Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kaska23071992

objawy somatyczne nerwicy

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć. Nie wiem, czy to się tak nazywa, ale lekarze mi mówią, że mam wybitne skłonności do somatyzacji objawów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie najbardziej uciazliwe to hiperwentylacja, mrowienie/dretwienie twarzy, uczucie ze zaraz zemdleje, uczucie "nie swojego ciala". Nieraz dochodza nagle przebudzenia z derealizacja i silnym lekiem w nocy. Nie wiem wtedy gdzie jestem , kim jestem itd. A jak u Was?

Edytowane przez RedCornish

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja na początku -16 lat temu miałem zawroty głowy w pracy .W ekstremalnych momentach dziwne napięcie prawej strony twarzy,może gorsze krążenie tak to sobie tłumaczyłem,sczególnie napięcie dookoła oka,lekkie problemy z widzeniem ,czasami nadwrażliwość na światło,stany otepienia ,problemy z koncentarcją aż rok temu chyba styki w mózgu mi sie przegrzały i zostałem dowieziony do szpitala bo miałem objawy jak przy udarze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość myślący91

Ja mam somatyczne objawy nerwicy od lat. Co chcesz wiedzieć ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam somatyczne objawy - najczęściej żołądkowo-jelitowe, miewam kołatanie serca, cała się trzęsę i łamie mi się głos. Wśród tłumu się duszę, nie mam czym oddychać. Mam zawroty głowy i ataki osłabienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, od dwóch lat zmagam się z różnorodnymi objawami. Do dziś trudno mi uwierzyć, że to może być nerwica, ale po wielu różnych badaniach, chodzeniu po wielu lekarzach  chyba zaczynam w to wierzyć. Dwa lata temu (luty 2017) zaczęło się od olbrzymich zawrotów głowy, wozili mnie na wózku po szpitalu. Trwało to kilka dni... potem zaczęło się wyciszać ... Z przerwami, lepszymi i gorszymi dniami, trwało to do lutego 2018. I w lutym znów trach, wylądowałam w szpitalu z tętnem 150 , trzęsącymi się rękami, bólami w klatce, zawrotami głowy. Od tego czasu tragedia , praktycznie przestałam wychodzić z domu. Jak już zdarzyło mi się wyjść to wracałam biegiem bo następował nagły zjazd, burczenie w brzuchu, miękkie nogi, rozwolnienie, uczucie, że zaraz zemdleję... Nie mam na nic siły, nie mogę spać, cały czas albo zawroty glowy, albo  latające serce, bóle głowy - praktycznie całej, duszności... a ostatnio nawet zdrętwiała mi cała prawa cześć ciała tak, że nogą ruszyć nie mogłam. Wtedy się naprawdę przeraziłam. Badań mnóstwo: kardiolog (echo serca, holter), laryngolog i badanie błędnika, endokrynolog - sprawdzone hormony, ortopeda i kręgosłup - nie jest idealny, ale nie tragiczny, neurolog - EEG, tomografia, rezonans z angio, oczywiście standardowo badania na boreliozę. Objawów bez liku, występują na zmianę i razem. Od początku grudnia nie ma ani jednego dnia bez jakichś akcji. Jestem już umówiona do psychiatry i psychologa ale póki co to zaczęłam już tracić nadzieję, że kiedyś będzie dobrze. Na chwilę obecną łykam Afobam bo tylko on pozwala mi na moment odetchnąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×