Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Kasztanek94

Użytkownik
  • Zawartość

    20
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Ja w sumie to żadnych nie biorę. Jak jest bardzo źle, to biorę nurofen, ale baaardzo rzadko, no zdarza mi się raz na kilka miesięcy jedną tabletkę. Z tego co pamiętam to niekorzystne działanie jest przy długotrwałym łączeniu - jakaś zwiększona możliwość krwotoków czy coś takiego, jak się mylę to mnie poprawcie. W ogóle na początku to bałam się cokolwiek wziąć i zawsze sprawdzałam czy aby na pewno mogę. A po wzięciu i tak zaczynała się panika. Teraz też sprawdzam, ale już tak nie panikuję
  2. Hej! Niestety chyba nie da się zbadać tego, czy poziom neuroprzekaźników jest obniżony z powodów dziedzicznych czy powodem są wydarzenia z dzieciństwa. Ja biorę SSRI i lek pomógł mi spojrzeć na świat trochę tak, jak Ty to opisujesz - z boku. Huśtawka nastrojów wywołana początkami brania leku w dużym stopniu uświadomiła mi, że moje emocje to hormony, płakałam bez powodu ale wiedziałam, że to minie, zdawałam sobie z tego sprawę co pozwalało mi na zachowanie trzeźwości umysłu a nie pogrążanie się dalej. A jeśli chodzi o zamianę smutku w gniew, to też to przeszłam - ale to wynikło samo z siebie. Byłam już cholernie zmęczona moimi nastrojami, które w większości były wywołane czyjąś opinią na mój temat. Wkurzyłam się, że tak łatwo mną manipulować. Zaczęłam bardziej szanować swoje uczucia i gdy było mi smutno, bo zaczynałam źle myśleć o sobie po tym jak ktoś mi coś niemiłego powiedział, to czułam złość na niego, i równocześnie przestalam brać wszystko do siebie. Konstruktywna krytyka jest ok, ale jeżeli ja po czyjejś uwadze cierpię, to jest duże prawdopodobieństwo że to była z czyjejś strony albo czysta złośliwość, albo niedojrzałość psychiczna i brak empatii. Taka złość pozwalała mi być ponad to i dodatkowo dawała mi energię do działania
  3. Dlaczego tak Ci przeszkadza to, że czujesz się niedojrzały? Ja sama też uważam, że jestem pod pewnym kątem mniej dojrzała od innych rówieśników, ale nie czuję się dzieckiem, tylko jakby czuję że mam mniej doświadczenia, nie wiem jak to określić. Za to jestem od wielu osób nawet ode mnie starszych bardziej empatyczna i taktowna, co też uważam, że nabywa się wraz z rozwojem osobistym. Zdaję sobie z tego sprawę i po prostu żyję taka, jaka jestem. Nie wiem czy kojarzysz Madzię z Big Brothera - ma 31 lat a zachowuje się, jakby miala o wiele mniej, niektórzy ją za to krytykują, a ona czuje się z tym dobrze i ja ją za to bardzo podziwiam i szanuję. Przecież nie ma w tym nic złego, że ktoś dojrzewa wolniej, ważne, żeby ten rozwój następował, a nie żebyśmy stali w miejscu i zatrzymali się na jakimś wieku.
  4. Mi się wydaje, że nie wpływa, chociaż niby alkohol może mocniej działać (łatwiej się upić). Ja na początku balam się wypić cokolwiek, raz spróbowałam parę łyków wina i zaczęłam panikować że mi się coś stanie nigdy przy braniu leku nie wypiłam więcej niż pół butelki piwa, mimo że raczej nie sądzę żeby były jakies konsekwencje.
  5. Hej! Organizujemy jakieś spotkanie we Wrocławiu?
  6. No to dziwne że nagle, bo powinno się odstawiać stopniowo. Ja miałam schizy po paru dniach przerwy, nie wyobrażam sobie odstawić tego z dnia na dzień. Jakby miała przejść z citalopramu na escitalopram to by mogło być nagle.
  7. Ok, rozumiem. Pytam, bo teraz się zastanawiam czy zwiększać do 15. Miałam ostatnio nocny epizod nerwicy, po długiej przerwie. Lekarz mi powiedział, że jakby się to powtarzało to mogę zwiększyć, ale jak to było jednorazowe to na razie niech zostanie. Więc na razie nic nie zmieniam W moim przypadku akurat rozpoczęcie brania leku nałożyło się z ustaniem czynnika który powodował nerwicę, przez co do końca nie wiedziałam ile zasługi w tym ma lek, a ile po prostu luz bo stres ustał. A z koncentracją mam tak samo - zwłaszcza w obecności ludzi. Jest o niebo lepiej, wcześniej mam wrażenie że wychodziłam na "głupią" bo stres mnie paraliżował i nie mogłam racjonalnie myśleć. Jestem zachwycona tym działaniem. Nie jest idealnie, ale różnica jest ogromna.
  8. Ja brałam citabax, to jest citalopram, działa tak samo jak escitalopram. Kazał jej odstawić czy przejść na escitalopram?
  9. A czemu zwiększasz dawkę? I po jakim czasie od początku brania?
  10. Czy ktoś z Was bierze dawkę większą niż 10 mg?
  11. Poczekaj jeszcze z miesiąc, może zacznie działać. Bo jak zmienisz lek to znowu zaczniesz wszystko od początku. Niby po 3 miesiącach dopiero zaczyna się pełne działanie i u mnie w sumie mniej więcej też tak było
  12. Może powinieneś się skontaktować z psychiatrą? Może da Ci jakieś leki wyciszające, jeśli to jest na tle nerwowym. Możesz też spróbować brać espumisan przez jakiś czas regularnie jak masz dużo gazów
  13. Ja tu nic nie zaznaczę, bo nie lubię się tak klasyfikować. Myślę że Bóg istnieje i w sumie jest to dla mnie oczywiste - bo my istniejemy. Bój jest istnieniem, to jest wszystko co nas otacza. Pewnie powinnam zaznaczyć, że wierzę w Boga bezosobowego, bo do tego mi najbliżej.
  14. Nie bardzo wiem, czemu w ogóle o to pytasz, próbujesz na siłę go usprawiedliwić? Dla mnie to oczywiste, że to zdrada, mi by było bardzo przykro. Pamiętaj, że ważne jest to jak Ty się z tym czujesz i czy Tobie to przeszkadza, a nie to, czy takie zachowanie jest ogólnie uznane jako zdrada czy nie.
  15. Ja brałam wcześniej citalopram i nie odczułam żadnej różnicy po zmianie
×