Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Marco87

Aseksualizm

Rekomendowane odpowiedzi

Ogólnie mam już tutaj konto, ale ze względu na tematykę postu i fakt że na forum mam kilka znajomych wolę jednak z tym problemem chcę pozostać w anonimowości przed nimi - jakoś źle to się kojarzy.

 

W wieku 22 lat i wcześniej nie interesowały już mnie związki ani sex. Nie przejawiałem wogóle zainteresowania tym tematem. Zakładałem ze związki są złe, rozpadają się zbyt szybko z powodu totalnych głupot, są za bardzo oparte na materializmie. Bynajmniej później los zadecydował, że i tak władowałem się w związek i bez szukania kogokolwiek - przypadek. Co prawda nie trwał on długo (rozpadł się po 3-4 latach, po 6 latach sam zerwałem znajomość do zera), to jednak zapadł w pamięci. Z ową osobą dobrze się dogadywałem, bardzo często się spotykaliśmy, nieraz po kilka godzin codziennie w tygodniu. Jednak tematyka seksu wogóle mnie nie interesowała, chociaż z nią odkrywałem ten świat, to jednak to mnie nie wciągnęło i moje zainteresowanie tym było praktycznie zerowe. W sumie sam nie wiedziałem czemu, nie czułem takiej potrzeby (nadal nie czuję i raczej tak pozostanie). Jej cholernie na tym zależało, a mi wogóle, nawet walczyła z tym, ale to była walka z wiatrakami. Finalnie związek głównie przez ten element się rozpadł.

 

Problem w tym, że każda dziewczyna prędzej czy później zacznie ten temat i znów zacznie się wszystko sypać z automatu, więc należało by całkiem odpuścić temat związków i pogodzić się z samotnością. Ale to jakoś nie chce działać, bo ile sex mi nie potrzebny, to ta cała otoczka jednak nadal pociąga, jak i potrzeba bliskości, bycia w kontakcie z kimś bliskim, i tego to się akurat nie da ubić, wręcz z wiekiem zwrasta. O ile w wieku 22l i mniej to bycie samemu mi wogóle nie przeszkadzało, to teraz już męczy.

 

Ale ciężko znaleźć w tym seksualistycznym świecie w którym ludzie nie potrafią bez tego żyć i zawsze któraś strona będzie coś forsować na tej drugiej stronie, co na dłuższą metę i tak będzie prowadzić do konfliktów. W sumie z automatu można odpuścić szukanie kogoś w klubach, na spontanie, na portalach randkowych, zwykłych forach, i to trochę boli, że wybór ludzi jest bardzo mało na poziomie błędu statycznego:(

 

Musiałem sie wygadać:P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie to raczej nie ma osób aseksualnych, jest tylko problem z uderzeniem w odpowiedni akcent lęku aby się ujawnił. Nie zawsze jest to związane z potrzebami płciowymi a oddziałuje na te sfery dlatego po nieudanych próbach mówi się ,pan tak ma'' ,,ja tak mam'' bo jest to czasochłonne i trudne do wyśledzenia.

ed Jak z oddawaniem moczu w miejscach publicznych?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Normalnie.

 

Czy ja wiem, od początku był cyrk..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak sam piszesz, moze i to by ci nie przeszkadzało ale bez tego nie masz czegoś. Wiec trzeba próbować, porobić hormony przysadki nie przysadki choć to pewnie coś łączonego, może jakieś duże bubu które świadomość nie chce nawet dotykać bo by się coś wylało zakłócające jej byt.

A jakąś chemie łykałeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo komus przeszkadza, mi to nie jest do szczęścia potrzebne. Skąd założenie że aseksualizm nie istnieje, skoro masz artykuły czy nawet filmy na YT z udziałem seksuologów, którzy to potwierdzają, dodając że jest kilka typów aseksualizmu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dopiero się zainteresowałem temat, znalazłem jedno..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marco87, jest ci potrzebne bo bez tego nie możesz mieć czegoś innego. Wynika z tego, że jak As odkryje że nie jest As to mówi się, ze nigdy nim nie był. Żadnej logiki/konsekwencji w tym nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To będzie nadal robienie czegoś wbrew sobie. Znalezienie As'ki właśnie jest bardziej idealnym rozwiązaniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Marco87, najlepiej idz do seksuologa i pogadaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A dlaczego leczyc, sa "białe" malzenstwa, zwiazki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie myslę tego leczyć, bo to raczej nie choroba. To tak jakby abstynent leczył się na "niepicie alkoholu". Obecnie chyba zacznę się bardziej rozglądać za aseksualnymi, bo z seksualnymi to marne szanse. A ci drudzy i tak budują związek oparty na seksie, a związek i tak się rozpadnie gdy "jakość" seksu spadnie. Podstawowy fundament im zanika i nie ma czym dalej tego trzymać. Sex powinien być wyłącznie dodatkiem, a nie podstawą, fundamentem, jedynym priorytetem. Ludzie się dziś nieco pogubili z tym wszystkim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Nie myslę tego leczyć, bo to raczej nie choroba. To tak jakby abstynent leczył się na "niepicie alkoholu". Obecnie chyba zacznę się bardziej rozglądać za aseksualnymi, bo z seksualnymi to marne szanse. A ci drudzy i tak budują związek oparty na seksie, a związek i tak się rozpadnie gdy "jakość" seksu spadnie. Podstawowy fundament im zanika i nie ma czym dalej tego trzymać. Sex powinien być wyłącznie dodatkiem, a nie podstawą, fundamentem, jedynym priorytetem. Ludzie się dziś nieco pogubili z tym wszystkim.

dla kazdego te byc powinno jest tym co mu pasuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aseksualność nie jest zaraźliwa. Bo tak wychodziło by, że w rodzinach seksualnych muszą się pieprzyć ile wlezie by dziecko nabrało "odpowiedniego wzorca". Znalazłem osobę też AS i ze wszystkim się idzie dogadać, nie trzeba się kłócić o jakiś głupi seks.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi to nie potrzebne, wolę się trzymać z kimś dla kogo to nie jedyny sens życia;p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jej cholernie na tym zależało, a mi wogóle, nawet walczyła z tym, ale to była walka z wiatrakami. Finalnie związek głównie przez ten element się rozpadł.
A mówi się, że to rzekomo facetom "tylko jedno w głowie" :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Są wyjątki, ale ile ich jest 0.5% może, reszta nadal pozostaje zboczona ;p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Obecnie chyba zacznę się bardziej rozglądać za aseksualnymi, bo z seksualnymi to marne szanse. A ci drudzy i tak budują związek oparty na seksie, a związek i tak się rozpadnie gdy "jakość" seksu spadnie. Podstawowy fundament im zanika i nie ma czym dalej tego trzymać.

 

Dziwnym trafem na ulicach oglada sie pary majace po 70 lat...

Wszyscy aseksualni?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Są wyjątki, ale ile ich jest 0.5% może, reszta nadal pozostaje zboczona ;p
Ja czytałem, że aseksualnych jest 1%.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ja też czytałem, że jest 1%. Ale w tym jest też ta sama płeć, osoby zajęte, osoby w złych związkach, osoby bez tej świadomości i osoby, które z tym walczą na siłę.

 

Ale z drugiej strony jak kogoś się znajdzie to ta osoba tak chętnie nie ucieknie w zdradę jak to bywa w standardowych relacjach, że nie znasz dnia i godziny xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×