Skocz do zawartości
Nerwica.com

Ucieczka w świat książek, muzyki itp..


Saliach

Rekomendowane odpowiedzi

Zdarza się Wam czasem uciekać od rzeczywistości?

Ja czasami na kilka godzin potrafię odizolować się od świata.. właczam muzyke i zatapiam się w książke.. to pomaga, bo zajmuje myśli.

Czasami pisze wiersze, opowiadania i nikne z tego świata..

 

Jakie Wy macie sposoby? Filmy? Gry? Sport?

Podziwiam lasu głębie ciemną, lecz nim zapadnę w otchłań senną, obietnic wiele do spełnienia, a długa droga wciąż przede mną....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trudno tutaj mówić o sposobach, może dlatego, że mnie rzeczywistość z reguły nie przeszkadza.

Ale jedyne co może mnie od niej odciąć to muzyka i ramiona mojego M.

To może i banalne, ale tak właśnie jest.

Wtedy tracę kontrolę nad czasem, nad wszystkim i nie ma mnie.

“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ucieczka? Sposób na nią?

Wchodzę na strych, tam nikt nie wchodzi. Siadam w fotelu i wpatruję się w wielkie okno, które jest w dachu. Mam tam koc, zawsze nim owinięta, biorę ze sobą zeszyt, może to nie pamiętnik, ale jest w nim dużo moich przemyślan.. Zapisanych w postaci wiersza. Wtedy odcinam się od świata, czytam to wszystko lub piszę nowe. Tak o, gdy jest mi bardzo źle.. Ostatnio, często tam przesiaduję..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W ramionach mojego T. to ja w ogóle nie wiem na jakim świecie jestem, tyle tylko, że przez moje lęki i nerwice moge go stracić, a wtedy ten świat się zawali

 

 

//Alexan, też bym chciała mieć takie swoje miejsce..

Podziwiam lasu głębie ciemną, lecz nim zapadnę w otchłań senną, obietnic wiele do spełnienia, a długa droga wciąż przede mną....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trening karate, chociaż na ten czas zapominam o świecie, a jak są walki(a są zawsze :D )To już w ogóle jestem w 7 niebie :) gorzej jak złapię kontuzję bo zaczyna mi wtedy kompletnie odbijać, przykładowo teraz ledwo co łażę, a chciałbym sobie poćwiczyć w domu :/ nie wiem co ze sobą zrobić jak nie mogę ćwiczyć :/

"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH

GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK

KTO POKAŻE MI JAK ?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takim sposobem jest już wspomniana muzyka.Nie wytrzymałabym w autobusie w drodze do szkoły bez słuchawek w uszach ;) A w domu,pomaga mi gra na kurniku w literaki(wciąga) :mrgreen: Lub także książki.Najlepiej fantasy :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

znam to, mam kupe zainteresowan, ksiazki, muzyka, internet, filmy, taki escapizm, wszystko aby tylko uciec od p*******j rzeczywistosci, najgorsze jest, to ze kiedys postanowie zupelnie uciec, myk i mnie nie bedzie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi też książki pomagają. I jeszcze gra na pianinie: jak mi bardzo źle, to uczę się nowych utworów. To wymaga wielkiego skupienia, więc trochę zapominam o moim bólu. No i sport też jest dobry, najbardziej lubię bieganie i jazdę na rowerze (szkoda, że pogoda teraz taka kiepska...)

Jest nieźle, wreszcie! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyznam się że piszę wiersze, nawet parę z nich poszło do jednego tomiku - zbiorowego pokonkursowego ale zawsze - i co ciekawe te które piszę w momentach jak nachodzi mnie lęk albo już po tym to właśnie te wiersze inni uważają za najlepsze.

"Tatusiu, jaki jest sens życia?"

"Zaraz będą <> to się dowiesz!" :-D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

eskapizm to jedno: możliwość przeżywania w odosobnieniu tych wszystkich emocji, które możnaby przeżyć w kontaktach z innymi ludźmi, albo eskapizm jako zapomnienie o kontaktach i relacjach z innymi, ucieczka od innych ludzi i od emocji które te kontakty powodują. Ucieczki są dobre, byleby pamiętać, że kiedyś trzeba wrócić. A co do własnej twórczości, to nie ma nic piękniejszego....

God knows you lonely souls

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ucieczki są dobre, byleby pamiętać, że kiedyś trzeba wrócić.

 

Zgadzam się. Często ucieczka i samotność są potrzebne i dobre, i pomagają odzyskac równowagę ale w którymś momencie to zaczyna szkodzić. Łatwo przegapić ten moment, i się wkopać w jakieś nieprzyjemne stany, na własne życzenie właściwie. Grunt to umiar :)

Jest nieźle, wreszcie! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×