Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
ranveh

Lęk przed poważnym związkiem (związaniem się, relacją)

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

piszę ten temat z nadzieją, że są osoby, które mają podobny problem lub się z takim spotkały. Być może nawet sobie z nim poradziły.

Co jakiś czas miewam ataki lęku. Często naprawdę mocne, po których jestem blady, zalewa mnie zimny pot i czuję że zwymiotuję. Wszystkie napady pojawiały się w nocy, kiedy zasypiałem, często powodowały nieprzespane noce. Wtedy moje myśli nie były zajęte niczym i uczepiały się jakiegoś czarnego scenariusza, który mieliłem w głowie i sobie wkręcałem. Myślę, że mogę podzielić je na dwie grupy, tj.

  • lęk przed samym lękiem w miejscach, w których ciężko byłoby mi sobie z lękiem poradzić (np. zasypiając w pokoju na wyjeździe ze znajomymi, lęk, że jak pojawi się lęk, to sobie z tym lękiem nie poradzę albo ktoś zauważy, że mam problemy z nerwicą)
  • lęk przed poważną relacją, przed związaniem się

O ile ten pierwszy jest, jak mi się wydaje, wtórny i trafia się bardzo rzadko, to ten drugi nie daje mi żyć. Wszystkie moje próby stworzenia związku wyglądają podobnie.

Najpierw kogoś poznaję, zakochuje się, spotykam, wszystko jest pięknie, bo jest jeszcze niewinnie. Pojawiają się jakieś pocałunki, to wciąż jest niewinne, wszystko gra. Problem pojawia się, gdy trafiamy do łóżka. Przestaje być niewinnie, bo są możliwe konsekwencje. Po wszystkim u mnie pojawiają się myśli typu "a co jeżeli ona zajdzie w ciążę, przecież ja nawet nie wiem czy to ta jedyna, nie wiem czy chce się z nią wiązać na całe życie. a co jak nie bedziemy się dogadywać". Potem jest już równia pochyła. Każde zbliżenie kojarzy mi się z lękiem, po wielu lęk się pojawia. W końcu nie czuję już nic z zakochania, które mi towarzyszyło, a ona kojarzy mi się już tylko z lękiem. Staram się unikać seksu, potem w ogóle spotkań wykręcając się różnymi rzeczami. Gdy zasypiamy razem czuję lęk, nie śpię w nocy, chce uciekać. Koniec końców wybieram rozstanie, bo lęki stają się nie do zniesienia.

Czuję się z tym fatalnie. Nie chce być sam, ale zawsze kończę w ten sam sposób. 

Podczas ataków próbowałem pomagać sobie hydroksyzyną, ale pomagała jedynie w tych ciężkich przypadkach, kiedy czuje że stracę przytomność lub zwymiotuję. Nic nie zmieniała w lękach, które towarzyszyły mi podczas zasypiania, myślenia itd.

Nie wiem co robić.

R.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Cześć, Ranveh. Po uważnym przeczytaniu tego co napisałeś widzę to tak, że ten lęk przed bliskością i związkiem jest dopiero KONSEKWENCJĄ - a czynnikiem wywołującym jest skłonność do nadmiernego przetwarzania myśli i możliwości w głowie, to o czym napisałeś to typowy przykład takiej sytuacji, gdy to nasze myśli i sposób działania umysłu rządzą nami (myśli obsesyjne, ruminacje). Zauważ że to nie sama sytuacja seksu wywołuje to przerażenie, to Twoje myśli dotyczące tej sytuacji (planowanie, analizowanie, nadmierne przetwarzanie, siedzenie w przyszłości (co to będzie, ojezu, ojezu). To samo dotyczy tych sytuacji na wyjazdach (ktoś zauważy, co to będzie, nie dam rady, masakra, itd.). Bardzo fajnie to opisałeś, na tyle szczegółowo że widać, że Twoją główną trudnością jest zastopowanie własnego umysłu - czasem jesteśmy tego nauczeni, albo nasi rodzice też tak postępowali, albo nie przerobiliśmy stresujących sytuacji z przeszłości. W rezultacie cierpisz na napady lęku. Do takich trudności wręcz stworzona jest terapia poznawczo-behawioralna i daje najlepsze rezultaty - czy myślałeś o spróbowaniu?

Leki nie pomogą Ci w kontroli umysłu - mogą jedynie wyciszać już skutki tego stanu (gdy lęk już się pojawił i źle się czujesz).

Edytowane przez mswm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@mswm, dziękuję za odpowiedź i jednocześnie przepraszam, że sam odpisuję tak późno.

W dniu 15.06.2018 o 11:39, mswm napisał:

czynnikiem wywołującym jest skłonność do nadmiernego przetwarzania myśli i możliwości w głowie, to o czym napisałeś to typowy przykład takiej sytuacji, gdy to nasze myśli i sposób działania umysłu rządzą nami (myśli obsesyjne, ruminacje)

Czy to podchodzi pod nerwicę, czy to osobne schorzenie? To brzmi bardzo sensownie, chciałbym z tym walczyć, znaleźć kogoś kto będzie się w tym specjalizował, wiedział jak mi pomóc.

W dniu 15.06.2018 o 11:39, mswm napisał:

Do takich trudności wręcz stworzona jest terapia poznawczo-behawioralna i daje najlepsze rezultaty - czy myślałeś o spróbowaniu?

Byłem kiedyś (kilka lat temu) na terapii poznawczo-behawioralnej i jak wspomniałem o moich myślach terapeutce, to usłyszałem, że każde dziecko jest darem i nie można nazywać nieplanowanej ciąży "niechcianą". Potem już o tym nie rozmawiałem z terapeutką. Pojawiały się też takie pomysły, że mam wyobrazić sobie, że mój lęk to kamień, który wrzucam do wody i fale go zabierają i mój lęk odchodzi, jednak w żaden sposób nie byłem w stanie uwierzyć coś takiego, nie pomagało mi to, wydawało głupie i odrealnione. Potem przerwałem terapię.

Od marca tego roku (2018) chodzę na terapię psychodynamiczną. Wygląda to tak, że w zasadzie ciągle ja mówię i opowiadam o tym dostając co jakiś czas jakiś feedback na temat jakiś myśli, co ma skutkować zrozumieniem przyczyn kryjących się za lękiem, co w konsekwencji ma mieć działanie terapeutyczne. Ponoć taki rodzaj terapii wymaga bardzo długiego czasu i wielu spotkań aby zadziałać.

Myślisz, że poznawczo-behawioralna byłaby lepsza?

W dniu 15.06.2018 o 11:39, mswm napisał:

Leki nie pomogą Ci w kontroli umysłu - mogą jedynie wyciszać już skutki tego stanu (gdy lęk już się pojawił i źle się czujesz).

Ale może pozwoliłyby uniknąć lęku przed lękiem i nakręcania się? Jeżeli wiedziałbym, że mam w portfelu tabletkę, która da mi ulgę, gdy pojawi się lęk, nie bałbym się go.

R.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×