Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Klaudia1825

Czy to początek uzależnienia od treści erotycznych?

Rekomendowane odpowiedzi

Hej,

Od dłuższego czasu zmagam się z pewnym problemem. Dla jasności sytuacji podam kilka niezbędnych faktów, a potem przejdę do sedna.

Zawsze na sytuacje stresowe reagowałam zagłębiając się w książkach i podręcznikach, stąd brały się moje wysokie średnie po rozwodzie rodziców (od podstawówki aż do liceum). Dzięki temu odciąganiu uwagi, nie myślałam o problemach i zapominałam o smutku. Cierpiały na tym moje relacje z rówieśnikami, ale nie w naprawdę znaczącym stopniu (z natury jestem raczej samotnikiem). Pomiędzy gimnazjum a liceum, moja mama poważnie zachorowała, nowe środowisko okazało się być mało przyjaznym, a ja odreagowywałam zagłębiając się w literaturze i nauce.

Wszystko to trwało aż do momentu mojego pierwszego zauroczenia. Motylki w brzuchu i endorfiny były dla mnie otumaniające (do dziś za nimi tęsknię) i odciągały moją uwagę od zmartwień w o wiele przyjemniejszy sposób. Niestety kontakt z obiektem moich westchnień się urwał i wtedy zaczął się wspomniany w tytule problem. Zaczęłam szukać nowych zauroczeń tylko po to, aby znowu poczuć ten pociągający dreszczyk emocji.

Zmienił się mój wygląd, zaczęłam się wyraźniej malować, ubierać bardziej kobieco i śmielej zachowywać. Bardzo szybko odkryłam czaty internetowe, strony i fora, które skupiały ludzi szukających różnych uciech: od zwykłego flirtu, po spotkania na noc. Mimo że zatrzymywałam się na konwersacjach, to nie patrzyłam na swoich rozmówców jak na ludzi, tylko jak na drogę do poczucia się w ten wyjątkowy sposób. Zaczęłam nawiązywać kontakt z kilkoma mężczyznami naraz, odzywać/pisywać coraz śmielsze wiadomości, które w bardzo krótkim czasie nabrały czystego wydźwięku erotycznego. Słuchałam tylko muzyki, której tekst i/lub rytm nawiązywał do aktu seksualnego, pożądania lub rodzącego się uczucia pomiędzy dwojgiem ludzi.

Potem odkryłam internetowy półświatek z aplikacjami, filmami, animacjami, opowiadaniami, komiksami i podobnymi treściami o tematyce seksualnej. Chłonęłam wszystko, co było związane z tematyką stosunku i emocji; niezależnie czy homo, hetero lub biseksualną. Często zahaczało to o dewiacje, pedofilię itp.

Udało mi się stworzyć w międzyczasie coś na rodzaj związku. Niestety, nawet w nim będąc, nie mogłam się powstrzymać od wyżej wymienionych praktyk i zdrad. Dodatkowo na skutek stresu związanego ze stanem mojej mamy, spotęgował się mój problem z onanizmem (do tamtego momentu była to forma nagrody/odstresowująca; robiłam to mimowolnie i podczas natłoku negatywnych myśli moja dłoń samoczynnie wędrowała w okolice intymne). Związek wkrótce się rozpadł.

Wszystkie te czynności, pogoń za motylkami, przeglądanie treści i snucie fantazji zabierało mi sporo czasu (około 3 godzin dziennie, a podczas czasu wolnego, nawet cały dzień). Dopiero niedawno zauważyłam ten problem, kiedy zaczęłam odpuszczać sobie naukę i mniejsze obowiązki w imię tych zajęć. Pojawiły się również stany depresyjne i myśli samobójcze (zauważone dzięki pani psycholog, z którą już nie mam kontaktu), kiedy nie udało mi się znaleźć nowego obiektu westchnień lub nowej treści związanej z tą tematyką. 

Spróbowałam zaprzestać tych praktyk. Nie wyszukiwać treści, wyłączyć aplikacje randkowe/erotyczne, nie słuchać tematycznej muzyki i zaprzestać poszukiwań. Okazało się to być bardzo ciężkie i zaowocowało trudnościami z zaśnięciem, natrętnymi myślami, nagromadzeniem destrukcyjnej energii, którą próbowałam spożytkować na utrzymaniu porządku (wręcz przesadnie - stało się to wręcz pedantyczne), aktywności fizycznej (mimo ogólnego zdrowia, nigdy nie byłam typem sportsmenki) oraz ogólnym rozkojarzeniem (moje myśli wciąż uciekają na stare tory). Kilka razy uciekłam w alkohol, aby zagłuszyć wspomniane natrętne myśli.

Nie umiem wytrzymać dnia bez choć jednego filmu, piosenki, próby dotykania się lub przejrzeniu aplikacji. Mimowolnie fantazjuję i nawiązuję w rozmowach do tematów związanych z erotyką. 

Nie jestem pewna, czy to początek uzależnienia, czy jestem przewrażliwiona. Proszę o jak najbardziej rzeczowe odpowiedzi.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Xonar
2 godziny temu, Klaudia1825 napisał:

Wszystkie te czynności, pogoń za motylkami, przeglądanie treści i snucie fantazji zabierało mi sporo czasu (około 3 godzin dziennie, a podczas czasu wolnego, nawet cały dzień). Dopiero niedawno zauważyłam ten problem, kiedy zaczęłam odpuszczać sobie naukę i mniejsze obowiązki w imię tych zajęć.

Rozregulowałaś sobie receptory dopaminowe.Nic dziwnego że po snuciu fantazji czy oglądaniu porno(Gdzie mózg dosłownie wariuje z euforii, tak jakbyś wciągała jakiś narkotyk), nie masz później ochoty na naukę czy inne prozaiczne obowiązki.Mnie to podpada już pod uzależnienie.Sam przez wiele lat bombardowałem się dopaminą pochodzącą z gier, porno czy alkoholu i później w realnym życiu nie miałem ochoty na nic, nie chciało mi się żyć.

Powinnaś się wyciszyć i zablokować całkowicie dostęp przynajmniej do treści pornograficznych.Ogranicz: Masturbację, spożywanie słodyczy, picie kawy czy energetyków, słuchanie muzyki, czas spędzany na portalach randkowych -zapewne siedzisz tam żeby połechtać swoje ego, wykorzystując trudną sytuację mężczyzn na rynku matrymonialnym.Polecałbym też ćwiczenia oddechowe(Np.apka :Prana Breath), monitorowanie postępów w walce ze złymi nawykami(Np. apka :Quitzilla), przekierowywanie energii seksualnej na inne tory Np: naukę czy sport.Mózg stopniowo zacznie się regenerować.Będzie bardzo ciężko, niemniej życzę powodzenia.

2 godziny temu, Klaudia1825 napisał:

Proszę o jak najbardziej rzeczowe odpowiedzi

Tutaj raczej nie dostaniesz odpowiedzi od ekspertów(W sesie psychologów czy psychiatrów), więc weryfikuj wszystko co ci ktoś napisze, ale ludzie tutaj są dosyć życzliwi :--)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Klaudia1825 nie wiem, czy to jest kpina z powagi tego Forum, czy piszesz to rzeczywiście, no ale przyjmijmy, że pytasz szczerze, pomimo, że opisałaś wręcz książkowo uzależnienie, no ale:

Cytat

Uzależnienia behawioralne

Uzależnienie psychiczne mogą wywoływać różne przyjemne czynności:

  • samopodawanie związków chemicznych wywołujących tzw. preferencje miejsca u zwierząt doświadczalnych

Preferencja miejsca polega na tym, iż zwierzę po pewnym czasie preferuje klatkę z wodą zawierającą narkotyk względem klatki zawierającej czystą wodę. Wszystkie substancje o działaniu „nagradzającym”, czyli narkotyki dają pozytywny wynik w tym teście z wyjątkiem substancji halucynogennych (marihuana daje wynik raz pozytywny, raz negatywny w zależności od ośrodka, który prowadzi badania).

Przykładowe czynności powodujące uzależnienie behawioralne:

i tak, jesteś uzależniona!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpowiedzi.

Żarty nie były moją intencją - wręcz przeciwnie. Niestety ciężko ułożyć wszystko rzeczowo i nie-książkowo w Internecie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Klaudia1825 napisał:

Żarty nie były moją intencją

no okay, rozumiem, że zauważyłaś problem i zaczęłaś szukać pomocy, to co dalej chcesz z tym zrobić? nazwałaś konkretnie po imieniu swoje uzależnienie, wyszczególniając zachowania nad którymi nie panujesz!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, distorted_level68 napisał:

no okay, rozumiem, że zauważyłaś problem i zaczęłaś szukać pomocy, to co dalej chcesz z tym zrobić? nazwałaś konkretnie po imieniu swoje uzależnienie, wyszczególniając zachowania nad którymi nie panujesz!

Przedtem trochę o tym czytałam, ale byłam niepewna i wstydziłam się tego przed sobą. Teraz zamierzam opowiedzieć o tym psychologowi, z którym rozpracowywałam swoje incydenty depresyjne i wraz z którym w pewnym momencie doszliśmy do "ściany" (którą tak naprawdę był wspomniany wstyd). Jedyne, czego się obawiam, to zdewaluowanie problemu i fakt, że moje odczucia względem niego są tylko subiektywne i nie mam pewności, czy nie jestem przewrażliwiona. Dodatkowo, niedawno przyznałam się do swoich rozterek bliskiej mi osobie, co uważam za mały krok do przodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hi @Klaudia1825,

W dniu 29.12.2018 o 23:28, Klaudia1825 napisał:

Czy to początek uzależnienia od treści erotycznych?

Tak.

Proponuje ograniczyć te czynności. Spróbuj rozwijać swoje zainteresowania (znaleźć osoby które je podzielą), poszukać chłopaka lub przyjaciół/znajomych lub ćwiczyć (ja co dzień rano biegam):)

Dziewczyny lubią zakupy.  Wykorzystaj to:) hehe

Życzę Ci miłego dnia i powodzenia:)

Pozdrawiam

johnn

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×