlatego, że czujesz się bardzo nieatrakcyjna, a faceci po czterdziestce mają mniejsze powodzenie niż młodzi, więc wydają się "łatwiejsi", stanowią dla Ciebie "szansę"? Taka trochę z dupy psychoanaliza z mojej strony, takie skojarzenia wywołało u mnie to, co piszesz.

 

Co z tym wyglądem? Jak byś go określiła? Może masz po prostu typ "chłopczycy", czego nie akceptujesz, choć wcale nie musi on oznaczać brzydoty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
55 minut temu, Psychoanalepsja_SS napisał:

Może dlatego, że czujesz się bardzo nieatrakcyjna, a faceci po czterdziestce mają mniejsze powodzenie niż młodzi, więc wydają się "łatwiejsi", stanowią dla Ciebie "szansę"? Taka trochę z dupy psychoanaliza z mojej strony, takie skojarzenia wywołało u mnie to, co piszesz.

 

Co z tym wyglądem? Jak byś go określiła? Może masz po prostu typ "chłopczycy", czego nie akceptujesz, choć wcale nie musi on oznaczać brzydoty?

Myślałam też nad brakiem ojca w dzieciństwie. Może szukam sobie męskiego autorytetu, ikony ojca? 

Prawdę mówiąc, nigdy nie czułam potrzeby bycia z rówieśnikem czy jakimś 20-latkiem. Zawsze tacy chłopcy wydawali mi się kompletnie "bezpłciowi" i byłam wobec nich zupełnie obojętna, jeżeli chodzi o jakieś głębsze uczucia. Raczej nie chodzi o obniżenie standardów, bo wcześniej czułam odrazę na myśl o byciu z młodzikiem.

Mimo wszystko, dziękuję za analizę :D

 

Jeżeli chodzi o wygląd... Mam dziwny ryj. Złe proporcje i opadające kąciki ust. Dodajmy do tego cholerny trądzik. 

Od kilku miesięcy zbieram nawet na operacje plastyczne, bo życie z taką twarzą wydaję mi się katorgą.  

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, carlosbueno napisał:

Ja jestem bardzo niedojrzały emocjonalnie wg testów internetowych wiek umysłowy wychodzi mi nieco ponad 20, do tego moje doświadczenie seksualne i związkowe  jest pewnie mniejsze niż przeciętnego 18 latka stąd mam czasem takie myśli, ale nigdy ich nie realizowałem, choć nie ukrywam że dużo młodsze dziewczyny mnie kręcą bardziej niż te w moim wieku. Spośród moich równolatek podoba mi się może 10% a w wieku 16-20 pewnie z 70%. 2 lata temu zadurzony byłem w dziewczynie która wyglądała i zachowywała się na 16 lat,  choć naprawdę miała 26.  

 

Dlatego też napisałam, że z takimi mężczyznami musi być "coś nie tak" 😛

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kręcą cie faceci starsi od ciebie a jednocześnie nie chcesz zawierać takich znajomości czując i pogiag seksualny i obrzydzenie do swoich pragnień. Nic nie rozumiem z tego. Wygląd zostaw do oceny innym bo nie jest dobrze siebie oceniać. To albo wchodź w znajomości albo zaspokajaj potrzeby seksualne z rówieśnikami i może przejdzie ci albo spodoba i po problemie będzie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, bezniczego napisał:

 

Dlatego też napisałam, że z takimi mężczyznami musi być "coś nie tak"

Ze mną  na pewno jest coś nie tak. Ale z drugiej strony 100 lat temu i dawniej małżeństwa gdzie facet miał 35-40 lat a ona 16-18 były dość powszechne, a dziś takie coś uznawane jest za prawie pedofilie, oczywiście w tzw rozwiniętym świecie bo  w tym zacofanym zdarzają się do dziś zwłaszcza wśród muzułmanów, ale to inna para kaloszy. Czytałem nie dawno książkę- reportaż  której akcja działa się w Szwecji i tam 40 latek który wziął za żonę 20 kilkulatkę, został przez wielu znajomych z tego powodu odtrącony, krytykowany że wykorzystuje młodą, że to nie naturalne, co ciekawe sytuacja  w druga stronę że 20 kilkuletni  facet ma 40 partnerkę, kochankę uznaje się za całkowicie normalną.   

 

46 minut temu, Jesiennywieczór napisał:

 

Jeżeli chodzi o wygląd... Mam dziwny ryj. Złe proporcje i opadające kąciki ust. Dodajmy do tego cholerny trądzik. 

Od kilku miesięcy zbieram nawet na operacje plastyczne, bo życie z taką twarzą wydaję mi się katorgą.

Może przesadzasz, w tym wieku spora część dziewczyn, chłopaków zresztą tez uważa się za mało atrakcyjnych choć w rzeczywistości tak nie jest. A trądzik zwykle mija z wiekiem. Ja jako nastolatek tez miałem kompleksy odnośnie wyglądu, byłem przeraźliwie chudy, zwłaszcza nogi i ręce, które miałem niczym więźniowie z Oświęcimia. Nogi mam chude do dziś mimo setek tysięcy km przejechanych na rowerze , ręce przez wiele lat pracy fizycznej wyglądają trochę okazalej, ale za to się garbie.    

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, carlosbueno napisał:

Co to znaczy dziwaczna budowa ciała, masz męski typ budowy ciała czy jak, niektórym facetom mogą się takie podobać. Zresztą dla 40 latków w których celujesz prawie każda 18-tka jest atrakcyjna, nawet te uchodzące za poniżej przeciętne wśród  swoich równolatek. 

 

Jestem ciekawa skąd takie przypuszczenia, że dla 40-latków prawie każda nastolatka jest atrakcyjna. Mężczyźni są bardzo różni, jeden woli starsze, inny młodsze, jeden z małymi piersiami, inny z dużymi, jeden lubi chude, inny z kobiecymi kształtami itd.  Czy przypadkiem nie kierujesz się w tym wniosku swoimi upodobaniami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×