Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Chcialabym w koncu sie gdzies wygadac z moim problemem, ktory co jakis czas mnie gryzie. Jestem czarna owca w rodzinie, tak naprawde to nie mam swojej rodziny na zasadzie rodzenstwa w moim wieku i rodzicow, jestem po prostu przylepa, bo tak sytuacja wyszla i jak przylepe mnie traktuja. Co mam na mysli? Jestem z rodziny zastepczej. Zmarli mi rodzice jak bylam mala i wychowaniem zajela sie siostra z mezem. Po prostu, przeprowadzili sie do mnie ze swoimi dziecmi. I wlasnie... post dotyczy nie mojej siostry ale jej dzieci... Ona ma 3 doroslych juz dzieci, syn w moim wieku i dwie mlodsze corki. Wychowalismy sie razem od dziecinstwa i ja w pewnyn momencie zaczelam traktowac ich jak rodzenstwo bo czemu nie? W sensie oczywiscie wiedzialam, ze to nie moje rodzenstwo i nikomu tak nie mowilam, to bylo bardzoej na zasadzie, ze jestesmy zzyci i pomagamy sobie jak rodzenstwo. Niestety ale bylam naiwna, bo te osoby nie dosc, ze nie podzielaly tego to na dodatek chyba wstydzily soe mnie i wstydza nadal i mam na to potwierdzenia. Najpierw zaczne od tego, ze moi siostrzence i ja, jestesmy baaardzo rozni od siebie, roznice sa wrecz ksiazkowe bym powiedziala, takie skrajne, dotycza zarowno wygladu jak i chatakteru czy pozycji spolecznej. Cofne sie do czasow szkolnych na chwile. Bylam przez caly okres edukacji przesladowana, byl nawet moment (gimnazjum), ze przesladowala mnie cala szkola (w sensie nie doslownie wszysxy w 100%ale generalnie wyszlo to ppza moja klase i ludzie z roznych klas i rocznikow brali w tym udzial). Przesladowanie dotyczylo wygladu. Dzisiaj nie powiem o sobie, ze jestem jalas koszmarnie brzydka, glownie dzieki mojemu chlopakowi, ale tak mowiac uczciwie to nie mam urody Afrodyty, nie mam przecietnych ani atrakcyjnych cech, jestem ns tyle "brzydka", ze jak wstawialam zdjecia do neta, zeby ktos mnie ocenil uczciwie, to ludzie, a zwlaszcza faceci malo co pozytywnego potrafili powoedziec. Jestem na tyle "brzydka", ze nigdy nie moglam poznac faceta tak normalnie, zeby ktos podszedl i zagadal albo gdzies  na imprezie sie komus spodobalam. Pierwzzy zwiazek mialam w wieku 23 lat, wszystkich facetow poznalam przez portale randkowe, bo w przeciwnym razie na "ksiecia z bajki" czekalabym do usranej smierci. Tak bardzo zainteresowanie wzbudzam. I w koncu, jestem na tyle "brzydka", ze bylo to pretekstem do przesladowania mnie w szkole, bo nie ukrywam, ze chodzilo o wyglad. Z charakteru jestem gdzies po srodku. Chodzilam na imprezy jak ktos mnie zaprosil (rzadko), nie unikalam ludzi na sile ale generalnie lubie i lubilam duzo czytac i doksztalcac sie z dziedzin, ktore mnoe interesowaly. Taka w miare spokojna bylam ale tez bez przesady. 

Teraz troche o moich siostrzencach bo to w 100% moje przeciwienstwa. Sa to ludzie atrakcyjni. I nie, ze to moje urojenie czy jakies kompleksy, albo ze przeaadzam, doslownie. Moje dwie siostrzenice spokojnie byly w 3 najladniejszych lasek w szkole. To takie laski, ze co wychodzilismy na zakupy do innego miasta albo do kina to doslownie ZAWSZE przynajmniej dwoch facetow na ulicy pytalo sie o nuner telefonu jednej albo drugiej. To ten typ dziewczyn, ktory od.podstawowki dostawal walentynki, przy czym bylo to na takiej zasadzie, ze przyszlo 10 walentynek na klase, z czego 8 dostawala jedna albo druga. Jak mozna sie domyslic, ich pozycja spoleczna byla diametralnie rozna od mojej. Mnie przesladowali,z nini zadawac chcial sie kazdy. To samo moj siostrzeniec, przystojny samiec alfa, nie byl agresywny i nie bil ludzo ale byl pewby siebie, asertywny i potrafil np. stanac w obronie swojej dziewczyny. Ciekaee bylo to, ze z nimi zadawaly sie osoby, ktore najbardziej gnebily mnie w szkole. Oczywiscoe siostrzence o tym wiedzieli, nie przeszkadzalo im jednak zapraszac do domu tych ludzi na impreze czy urodziny, to byl troche policzek w twarz dla mnie, ze ludzie traktujacy mnie jak kupe, normalnie lazili sobie po mojej chacie, a ja nie moglam nic z tym zrobic. Teraz jak napisalam jestesmy doroslii i ukladamy wlasne zycia. Im sie powodzi w miare. Starsza siostrzenica studiuje w USA, tam mieszka, dorabia sobie i ma faceta. Na studia dostala sie bo byla sportowcem z sukcesami, zauwazyl ja jakos trener i zaproponowal studia w Ameryce. Wiem, ze zyje jej soe luksusowo, czesto jezdzi na imprezy zagraniczne, na wycieczki, ostatnio wykupia sobie wycieczke statkiem z pelnym wyposazeniem, wiecie, kasyno, kregle, jadalnia, teatry, wszystko bylo na tym statku. Druga siostrzenica znalalzla sobie bogate chlopaka i teraz nie wyobraza sobie nosic ciuchow innych niz markowe (chlopak jest bogaty, to oba tez musi). Siostrzeniec pracuje za granica ze swoim ojcem na dzialalnosci, tez zarabia sporo, duzo podrozuje, kupuje drogie rzeczy swojej dziewczynie. Generalnie oni prowadza takie zycie trocje jak z instagrama, wiecie, wszystko takie ladne, drogie, firmowe , idealne wrecz. Moje zycie z kolei wuglada tak, ze wujechalam z chlopakiem za granice i tutaj chcemy sie ustawic, na razie pracuje prsez agencje. Zarabiam minimalna tutaj i pewnie bede ja zarabiac, ale ppziom zycia jest na tyle ok, ze stac mnie na co chce, wiec nie narzekam tak szczerze. Ale teraz do sedna bo sie rozpisalam. Napisalam wczesniej, ze moja rodzina sie mnie wstydzi, zs tak to odbieram. Napisze, dlaczego tak uwazam. Generalnie noe jestesmy skloceni, nie ma zadnych wasci miedzy nami, gadamy normalnie i gdy ktos jest w potrzebie np. finansowej to zawsze ktos z rodziny pomoze. Mi chodzi jednak o taki kontakt czysto emocjonalny. Oni ze mna  rozmawiaja, nikt nie pyta co u mnie, nikogo to nie interesuje, razem chodza i chodzili na imprezy, na ktore nie bylam zaproszona tylko ja. Na poczatku jak sie przeprowadzuli to kontakt byl spoko, jako dzieci razem spedzalismy czas, Wszystko zaczelo sie psuc w momencie, kiedy poszlam do gimnazjum i zaczeto mnie przesladowac. Mam wrazenie, ze fakt, ze nikt mnie nie lubi troche psul im ich reputacje albo mogli tak sobie myslec. Genralnie wypisze sytuacje, ktore sa za tym, ze oni nie chca moec ze mna nif wspolnego i ze tak bylo zawsze:

1. Jeszcse w szkole jak byly rysunki, zeby narysowac swoja rodzine,to u moich siostrzencow NIGDY na tych rysunkach nie bylam umieszczana

2. Oni rozmawiaja ze soba na portalach spolecznosciowych, komentuja swoje zdjecia, pod moimi jest cisza, nikt kompletnie nikt z nich sam do mnie noe napisze, zero, null. Chyba, ze cos chca  

3. Wczesniej i.teraz tez zdarza sie l, ze organizuja imprezy, dawniej jakies wspolne grille to byly, teraz bardzoej wyjazsy zagraniczne. Na ZADNA taka impreze nie bylam zaproszona, doslownie,.raz tylko bylam na ognisku ale to ich matka musiala im uwage zwrocic, ze to nie w porzadku wobec mnie. Teraz doprowadzilo to do tego, se mam totalnie gdzies ich urodziny, czy nawet swieta, niedobrze mi sie robi jak mam tam jechac bo wiem, ze jestem zaproszona tylko dlatego, ze "wypada". 

4. Bywaly sytuacje, ze przekladali dobro ziomkow nad moim. Przyklad? Siostrzeniec mial mnie zawiesc do akademika, bylismy umowieni co do godziny ale nagle jego koledse cos wyskoczylo i trzeba bylo gdzies go zawiezc (jednemu z tych co mnie przesladowali zreszya), to oczywiscie js musialam ske dostosowac, bo kolega wazniejszy...

5. Czasem sie zdarzalo, se ktoa wbil do nas na chate i zdziwiony, ze ja z nimi mieszkam, wiedzial, ze maja rodzenstwo i tyle, o moim istnoeniu nikt nie powiadamial bo wstyd przeciez 😕

 

To tylko kilka sytuacji i wiem, ze jako dorosla kobieta powinnam to olac ale ostatnio to do mnie dochodzi tak dobitnie i czuje wscieklosc. Przez cale dziexinstwo zylam w cieniu ich "doskonalosci", prses cale zycie praktycznie mialam (i mam nadal) kompleksy, bo nikim bylam wszedzie. Zdarza sie, ze przesladuja Cie w szkole, ale.rodzina powinna sie bronic, stac murem, a nie zapraszac do domu ludzi, ktorzy pluli na coebie, niszczyli ci rzexzy i psychike i jeszcze stawiac ich dobro nad twoim. Nienawidze mojej rodziny, wszystko jest tam na pokaz, sztuczne usmiexhy, kazdy mily w cztery oczy ale w towarzystwie to juz wstydza ske z toba pokazac. Czulam sir jak kopciuch cale dziecinstwo, tylko dlatego, ze moalam mniej szczescia w loterii genetycznej i spolecznej. Boje sie, ze bedzie to za mna lazic cale zycie, juz teraz mi niedobrze jak slysze propagande w telewizji o tym, jaka to rodziba nie jest wartoscia, albo o tym, ze ludze powinnj rodzic duzo dzieci. Ludzie chca rodziny woelodzietne bo sa naiwni i mysla, ze bedzie jak w bajce i rodzenstwo bedzie ske kochac, a moze byc zupelnie inaczej, czego nikt nie bierze pod uwage. 

 

Dzieki za wysluchanie mnie, tak tylko chialam sie wygadac. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc,

(pisze z komorki wiec daruje sobie polskie znaki)

Zgodze sie ze stwierdzeniem ze rodzina jest wazna, o rodzine nalezy walczyc i jej bronic, wspierac i kochac. Jezeli nie nadinterpretowalas pewnym wydarzen to moze zadaj sobie pytanie czy w niej bylas. Z bliska rodzina jest jak ze zwiazkiem, jezeli tylko jednej stronie zalezy to predzej czy pozniej to sie sypnie. Paradoksalnie masz wieksze szanse na naprawe relacji jesli sie troche zdyntansujesz. Jestem w podobnej sytuacji :/

 

Trzymaj sie! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz, może powielę truizm, ale to się w życiu wydarzyło.. to po prostu się wydarzyło i choćbyśmy chcieli, zmienić tego nie można. Przykro się czyta kolejną historię, gdzie rodzina podchodzi do swoich członków nie do końca fair.

 

Cóż możesz zrobić teraz?

 

Moim zdaniem na pewno wdzięczność należy się siostrze, że Cię nie opuściała i pomogła wprowadzić w dorosłość. Także nikt Cię nie zmusza do codziennego kontaktu ze swoim przyszywanym rodzeństwem, ale nie uważam aby całkowite zerawnie relacji było konieczne. Wystarczy dozować.

 

Jednak teraz masz już ćwierczwiecze ze sobą i pozostaje napisać swoją własną historię. Po prostu zawalczyć o siebie i żyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×