Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Fiorella89

Jestem bezradna-nie wiem co robić-pomocy!

Rekomendowane odpowiedzi

Od kilku lat zażywam lek Zomiren (odpowiednik xanaxu-alprazolamum)

 

Czuję się coraz to gorzej...

 

Doszłam do dziennej dawki 2 mg.

 

Mam strasznie nasilone poczucie nierealności, odrealnienie, depersonalizacja, jakbym miała za chwilę stracić przytomność, nie wiedziała co ja tutaj w ogóle robię.

 

Oprócz tego mam problem z wyjściem z domu, już nawet kiepsko pomagają mi te 2 mg dziennie xanaxu.

 

Boję się wyjść z domu, mam lęki, unikam ludzi. NAJCHĘTNIEJ ZAMIESZKAŁABYM NA BEZLUDNEJ WYSPIE Z DALA OD LUDZI !!!

 

 

Nie potrafię tak już funkcjonować, jakoś nic mnie już nie cieszy.

 

 

Byłam u 2 psychiatrów.

 

1-zapisał mi dodatkowo lek Paroksetynę, dodatkowo ten Zomiren.

 

2-zapisał mi lek Trittico CR 75 mg, lek Convulex, Zomiren-w mniejszej dawce-w celu powolnego odstawiania.

 

 

 

 

CO JA MAM ROBIĆ??? BŁAGAM, DORADŹCIE! MIESZKAM SAMA - DLATEGO MAM NASILONE LĘKI PRZED PODJĘCIEM LECZENIA NOWYMI LEKAMI.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A długo bierzesz te leki? Dlaczego miałabyś odstawiać, skoro źle się czujesz?

A na Trittico jak zareagowałaś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rosa26 ja w ogóle nie zaczęłam brać leku Trittico, ponieważ się boję, mam lęk przed nowym lekiem.

 

Lek Zomiren biorę jakieś 6 lat.

 

 

Nawet po dużej dawce nie jestem w stanie pójść na jakiś koncert sama bo od razu mam wrażenie, że sie na mnie wszyscy patrzą, że jestem jakaś inna i muszę się wracać spowrotem, bo mam objawy nerwicy(zawroty, pocenie się) :( mam już dosyć tego stanu, chcę normalnie żyć, móc robić to na co mam ochotę, a nie się bać, lękać innych ludzi :((

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

AnissemSirch jaką terapię masz na myśli? Jedna psycholog powiedziała mi, że dopóki nie odstawię leku Zomiren to żadna terapia nie ma sensu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Fiorella89, nie bój się brać leków od lekarza. Chyba bym zdecydowała się na te od 2 lekarza - trittico i convulex, a zomiren starała się odstawiać powoli, czyli zmniejszać dawki. Jesteś juz uzależniona od niego, stąd to złe samopoczucie i odrealnienia, lęki. Rób to pod kontrolą lekarza, niech Ci pomoże odstawić ten zomiren.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AnissemSirch jaką terapię masz na myśli? Jedna psycholog powiedziała mi, że dopóki nie odstawię leku Zomiren to żadna terapia nie ma sensu.

 

Ale bzdura. Skąd Ci terapeuci się biorą...

Brałam m.in Zomiren i w tym czasie normalnie chodziłam na terapię.

Nie warto sugerować się opinią jednego. Skonsultuj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ale jak ja mam zacząć brać ten lek Trittico CR skoro ja nie mam problemów ze snem, to jak ja bedę się po tym czuła jeszcze gorzej przy odstawianiu zomirenu, a ja muszę iść na wesele co mnie będzie kosztowało bardzo dużo nerwów, tłum, pełno ludzi i jak ja sobie dam rade ;(( ?? co robić?? a może przed pójściem na wesele wziąźć 2mg zomirenu odrazu???na odwage??? tylko jak ja ujdę w tych szpilach ... jestem załamana, nie potrafie normalnie funkcjonować jak człowiek :( i to odrealnienie, poczucie utraty przytomności jakbym miała jakąś schizofrenie ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O ile wiem Trittico nie działa mocno zamulająco.

Ja mam mega problemy ze snem, tzn. spałabym bez końca i moja terapeutka zasugerowała, że Trittico byłby lepszy niż Ketrel, który chciała mi władować psychiatra, a ktory usypia z reguły masakrycznie. Raczej nie będzie mocniejszy od Zomirenu, bardziej nie powinien Cię ściąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fiorella89,

myslałas o odwyku na oddziale zamknietym typowym dla odwykowców z substancji psychotropowych, takie porządne ze dwa miesiace , jak pracujesz dostaniesz L4, jak sie boisz stracic prace to powiem ci ,ze i tak ja stracisz jesli z tego nie wyjdziesz a lepiej nie bedzie tylko gorzej, zaczniesz zawalac w pracy to cie wywala a ludzie widza duzo i tylko beda gadac później ,ze jestes cpunką i n nawet nie miałąs odwagi isc na leczenie a tak bedzie, moesz spóbowac terapi na dziennym jakims z indywidualna terapia dodatkowo, jak jesteś z dolnego Ślaska to wiem ze z zopidemu i benzo chyba tez lecza w Złotoryi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fiorella89,

Też myślę,że powinnaś najpierw pomyśleć o odwyku i odtruciu.Jesteś silnie uzależniona i w tym stanie

terapia niewiele Ci pomoże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie, nie zastanawiałam się nad odwykiem, nie dałabym rady tego odstawić.

 

początki nerwicy to było odrealnienie. ale wydaje mi się, że teraz mam silniejsze....

 

a ten zomiren to jakby już w ogóle nie działał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość pysiunia

Fiorella89, Chyba zdajesz sobie sprawę z tego, że Zomiren należy do benzodiazepin. Można go brać tylko doraźnie, gdyż uzależnia. Ty bierzesz go przez 6 lat !!! więc jesteś uzależniona.

Powinnaś iść do lekarza, bo nikt z nas Ci nie pomoże.

 

Poczytaj też na tym forum wątek "Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Fiorella89, Chyba zdajesz sobie sprawę z tego, że Zomiren należy do benzodiazepin. Można go brać tylko doraźnie, gdyż uzależnia. Ty bierzesz go przez 6 lat !!! więc jesteś uzależniona.

Powinnaś iść do lekarza, bo nikt z nas Ci nie pomoże."

 

Ale kiedyś ten lek mi pomagał, czułam się zajebiście, jak nowo narodzona, a potem musiałam zwiększać dawki leku i już nie ma takiego działania na mnie ten lek jak dawniej ;( nie mogę pogodzić się z tym, że jestem uzależniona.

 

Byłam u lekarza ale on mi zapisał ten lek TRITTICO CR i CONVULEX i zmniejszanie powolne dawki leku ZOMIREN. ale ja nie dam rady żyć bez tego leku :(

 

ja nie dam rady rano wstać z łóżka !!! ;( rano budząc się odczuwam tak nasilone odrealnienie, od razu muszę wziąźć 1 mg ZOMIRENU, wstaje z łóżka, bez tego leku, bądź po zmniejszeniu dawki stracę przytomność :(

 

ja nie mogę normalnie funkcjonować jak człowiek.

 

 

PIOSENKA "POZA MNĄ" - to piosenka o mnie ! Wszyscy myślą, że jest ok, ja jestem naćpana, oni nie wiedzą, ja czuję jak tracę poczucie świadomości, oni nie wiedzą. Ja nie wyjdę na miasto, bo mam tak silny lęk, oni nie wiedzą. KOSZMAR. WSZYSCY MYŚLĄ JAKA JESTEM UŚMIECHNIĘTA, a to tylko dobra mina do złej gry. A MOJA DUSZA CIERPI. CIERPIĘ PSYCHICZNIE I FIZYCZNIE. i nie wiem co ja mam robić,kompletnie się pogubiłam :-(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Fiorella89,

Też myślę,że powinnaś najpierw pomyśleć o odwyku i odtruciu.Jesteś silnie uzależniona i w tym stanie

terapia niewiele Ci pomoże.

 

 

Nie mogę pójść na odwyk, bo stracę pracę i nie będę miała pieniędzy, z czego się utrzymać... ;/ jestem bezradna w tej całej sytuacji, w którą się zapętlałam. Nie z mojej winy, tylko z winy lekarki, która zapisywała mi ten lek latami i nie zaproponowała żadnej terapii ani ssri .... kuźwa..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fiorella89,

Narkomani też czują się zajebiście na początku a benzo niczym nie różni się od narkotyków

a czasami uzależnia jeszcze mocniej. Nawet jeżeli miałaś na początku derealizacje,to nie był

powód,żeby pakować Ciebie w uzależnienie.Niech Ci teraz ta lekarka pomoże z tego bagna wyjść.

Jeżeli boisz się odwyku,możesz próbować odstawiać ten syf stopniowo,ale musisz coś z tym

zacząć robić,bo twój organizm jest zatruty i możesz czuć się coraz gorzej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AnissemSirch jaką terapię masz na myśli? Jedna psycholog powiedziała mi, że dopóki nie odstawię leku Zomiren to żadna terapia nie ma sensu.

 

Ale bzdura. Skąd Ci terapeuci się biorą...

Brałam m.in Zomiren i w tym czasie normalnie chodziłam na terapię.

Nie warto sugerować się opinią jednego. Skonsultuj.

ale chodziłas na zwykła terapie czy na terapie, która miała na celu wyprowadzenie cie z nałogu, niestety wszystkie osrodki leczace od uzaleźnien robia to by celem było odtawienie substancji uzaezniajacej, z alko, dragó jest detox odrazu a jak kogos nakryja to leci z osrodka z leków schodzi sie stopniowo ,ale tez nie zawsze, jesli nie bedzie odstawiac i nie zacznie schodzic z leków albo nie pójdzie najakioegos detoksa to nie ma sensu, a jesli byłas na zwykłej terapi to jakbys pomyliła dwa tematy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Fiorella89,

Też myślę,że powinnaś najpierw pomyśleć o odwyku i odtruciu.Jesteś silnie uzależniona i w tym stanie

terapia niewiele Ci pomoże.

 

 

Nie mogę pójść na odwyk, bo stracę pracę i nie będę miała pieniędzy, z czego się utrzymać... ;/ jestem bezradna w tej całej sytuacji, w którą się zapętlałam. Nie z mojej winy, tylko z winy lekarki, która zapisywała mi ten lek latami i nie zaproponowała żadnej terapii ani ssri .... kuźwa..

dostaniesz L$ po prostu ze szpitala, mozesz pójsc, tutaj ludzie na forum byli na L4 nawet po około roku a później jeszcze jak cie zwolnia mozesz na podstawie tego zaswiadczenia ze szpitala pobierac zasiłęk z zusu i szukac nowej pracy a na L4 niekoniecznie jest tak łatwo kogos wyrzucic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Fiorella89,

Też myślę,że powinnaś najpierw pomyśleć o odwyku i odtruciu.Jesteś silnie uzależniona i w tym stanie

terapia niewiele Ci pomoże.

 

 

Nie mogę pójść na odwyk, bo stracę pracę i nie będę miała pieniędzy, z czego się utrzymać... ;/ jestem bezradna w tej całej sytuacji, w którą się zapętlałam. Nie z mojej winy, tylko z winy lekarki, która zapisywała mi ten lek latami i nie zaproponowała żadnej terapii ani ssri .... kuźwa..

dostaniesz L$ po prostu ze szpitala, mozesz pójsc, tutaj ludzie na forum byli na L4 nawet po około roku a później jeszcze jak cie zwolnia mozesz na podstawie tego zaswiadczenia ze szpitala pobierac zasiłęk z zusu i szukac nowej pracy a na L4 niekoniecznie jest tak łatwo kogos wyrzucic

 

 

 

Ale to byłby bolesny odwyk??? Dałabym radę? I czy od nfz otrzymałabym wynagrodzenie miesięczne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I jeżeli chodzi o województwo wielkopolskie to gdzie mieszczą się takie miejsca? Mogłabym sobie wybrać sama jakiś szpital, czy musiałabym trafić do najbliższego? ;/ gdzie można natrafić na znajome twarze, więc jeżeli byłabym na to gotowa to wolałabym gdzieś dalej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy mógłby mi ktoś odpowiedzieć na moje pytanie? w ogóle ktoś był na odwyku od Xanaxu? Jak jest na tym oddziale? Prosiłabym o trochę informacji...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fiorella 89 jak najszybciej uciekaj do dobrego psychiatry. Koniecznie musisz mieć lek na leki i uwolnienie się od alproxu.może to być asertin fluanxol.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×