Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Włączę się do dyskusji, ponieważ widzę tutaj dość niemały problem, ale nie brak seksu jest tutaj jego sednem. Jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. 

Chemik, Twoim problemem nie jest brak seksu, tylko bardzo nieprawdziwe wyobrażenie na jego temat oraz na temat kobiet. Mam wrażenie, że wyobrażasz je sobie jako mistyczne istoty, a żeby je zdobyć musisz wypełnić listę zadań: "muskulaturę już mam, to teraz jeszcze mistrzostwa w tańcu towarzyskim i willa z basenem to w końcu będę mógł ją zdobyć". To tak nie działa, ludzie którzy nie potrafią i nie lubią tańczyć też mają dziewczyny. Ba, powiem więcej, są dziewczyny, które również nienawidzą tańczyć, je też na siłę będziesz ciągnął na dyskoteki, bo" tak się robi"? 

W Twoim myśleniu spostrzegłem wiele generalizacji, że "kobiety są takie a takie, lubią bad boyów, muskulaturę i kasę". Zapominasz jednak, że kobiety to po prostu ludzie - każda inna, każda posiadająca jakieś swoje preferencje. W związku natomiast chodzi o to, żeby czuć się po prostu ze sobą dobrze i robić rzeczy, które się lubi. Najważniejsza jest tu przede wszystkim SZCZEROŚĆ. Nie chcesz iść tańczyć? To dlaczego miałbyś się do tego zmuszać? Uwierz, że gdybyś poszedł i czułbyś się totalnie nie komfortowo, osiągnąłbyś odwrotny efekt do zamierzonego. Dlatego rozmawiając z jakąś kobietą po prostu komunikuj swoje potrzeby i to kim jesteś, co lubisz. Taki jesteś. Po co to ukrywać? 

Kolejna sprawa to Twoje kompleksy. Uwierz mi, że na zdjęciu wyglądasz całkowicie normalnie. Dobrze zresztą, że je zamieściłeś, bo to mi też otworzyło oczy. Przeczytawszy opis naprawdę wyobrażałem sobie suchoklatesa o posturze Iggy Popa, a jak otworzyłem zdjęcie zrozumiałem, że kompleksy siedzą tylko w głowie. Wyglądasz całkowicie normalnie i zdrowo, powiedziałbym nawet że bardzo dobrze. Podejrzewam, że ze zgryzem też przesadzasz, ale jeśli Ci on przeszkadza - jasne, idź do ortodonty. Najważniejsze, żebyś czuł się dobrze sam ze sobą, ale jestem szczerze przekonany, że on też bardziej przeszkadza Tobie niż ludziom dookoła. 

Ostatnia sprawa, która przyszła mi do głowy to po prostu bycie sobą. Jeszcze raz chcę podkreślić, że najważniejsze żebyś czuł się dobrze z samym sobą i nabrał pewności siebie, a to najbardziej podoba się kobietom. Znajdź jakieś zainteresowanie, pasję, w której będziesz się realizował, a to samo w sobie podniesie Twoją wartość zarówno w Twoich, jak i kobiety oczach. Nie szukaj natomiast tricków, które sztucznie miałyby tę wartość zbudować w jej oczach. Wydaje mi się też, że mam kilka rzeczy, które mógłbym Ci zaproponować:

1. Przeczytaj sobie książkę "Instrukcja obsługi penisa". Jest to książka seksuologiczna, która pokazuje w doskonały sposób mechanizm działania seksualności i jego psychologii, to będzie doskonały fundament do rozpoczęcia pracy nad sobą i zobaczenia co naprawdę jest nie tak. Sam jestem pod koniec jej lektury i szczerze mogę ją polecić. 

2. Twoim głównym problemem jest poczucie własnej wartości. Masz bardzo zaniżoną samoocenę i to ona blokuje działanie. Dlatego gorąco zalecałbym udanie się do psychoterapeuty. Spokojnie, on nie gryzie, chodzenie tam nie sprawia, że jesteś czubkiem. Po prostu przepracuj wewnętrzne napięcia, potraktuj to jako postanowienie na nowy rok 🙂

3. Dodatkowo mógłbyś się udać do seksuologa. Chodzi o przepracowanie nieprawdziwych przekonań na temat seksu i kobiet, naprawdę w wątku który przeczytałem nagromadziło się wiele nieprawidłowości

4. Na Boga, odstaw pornografię. Naprawdę. Oprócz tego, że działa jak narkotyk, buduje potwornie nieprawdziwy obraz tego jak wygląda seks. Wiem, że będzie ciężko, szczególnie z wysokim libido, o którym mówisz, ale naprawdę wyjdź z tego. Sam zrezygnowałem całkowicie z pornografii już jakiś czas temu i czuję się o wiele lepiej. Nikt nie mówi natomiast o rezygnacji z masturbacji, ona jest całkowicie naturalna, ale nie dołączaj do tego bodźca wizualnego. To jest bardzo szkodliwe. 

5. Pozostawiam jeszcze dwa filmiki dotyczące podrywania i pornografii

 

Zgadzam się w całej rozciągłości, judupery niech się lepiej w tej materii nie wypowiadają, tym bardziej to żadna wiedza merytoryczna i sio mi z takim syfem z forum!

 

Ufff, ale się nagadałem, mam nadzieję że jakoś pomogłem 🙂 a tak z czystej ciekawości, czym dokładnie w lotnictwie się zajmujesz? Pozdrawia steward 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ma rację nasza psycholog,że w naszym jasełka.Agnieszka co gra Ewę.Powinna jak Ewa być naga .Aga ma 42

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 4.01.2020 o 14:31, Chemik napisał:

Niestety to prawda, kobiety żyją emocjami - a taki "patus" dostarcza im wielu emocji..  jak to mi kiedyś koleżanka powiedziała, przy takim człowieku nie możesz się nudzić bo nie wiadomo czy jak wrócisz do domu to "da Ci w ryj czy Cię przytuli" -  przykład głupi, ale kobiety po prostu żyją emocjami - jak ma do wyboru cichego spokojnego faceta i "patusa" w dresach który pije,zdradza,imprezuje i cwaniaczy to wybierze tego drugiego  bo ten pierwszy to fleja i nudziarz a ten drugi pomimo swojego zachowania robi jej z mózgu hormonalną sieczkę.

A czym żyje facet? Spokojem i chłodną kalkulacją? Szuka nieruchawych okularnic w sweterku, z którymi wypije herbatkę i zagra w szachy? Niech się panie forumowiczki wypowiedzą, ale jakoś szczerze wątpię, żeby kobiety po prostu leciały na typów, którzy się nad nimi znęcają. Po prostu taki typ ludzi najbardziej skory jest do manipulacji, a tej ulegają również faceci (i myślę, że w równym stopniu, co kobiety). Na pewno słyszałeś niejedną historię o "złej kobiecie", która omotała gościa wokół palca, wydoiła go i zniszczyła psychicznie. Nie wierzę, że tylko jedna płeć "żyje emocjami". I Tobie też polecam w to nie wierzyć. Za mocno generalizujesz, starając się chyba wytłumaczyć swoje niepowodzenia romantyczne. Bo nie jesteś bad boyem, bo nie lubisz tańczyć, bo masz krzywe zęby. Bo to, bo tamto. Problem siedzi w Tobie, ale problemem nie jest nic z wyżej wymienionych rzeczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki.. wasze wpisy trafiają w samo sedno, Solidar dziękuję za wyczerpujący post, nic dodać nic ująć..  potrzebowałem tego.  Wydaje mi się że moim problemem jest dzieciństwo w którym ojciec bardzo nadużywał alkoholu, może tutaj jest też problem związany z niskim poczuciem własnej wartości.   Terapia wydaje się dobrym pomysłem.    Psychoanalepsja, jak tak teraz się zastanawiam to to prawda, słyszałem o takich historiach..    bardzo mi wszyscy pomogliście spojrzeć na to z innej strony 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×