Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
nvm

Poczucie bycia "nie w porządku"

Rekomendowane odpowiedzi

Czy wy również nosicie w sobie poczucie bycia "nie w porządku"?

Czy wy również nosicie w sobie lęk przed jeszcze silniejszym doświadczeniem poczucia bycia jeszcze bardziej "nie w porządku"?

 

Wiele czasu mi zajęło, aby dotrzeć do tego etapu, aby po nitce do kłębka przejść przez swoje wyrafinowane mechanizmy obronne, aby to sobie uświadomić.

I teraz zastanawiam się: co dalej?

 

A to lista kilku czynników, które szczególnie mocno odcisnęły na mnie takie piętno:

 

:arrow: Mój tata

:arrow: Kościół rzymsko-katolicki (wliczając w to wyznawców)

:arrow: Moja eks-girlfriend

 

Zauważyłem też, że może się to u mnie wiązać ze skłonnością do idealizacji ludzi/instytucji/itp. oraz z wchodzeniem w tryb "posłuszeństwa wobec autorytetu".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm. Ja myślę tak, jeżeli jesteś pewny tego co robią lub mówisz, to początek bycia nie fair wobec kogoś z automatu będą malało.

Ja np.dlugo czułam się odpowiedzialna i winna męża uzależnieniu. Dziś wiem, że zrobiłam dobrze wyprowadzając się i składając pozew rozwodowy. Ale musiałam nad sobą długo psychicznie popracować.

Pewnie, że mam jeszcze wyzuty sumienia w tej sprawie, ale mam wrażenie. Że zdrowy czlowiek, gdy robi coś zjego je ma.

Popracuj nad sobą o pewnością siebie ;) bądź pewny że to co robisz i mówisz jest dobre dla Ciebie! Całego świata nie uszczęśliwisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Związane to może być też z tym, że boisz się popełnić błąd i masz poczucie winy, bo nie wiesz czy robisz dobrze.

Nigdy nie wiemy czy robimy dobrze, póki nie zobaczymy skutków.

Każdy może się pomylić, ważne, by wyciągać z tego wnioski.

 

Żyjesz w takim trochę strachu, co?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Związane to może być też z tym, że boisz się popełnić błąd i masz poczucie winy, bo nie wiesz czy robisz dobrze.

Nigdy nie wiemy czy robimy dobrze, póki nie zobaczymy skutków.

Każdy może się pomylić, ważne, by wyciągać z tego wnioski.

 

Żyjesz w takim trochę strachu, co?

Trafiłaś w dziesiątkę, a przynajmniej w dziewiątkę - brzmi znajomo.

 

Nie potrafię ocenić skutków, mam za mało danych.

 

Doszedłem też do wniosku, że mogę to nazwać jednak krócej, prościej: poczucie wstydu.

 

Jednym ze skutków jest poczucie wstydu, ale ja mu nie wierzę. To niekoniecznie musi być źle, że wstyd się pojawił. Może dzięki temu mam szansę się od niego uwolnić/transformować go. Zresztą...i tak pójdę do piekła.

 

Bóg z obrzydzeniem ledwie toleruje moją obecność i sam się pewnie zastanawia, dlaczego pozwala mi jeszcze w ogóle oddychać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poczucie winy i wstyd to dwie różne emocje, chociaż bardzo długo nie umiałam ich rozdzielić, bo poczuciu winy zawsze towarzyszy u mnie zawstydzenie, a wstydowi wina. W ogóle obie emocje wrosły we mnie tak głęboko i tak bardzo się do nich przyzwyczaiłam , że nawet nie wiedziałam że je mam- po prostu były zawsze , nawet przy najmniejszym nawet dyskomforcie. Na jednym z pierwszych spotkań terapeuta powiedział mi , że rzadko ma pacjentów z tak nieracjonalnie rozkręconym poczuciem wstydu i winy, co wydawało mi się bzdurą, bo przecież byłam tak zła i nieadekwatna, że obie emocje wydawały mi się jak najbardziej na miejscu. Co więcej okazało się , że można czuć wdzięczność, zamiast winy :P

Tutaj jest ciekawy artykuł o wstydzie i winie : https://depot.ceon.pl/bitstream/handle/123456789/2615/Wstyd%20i%20poczucie%20winy%20w%20teorii%20i%20badaniach.pdf?sequence=1

 

A czerpiąc z mojej ulubionej terapii schematu- to wina i wstyd , pomimo tego, że są totalnie różne to czerpią z tych samych schematu- wadliwości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Poczucie winy i wstyd to dwie różne emocje, chociaż bardzo długo nie umiałam ich rozdzielić, bo poczuciu winy zawsze towarzyszy u mnie zawstydzenie, a wstydowi wina.
Mhm.

 

Poczucie winy pewnie mam, jeśli skrzywdzę niewinność, dobroć, słabość.

Poczucie wstydu mam, jeśli podpadnę standardom narzuconym mi przez silniejszych.

 

Mówię o wstydzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zinterpretowałam poczucie bycia "nie w porządku" jako poczucie winy., jako bycie nie w porządku wobec kogoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zinterpretowałam poczucie bycia "nie w porządku" jako poczucie winy., jako bycie nie w porządku wobec kogoś.
Ok, spoko. Ja nie zawsze dobrze ubieram w słowa. Dzisiaj dopiero sobie to doprecyzowałem.

 

Chodziło mi bardziej o bycie "nie w porządku", czyli że coś jest ze mną nie tak.

No chyba, że wczoraj chodziło mi o coś innego (i już nie pamiętam dokładniej), a dzisiaj chodzi mi o coś innego.

 

Dzisiaj doprecyzowałem to jako poczucie wstydu. :oops:

 

Odnoszę wrażenie, że w moim przypadku dużo większym problemem jest poczucie wstydu niż poczucie winy.

Tzn. prawdopodobnie poczucie wstydu jest u mnie dużo bardziej wypaczone. Najlżejsza krytyka z czyjejś strony wywołuje u mnie wstyd. Dlatego parę lat temu aż porzuciłem swój poprzedni nick.

 

Poczucie winy mam, jeśli jest "grzech" (lub niedoskonałość) przeciwko miłości.

Poczucie wstydu, jeśli jest "grzech" przeciwko władzy, autorytetom, silniejszym.

 

 

Możliwe, że błędnie nazwałem ten temat, ale dopiero teraz sobie to uświadomiłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Musiałam stać się coś naprawdę złego, że piszesz o tym wstydzie. Że tak bardzo czujesz się winny i wiesz, że trafisz do piekła. Czego się tak bardzo boisz? Jeżeli faktycznie jest to związane z jednym i głównym wydarzeniem w Twoim życiu, to podejrzewam, że psycholog pozwoliłby Ci się z tym uporać. Trudno jest się tu otworzyć na forum. Rozumiesz? Rozmowa w 4 oczy i bliskosc drogiej osoby, której mozesz zaufać pozwala czasem powiedzieć wiecej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo łatwo wkręcam sobie poczucie winy, zdarza mi się kogoś przepraszać za jakieś pierdoły, które sam bym zignorował lub błędy czysto ludzkie, które sam bym zrozumiał.

Nie wiem, nie analizowałem zbyt mocno tego, kto mi to wkręcił lub co. Wydaje mi się, że mogła być to sytuacja rodzinna i religia. Być może też przyczyny wewnętrzne i niska samoocena, zbyt wysokie wymagania od siebie i świata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgoda, ale osoby w lżejszej depresji lub z "osobowością depresyjną" mogą przejawiać większe skłonności ku takim zachowaniom? I to też ma coś wspólnego z depresją, choć nie jest tak dojmujące i stale towarzyszące.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam takie poczucie bycia nie w porządku, ale to jest normalne. Widzę, że mocno odstaję od większości społeczeństwa, więc takie poczucie jest czymś całkowicie normalnym. Gdybym nie odstawał od reszty i miał takie poczucie, to dopiero wtedy byłoby to coś niepokojącego. A tak to jest to po prostu normalna reakcja mózgu. Całe społeczeństwo, cały system od najmłodszych lat wraz z lekarzami wpajał mi, że takie i takie zachowania są nie w porządku, nie są normalne, są złe itd. To co tu teraz się dziwić. To nie ma co się dziwić. Tak samo w telewizji wszystko kręci się ciągłe wokół problemów i mielenia tego na wszystkie możliwe sposoby, a później się dziwią, że ludzie mają nerwice, bo też tak zaczynają mielić. Skupiają się ciągle wokół negatywnych rzeczy i mielenia wszystkiego, zakładania najgorszych scenariuszy, a później mówią, że trzeba myśleć pozytywnie i wrzucić na luz. To jest sprzeczność, wirus już dawno zasiany został. Choreee

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli faktycznie jest to związane z jednym i głównym wydarzeniem w Twoim życiu,
Nie bardzo wiem skąd taki wniosek. Nic konkretnego. Po prostu od dziecka jestem potępiany...również potępiany za stan, do którego doprowadziło mnie wcześniejsze bycie potępianym...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Okej, rozumiem. Wiesz różne rzeczy się dzieją na świecie, nie znam dokladnie Twojej hiatorii . Prowadzimy wymianę zdań, dobrze, że mówisz o swoich odczuciach i wyjaśniasz. Kurde, kiepska sprawa, takie zaklęte koło. Generalnie wiem o co chodzi, bo mąż doprowadzał mnie do szału, a potem mówił, że cpa, bo to ja jestem zła.

Rodzina nie widzi błędów w sobie? Nie chcą nas sobą popracować? Winią Ciebie za wszystko?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj przypuszczalnie doświadczyłam "bycia nie w porządku" w rozumieniu autora wątku. Chciałam się odnieść do pewnego filmiku - myślałam, że został wstawiony w tym wątku. Poczułam, jakbym była "na dnie siebie" w inny sposób, niż dotychczas - nie odczuwając gniewu, a jedynie smutek i poczucie winy. Może do takiego nastroju przyczyniła się pobudka przed 5.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dzięki za artykuł. Przeczytałem cały, choć nie zauważyłem tam nic o wadliwości.

 

Myślę, że mam ogromną wrażliwość na poczucie wstydu.

Na przykład jeśli kobiety mówią lub sugerują, że faceci są beznadziejni, to wtedy czuję wstyd za to, że jestem facetem.

Generalnie wstyd jest u mnie reakcją na bycie potępianym (choćby subtelnie) przez innych - wtedy kurczę się w sobie.

I nieistotne tutaj wydaje się być, czy inni rzeczywiście mają rację, czy też nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj w przedszkolu u mojej córki jakaś Mamuska opieprzala przedszkolankę że jej syn nie dostał drugiej galaretki.

A ja stałam obok i się wstydziłam za tą Mamuśkę.

Bo mi byłoby wstyd za takie coś krzyczeć na Panią która opiekuje się moim dzieckiem.

Dziwne uczucie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×