Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
NoLajf

Potrzeba wyrażania opinii

Rekomendowane odpowiedzi

Też tak macie, że macie silny przymus wyrażania swojego zdania, najczęściej negatywnego w złości? Może to być niezrozumiałe, więc zacznę od początku. Gdy moja nerwica się zaczynała, byłem wtedy w gimnazjum. Koledzy często mnie przesladowali a ja nie potrafiłem nic zrobić, nawet coś odpowiedzieć, bo uważałem że to był by grzech. Później w miarę powrotu do bycia osoba sprzed choroby, przestałem rozpatrywać coś pod pojęciem grzechu a nawet uważałem że teraz mogę robić co mi się podoba, bo za to cierpienie jakie mi Bóg zgotowal to mi się należy. A ostatnio doszło to do takiego stanu, że nie mogę poradzić sobie ze złymi emocjami i wolę wyrazić swoją opinię niz tłumic to w sobie jak za czasów gimnazjum. Wychodzi na to że wcale nie uczę się na błędach, bo cokolwiek nie napisze to wywołuje wokół siebie kłótnie i wychodzę na debila. Np. bardzo się zdenerwowalem gdy był wypadek i trolejbusy(w Lublinie tego dziadostwa pelno) nie mogły dalej przejechać i musiałem iść 2 przystanki na piechotę. Wróciłem do domu i od razu napisałem skargę na mpk. Ton mojej wypowiedzi był ostry. Ta skarga podziałala na mnie jak lekarstwo na złość. Na dodatek otrzymałem bardzo uprzejmą odpowiedź a ja przeprosilem za słowa. I tak Mam w każdej sytuacji życiowej. Moja duma nie pozwala mi na siedzenie cicho. Wiem że to może się dla mnie źle skończyć, bo trafię na jakiegoś dresika i skończę w szpitalu. Wiem że inni ludzie nie wdaja się w konflikty z innymi osobami, bo wiedzą jakie mogą być konsekwencje. Ale ja nie potrafię sobie z tym radzić. Wpadam w zlosc, piszę o tym lub coś odpowiadam a po kilku godzinach przepraszam za moje zachowanie. Wychodzi na to że zmieniam się w takiego cwaniaczka co mu wszystko nie odpowiada i szuka kłótni. A mi przeszkadza nawet to że ktoś obok mnie siądzie w autobusie. Nie wiem kiedy lepiej sobie odpuścić a kiedy nie żeby nie okazać słabości, a jestem słaby. Ale też żeby czasem np obronić swoją dziewczynę przed słowną przemocą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Myślę, że potrzeba wyrażenia złości od czasu do czasu jest naturalna. Zwłaszcza jeśli ktoś zwykle ją w sobie tłamsi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też rozładowuję złość na worku treningowym (tak chodzę na siłownię) i nie ma w tym nic złego przecież, no lepiej tak niż kogoś uderzyć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja na przykład tak mam, że nie potrafię powiedzieć tego, co myślę i to w sobie tłumię, wyżywając się później na samym sobie. Wiem, że to jest głupie, ale czuję tak silną potrzebę wyładowania się na sobie, że nie mogę wręcz wytrzymać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×