Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
emilka200

Leczenie tabletkami antykoncepcyjnymi

Rekomendowane odpowiedzi

Jakiś czas temu u moejej koleżanki zdiagnozowano depresje dwubiegunowa. Dziewczyna miała mega zmienność nastrojów i zupełnie nad tym nie panowała. Wiem ze brała jakieś leki od psychiatry ale nie było widać poprawy a czuła sie po nich fatalnie miała dużo skutków obocznyzch. Jakieś 4 miesiące temu zaczęła brać tabletki antykoncepcyjne. Od tego czasu wiele sie zmieniło. Nastrój sie ustabilizował, nie ma juz takich wahań. Widzi to ona i otoczenie. Rozmawiała o tym z ginekologiem o on powiedział ze może tak być ze hormony w tabletkach ustalilizowaly ja, co o tym myślicie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

że pewnie teraz seksi się bez obaw i stąd lepszy nastrój, ale myślę że to do czasu, bo antykoncepcja równa się skutki ubocze i powikłania

 

brawa dla gina, który przepisał leki i chyba sam jest zaskoczony ze działają bo "moze tak być że hormony wyrównało" a zarazem moze tak być, że nie wyrównało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
że pewnie teraz seksi się bez obaw i stąd lepszy nastrój, ale myślę że to do czasu, bo antykoncepcja równa się skutki ubocze i powikłania

 

brawa dla gina, który przepisał leki i chyba sam jest zaskoczony ze działają bo "moze tak być że hormony wyrównało" a zarazem moze tak być, że nie wyrównało.

tabletki dostała na unormowanie cyklu, z tego co wiem jest sama :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Generalnie to może być prawda , bo w tych tabletkach są hormony jedno z 3 łączy informacyjnych naszego ciała ( obok nerwów i systemu immunologicznego). Ale ....

Każdy organizm reaguje inaczej na tabletki ( moje koleżanki testowały różne bo rózne były objawy).

I własnie nie wiesz czy to nie jest sukces na krótką metę bo ... jak przestanie je brać co wtedy ??? Jak zachowa się ciało na przyszłość ?? Tego nie powie ci nikt nawet lekarz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Generalnie to może być prawda , bo w tych tabletkach są hormony jedno z 3 łączy informacyjnych naszego ciała ( obok nerwów i systemu immunologicznego). Ale ....

Każdy organizm reaguje inaczej na tabletki ( moje koleżanki testowały różne bo rózne były objawy).

I własnie nie wiesz czy to nie jest sukces na krótką metę bo ... jak przestanie je brać co wtedy ??? Jak zachowa się ciało na przyszłość ?? Tego nie powie ci nikt nawet lekarz...

tylko, że chyba tak samo jest z lekami od psychiatry... też mają skutki uboczne, też nie są obojętne dla organizmu, też mogą przestać działać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chwileczkę nie mieszajmy 2 systemów walutowych! Licze na normalną rzeczową dyskusje a nie przeżucanie tematami.

Tableki od psychiatry są przepisywane pod jego opieką ( on prowadzi pacjęta), natomiast ginekolog to inna sprawa, przepisuje i tyle.

 

Każdy lek ma swoje skutki uboczne. Istotą jest że lek ma pomóc a nie stać się dodatkiem do diety ! Wiec to jest pytanie czego się oczekuje.

 

P.s. Moja koleżanka po 10 latach chciała zajśc w ciąże potrzebowała 2 lat by organizm się oczyścił

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
że pewnie teraz seksi się bez obaw i stąd lepszy nastrój, ale myślę że to do czasu, bo antykoncepcja równa się skutki ubocze i powikłania...

To jeszcze dodaj w ilu przypadkach na 1000000 "równa się".

Głupota bez granic...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chwileczkę nie mieszajmy 2 systemów walutowych! Licze na normalną rzeczową dyskusje a nie przeżucanie tematami.

Tableki od psychiatry są przepisywane pod jego opieką ( on prowadzi pacjęta), natomiast ginekolog to inna sprawa, przepisuje i tyle.

 

Każdy lek ma swoje skutki uboczne. Istotą jest że lek ma pomóc a nie stać się dodatkiem do diety ! Wiec to jest pytanie czego się oczekuje.

 

P.s. Moja koleżanka po 10 latach chciała zajśc w ciąże potrzebowała 2 lat by organizm się oczyścił

 

kobiety chodzą regularnie do ginekologa i też są pod jego opieką.

Mam znajome, które zachodziły w ciąże od razu po odstawieniu tabletek. Nie ma tutaj reguły. Zupełnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
co myslicie?
Niektore Panie zachodza nawet "w trakcie" brania ( zapomna, przesuna, cos innego zazyja co wejdzie w interakcje). To raczej (te klopoty) sprawa w ogóle plodnosci jako wartosci bezwzglednej , a to juz inny temat rzeka...

Natomiast jezeli chodzi o glowny temat to anty. homn. jest odradzana przy depresji, takich tendencjach, bo sama moze powodowac niezle wahania i zjazdy nastroju.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
że pewnie teraz seksi się bez obaw i stąd lepszy nastrój, ale myślę że to do czasu, bo antykoncepcja równa się skutki ubocze i powikłania...

To jeszcze dodaj w ilu przypadkach na 1000000 "równa się".

Głupota bez granic...

 

dopsze koteczku dla Ciebie wszystko ^^

weźmijmy taki se popularny lek Diane35 chętnie przepisywany przez dżinów

 

>W pierwszych miesiącach stosowania preparatu mogą wystąpić nieregularne krwawienia (plamienia lub krwawienia międzymiesiączkowe). Mogą wystąpić: tkliwość, ból i powiększenie piersi, wydzielina z brodawki sutkowej, ból głowy, migrena, zmiany popędu płciowego, zmiany nastroju, nastroje depresyjne, nudności, wymioty, zaburzenia żołądkowo-jelitowe, choroby skóry, zmiana wydzieliny pochwowej, nietolerancja soczewek kontaktowych, zatrzymanie płynów w organizmie, zmiana masy ciała, reakcje nadwrażliwości, choroba Crohna, wrzodziejące zapalenie okrężnicy. W przypadku wystąpienia ostrych lub przewlekłych zaburzeń czynności wątroby należy odstawić preparat do czasu powrotu parametrów czynności wątroby do normy. W razie powtórnego wystąpienia żółtaczki zastoinowej lub świądu, preparat należy odstawić. Preparaty antykoncepcyjne zwiększają ryzyko wystąpienia zatorów żylnych lub tętniczych, chorób zakrzepowo-zatorowych. U kobiet przyjmujących hormonalne środki antykoncepcyjne nieznacznie częściej jest rozpoznawany rak sutka.

 

why nie podali ile osób na ile to spotyka why czyżby coś mieli do ukrycia :(((

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzisz pracuje w branży medycznej i wiem że kolęzanka koleżance nierówna tak jak opieka ginekologiczna czy psychiatryczna.

 

Pamiętaj to twój wybór bo to Twoje zdrowie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Diane to lek starszej generacji i teraz jest już rzadko przepisywany, bo są inne, z mniejszą ilością skutków obocznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Diane to lek starszej generacji i teraz jest już rzadko przepisywany, bo są inne, z mniejszą ilością skutków obocznych.

 

Kiedyś na torbiel jajnika brałam antykoncepcję starszej generacji - Microgynon 25. Nie dość, że pomógł i po tym wyregulował mi się cykl, to jeszcze nie doświadczyłam żadnych skutków ubocznych. Znacznie gorsze były tabletki tzw. nowej generacji, bodajże Daylette, które chciałam już zażywać regularnie. Szok, że nie nabawiłam się wrzodu żołądka i się nie wykrwawiłam w czasie comiesięcznego odstawienia.

Anegdota, niemniej jednak statystyka skutków ubocznych opiera się na doświadczeniach pacjentek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

emilka200, a czy ten ginekolog kazał jej zrobić jakieś badania hormonalne czy z marszu przepisał anty?

 

Z Diane-35 to jakaś afera kiedyś była, że podobno kilka kobiet umarło.

 

Kiedyś na torbiel jajnika brałam antykoncepcję starszej generacji - Microgynon 25. Nie dość, że pomógł i po tym wyregulował mi się cykl, to jeszcze nie doświadczyłam żadnych skutków ubocznych.

Z tego samego powodu brałam Cilest (III generacja). Też bez skutków ubocznych.

 

Znacznie gorsze były tabletki tzw. nowej generacji, bodajże Daylette, które chciałam już zażywać regularnie. Szok, że nie nabawiłam się wrzodu żołądka i się nie wykrwawiłam w czasie comiesięcznego odstawienia.

IV generacja niby miała być lepsza :lol:

Chciano wyeliminować skutek uboczny w postaci tycia (a tak naprawdę zatrzymywania wody w organizmie). Ale za to mamy zwiększone ryzyko odwodnienia, zakrzepicy i hiperkalemii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
emilka200, a czy ten ginekolog kazał jej zrobić jakieś badania hormonalne czy z marszu przepisał anty?

 

miała robione jakieś badania z tego co wiem. Ale też czytałam, że te badania tylko wykluczają jak ktoś ewentualnie nie może ich brać, ale nie dobiera się na ich podstawie tabletek, bo i tak dobiera się metodą prób i błędów, zresztą tak jak u psychiatry :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
miała robione jakieś badania z tego co wiem. Ale też czytałam, że te badania tylko wykluczają jak ktoś ewentualnie nie może ich brać, ale nie dobiera się na ich podstawie tabletek, bo i tak dobiera się metodą prób i błędów, zresztą tak jak u psychiatry :)

Nie chodziło mi o badania, które by stwierdziły czy może brać tabletki, tylko o badania, które miałyby na celu sprawdzić, z czego wynikały jej wahania nastrojów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
IV generacja niby miała być lepsza :lol:

Chciano wyeliminować skutek uboczny w postaci tycia (a tak naprawdę zatrzymywania wody w organizmie). Ale za to mamy zwiększone ryzyko odwodnienia, zakrzepicy i hiperkalemii.

Hurr durr, mała ilość hormonuf, to musi być lepiej!

Abstrahując, kiedy lekarz przepisywał mi antykoncepcję, zapytałam, czy potrzebuję zrobić jakieś próby wątrobowe czy coś, a on odparł, że nie, po co? XD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
miała robione jakieś badania z tego co wiem. Ale też czytałam, że te badania tylko wykluczają jak ktoś ewentualnie nie może ich brać, ale nie dobiera się na ich podstawie tabletek, bo i tak dobiera się metodą prób i błędów, zresztą tak jak u psychiatry :)

Nie chodziło mi o badania, które by stwierdziły czy może brać tabletki, tylko o badania, które miałyby na celu sprawdzić, z czego wynikały jej wahania nastrojów.

dokładnie nie wiem, bo nie wypytywałam. Miała zdiagnozowany CHAD. Wiem tylko, że badania krwi robiła, tarczyca też była badana. Na tym poziomie żadnych nieprawidłowości nie wykryto.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Hurr durr, mała ilość hormonuf, to musi być lepiej!

Abstrahując, kiedy lekarz przepisywał mi antykoncepcję, zapytałam, czy potrzebuję zrobić jakieś próby wątrobowe czy coś, a on odparł, że nie, po co? XD

Typowy gin. Przecież on nie jest od wątroby, to co się będzie przejmował. Zresztą to przecież świetne leki, nie ma po nich skutków ubocznych! :lol:

Ja nigdy nie wezmę tabsów anty do ust (poza przypadkami medycznymi) wiedząc co w nich jest.

Zawsze miałam rozregulowany cykl, ginka się głowiła o co chodzi. W końcu mi się ujawniła niedoczynność tarczycy (z Hashimoto) i od kiedy łykam lewotyroksynę (w dobrej dawce, oczywiście) nie mam już cykli 3-miesięcznych.

Ale jedna endokrynolog też nie lepsza. Stwierdziła, że lewotyroksyny nie da się wziąć za dużo :roll:

 

dokładnie nie wiem, bo nie wypytywałam. Miała zdiagnozowany CHAD. Wiem tylko, że badania krwi robiła, tarczyca też była badana. Na tym poziomie żadnych nieprawidłowości nie wykryto.

Jest jeszcze masa innych hormonalnych badań, które można by zrobić. No ale rozumiem, że nie wiesz, bo w końcu mówimy o koleżance, nie o Tobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ja nigdy nie wezmę tabsów anty do ust (poza przypadkami medycznymi) wiedząc co w nich jest.

Zawsze miałam rozregulowany cykl, ginka się głowiła o co chodzi. W końcu mi się ujawniła niedoczynność tarczycy (z Hashimoto) i od kiedy łykam lewotyroksynę (w dobrej dawce, oczywiście) nie mam już cykli 3-miesięcznych.

Wow, cóż za błyskotliwość lekarza, zwłaszcza w czasach, gdy problemy z tarczycą są na porządku dziennym. :lol:

 

Ale jedna endokrynolog też nie lepsza. Stwierdziła, że lewotyroksyny nie da się wziąć za dużo :roll:

No tak, to ma sens: bujaj się między niedoczynnością a nadczynnością i nabijaj kiesę konowałom. ;)

Dlatego unikam konowałów jak ognia. Raz poszłam do niby świetnej endokrynolog na wizytę, która olała moje objawy nietolerancji pokarmowych. Przeca ona je od tarczycy, więc co ją obchodzą moje problemy jelitowe. :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

No niby jakieś badania mi zlecała, ale to tylko TSH było z tego, co pamiętam.

 

Też unikam lekarzy. Już jak byłam dzieckiem, to mnie do siebie zniechęcili.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×