Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Walter

Długotrwały pisk w uszach po epizodzie depr i lekach

Rekomendowane odpowiedzi

Moi drodzy, mam problem z piskiem w uszach, przechodziłem jak to określił lekarz epizod derpesyjny (drugi w ciągu 2 lat), chyba z elementami lękowymi, czy jakoś tak (typowe spowolnienie i ataki płaczu, odkładanie i lęk przed wszystkim itp itd), brałem 3 leki po kolei, po 1-1,5 miesiąca: Trittico (niezłe na początku, ale potem słabo), Sertagen, Atinepte, niestety żaden się nie przyjął za bardzo, tj jakoś się wygrzebałem prawdopodobnie także dzięki temu że miałem wsparcie. Kazdy prędzej czy później uniemożliwiał lub utrudniał prowadzenie auta niezbędne mi do pracy, zaburzał sen lub sprawy męskie i dawał inne dolegliwości.

 

Podczas brania któregoś z nich zaczał się ten pisk, początkowo nie zwracałem nawet bardzo uwagi, bo przy innych dolegliwościach to było nic. Niestety po odstawieniu dalej pisk (inne dolegliwości ustąpiły niemal do zera). Lekarz psychiatra rozkąłda ręce i tłumaczy, że takie atrakcje nie były przewidziane w skutkach ubocznych leków i odbija trochę piłeczkę. Przyczyn ponoć może być wiiele, ale to chyba nie przypadek że zaczeło się własnie wtedy?

 

Też macie/mieliście taki problem? Obecnie jestem w umiarkowanie dobrej kondycji psychicznej, funkcjonuję, choć działam na takim minimum i miewam słabe momenty; cięzki mi ale to chyba już takie życie. Przez to wsyzstko boję się leków, w razie nawrotu, to nie może być przypadek...a może to objaw choroby?

 

Pisk w uszach prawie szum, jednostajny, raz na kilka dni na chwilę zmienia głośność w jednym uchu. Odbiera radość z cichego słuchania muzyki i chyba gorzej słyszę w biurze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No cóż, kolejny przypadek dowadzacy, że nie warto się leczyć.

Psychiatra i tak nie weźmie odpowiedzialności za to, i jak widać nie ciekawi go nawet dlaczego tak się stało choć ma obowiązek ciaglego pogłębiania wiedzy.

W internecie opisane są przypadki wystąpienia lub wzmozenia takich pisków po lekach z grupy weź się SSRI. Oczywiście na forach anglojęzycznych, a jakże inaczej, bo u nas broń boże jak pacjent śmie przeczytać ulotkę! Także miałeś pecha należeć do grona ludzi, którzy mają uboki po tychże wspaniałych reputejkach.

Oczywiście twój tłusty, leniwy sajkajetryst ma to w dupie bo hajs się zgadza.

Także wyleczyłes się sam, a piski zostały. Nie daj sobie tylko wmówić, że to od nerwicy lub nawrotu depresji, bo psychiatrzy lubią odwracać kota ogonem.

Ja mam takie szumy i skwierczenie po ponad10 latach brania tego syfu, ale nie jest to uciążliwe, po prostu jakbym słyszała ciągle cykajace świerszcze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie powiem żeby mój psychiatra całkowicie olał temat, jego reakcja była taka, że przez prawie godzinę wizyty rozkminiał i czytał jakieś specyfikacje tych leków szukając wskazówek(nie wiem jak się to nazywa, całe grube książki o każdym z nich, dokładne wyniki badać itp itd) i próbował namierzyć przy którym to leku, by inni lekarze nie szukali na próżno (ale przy okazji by np laryngolog nie powiedział, bym poszedł do psychiatry, skoro już byłem). Może to była troska po ludzku, może poza i próba delikatnego zrzucenia odpowiedzialności, nie wiem. Tylko jeden z nich podczas badań spowodował omamy słuchowe u jednej osoby podczas badań, ale to omamy, a nie pisk. Były trzy leki po kolei, gdy brałem to nawet za bardzo nie zwracałem na to uwagi jak mi piszczało, bo inne dolegliwości były gorsze (refleks, senność, męskie sprawy itp itd), ale jak po dwóch miesiącach nie ustało to się zaniepokoiłem... to taki pisk podobny do takiego, który miałem jak jako dziecko ktoś rzucił mi petardę za blisko mnie i wybuchła, albo troszkę jak w telewizorze przed rozpoczeciem programu za czasów tv analogowej: tyle że ciszej. Albo jak jedziesz długo samochodem niskiej klasy lub lekko dostawczym, i nagle go gasisz w lesie.... Ciężko mi się zrelaksować, tęsknię za ciszą.

 

Nie mogę też powiedzieć, że jestem całkowicie zdrowy i "wyleczyłem się sam", funkcjonuję ale z tego fajnego człowieka, ponoć niebrzydkiego faceta została taka trochę atrapa unikająca jakichkolwiek wyzwań i bojąca się życia :( ale czy to choroba, czy tylko psychologia, nie wiem. Taki podstarzały koleś 8-18 do pracy, a potem przed TV, kompem, łatwe przyjemności i zero kroków na przód, zero wspomnień. Nie mam już tak dużej przyjemności ze słuchania muzyki jak kiedyś, gdy mocno interesowałem się hi-fi itp i czułem muzykę, jakby przechodziła przeze mnie.

 

Czekam na wizytę u laryngologa, ale obawiam się, że to będzie dłuuuga droga od Annasza do Kajfasza.

Życie ucieka, pieniędzy ubywa, tylko worek leków które brałem i musiałem przestać rośnie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam że się rozpisałem, chciałem być konkretny i szczegółowy. Jak jestem u lekarza to zawsze mam wrażenie że czegoś zapomniałem, że coś żle sformułuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja już po 2 tygodniach stosowania leku o nazwie Absenor dostałem szumów usznych i pisków. Odstawiłem lek na kilka dni, jednak objawy nie minęły. Postanowiłem jednak go dalej brać, teraz mam czasami momenty ciszy, czasami lekkie szumy i piski, a czasami bardzo nasilone. Pogorszył mi się też słuch. Według mnie jest to uszkodzenie nerwu słuchowego. Jednak z tym da się żyć, nie popadajmy w fisia dbając o własne ciało, które i tak niedługo, bardzo szybko zgnije. Lepiej skupmy się na drzewach, na naturze, na Ziemi, skupmy się na tym co jest ważne - one tu będą setki lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chwile ulgi daje mi ten sposób -

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie sposób ten nie działa, szczególnie wieczorem jak próbuję się wyciszyć to mam wrażenie jakbym słuchał cały czas pustej kasety magnetofonowej, albo jakbym dostał przed chwilą petardą pod nogi...tęsknię za ciszą, mimo że mieszkam na wsi...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak jest bardzo cicho to też słyszę szumy i piski, ale nie traktuję tego jako jakiejś choroby czy innego zaburzenia. Staram się na tym nie skupiać i po jakimś czasie samo mija.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie niestety jest to słyszalne także przy średnim hałasie... np w biurze pośród rozmów...natomiast przeszkadza mocno, gdy chcę w ciszy się zrelakswoać, jakby mi ktos włączył nienagraną kasetę magnetofonową... kiedyś byłem pasjonatem sprzętu hi-fi, słyszałem drobne różnice w sprzęcie, a teraz...hi endowy wzmacniacz + kolumny na zamówienie służą najwyżej do odtwarzania gier z playstation :/ a słuchawki są bardziej zatyczkami do uszu w hałasie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Walter, spróbuj użyć leków przeciw migrenowych. Nie wiem na jakiej zasadzie to działa, ale słyszałem, że często pomaga. Cytując z pewnej strony:

 

Do głównych leków stosowanych w leczeniu doraźnym napadów migreny zaliczamy:

- niesteroidowe leki przeciwzapalne, np. ketoprofen, ibuprofen, naproksen,

- tryptany, np. sumatryptan,

- opioidy, np. butorfanol, kodeina.

 

Leki stosowane w profilaktycznym leczeniu migreny to:

- beta adrenolityki, np. propranolol,

- leki przeciwpadaczkowe, np. kwas walproinowy,

- antagoniści wapnia, np. werapamil,

- inhibitory wychwytu serotoniny, np. fluoksetyna,

- leki trójpierścieniowe, trójcykliczne, np. amitryptylina.

 

Ja zauważyłem, że szumy/piski w uszach zmniejszają się lub tymczasowo całkowicie zanikają u mnie po zażyciu Kodeiny czy Propranololu. Natomiast wywołał/wywołuje je Kwas Walproinowy. To wszystko jest ze sobą jakoś połączone. Eksperymentuj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja często słyszę piski i szumy, ale u mnie jest to spowodowane schizofrenią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×