Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
biankaaa

autoagresja po 20 roku życia

Rekomendowane odpowiedzi

Hej, czy ktoś zmaga się z samookaleczeniami po 20stym roku życia? Ja mam 21lat i pomimo ,że nie robię tego od ok 2 lat to znowu mam ochotę do tego wrócić :( Mówi się że to problem nastolatków a ja mam z tym kłopot, ktoś ma podobnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak. Też mam więcej niż 20 lat i wciąż się z tym zmagam. Co prawda miałam kilkuletnią "przerwę", ale od jakiegoś roku jest na tyle źle, że niestety wróciłam do tego syfu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może jest jakaś korelacja. Ale robić można to w każdym wieku. Pewnie pomóc może jakieś terapeutyczne podejście.

 

Chodzi chyba o ukaranie samego siebie, że nie jest się wystarczającym. Chyba dobrze poszukać zdrowego źródła samooceny. No i pomaga nie porównywanie się z innymi i odejście z wyścigu szczurów.

Ale nadal nie radzę sobie z samooceną, chociaż jest lepiej, bo nie czuję nienawiści do siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja robię to, żeby wyładować wszelką niechęć i nienawiść jaką do siebie czuję.

Albo żeby zamienić ból psychiczny, którego nie jestem w stanie znieść na ból fizyczny.

Zdaję sobie sprawę, że to nie jest wyjście z sytuacji, i że to błędne koło. Póki co nie znalazłam jeszcze sensownej alternatywy, która by pomagała. Co prawda dopiero zaczynam się leczyć, więc zobaczymy jak to dalej będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja najpierw zrobiłam to żeby się ukarać gdy miałam 14 lat puzniej robiłam to w przypływie złości.Chcę zostać przedszkolanką i uczę się w tym kierunku ale czy taką rolę może pełnić osoba skłonna do autodestrukcji? Chodzę do psychologa i ona wie że to robiłam jako nastolatka ale boję się i wstydzę się jej powiedzieć że znowu o tym myślę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie to przybiera postać zawoalowaną dewaluowania siebie. Strasznie to hamujące życiowo i dekonstruującej własne ja. Podstawa to brak akceptacji i podświadomą niechęć do ludzi ze słabościami takich jak ja. Wypracowana przez cechę/funkcje/role osobowościową niewchodząca w moja osobowość, nabytą. Będącą rolą nadrzędną od mojego ja, ktora już nieużywana się echem, emocją z pozoru do niczego nieprzypisana odbija. Stąd nieprzypisana, nieprostolinijna ochotka sobie żywot spierdolic z pozoru podstawowym adresatem/celem przewrotnie sobie je polepszyć /ubarwić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skąd się bierze potrzeba samookaleczeń żeby zwrócić na siebie uwagę? Wiem ,że to jest głupie ale jednak jest jakiś przymus żeby do robić. To jest bardzo wstydliwy dla mnie temat i prędzej bym się spaliła ze wstydu niż powiedziała o tym psychologowi. Czy to znaczy ,że jestem totalną egoistką i wariatką bo tak robię? ja nie wiem o co w tych moich zachowaniach chodzi już się w tym czasami gubię i nie wiem po co to :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bliżej mi do 30stki niż 20stki i temat również nie jest dla mnie obcy, niestety...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

biankaaa każdy może mieć inną motywację. Dla niektórych może faktycznie jest to sposób zwrócenia na siebie uwagi, wołania o pomoc. Dla innych - próba zagłuszenia bólu psychicznego bólem fizycznym, jeszcze innych - rozładowania agresji, nienawiści, którą czują do siebie. Ile ludzi tyle powodów. To, że odczuwasz taką potrzebę nie oznacza, że jesteś egoistką i wariatką, tylko oznacza, że przechodzisz przez coś, co sprawia Ci wiele bólu i nie umiesz sobie z nim poradzić w inny sposób. Myślę, że naprawdę warto byłoby, gdybyś się jednak przemogła i opowiedziała o tym lekarzowi, albo terapeucie. Oni od tego są - żeby Ci pomóc. Chociaż wiem, że mówienie o tym nie jest proste. Zajęło mi trochę czasu, zanim się przemogłam i powiedziałam o tym psychiatrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też się ostatnio zastanawiałam, czy nie jestem na to "za stara". Tyle, że ja tego nie robię z premedytacją, nie planuję, po prostu jak ktoś uderzy w czuły punkt, czyli rozdrapie jakiś temat, dołoży w kwestii, w której już wystarczająco jestem/byłam zła na siebie, to po prostu mam ochotę się walnąć pięścią albo czymś co trzymam w ręce, co może być ostre.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotrek1996

Temat ma już trochę czasu, ale co mi tam. Też się udzielę. Ja jestem w podobnym wieku, ponieważ mam 20, coraz bliżej do 21 lat, bo urodziny w maju będą. Tak samo się ciąłem w wieku nastoletnim, nienawidziłem swego ciała i nie tylko ciała zresztą. Teraz mi przeszło, ponieważ od 2 lat prawie ćwiczę siłowo, mam pozytywniejsze spojrzenie na swoje ciało, ponieważ nie jestem takim chudzielcem jak kiedyś, ale więcej pozytywniej myślę też. Jasne, że czasami nadal w głowie mam takie myśli, żeby wziąć nóż i sobie pojechać po rękach gdy mam gorsze dni, ale jednak znajduje sobie inny sposób na odreagowanie. Nauka, książka, spacer, pomoc komuś, gotowanie... ogółem to co mi sprawia radość. Poza tym szkoda niszczyć swoje ciało, serio.

 

E tam. Wariatką i egoistką od razu... Bez przesady. Powody są różne. Zostały omówione wcześniej. Poza tym to kwestia nerwów, bo ktoś Ciebie może zdenerwować a Ty w nerwach nie myślisz i po prostu się tniesz. No i wbrew pozorom nie tylko nastolatki to robią. Jeszcze tylko pytanie. Jak wygląda u Ciebie Twoja samoocena?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tyle, że ja tego nie robię z premedytacją, nie planuję, po prostu jak ktoś uderzy w czuły punkt, czyli rozdrapie jakiś temat, dołoży w kwestii, w której już wystarczająco jestem/byłam zła na siebie, to po prostu mam ochotę się walnąć pięścią albo czymś co trzymam w ręce, co może być ostre.

 

Mam to samo. Jest to zawsze praktycznie zawsze pod wpływem jakiegoś impulsu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skąd takie założenie, że samookaleczanie się jest tylko dla nastolatek? Pierwsze słyszę :v

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Skąd takie założenie, że samookaleczanie się jest tylko dla nastolatek? Pierwsze słyszę :v

 

Stereotyp ;) Bo w wieku nastoletnim bunt, różne subkultury i wiele osób robi to dla idei, żeby się przypasować do subkultury i obnosi się z tym. Dlatego najczęściej samookaleczanie kojarzy się z wiekiem <20 lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith

Jak wyżej - stereotyp. Znam bardzo dużo osób, które mają poważne problemy z samookaleczaniem. Wiek nie gra roli. Niektórzy mają po prawie 40 lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×