Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Chodzi o zdradę męża 😕 kiedy możemy uznać zdradę za prawdziwą zdradę, czy pisanie że znajomą wiadomości o treści "Ty jesteś ksieżniczką", "z Tobą wszędzie i zawsze", "chciałbym iść z Tobą teraz spać.... już biegnę po drugą poduszkę" - ona odpisuje: "Ale Ty masz dobre serduszko, twoja żona nie docenia", "nie trzeba poduszki, wystarczy mi twoje silne ramię" etc. oraz wysyłanie zdjęć bez koszulki tejże osobie 😮 ??? Małżeństwo kilka lat po ślubie, kilkanaście znajomości, dwoje kilkuletnich dzieci 😕 gdzie są granice takiego "flirtowania", czy flirt już można uznać za pewnego rodzaju zdradę, czy jest na to jakiekolwiek usprawiedliwienie ??? Jakiekolwiek ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też mówię,do koleżanek mężatek.Kochanie,księżniczka,mój skar

bek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, wiejskifilozof napisał:

Ja też mówię,do koleżanek mężatek.Kochanie,księżniczka,mój skar

bek.

I wysyłasz im zdjęcia swojego nagiego torsu? Na wiadomości odpisujesz im częściej niż żonie (i w ogóle odpisujesz!!!) a jak żona pyta czemu nie odpisałeś jej na wiadomość to mówisz że byłeś zajęty pracą, nie miałeś czasu, jechałeś autem? (a wiem że jej odpisuje na pewno, a mi nie) :( 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdrada to moze nie ale normalne to nie jest. Ja bym zrobił o to dużą aferę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, giroditalia napisał:

Zdrada to moze nie ale normalne to nie jest. Ja bym zrobił o to dużą aferę.

Narazie nie mogę robić afery, bo "zdradzę" się, że go sprawdzam i że wszystko wiem... najpierw muszę mieć pewność, wtedy nie będę przebierać w środkach 😕

Złamane serce kobiety potrafi wiele i wiele zniesie :(

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, dojenta napisał:

I wysyłasz im zdjęcia swojego nagiego torsu? Na wiadomości odpisujesz im częściej niż żonie (i w ogóle odpisujesz!!!) a jak żona pyta czemu nie odpisałeś jej na wiadomość to mówisz że byłeś zajęty pracą, nie miałeś czasu, jechałeś autem? (a wiem że jej odpisuje na pewno, a mi nie) :( 

Nie wysyłam,a one mi cycek nagich nie wysylają.Szkoda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, wiejskifilozof napisał:

Nie mam żony 

No właśnie dlatego nie masz pojęcia jak się czuje kobieta która coś podejrzewa w związku z faktami opisanymi przeze mnie wyżej :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie zdrada, to droga do zdrady i końca związku. 

Musisz to rozegrać jak kobieta, sama wiesz jak wam się układa. Z własnych obserwacji i  doświadczeń... wiem że postawienie sprawy jasno np. spakowanie walizek, sprowadza facetów na ziemię. 

Facet też lubi być podrywany, wiesz ego.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, dojenta napisał:

No właśnie dlatego nie masz pojęcia jak się czuje kobieta która coś podejrzewa w związku z faktami opisanymi przeze mnie wyżej :(

Ja się nie śmieję,piszę o sobie.P)owodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Rob79 napisał:

To nie zdrada, to droga do zdrady i końca związku. 

Musisz to rozegrać jak kobieta, sama wiesz jak wam się układa. Z własnych obserwacji i  doświadczeń... wiem że postawienie sprawy jasno np. spakowanie walizek, sprowadza facetów na ziemię. 

Facet też lubi być podrywany, wiesz ego.

 

Niech się ugryzie w to swoje ego ! Spakowanie walizek nie wchodzi w grę, ale postaram się to rozegrać tak żeby mu poszło w pięty myślenie, że żonę można tak ot sobie robić w balona na boku 😕

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jeżeli uważasz to za zdradę, to jest to zdrada. To Twoja opinia się liczy w Twoim związku, nie internautów. Z drugiej strony, mąż może nie zdawać sprawy z tego, że jego zachowanie jest nieakceptowane przez drugą stronę. Najlepiej nie knuć intryg, tylko zwyczajnie porozmawiać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Jak wyżej. Dopóki sama sobie nie zdefiniujesz co jest dopuszczalne a co nie ,dopóty będziesz błądzić. Dla jednego zdradą będzie uśmiech do listonosza, a dla drugiego seks z nim.

 

To jest nie istotne w jakie określenie to zakwalifikujesz, istotne jest to, że czegoś mu w tym związku brakuje, a Ty z uwagi na brak skutecznej komunikacji nie wiesz czego.

 

Ile razy uprawiacie seks w tygodniu?

Jak często się klocicie? 

Czy często go krytykujesz, robisz wyrzuty i opieprzasz?

Czy spedzacie regularnie razem czas poza domem?

Jak często go za coś chwalisz i doceniasz?

Czy traktujesz go jak swojego dorosłego syna, robisz kanapki do pracy, sprzątasz po nim, wycierasz mu kąciki ust po zupie, generalnie mieszasz rolę partnerki z rolą matki-opiekunki?

Czy zdarza się jakiś szantaż emocjonalny z Twojej strony, warunki, zakazy, nakazy?

Czy realizujesz się w jakiś sposób poza związkiem? Zawodowo, hobbystycznie?

Czy pokazujesz mu swoją frustrację w odpowiedzi na jego zachowania?

 

Zanim bezmyślnie rozpętasz awanturę, odpowiedz sobie na powyższe pytania.

 

Robienie jakiejkolwiek afery, "dosrywanie" z powodu flirtu, zdrady to jest jak krzyczenie na dziecko z downem żeby w tej chwili wyzdrowiało, bo jak nie, to rozwalisz mu głowę młotkiem.

 

Najczęściej skutek tego jest taki, że facet jeszcze bardziej utwierdza się w przekonaniu, że chce wymienić swoją partnerkę na lepszy model

Edytowane przez BELFEGOR

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, BELFEGOR napisał:

Jak wyżej. Dopóki sama sobie nie zdefiniujesz co jest dopuszczalne a co nie ,dopóty będziesz błądzić. Dla jednego zdradą będzie uśmiech do listonosza, a dla drugiego seks z nim.

 

To jest nie istotne w jakie określenie to zakwalifikujesz, istotne jest to, że czegoś mu w tym związku brakuje, a Ty z uwagi na brak skutecznej komunikacji nie wiesz czego.

 

Ile razy uprawiacie seks w tygodniu?

Jak często się klocicie? 

Czy często go krytykujesz, robisz wyrzuty i opieprzasz?

Czy spedzacie regularnie razem czas poza domem?

Jak często go za coś chwalisz i doceniasz?

Czy traktujesz go jak swojego dorosłego syna, robisz kanapki do pracy, sprzątasz po nim, wycierasz mu kąciki ust po zupie, generalnie mieszasz rolę partnerki z rolą matki-opiekunki?

Czy zdarza się jakiś szantaż emocjonalny z Twojej strony, warunki, zakazy, nakazy?

Czy realizujesz się w jakiś sposób poza związkiem? Zawodowo, hobbystycznie?

Czy pokazujesz mu swoją frustrację w odpowiedzi na jego zachowania?

 

Zanim bezmyślnie rozpętasz awanturę, odpowiedz sobie na powyższe pytania.

 

Robienie jakiejkolwiek afery, "dosrywanie" z powodu flirtu, zdrady to jest jak krzyczenie na dziecko z downem żeby w tej chwili wyzdrowiało, bo jak nie, to rozwalisz mu głowę młotkiem.

 

Najczęściej skutek tego jest taki, że facet jeszcze bardziej utwierdza się w przekonaniu, że chce wymienić swoją partnerkę na lepszy model

A gdzie tu miejsce na moje potrzeby? Szacunek do mnie jako kobiety? Co jeśli to co opisałeś odbywa się w drugą stronę? Mam rzucić się w wir filtru i zdrady, zdecydowanie nie tak to widzę jeśli kogoś kocham mimo jego wad i słabości :( nienie znasz całej sytuacji a opisywać ją tu będzie trudno z racji ilości informacji jakie musiałabym zawrzeć w całej historii 😕

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, dojenta napisał:

A gdzie tu miejsce na moje potrzeby? Szacunek do mnie jako kobiety😕

 

Mam wrażenie że podchodzisz roszczeniowo do wielu spraw, i możesz nawet nie być tego świadoma, ale właśnie takie podejście może go od Ciebie oddalać. Oczywiście mogę się mylić.

 

Twój mąż zna te potrzeby? Wie jak je spełnić? A jeżeli je zna, to dlaczego ich nie spełnia? Może dlatego że nie dajesz mu do tego odpowiedniej motywacji?

 

Piszę to wszystko nie po to, żeby Cię wkurzyc, tylko po to, żeby skłonić Cię do konstruktywnego myślenia i obiektywnej analizy swojej roli w tym związku.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Facet ma skłonności do skoków na boki, zachowania dziedziczy się w genach, tata i dziadek też był taki..... Przykład bierze się z domu....widocznie u niego w domu tak było, na osobowość charakter, zachowania danej osoby, nikt nie ma wpływu,  

Nie słuchaj nikogo, słuchaj  swojej intuicji..... Ludzie często źle doradzają, patrz na korzyści jakie daje ci twoje małżeństwo, dla ciebie i twoich dzieci, a resztę olej, patrz na korzyści, 

Małżeństwo to pewnego rodzaju umowa, życie jest łatwiejsze, bezpieczniejsze pod wieloma względami, stabilizacja życia, po latach człowiek uczy się funkcjonować przy 2 osobie, 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, oka22 napisał:

Facet ma skłonności do skoków na boki, zachowania dziedziczy się w genach, tata i dziadek też był taki..... Przykład bierze się z domu....widocznie u niego w domu tak było, na osobowość charakter, zachowania danej osoby, nikt nie ma wpływu,  

Nie słuchaj nikogo, słuchaj  swojej intuicji..... Ludzie często źle doradzają, patrz na korzyści jakie daje ci twoje małżeństwo, dla ciebie i twoich dzieci, a resztę olej, patrz na korzyści

Małżeństwo to pewnego rodzaju umowa, życie jest łatwiejsze, bezpieczniejsze pod wieloma względami, stabilizacja życia, po latach człowiek uczy się funkcjonować przy 2 osobie, 

 

Ech, przemilczę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Motocyklista napisał:

Ech, przemilczę...

Ja również 😕

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, oka22 napisał:

Facet ma skłonności do skoków na boki, zachowania dziedziczy się w genach, tata i dziadek też był taki..... Przykład bierze się z domu....widocznie u niego w domu tak było, na osobowość charakter, zachowania danej osoby, nikt nie ma wpływu,  

Nie słuchaj nikogo, słuchaj  swojej intuicji..... Ludzie często źle doradzają, patrz na korzyści jakie daje ci twoje małżeństwo, dla ciebie i twoich dzieci, a resztę olej, patrz na korzyści, 

Małżeństwo to pewnego rodzaju umowa, życie jest łatwiejsze, bezpieczniejsze pod wieloma względami, stabilizacja życia, po latach człowiek uczy się funkcjonować przy 2 osobie, 

 

Mój tata często zdradzał,monogamia to wymysł Szatana 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zdrada jest częścią umowy co trza oto dbać a nie ją olewać i co chodzi o związki ma to też wpływ jak się czuje para razem ,skoro była zdrada to coś nie funkcjonowało w związku bo przeważnie dwie strony robią błąd bo jeśli czujesz się kochanym wtedy nie ma zdrad chyba że bierze się gnoja do związku co wie się że ma skłonnośći iść na bok. Dziedzic to taka istota co powyżej, zdradził Dziką bo chciał się pokazać innym ludziom że jest w ich grupie. Dzika była mu cały czas wierna i jest a on to nie doceniał bo ma charakter co inni mieszają mu w głowie i nie ma swego zdania ,jest manipulowany co uczy się też od nich i sam to robi innym ,raniąc ludzi
a do tego jest chorobliwie o Nią zazdrosny. To zbłąkane dziecko co nie wie jak postąpić ,szuka miejsca tam gdzie ktoś go pogłaska po głowie i inim steruje bo nie ma siły sam zachowywać się jak mężczyzna ale i tak w środku gdzies głęboko dobry chłop

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie to już podchodzi pod zdradę,jeśli facet kocha kobietę nie powinien tak pomyśleć a co dopiero napisać...Szuka sobie dodatkowych wrażeń bo coś się wypaliło w waszym związku.Nigdy nie będzie już tak samo,niesmak pozostanie a być może będzie brnąć w to dalej.Bardzo mi przykro że to Ciebie spotyka ehhh.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie bardzo wiem, czemu w ogóle o to pytasz, próbujesz na siłę go usprawiedliwić? Dla mnie to oczywiste, że to zdrada, mi by było bardzo przykro. Pamiętaj, że ważne jest to jak Ty się z tym czujesz i czy Tobie to przeszkadza, a nie to, czy takie zachowanie jest ogólnie uznane jako zdrada czy nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×