Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
shadow_no

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

  1. 1. Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      0
    • Nie
      0
    • Zaszkodziła
      0


Rekomendowane odpowiedzi

Dark Passenger moglbys odpowiedziec na moje wczesniejsze pytanie?

 

On nawet na priv nie odpisuje...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pytanie do moderatora Dark Passenger. Co zamiast mirtazapiny. Jest cos w niej takiego ze w polaczeniu z ssri albo snri rozwala moja depresje calkowicie. Fobie takze. Ale negatywny skutek przybierania na wadze wyklucza ja calkowicie w moim przypadku. Waze teraz 85kg a mirta sprawila w przeszlosci ze wazylem 115kg. Doktor powiedzial ze trazodonu nie przepisuje mlodym bo moze stanąć i juz nie opasc i wtedy bedzie trzeba jechac do szpitala. Prosze o odpowiedz.....

 

Owszem. Mirtazapina jest antagonistą receptorów alfa2-adrenergicznych, które pełnią rolę autoreceptorów oraz heteroreceptorów- regulują odpowiednio syntezę/ wydzielanie swoistego dla siebie neuroprzekaźnika- w tym wypadku noradrenaliny oraz nieswoistego- w tym wypadku m.in. serotoniny. Blokada alfa2-adrenergików przez mirtazapinę wywołuje nasilenie transmisji noradrenergicznej i serotoninergicznej- w przypadku tej drugiej głównie w jądrach grzbietowych szwu śródmózgowia oraz okolicy hipokampa. W jądrach szwu występuje zgrupowanie neuronów serotoninergicznych, "bogatych" w presynaptyczne autoreceptory serotoninowe 5-HT1a.

 

Zbierając to do kupy:

- mirtazapina blokuje heteroreceptory alfa2-adrenergiczne na terminalach 5-HT

- niebezpośrednio stymuluje receptory alfa1-adrenergiczne (noradrenalina pochodząca z blokady autoreceptorów alfa2-adrenergicznych)

- zwiększa ostrzał neuronów serotoninergicznych

= zwiększenie zewnątrzkomórkowych poziomów 5-HT.

 

Mirtazapina= niebezpośredni, funkcjonalny agonista receptorów serotoninergicznych 5-HT1a. Zwiększoną aktywację receptorów 5-HT1a uznaje się za jeden z głównych mechanizmów antydepresyjnych konwencjonalnych LPD. Dlatego np. do SSRI dodaje się buspiron, a same SSRI wpływają na jądra szwu i desensytyzację 5-HT1a uznaje się za jedną z pożądanych zmian neuroadaptacyjnych.

 

Poza tym mirtazapina jest antagonistą/ odwrotnym agonistą następujących receptorów:

- 5-HT2c= wzmożone uwalnianie noradrenaliny i dopaminy w różnych rejonach mózgu , na szlakach nagrody- m.in. w polu brzusznym nakrywki, działanie przeciwdepresyjne

- 5-HT2a = działanie przeciwdepresyjne, przeciwlękowe, poprawiające sen, funkcje seksualne^

- 5-HT3 = łagodzenie sensacji , nazwijmy to, pochodzenia żołądkowo-jelitowego

- H1 = ładny sen, albo jak kto woli- ospałość, zamuła

 

Reszty nie wspominam, bo bez większego znaczenia. Z mianseryną jest dość podobnie, ale są pewne różnice, bo jest ona dodatkowo inhibitorem wychwytu zwrotnego noradrenaliny i antagonistą receptorów alfa1-adrenergicznych (oprócz blokady alfa2-adrenergicznych) co jest "gamechangerem" jeżeli chodził o wpływ na ukł. noradrenergiczny.

 

Dlaczego te leki (NaSSa) potencjalizują działanie SSRI/SNRI? Ano dlatego, że SSRI/SNRI same w sobie nasilają neurotransmisję serotoninergiczną i/lub noradrenergiczną poprzez blokadę wychwytu zwrotnego 5-HT/NE, a mianseryna/mirtazapina jeszcze synergistycznie je podkręcają przez inny mechanizm. Można to porównać do wtryskarki z podtlenkiem azotu w sportowym wózku.

 

Jeżeli chodzi o samo CRF to wenlafaksyna jest SNRI, a w bardzo wysokich dawkach SNDRI. Poza tym wykazano, że transporter noradrenaliny(NET) częściowo może transportować także dopaminę(to by wskazywało, że w pewnych okolicznościach może transportować katecholaminy jako takie... ).

 

Co jest winowajcą tycia po mirtazapinie? Nie wiadomo do końca, ale prawdopodobnie antagonizm/odwrotny agonizm receptora serotoninowego 5-HT2c(=zwiększenie apetytu), antagonizm/odwrotny agonizm receptora histaminowego H1, antagonizm receptorów alfa-adrenergicznych.

 

Przydałby Ci się potencjalizator działania SSRI zbliżonych do mirtazapiny, po którym się nie tyje? Może być problem... Ciężko powiedzieć czy ta poprawa wynikała u Ciebie z blokady receptora 5-HT2c, czy z blokady receptorów alfa2-adrenergicznych, czy niebezpośredniej stymulacji 5-HT1a. Blokerów 5-HT2c jak na lekarstwo na psychofarmakologicznym poletku, zresztą po nich się tyje, a to Ciebie nie urządza. Mógłbyś spróbować buspironu albo niektórych atypowych neuroleptyków w niskich dawkach. To nie będzie to samo co mirtazapina, no ale nie można mieć wszystkiego. Z dietą tak czy siak będziesz musiał się pilnować.

 

Co do trazodonu(Trittico) to owszem- może spowodować priapizm. Czyli fujarka powstanie i już nie będzie chciała opaść, co najprawdopodobniej zakończy się wizytą na sorze i punkcją. Ale to się zdarza bardzo rzadko. Trazodon być może pomógłby Ci do pewnego stopnia- jako inh. wych. zwr. serotoniny sam w sobie, antagonista receptora 5-HT2a, częściowy agonista 5-HT1a. Co ciekawe jego metabolit trazodonu (mCPP) jest agonistą wielu receptorów serotoninowych i SRA- serotonin releasing agent. Żeby było śmieszniej, miłościwie panujące nam władze wpisały ten związek (mCPPO, nie trazodon) na wykaz środków odurzających i substancji psychotropowych jako substancję zakazaną. Sam trazodon niestety może dać Ci nieprzyjemny skutek uboczny w postaci hipotonii ortostatycznej(blokada rec. alfa1-adrenergicznych) oraz ładny sen- albo jak kto woli senność/zamułę.

 

-- 21 gru 2015, o 13:32 --

 

Dark Passenger wytłumaczysz nam zmianę leku :D

 

Już o tym pisałem- post2174063.html#p2174063

 

-- 21 gru 2015, o 13:33 --

 

Dark Passenger moglbys odpowiedziec na moje wczesniejsze pytanie?

 

On nawet na priv nie odpisuje...

 

Gdybyś dostawał tyle privów co ja, to też nie wyrabiałbyś się z odpowiadaniem na nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szaraczek, No niestety ale komplikuje, nie wszyscy mają lęki niektórzy mają samą depresje i niechęć do wykonywania czynności, jak ktos odczuwa silny lęk to nie dostanie np wellbutrinu, który trupa jest w stanie z grobu wyciągnąć za uszy, oczywiście,

nie na każdego działa, ale tak jest z każdym lekiem, nie ma nic pewnego, depresja łatwiej się leczy bez lęku i/lub natręctw oraz fobii społecznej,

fobia społeczna nie ma nic wspólnego z serotoniną, to prawdopodobnie zła praca receptorów d1/d2, choć to też nie jest pewne, sądzę, że fobia społeczna to tak naprawdę część naszej osobowości naszych lęków i strachu i tu leki niewiele pomogą, trzeba nad sobą pracować samemu, chodzić i robić to czego się boimy, leki tylko przytłumią ten lęk, ale strach i tak zostanie, poza tym co to za frajda wiedząc, że jesteś zależny tylko i wyłącznie od tabletki, jeżeli nie włożysz w to własnej pracy, to nic i nigdy się nie zmieni, wiadomo, że są stany depresyjne w których kiwnięcie palcem sprawia ogromny ból, w takiej sytuacji trzeba albo zgłosić się do szpitala, alba przeczekać ten okres na benzo czy innych wynalazkach, nie ma prostej odpowiedzi na trudne pytania, jedno jest pewne depresja to choroba, która potrafi zniszczyć i zniweczyć każdego i

mało komu udaje się wyjść z niej bez szwanku. :pirate:

 

Vengence, skoro fobia społeczna nie ma nic wspólnego z serotoniną to jak można to wytłumaczyć na moim przykładzie, gdy przy przyjmowaniu leków SSRI automatycznie fobia ta się zmniejsza albo prawie zanika? Mam luz jak rozmawiam z ludźmi, czego nie mam jak jestem bez leków.

 

szaraczek, kiedy przechodzisz na wenflaksynę? Ja czekam na wizytę do 11 stycznia, choc chętnie bym to szajstwo już odłożyła. Mam nadzieję tylko, że mnie psychiatra nie zbędzie - bo jak mi mówił, sertralina to łagodny lek I nie powinnam mieć po nim skutków ubocznych. W domu mam też paroksetynę I nachętniej to sama bym sobie lek zmieniła :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szaraczek, No niestety ale komplikuje, nie wszyscy mają lęki niektórzy mają samą depresje i niechęć do wykonywania czynności, jak ktos odczuwa silny lęk to nie dostanie np wellbutrinu, który trupa jest w stanie z grobu wyciągnąć za uszy, oczywiście,

nie na każdego działa, ale tak jest z każdym lekiem, nie ma nic pewnego, depresja łatwiej się leczy bez lęku i/lub natręctw oraz fobii społecznej,

fobia społeczna nie ma nic wspólnego z serotoniną, to prawdopodobnie zła praca receptorów d1/d2, choć to też nie jest pewne, sądzę, że fobia społeczna to tak naprawdę część naszej osobowości naszych lęków i strachu i tu leki niewiele pomogą, trzeba nad sobą pracować samemu, chodzić i robić to czego się boimy, leki tylko przytłumią ten lęk, ale strach i tak zostanie, poza tym co to za frajda wiedząc, że jesteś zależny tylko i wyłącznie od tabletki, jeżeli nie włożysz w to własnej pracy, to nic i nigdy się nie zmieni, wiadomo, że są stany depresyjne w których kiwnięcie palcem sprawia ogromny ból, w takiej sytuacji trzeba albo zgłosić się do szpitala, alba przeczekać ten okres na benzo czy innych wynalazkach, nie ma prostej odpowiedzi na trudne pytania, jedno jest pewne depresja to choroba, która potrafi zniszczyć i zniweczyć każdego i

mało komu udaje się wyjść z niej bez szwanku. :pirate:

 

Vengence, skoro fobia społeczna nie ma nic wspólnego z serotoniną to jak można to wytłumaczyć na moim przykładzie, gdy przy przyjmowaniu leków SSRI automatycznie fobia ta się zmniejsza albo prawie zanika? Mam luz jak rozmawiam z ludźmi, czego nie mam jak jestem bez leków.

 

szaraczek, kiedy przechodzisz na wenflaksynę? Ja czekam na wizytę do 11 stycznia, choc chętnie bym to szajstwo już odłożyła. Mam nadzieję tylko, że mnie psychiatra nie zbędzie - bo jak mi mówił, sertralina to łagodny lek I nie powinnam mieć po nim skutków ubocznych. W domu mam też paroksetynę I nachętniej to sama bym sobie lek zmieniła :pirate:

 

Może twój lęk wynika z depresji a nie z fobii społecznej, druga sprawa, czy poprawia ci się od razu w kwestii fobii czy po dłuższym czasie??.

 

-- 21 gru 2015, 15:16 --

 

Vengence, No właśnie. Teraz dałeś mi do myślenia. Przecież dopiero co niedawno brałeś jeszcze sertralinę a teraz od niecałych dwóch tygodni już wenlafaksynę. Sam zaproponowałeś lekarzowi tę zmianę? Jeśli tak to jaki powód chęci zmiany na wenlę podałeś? Jaką dawkę sertraliny zażywałeś? Odstawiłeś ją od razu czy stopniowo? Miałeś jakieś objawy odstawienne? Po ilu dniach od odstawienia sertraliny, wszedłeś na wenlafaksynę+mirtazapinę? Będziesz zwiększać dawkę wenlafaksyny? Planujesz zostać już na niej?

 

-- 20 gru 2015, 20:35 --

 

Dark Passenger, Wiem, że tylko wysokie dawki wenlafaksyny + mirtazapina to CRF, dlatego napisałem: "Prawie, że CRF..." ;)

 

Strasznie dużo pytań :P

Poinformowałem lekarza telefonicznie, mirtę brałem wcześniej dołączyłem tylko wenle, sertraline przestałem brać z dnia na dzień, przez 2 dni brałem chyba 25 mg i potem od razu wenla.

 

-- 21 gru 2015, 15:28 --

 

szaraczek, Nie pytałem lekarza o zdanie, tylko powiedziałem, że sertralina jest dla mnie chujowa i biorę wenle, nie miał żadnych obiekcji. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dark Passenger aha dzięki nie zauważyłem :)

 

sory :D

 

ps. może mi ktoś odpowiedzieć na pytanie co w ssri powoduje nie ogar w bani no i brian fooga czyli zaburzenia pamięci jak i koncentracji no i co ewentualnie może to poprawić hee ??? ;):D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Vengence, skoro fobia społeczna nie ma nic wspólnego z serotoniną to jak można to wytłumaczyć na moim przykładzie, gdy przy przyjmowaniu leków SSRI automatycznie fobia ta się zmniejsza albo prawie zanika?
U mnie również SSRI(paroksetyna) znacznie łagodzą objawy FS i dodają odporności psychicznej. Na te objawy neuroleptyki brane samodzielnie, nie miały żadnego wpływu, a nawet pogarszały objawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dark Passenger aha dzięki nie zauważyłem :)

 

sory :D

 

ps. może mi ktoś odpowiedzieć na pytanie co w ssri powoduje nie ogar w bani no i brian fooga czyli zaburzenia pamięci jak i koncentracji no i co ewentualnie może to poprawić hee ??? ;):D

i czy to jest jakaś różnica czy bierze się Tianeptyne z sertralina czy escitalopram :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Olalala, Wizytę u lekarza mam 5 stycznia.

 

szaraczek, czyli czekamy na Nowy Rok z nadzieją na lepsze zmiany :-)

 

Vengence, skoro fobia społeczna nie ma nic wspólnego z serotoniną to jak można to wytłumaczyć na moim przykładzie, gdy przy przyjmowaniu leków SSRI automatycznie fobia ta się zmniejsza albo prawie zanika? Mam luz jak rozmawiam z ludźmi, czego nie mam jak jestem bez leków.

 

Może twój lęk wynika z depresji a nie z fobii społecznej, druga sprawa, czy poprawia ci się od razu w kwestii fobii czy po dłuższym czasie??..

 

Jest dokładnie na odwrót - depresja pojawiła sie w wyniku zaburzeń lękowych I z tego, że sobie już nie dawałam z tym rady. W kwestii fobii poprawiło mi się od razu. Na paroksetynie I sertralinie mam dokładnie tak samo. Te leki nawet lepiej działają na moją fobię społeczną niż na same lęki. Pierwsze co zniknęła to depresja (depresja ---> fobia społeczna ---> lęki). Depresji nie ma, fobia się znacznie zmniejszyła, lęki są mniejsze (ale są) - na sertralinie, na paroksetynie nie miałam żadnych lęków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam pytanie czy próbował ktoś może łykać asertin (50mg) z lerivonem (30mg) razem wieczorem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Olalala, Wizytę u lekarza mam 5 stycznia.

 

szaraczek, czyli czekamy na Nowy Rok z nadzieją na lepsze zmiany :-)

 

Vengence, skoro fobia społeczna nie ma nic wspólnego z serotoniną to jak można to wytłumaczyć na moim przykładzie, gdy przy przyjmowaniu leków SSRI automatycznie fobia ta się zmniejsza albo prawie zanika? Mam luz jak rozmawiam z ludźmi, czego nie mam jak jestem bez leków.

 

Może twój lęk wynika z depresji a nie z fobii społecznej, druga sprawa, czy poprawia ci się od razu w kwestii fobii czy po dłuższym czasie??..

 

Jest dokładnie na odwrót - depresja pojawiła sie w wyniku zaburzeń lękowych I z tego, że sobie już nie dawałam z tym rady. W kwestii fobii poprawiło mi się od razu. Na paroksetynie I sertralinie mam dokładnie tak samo. Te leki nawet lepiej działają na moją fobię społeczną niż na same lęki. Pierwsze co zniknęła to depresja (depresja ---> fobia społeczna ---> lęki). Depresji nie ma, fobia się znacznie zmniejszyła, lęki są mniejsze (ale są) - na sertralinie, na paroksetynie nie miałam żadnych lęków.

 

Widocznie się mylę, ale czytałem, że od nadmiaru serotoniny pojawia się lęk społeczny, pewnie jest tak, że serotonina wpływa jakoś na inne mechanizmy w mózgu, ogólnie serotonina jest bardzo mocno powiązana z dopaminą i na odwrót.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Vengence, Odpowiesz Patryk na moje 2 w/w pytania? :smile:

 

Miałem wenle w domu, biorę efectin bo taki mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Vengence, Niby taki świetny, zachwalany miks. Prawie, że CRF a mimo to kiepsko? Może krótko jeszcze go bierzesz?

 

Krótko biore, wenle dopiero 2 tydzień, więc ona nawet nie zaczęła działać, choć dzisiaj jest trochę

lepiej niż przez ostatnie dni, kilka dni temu dosłownie umierałem, a dzisiaj jest znośnie, więc jest trochę

lepiej, ale ogólnie moją sytuacje nazwałbym "tragedią". :pirate:

Vengence, Nie ma co załamywać rąk. Jesteś doświadczonym pacjentem i - kto jak kto, ale Ty - doskonale wiesz, że prawie 2 tygodnie od rozpoczęcia kuracji wenlafaksyną, ona wręcz nie ma prawa jeszcze działać. Łykaj to cierpliwie i czekaj na efekty. Zapewne pewnego ranka obudzisz się zupełnie innym człowiekiem. Ja tak miałem ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Vengence, Niby taki świetny, zachwalany miks. Prawie, że CRF a mimo to kiepsko? Może krótko jeszcze go bierzesz?

 

Krótko biore, wenle dopiero 2 tydzień, więc ona nawet nie zaczęła działać, choć dzisiaj jest trochę

lepiej niż przez ostatnie dni, kilka dni temu dosłownie umierałem, a dzisiaj jest znośnie, więc jest trochę

lepiej, ale ogólnie moją sytuacje nazwałbym "tragedią". :pirate:

Vengence, Nie ma co załamywać rąk. Jesteś doświadczonym pacjentem i - kto jak kto, ale Ty - doskonale wiesz, że prawie 2 tygodnie od rozpoczęcia kuracji wenlafaksyną, ona wręcz nie ma prawa jeszcze działać. Łykaj to cierpliwie i czekaj na efekty. Zapewne pewnego ranka obudzisz się zupełnie innym człowiekiem. Ja tak miałem ;)

 

Vengence, popieram szaraczka. Nie poddawaj sie. Mogę się z Tobą solidaryzować, bo ile mam samopoczucie dobre to rozpierdzielają mnie skutki uboczne sertraliny :-) ale musi działać, od 10-11 tygodnia jest wyraźna poprawa. Także zasiśnij zęby I czekaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej polaczyc ze soba wszystko co mozliwe moze wtedy cos zadziala :) poki co leczenie w polsce jest bez sensu lekarze boja sie kazdej substancji a co dopiero polaczen

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Najlepiej polaczyc ze soba wszystko co mozliwe moze wtedy cos zadziala :) poki co leczenie w polsce jest bez sensu lekarze boja sie kazdej substancji a co dopiero polaczen

Dark Knight, Boją się każdej substancji? To dlaczego przepisują notorycznie SSRI/SNRI? I to nie tylko psychiatrzy. Rodzinni też. W opinii lekarzy te leki uchodzą za bardzo bezpieczne, ale my wiemy, że nie do końca jest to prawdą.

Co do połączeń. Tu już bardziej się z Tobą zgodzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Najlepiej polaczyc ze soba wszystko co mozliwe moze wtedy cos zadziala :) poki co leczenie w polsce jest bez sensu lekarze boja sie kazdej substancji a co dopiero polaczen

Dark Knight, Boją się każdej substancji? To dlaczego przepisują notorycznie SSRI/SNRI? I to nie tylko psychiatrzy. Rodzinni też. W opinii lekarzy te leki uchodzą za bardzo bezpieczne, ale my wiemy, że nie do końca jest to prawdą.

Co do połączeń. Tu już bardziej się z Tobą zgodzę.

 

Ja własnie do dziś nie wiem czemu leki SSRI traktowane są jako bezpieczne - widząc ile skutków ubocznych powodują (łącznie z możliwością myśli samobójczych / popełnienia samobójstwa). A ulotki tych leków są bardzo pokaźne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dzięki za wsparcie, u mnie nie ma aż takiej tragedii, do końca roku z pewnością dożyje. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wiem że to szalone ale wziąłem dziś na próbę 1000 mg sertraliny chcąc sprawdzić działanie na dopamine i musze przyznac ze po pierwsze dobrze zareagowałem na tą dawkę i czuć było dopaminergiczne działanie-jestem na nie wyczulony i doskonale wiem kiedy takie działanie się ujawnia i jak smakuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wiem że to szalone ale wziąłem dziś na próbę 1000 mg sertraliny chcąc sprawdzić działanie na dopamine i musze przyznac ze po pierwsze dobrze zareagowałem na tą dawkę i czuć było dopaminergiczne działanie-jestem na nie wyczulony i doskonale wiem kiedy takie działanie się ujawnia i jak smakuje.

 

Pojechałeś po bandzie. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bączuś, tauzena na dzień żeś przydupił? A jakie to dopaminowe działanie odczułeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bączuś to ile normalnie dziennie serty bierzesz? Serta i bupropion jak narazie nic nadzwyczajnego nie robia z moja depresja. Jedyne co to jestem wyciety z emocji , wszystko mi wisi, zimny jak lód. Cale wolne chwile spedzam przy kompie szukajac szczesliwego mixu.

Dark Passenger a co myslisz o tym zeby sprobowac tianeptyny z sertraliną. Jak obecny mix nie zadziała. Czy bardziej ten buspiron do serty jak dla mnie. Czy buspiron i bupropion bardzo się roznią od siebie w działaniu?

Vengence moze juz wspominałes ale zapytam jeszcze raz. Jak u ciebie z nadwagą na mircie. Ile wazysz obecnie. Ile wazyłes przed mirtą. I czy masz ten szalony nie do opanowania zwierzecy apetyt na wszystko?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niecierpliwy30, Waga w normie, nawet trochę schudłem, właśnie zajadam po mircie. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×