Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.
Lecze sie na nerwice natrectw. Jak mozna zdiagnozowac takie schorzenie, ktore polega na tym za mam takie chwile jak wykonuje jakies natrectwo myslowe to pomysle sobie ze sposob w jaki chce je wykonac jest zly i za nic w swiecie nie wolno mi go w taki sposob wykonac poniewaz to jest tak jak bym zrobil bardzo zla rzecz wtedy, dlatego wykonuje to natrectwo myslowe w inny sposob i nawet wole nie probowac nieprzestrzegac tego "zakazu" ze ten sposob bylby zly poniewaz wtedy musialbym zrobic je od nowa a tamta wykonanie natrectwa anulowac.
Poprostu mam takie fazy ze czasami ubzduram sobie ze cos co mysle jest zle i NIE WOLNO mi o tym myslec w sposob taki lub inny...? Ciezko mi sobie wyjasnic ze to tylko choroba i wierze w to ze nie wolno ki czasami jakis mysli wykonywac w okreslony sposob. 

 

Mam tak od 10 lat, rzadko mowilem to lekarzom. Jak zaczolem kiedys brac olzapine to sie polepszylo a teraz biore rispolept i z powrotem wraca. Bralem tez niskie dawki amisulpirydu i abilify ale nic sie nie nasilalo. 

Prosilbym o pomoc czy ktos mial cos podobnego albo wie co to takiego? Biore wenlaflaksyne i rispolept.

Pozdrawiam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Potrzebujesz pomocy psychologa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mozliwe ze rispolept powoduje takie objawy psychotyczne? Wiem ze uwazasz ze nie mam takich objawow ale czy mozliwe jest ze rispolept takie objawy powoduje? Jak bralem kwetiapine to bylo to samo... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 15.04.2020 o 10:03, Pawel.770 napisał:

Pawel.770

To co piszesz to typowy obajaw nerwicy natręctw (zaburzeń kompulsywno-obsesyjnych). Cieszę się, że przynajmniej jesteś świadomy, że natręctwa myślowe (inaczej obsesje), które wykonujesz to skutek choroby.... a nie jakieś "dziwactwo" pochodzące niewiadomo skąd. Także plus dla Ciebie, za świadomość nerwicy natręctw.

Tak naprawdę, to co opisujesz nie ma większego znaczenia... bo to jest typowy schemat zaburzeń kompulsywno-obsesyjnych.

Tzn. Chcesz wykonać natręctwo myślowe, ale chcesz to zrobić w odpowiedni sposób.... boisz się wykonać to w inny sposób, bo nerwica natręctw (nie Ty), podpowiada Ci, że jak zrobisz to inaczej w ten bardzo zły sposób to będziesz miał takie uczucia jak poczucie winy i lęk (niepokój). Następnie będziesz musiał wykonać natręctwo "tak jak trzeba", aby poczuć "ulgę" i móc na chwilę poczuć się lepiej.  Tylko tak naprawdę domyślam się, że ciężko jest CI wykonać prawidłowo to natręctwo myślowe i powtarzasz to wiele razy wpadając w błędne koło i przez to jeszcze bardziej odczuwasz lęk i niepokój.

A tak działa nerwica natręctw. Natrętna myśl/czynność --->uczucie lęku/niepokoju--->wykonywanie natręctwa/rytuału celem ich osłabienia co jest chwilowe ---> to daje jeszcze więcej lęku/niepokoju---> i w konsekwencji więcej natrętnych myśli/czynności.  I tak w kółko... co nazywamy błędnym kołem.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paweł.770

 

Tak jak użytkownik "Alesko" uważam, że oprócz brania wielu leków Ty powinieneś się udać to psychologa, który jeszcze bardziej uświadomi Cię na czym polegają zaburzenia kompulsywno-obsesyjne i będzie z Tobą pracował odnośnie nieprawdziwych przekonań jakie przynosi Ci nerwica natręctw oraz umiejętności nie reagowania na nie (ignorowanie ich, ponieważ są efektem zaburzenia a nie jakiś prawdziwych przesłanek). To się nazywa Terapia Behawioralno-Poznawcza.

I taki mały przykład... wiesz co by się stało gdybyś wykonał to natręctwo myślowe w ten "bardzo zły sposób" a nie ten prawidłowy???

Odpowiedz brzmi: Nic.

Nikt by nie umarł, nikt by nie zachorował, Ty byś dalej był żywy..... jedynie co byś odczuwał to silny lęk i niepokój, które chciałbyś zniwelować anulowaniem natręctwa i zrobieniem go tak jak trzeba. A to z kolei wprowadzi Cię w to błędne koło i będziesz potarzał te natręctwa po kilkanaście razy... co przyniesie CI jeszcze większy lęk i więcej natręctw.

Jak byłaby odpowiednia reakcja na to natręctwo? Najlepiej byłoby uświadomić sobie, że ta natrętne myśli to tylko NN i, że ty nie musisz ich "przeżuwać" i zajmować się nimi. Następnie uczucie lęku i niepokoju, które będziesz odczuwał musisz zaakceptować i pozwolić im przepływać przez Twoje ciało, nie skupiać się na nich... zająć się czymś innym (spacer, bieg, jakiś film, czytanie książki, muzyka). Uczucie lęku i niepokoju po pewnym czasie rozproszą się i znikną..... a Ty okazuje się, że zaniechałeś robienia i powtarzania rytuału :-) 

takie częste praktykowanie będzie zmieniało chemie w Twoim mózgu, Twoje postępowanie.... a to się wiąże ze zdrowieniem.

Widzisz powyżej masz przykład takiej terapii behavioralno-poznawczej.

Naprawdę, uważam że albo musisz sam się dokształcać o NN, albo chodzić na terapię (same leki, tylko osłabiają objawy... ale nie eliminują przyczyny). Nie mówię, abyś odstawił leki.... ale porozmawiaj ze swoim lekarzem, czy możesz przestać brać aż tyle leków??

Ja osobiście wiem, że dobrze na NN działa SERTAGEN (to jest lek antydepresyjny, ale niweluje natręctwa). Pogadaj z lekarzem czy możesz brać tylko to, ale pamiętaj w leczeniu tego zaburzenia ważniejsza jest terapia i samoświadomość na czym ono polega.   A głównym powodem "przychodzenia" natrętnych myśli jest LĘK i NIEPOKÓJ, których chcemy się pozbyć przez wykonywanie natręctw. A tu nie o takie działanie chodzi, bo ono nie pomaga. Tylko i wyłącznie pomaga umiejętność akceptacji tych uczuć i pozwolenie im odpłynąć po przez nasz brak walki z nimi (puszczenie kontroli/nie skupianiu się nad nimi). Powodzenia i mam nadziej, że trochę pomogłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze - nie wmawiaj sobie, ze to choroba. To pierwszy podstawowy krok do pokonania nerwicy natręctw - AKCEPTACJA TEGO. Jest to bardzo ciężkie, nie stanie sie tak z dnia na dzien (sama o tym wiem), ale po czasie bedzie coraz lepiej. Leki i konsultacje psychologiczne to najlepsze połączenie, oczywiście jeżeli leki sa dobrze dobrane. Polecam prowadzić dzienniczek, Np. Zapisywać codziennie swoje mysli, zachowania, analizować je (ale nie patrzeć na ich treść, tylko zadawać sobie pytania Np. Skąd sie biorą takie mysli? Co jest ich przyczyna?) Przede wszystkim nie bać sie tych mysli! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jesli bralem juz wszystkie neuroleptyki: olzapina, abilify, amisulpiryd, kwetiapina, rispolept tez musze odstawic to co mi pozostaje? Olzapina byla najlepsza ale zamulala no i waga a ja chodze teraz do ortopedy... 

 

Czy jesli to bylby objaw psychotyczny po rispolepcie to odstawienie wystarczy czy trzeba brac teraz neuroleptyki na to znowu? Pytam czysto teoretycznie... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja brałam całkiem inne leki i aktualnie tez biore inne niż te wymienione przez Ciebie. Odstawiłam 2 lata temu sama z siebie i to był najgorszy błąd, bo teraz wszystko wróciło. Przede wszystkim powinieneś łączyć konsultacje psychologiczne z DOBRZE dobranymi lekami przez lekarza psychiatrę. Teraz wizyty sa prowadzone online, nie nalezy z tym zwlekać. Połączenie psychologa z psychiatra to najskuteczniejsza metoda na pozbycie sie nerwicy natręctw. 
Niestety nie jestem w stanie Ci odpowiedzieć czy odstawienie rispoleptu wystarczy, aby wszystko wróciło do normy, bo nie jestem lekarzem, ale myśle, ze jeżeli zle sie po tym czułeś i było gorzej, to ten lek nadzwyczajnie był zle dobrany i najlepsza opcja jaka teraz mogłaby byc to skontaktowanie sie z psychiatra. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A slyszeliscie o takim neuroleptyku jak zyprazydon? Podobno w niskich dawkach pobudza jak amisulpiryd dlatego dla mnie bylby tylko w wysokich bo jak bralem 50 mg amisuplirydu to bylem tak pobudzony ze szkoda gadac i nerwica sie nasilila. Tylko jak z przyrostem wagi ciala po nim? Jest to bezpieczny lek? Chce cos na uspokojenie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja brałam Fluoksetyna Egis i tez odradzam - wszysfko sie jakby nasiliło, byłam senna. 
teraz od 4 dni biore Escitalopram Actavis i aktualnie czuje sie dosc stabilnie, gdzie lekarz ostrzegał, ze pierwszy tydzien moze byc ciężki. 
radzę skontaktować sie z psychiatra niż samemu analizować w internecie jakie leki sa dobre a jakie zle 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A z lekow na bol neuropatyczny to tylko pozostaje tegretol lub lamitryn bo pregabaline juz bralem i masakra? Pogadam z lekarzem ale co lepsze lamitryn czy tegretol na uspokojenie i zeby skutkow ibocznych nie bylo duzych 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×